Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasz ranking szpitali
Autor Wiadomość
lady_of_avalon Wysłany: 2008-09-16, 22:03   Nasz ranking szpitali

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 763
Skąd: Warszawa
Kontynuujemy tradycję? :cool2:

1. Nazwa szpitala/Miejscowość
2. Data porodu
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjen, czy dziecko cały czas z mamą,
7. Opłaty
8. Inne




Ostatnio zmieniony przez m. 2008-09-21, 10:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
lady_of_avalon Wysłany: 2008-09-16, 22:08   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 763
Skąd: Warszawa
1. Nazwa szpitala/Miejscowość - Szpital na Solcu w Warszawie

2. Data porodu: 05.03.2007

3. Opis szpitala - porodówka i połoznictwo w pełni odnowione, po remoncie. Cztery sale do pordów rodzinnych pojedyncze i co ważne zupełnie bezpłatne. My rodziliśmy w Imbirowej. Minus - brak pryszniów na salach. Wanna tylko w jednej sali - malinowej. Na naszej sali była piłka, worek sako, stołek porodowy i łózko rzecz jasna. Niestety po porodzie SN lezy sie nie na połoznictwie ale na patologii ciązy, która nie jest odnowiona - sale 5 osobowe, jedna łazienka i toaleta w korytarzu na jakieś 5 sal. NA połoznictwie maja tylko 15 miejsc bodajże i leżą tam dziewczyny po cesarkach ( 3 osobowe, odnowione sale z łazienkami)

4. Przed porodem - Nie ma lewatywy ani golenia.

5. Poród - Nie mielismy wynajetej położnej, tylko babke z dyzuru, ale zajmowała sie nami bardzo dobrze. Oprócz tego cały czas była z nami przesympatyczna stażystka ze szkoły dla połoznych (za naszą zgodą). Nie można było jesć, ale do picia wody byłam wręcz zmuszana. Informowana o przebiegu porodu byłam cały czas - inna sprawa że niewiele do mnie docierało Nie podobało mi się długie lezenie pod KTG - na początku podou 1,5 godziny mnie trzymali mimo że wszytsko było OK, potem godzinke połaziłam i zrobiło sie 10 cm rozwarcia i znowu na poczatku partych podłączyli maszynerie, która wykazała spadające tętno dziecka. Momentalnie się 4 lekarzy zleciało i po paru minutach zdecydowali o cesarce. Zostałam poinformowana, ze 'dzidziusiowi nie jest dobrze w brzuchu" i robimy cc. 5 minut pózniej byłam pod narokoza na sali operacyjnej (męża nie wpuścili), a 10 minut później Marcelek był na świecie. Mąż mógł go zobaczyc i poprzytulac 15 minut poźniej, ja zobaczyłam go dopiero 3 godziny po porodzie jak sie obudział i doszłam trochę do siebie - przyniesiono mi go i przystawiono do piersi.

6.Po urodzeniu - Dziecko cały czas z mama. Po cesarce - od drugiej doby. Opieka bardzo dobra - wszytskie połozne symptyczne, doradzają, pomagają, jak słysza że dziecko płacze, to same przychodza zobaczyc co się dzieje. Jedyny minus to brak doradcy laktacyjnego - owszem kazda połozna czy pilęganiarka pomaga w karmienieu, ale kazda ma swoja własna teorie na temat tego jak to robic i co jest prawidłowe a co nie, w związku z czym po 2 dniach człowiek ma straszny mętlik w głowie.

7.Opłaty - my nie zapłacilismy ani grosza. Płatny jest zzo - chyba 600 zł, i indywidualna połozna - tez chyba 600 zł.




 
 
ewik Wysłany: 2008-09-17, 08:31   
Poważnie uzależniona


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2870
1. Nazwa szpitala/Miejscowość Wojewódzki Szpital przy ul Kamieńskiego we Wrocławiu
2. Data porodu 09.09.2008
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc Porodówka wyremontowana, pojedyncze sale przystosowane do porodów rodzinnych (szczegółowo nie opiszę bo nie korzystałam) , Patologia ciąży, sale trochę PRL 2-osobowe ale aktualnie są dostawki i w każdej sali leżą 3 osoby. Położnictwo sale jak na patologii węzeł sanitarny w korytarzu dla wszystkich rodzących (5 kabin łazienek z prysznicem lub bidetem).
4. Przed porodem - z badań miałam USG w celu potwierdzenia ułożenia posladkowego; lewatywa - na życzenie, golenie obowiązkowe, mozna samemu,
5. Poród - mój był cc, więc moge tylko wypowiedzieć się na temat zespołu wykonującego zabieg. W moim przypadku bardzo mili kontaktowi ludzie, zarówno lekarz, anestezjolog i pielegniarka.
6. Po urodzeniu - opieka medyczna raczej średnia oczywiście wszystkie konieczna ebadania zrobione ale wypuszczono nas z żółtaczką w górnej normie więc raczej piać z zachwytów nie będę; porady laktacyjne - absolutny brak porad laktacyjnych, zbywanie rodząceych szukających pomocy. Z jednej strony ciśnienie na karmieni piersią a z drugiej kompletny brak informacji i obrażone położne że w plotkach sie przeszkadza; czy dziecko cały czas z mamą - po porodzie cc od momentu kiedy mama wstanie i jest w stanie zająć się dzieckiem, w moim przypadku po 1,5 doby na moje wyraźne życzenie przywieziono mi małą, i zostawiono bez słowo porady co dalej . O wszystko trzeba pytać po kilka razy aż któraś łaskawie coś powie. Plus dla rehabilitantki (mała ma lekki kręcz prawostronny) dokladnie pokazała jak ćwiczyć, na drugi dzień jeszcze przyszla zrobić powtórkę. Minus dla pediatry za wypuszczenie dziecka z żółtaczką.
7. Opłaty - wiem że za salę jednoosobową po porodzie 100 za dobę, ale czeka się na nią w kolejce i czasem można się niedoczekać.
8. Generalnie jestem rozczarowana zwłaszcza kompletnym brakiem informacji i pomocy przy karmieniu.
Ostatnio zmieniony przez m. 2008-09-21, 10:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
m. Wysłany: 2008-09-21, 10:28   Re: Nasz ranking szpitali

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 1466
Skąd: Wawa
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej, zwana popularnie Karową, Warszawa

2. Data porodu
I: 8-9.12.2005
II: 2.07.2008

3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
Sale odnowione, wszystkie pojedyńcze, sprzęty typu: drabinki, piłki, itp., wc + prysznic dzielone na 2 sale

4. Przed porodem
Wszystkie badania, lewatywa: nie, golenie: przy I porodzie, przy II nie, mierzenie brzucha i miednicy.

5. Poród
Znieczulenie płatne 400 zł, opieka bez zarzutu, I: poród z wynajętą położną, przy II nie było już tej możliwości, nie brałam ani kąpieli ani prysznica, informują o wszystkim co się dzieje, studenci tylko jeśli się zgodę wyrazi (u mnie byli i nie miałam z tym żadnego problemu).
Młode najpierw były położone mi na brzuch, żeby się przywitać. Potem zabierane do ważenia, mierzenia, itp. Potem na czas szycia odkładają do wózka obok, w zasięgu ręki.

6. Po urodzeniu
Dziecko non-stop z mamą, opieka jak najbardziej w porządku, porady laktacyjne też wyczerpujące, sama nie korzystałam, ale inna mama na tej samej sali owszem.

7. Opłaty
I: Zzo: 400 zł, położna: 1000 zł, sama do porodów rodzinnych: 200 zł (tego nie jestem pewna, tzn. płatna była na pewno, ale nie pamiętam ile)
II: Zzo: 400 zł

8. Inne
Jedyne na co można narzekać to wieczny tłok w tym szpitalu. Po I porodzie 2 doby spędziłam na porodówce, ostatnią noc na położnictwie. Po II dobę na porodówce i 2 na ginekologi :niepewny:




Babeczki z rodzynkiem

 
 
Zo Wysłany: 2008-09-21, 17:08   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: z gimbli
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 1
Skąd: Warszawa
To ja zaraz za m.: ten sam szpital i czas, więc trochę to samo, ale ja spędziłam tam trzy tygodnie.
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Karowa/Warszawa
2. Data porodu
02.07.08 (wieczorem)
3. Opis szpitala
Sale odnowione, czyste. Mają wygląd sal szpitalnych, nie pokoików jak na Żelaznej. WC czyste; papier toaletowy, mydło biały jeleń, ręczniki papierowe i podkłady higieniczne są dostępne
4. Przed porodem -
Przed porodem to było mało czasu, więc żadnej lewatywy, golenia itp nie zdążyliby zrobić. Niestety w przeciwieństwie do m. nie zmierzyli mi miednicy.
5. Poród -
W moim przypadku nie chcieli mi dać znieczulenia, bo jak dotarłam na salę to było 9 cm rozwarcia. Przez jakiś czas nikogo oprócz mojego męża nie było na sali co mnie bardzo denerwowało. Na udział studentów wyraziłam zgodę, ale żadnego przy porodzie nie było. Trafiłam za to na dobry moment, bo przy porodzie były dwie lekarki i dwie położne.
Napiszę to samo co napisała kiedyś Ardabil (na gimbli) na temat studentów na Karowej. U mnie to dotyczy już okresu po porodzie. Studentki to były osoby, które mi najbardziej pomagały i się mną przejmowały.
Po porodzie położyli mi dziecko na brzuchu, przystawiłam do piersi, a potem badali.

6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjna, czy dziecko cały czas z mamą,

Dziecko cały czas było ze mną, oprócz tych momentów, kiedy zabierali mnie na konsultację do innych szpitali. Niestety wtedy bez mojej wiedzy karmili małą butelką. :zly: Ja leżałam długo sama na sali za nic nie płaciłam. nie płaciłam tez położnym, które pomagały mi się umyć, załatwiać itd. Do mnie przychodziła też psycholog i rehabilitantka. Jeśli chodzi o porady laktacyjne to ja nie potrzebowałam, ale dziewczyny trochę narzekały.
7. Opłaty
ja za nic nie płaciłam. Ale koleżanka twierdzi, że położną trzeba było wziąć nieoficjalnie (jej znajoma w tym samym czasie rodziła co ja i brała) i wtedy na pewno by mi się nic złego nie stało...

8. Inne
Denerwował mnie brak informacji. Robili mi i dziecku różne badania i w ogóle nie informowali o wynikach. Robili dziecku wymaz z oka. Antybiotyk przepisali przed wynikami o wyniku nic nie wiedziałam (przez kilka dni codziennie pytałam). Robili mi rentgen, od którego zależało kiedy wyjdę ze szpitala. Przez cały dzień nikt mi nic nie powiedziała. JA nie mogłam wstawać, więc nie miałam się jak zapytać. Jak zapytałam na wieczornym obchodzie to lekarka była bardzo zdziwiona, że mi jakiś rentgen robili. Dowiedziałam się dopiero jak jakaś położna się wygadała, to znaczy, że między sobą rozmawiały, a mi łaskawie nikt nie powiedział.
:zly:




 
 
Keito Wysłany: 2008-09-21, 19:57   Re: Nasz ranking szpitali

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z punktu G.
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2281
Skąd: ze wsi... ;)
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie
2. Data porodu
2.03.2008
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
rodziłam w sali dwuosobowej, w której była piłka, worek sako, drabinki, wanna (z niej tylko korzystałam). Trafiliśmy na podwójną salę, bo pojedyncze były zajęte, ale dzięki temu poród mieliśmy za darmo ;)
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
Wszystkie badania, które robią przy porodzie, plus mierzenie miednicy, bez lewatywy (mój organizm sam się oczyścił), golenia (byłam wcześniej u kosmetyczki)
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
Nie chciałam znieczulenia, chociaż położna się pytała przy 6-7 cm rozwarcia, bardzo sobie chwalę opiekę, położna bardzo pomocna (nieopłacona), bardzo dbała o krocze, dopingowała, gdy nie miałam siły przeć, ale nie forsowała. Mogłam próbować różnych pozycji do rodzenia (kucki, na czworakach, na boku). Można pić wodę, ja nie miałam siły jeść. Korzystałam z wanny, co było dla mnie zbawieniem. Studentów nie było, Ulka została ukazana ;) i od razu położona u mnie na brzuchu, leżała tak dopóki nie urodziłam łożyska i nie musiała być zabrana na badania. To było bardzo ważne i dla niej i dla mnie. Położna mnie musiała lekko zszyć, bo trochę pękło mi się (ale bez nacinania). Lekarz wszystkiego doglądał, poza tym przyszła pielęgniarka, pomogła mi się umyć, ubrać i przygotować na przyjazd małej po badaniach.
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjen, czy dziecko cały czas z mamą,
opieka pedaitryczna i noworodkowa: Generalnie ok, ale mam zastrzeżenia. Przez parę godzin leżałam na korytarzu, bo nie było miejsc (przy przyjęciu mi o tym mówili, więc byłam przygotowana). Położne miłe, odpowiadały na wszystkie pytania, przychodziły, gdy potrzebowałam pomocy. Lekarze sympatyczni i kompetentni, ale przy wypisie jednak nie dali tylu informacji ilu bym się spodziewała. Np. wolałabym, gdyby ktoś mi powiedział co mam zrobić na samym początku (tzn. kiedy zapisać do pediatry, czyli pierwsze kroki). Dużym błędem jest zero opieki ws. laktacji (może sama nie pytałam, ale chyba po porodzie słabo ma się głowę do takich rzeczy), co skończyło się prywatną wizytą doradcy laktacyjnego, bo terminy w przychodni przy szpitalniej były za ok. 2 tygodni.
7. Opłaty
Jak pisałam, nie mieliśmy położnej (bo byliśmy kierowani z Karowej), trafiło się na salę dwuosobową (ale byliśmy sami), więc opłat było zero :D Znieczulenia nie miałam.
8. Inne
Żelazna jest bardzo oblegana, więc trzeba być gotowym na odsyłanie lub leżenie przez cały pobyt po porodzie na korytarzu. Nie jest to przyjemne ani dla matki po takim wysiłku ani dla dziecka (ludzie się kręcą, jest gorąco na korytarzu, światło itd.) Można wykupić osobną salę, ale chyba te też były zajęte. Trzeba chodzić do pielęgniarek i się upominać o swoje, ale fakt, że przyjdą i wytłumaczą.




 
 
enyusia Wysłany: 2008-09-26, 20:48   Re: Nasz ranking szpitali

Rodzina głoduje, bo ja netuje
....i o lecie marzę


Wiek: 37
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 1348
Skąd: Pruszków
1. Nazwa szpitala/Miejscowość - Szpital Św.Zofii, Żelazna, Warszawa
2. Data porodu - 01.11.2007
3. Opis szpitala - rodziłam w sali jednoosobowej, morelowej :) warunki super
4. Przed porodem - ani lewatywy, ani golenia :)
5. Poród - bardzo intymna sala, położna bardzo miła, cały czas przychodziła i sprawdzała co się dzieje, o wszystkim mówiła, rodziłam razem z mężem, półtorej godziny spędziłam w wannie :) znieczulenie na życzenie można wziąć, wtedy kosztowało 500zł, ja rodziłam bez:) Po porodzie super - spędziliśmy prawie 2 godziny z naszym maleństwem - w międzyczasie zrobili jej tylko te pierwsze badania. Potem mogłam się wykąpać, przebrać, położna ubrała małą i dostałam mega obiad, chociaż była już 1 w nocy :) W trakcie porodu mogłam tylko pić wodę i zjeść cukierka.
Studentów brak. Położna bardzo dbała o krocze - obyło się bez żadnych pęknięć, ani nacięć.
6. Po urodzeniu - opieka super, bardzo pomocne położne dostępne 24 godziny na dobę, konsultacje lekarskie, dziecko jest cały czas przy mamie, chyba, że jest wcześniakiem lub ma dużą żółtaczkę wymagającą ciągłego naświetlania.
7. Opłaty - płaci się za salę porodową jednosobową 1000zł, chyba że masz lekarza prowadzącego z tego szpitala lub szkołę rodzenia, która z nimi współpracuje, to wtedy 800zł. Ale warto zapłacić za ten komfort i możliwość rodzenia z mężem :)
ZZO - 500zł
8. Inne - bardzo polecam ten szpital - przed porodem leżałam na ginekologii i na patologii ciąży - opieka na prawdę super - kolejne dziecko też chcę tam urodzić :)




Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba.

 
 
lilia Wysłany: 2008-09-26, 21:11   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3974
Skąd: Kraków
1. Nazwa szpitala/Miejscowość : Uniwersytecki ul.Kopernika/Kraków
2. Data porodu: 29-09-2006
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc: sale czyste, odnowione, odmalowane, sprzęt w Krakowie maja najlepszy - do ratowania życia matki i dziecka w pierwszych godzinach, WC w sumie czyste ale ja wogóle nie trawię innych niż swoje
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie: badania usg, ktg, ciśnienie, lewatywa tak, golenie w szpitalu robią ale ja sama sobie zrobiłam więc już nie golili
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie: miałam zzo bo cc, co do picia, jedzenie i kąpieli nie wiem bo przy cc jest inaczej, ale jest to szpital uniwersytecki więc studenci też są co prawda przy cc ich nie było ale na obchodzie tak (snuli się za świtą profesorów), po porodzie podali mi młodego opowiedzieli co i jak podali wagę punkty itd, potem na sali pooperacyjnej bardzo ok, kiedy chciałam to znieczulenie podawali, sympatyczna obsługa, to samo przez praktycznie cały pobyt (oprócz jednej scysji mojej z babką z sali noworodków, ale przez te 5 dni przewinęły się wszystkie dyżury i naprawde tylko ta jedna babka była do niczego, tak to zawsze przychodziły, poradziły a jak chciałm odpocząć i się wyspać to zabierali młodego
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjen, czy dziecko cały czas z mamą, j.w. plus porady jak karmić - dobre, po cc dziecko może byc cały czas z mamą ale jak się chce odpocząć to zabierają
7. Opłaty brak
8. Inne ogólnie pozytywnie i tam kolejny raz też bym rodziła, na tym samym pietrze jest sklepik z potrzebnymi rzeczami, nie trzeba pół szpitala obejść (koszule, podpaski, gazety, pasy poporodowe, przekąski, picie itp), bardzo fajna pani pediatra odpowiada na pytania, położne pokazują jak pielęgnować pępek, pokazały mi jak kąpać i przewijać i informowały ile zjadł (bo dokarmiały butelką)
 
 
ada
[Usunięty]
Wysłany: 2008-09-30, 09:54   


Karowa/Warszawa
2. Data porodu - XII 2006
3. Opis szpitala - latem 2006 był remont, więc świeżutko i pachnąco ;) rodziłam w sali pojedynczej ( niczego nie zaklepywałam wcześniej), sala z wc; na położniczym sale 1-4 osobowe, ja leżałam w 2os., są lampki nocne - nie trzeba włączać górnego, w sali jest blat z 'umywalko-wanną' do mycia dziecka, z podgrzewanym miejscem do przewijania, pampersy, podkłady ogólnodostępne, płyn do mycia, płyn do dezynfekcji rąk dostępny ( systematycznie uzupełniany), łazienka ok.
4. Przed porodem - wymaz z pochwy, ktg, lewatywa- nie, golenie - nie
5. Poród - w trakcie porodu można pić, jeść nie jadłam więc nie wiem, na prysznic też czasu nie było :D , położna robi 'rundki' między rodzącymi, jeśli bada czy chce coś zaproponować to mówi dokładnie co i jak, studentów akurat nie było - święta, znieczulenie - informują kiedy można podać, pytają o decyzję, personel zorganizowany, profesjonalny i dość elastyczny
po urodzeniu - dziecko na brzuchu, potem do mierzenia i ważenia i z powrotem koło Mamy
6. Po urodzeniu - po porodzie dziecko cały czas z mamą, jeśli były planowe badania ( np.przesiewowe bad.słuchu), czy pobrania krwi - mama informowana o wszystkim, porady laktacyjne - nawet jak nie ma się pytań to położna laktacyjna sama dopytuje i radzi ;) , położne w zależności od zmiany- lepsze i gorsze, ale ogólnie pomocne i rzeczowe, a te z noworodków to w ogóle :love:
7. Opłaty poród rodzinny - chyba 300 a zzo chyba 200 - niepamiętam
8. Inne - kolejne też będę tam rodziła - przede wszystkim ze względu na świetną opiekę i sprzęt do ratowania noworodków.
 
 
Lavinio Wysłany: 2008-10-10, 10:14   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 35
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2556
Skąd: Warszawa
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Sw.Zofia Warszawa
2. Data porodu
30.09.2008
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
znakomite warunki,początek porodu sala 1 osobowa z wanną ale bez wc potem przeniesienie do sali 2 os.z wanną bez wc,po porodzie sala 2 osobowa z dużą łazienką,umywalką i przewijakiem dla Malucha,chusteczki,kremy,spirytus do dyspozycji do przewijania dziecka.
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
tylko badanie ginekologiczne,Pani mogłaby być ciut milsza.
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
znieczulenie podane na życzenie,położna bardzo pomocna,można pić,jest wanna,mało informacji o przebiegu porodu,nie ma studentów po porodzie można być z maluszkiem na bzuszku i od razu go nakarmić w tym czasie trwa zszywanie.
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjen, czy dziecko cały czas z mamą,
Ogólnie pielęgniarki miłe,może były 2 wyjątki Pań które minęły się z powołaniem.Raczej nikt nie podchodzi sam i nieproponuje pomocy ale jak się poprosi pomagają kąpać przystawiać do piersi i inne.Maluch był ze mną.
7. Opłaty
600 zł za znieczulenie




 
 
asik
[Usunięty]
Wysłany: 2008-10-10, 10:36   


1. Szpital im. Orłowskiego -Warszawa ul. Czerniakowska
2. Data porodu- 5 sierpnia 2007
3. Opis szpitala - sale odnowione ,czysto pachnąco, świeżo.
4. Przed porodem - badanie USG brak lewatywy i golenia.
5. Poród - póród w sali ogolnodostępnej , mozna się kąpać, chodzić ,siedzieć na piłce i specjalnym krzesełku do rodzenia z wycięciem , dla osoby towarzyszącej wygodny miękki fotel. opieka świetna -co chwilę ktoś przychodzi i pyta czy coś potrzeba, znieczulaenia nie bralam wiec nie wiem jak jest. Bardzo duza pomoc w chwili samego porodu (parcia) połozne bardzo pomagają ,zachęcają i motywują do parcia ;) po porodzie biegają i ciągle rozmawiają z rodzącą. Personel bardzo uprzejmy dla osoby towarzyszącej w porodzie.
6. Po urodzeniu - opieka SUPER , lekarze neonatolodzy świetni. Pomagają bardzo i wszystko tłumaczą , położna laktacyjna na każde zawołanie , wyprawka dla dziecka Gratis, pediatra dostępny 24h
7. Opłaty- bezpłatny poród.
 
 
Meg Wysłany: 2008-10-28, 17:39   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 407
Skąd: Warszawa / Piaseczno
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital im. Świętej Rodziny na Madalińskiego w Warszawie
2. Data porodu
maj 2007
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
jak ja rodziłam porodówka była już po remoncie: kilka sal pojedynczych i jedna wspólna (chyba dwójka). Sale kolorowe, dobrze wyposażone: piłki, drabinki, wanna lub prysznic. Ogólnie bardzo przyjemnie. Część poporodowa była jeszcze w trakcie remontu, leżałam w starej części, która nie była za specjalna. Teraz jest już wszystko po remoncie i podobno jest bardzo fajnie. Można wcześniej obejrzeć i porozmawiać z położnymi.
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
lewatywy i golenia nie robiono, badania tylko na Izbie Przyjęć i jak przyszła moja położna.
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
miałam opłaconą położną, więc opiekę miałam super, w trakcie porodu sama położna wysłała mojego męża po picie dla mnie :) Jeść też można, nawet sugerują zabranie czegoś na ząb :) Kąpiel wanna/prysznic zależą chyba od położnej, ja miałam tą przyjemność. zzo - odpłatne, ale nie korzystałam. Położna cały czas była przy nas, pomagała, doradzała, wszystko ze mną konsultowała. Nikt nie zaglądał do sali i nie przeszkadzał, studentów tam chyba w ogóle nie wpuszczają. Lekarz przyszedł jak już mała się urodziła. Położna przystawiła mi małą do piersi. Potem zostawili nas samych we trójkę. Dopiero po ok. pół godzinie przyszła pielęgniarka, żeby małą zmierzyć i zważyć. Po godzinie przyszła położna przenieść nas na poporodową.
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjne, czy dziecko cały czas z mamą,
Opieka dobra, kilka razy dziennie ktoś zaglądał, pytał czy wszystko w porządku. Raz dziennie, o ile pamiętam, był obchód lekarzy. Pielęgniarki same kąpały dzieci, chyba że ktoś wolał to zrobić sam. Na każde pytanie chętnie odpowiadały i wyjaśniały. Miałam przez cały czas poczucie bezpieczeństwa i tego, że cały czas ktoś nad nami czuwa. Zdziwiło mnie tylko to, że żaden lekarz nie sprawdził przez wypuszczeniem mnie do domu jak się goi krocze - ale może to normalne. Na szczęście moja położna o wszystko zadbała.
7. Opłaty
poród rodzinny w sali ogólnej - bezpłatny, reszta: znieczulenie, sale pojedyncze, własna położna, pojedyncza sala poporodowa - odpłatnie. Za położną i pojedynczą salę porodową zapłaciłam 1600 zł.
8. Inne
położne i lekarze z którymi się spotkałam bardzo sympatyczni (za wyjątkiem Izby Przyjść)
http://www.szpitalmadalinskiego.pl/




 
 
maczki Wysłany: 2008-11-03, 11:29   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Jak do nas trafilas?: Net
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 70
Skąd: w-wa
1. Nazwa szpitala/Miejscowość : Szpital Bielański/Warszawa
2. Data porodu: 31-08-2008
3. Opis szpitala - porodówka: sala dwuosobowa z łązienką i prysznicem, czysto, po remoncie chyba w ubiegłym roku, łóżko automatycznie podnoszone. Poporodówka: sala 3-osobowa z łazienką i prysznicem, dodatkowo 2 umywalki w sali jedna przy przewijaczku. czysto i schludnie.
4. Przed porodem - badania usg, ktg, ciśnienie, lewatywa nie, golenie jak chcesz, ale sama sobie zrobiłam więc już miałam z głowy
5. Poród - poród naturalny miałam zzo - 500pln, do picia - woda, jedzenie - coś małego można przegryźć, ale ja nie jadłam, można do woli siedzieć pod prysznicem, piłka, chodzenie. Studentów nie ma, ale przy porodzie było kilka osób oprócz położnej i lekarza (dwie inne położne, dwaj lekarze). Po porodzie położyli mi córeczkę na brzuchu opowiedzieli co i jak podali wagę punkty itd, potem mąż podał ubranka i ubrano maleństwo, a mnie w tym czasie zszywano. Później przywieziono maleństwo i mogliśmy z mężem zostać ok godziny sami:-)
6. Po urodzeniu - opieka po porodzie raczej średnia, panie wychodzą z założenia, że wszystko wiesz, a jak robisz coś nie tak to z pretensją, porady laktacyje - ok, dziecko jest cały czas z mamą, jak trzeba to dokarmiają maleństwo.
7. Opłaty zzo - 500pln, położnej my zapłaciliśmy 600pln, ale znajoma.
8. Inne ogólnie pozytywnie i kolejny raz też bym tam rodziła, ale opieka poporodowa pozostawia trochę do życzenia...
 
 
karola78 Wysłany: 2008-11-03, 12:07   Re: Nasz ranking szpitali

Forumowy wyjadacz


Wiek: 39
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2602
Skąd: z pracy...ale ciii
lady_of_avalon napisał/a:


1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital Św. Zofii w Warszawie
2. Data porodu
12.12.2006
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
Rodziłam na sali jednoosobowej, sala z wanną, drabinkami, worek, fotel dla męża ;) . Ogólnie miło, czysto i przytulnie. Wc na korytarzu.
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
Zrobino brakujące badania z krwi. Leatywa nie była potrzebna ;) , ale nie praktykują. Golenie: nie praktykują.
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
Znieczulenie na życzenie płatne 500zł, zgłasza się na izbie przyjęć czy się planuje. Nie miałam wykupionej położnej ta z dyżuru była super. Pić i jeść nie można podczas porodu. Kąpiel jak najbardziej wchodzi w grę. Mój poród był w miarę bez problemowy, cały czas miałam informacje na jakim jesteśmy etapie. Co ważne można rodzić w każdej pozycji (ja np. rodziłam na stojący), nie ma nacisku, na to żeby rodzić na leżący.
Po porodzie jest cudownie. Po zrobieniu tego co trzeba zrobić, położna wychodzi i 2 h spędza się z dzieckiem. Dopiero po tym czasie jest mierzenie i ważenie.
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjen, czy dziecko cały czas z mamą,
Tu trochę gorzej. Czułam się trochę opuszczona. Może dlatego, że nie było problemów z małą. Na szczęście w szkole rodzenia zostałam przeszkolona, bo inaczej to chyba nie dałabym rady.
Byłam w pokoju 2-osobowym z łazienką. Dziecko cały czas przy matce. W sali jest wanieka, waga i wszystko co potrzeba przy dziecku. Z produktów pielęgnacyjnych były potrzebna tylko pieluchy.
7. Opłaty
800 zł za poród rodzinny (bo miałam lekarza z Żelaznej) normalnie 1000zł, zzo 500zł.
8. Inne





 
 
positive Wysłany: 2008-11-03, 12:38   Re: Nasz ranking szpitali

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
Co prawda to nie szpital, ale urodzić tam można ;)

lady_of_avalon napisał/a:

1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Iatros / Warszawa

2. Data porodu
28/07/2008

3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
Każdy ma pokój 1-os, z WC (WC + umywalka, bez prysznica).
Generalnie cała lecznica jest raczej nakierowana na rodzące przez CC, więc nie ma zbyt wielu ułatwień typu drabinki, ale przyniesiono mi piłkę, po korytarzu mogłam biegać do woli (akurat to mi dobrze robiło).
Bez problemu znalazło się dodatkowe łóżko dla męża i pościel, kiedy okazało się że nie pójdzie tak ekspresowo.
Pokój jest raczej do spania niż leżenia, po dostawieniu dodatkowego łózka, piłki i ktg zrobiło się trochę ciasno.
Na badania przechodziłam do osobnej sali porodowej (odległość - kilka metrów).

4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
Badanie było, dwa dni wcześniej dostarczyłam wyniki badań krwi, przez cały czas porodu byłam pod ktg. Lewatywy i golenia mi nie proponowano.

5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
Znieczulenie zzo jest w cenie całego porodu. Sugerują (i mnie się to wydało rozsądne i na to się zgodziłam) założenie cewnika do znieczulenia zzo na samym początku porodu, kiedy jeszcze można usiedzieć na miejscu w spokoju. I tak przygotowana rurka czeka na moment, kiedy rodząca poprosi o (lub nie) o znieczulenie. Przymusu nie ma, podobno sa panie które rodzą bez znieczulania.
Cały czas był ze mną lekarz, który prowadził mnie jeszcze w czasie ciąży, również przez następne dni tylko on mnie badał.
Studentów rzecz jasna nie ma.
Jeść nie jadłam (ale i nie prosiłam, bo to noc była), pić mogłam umiarkowanie.
Położne zmieniają się co zmiana, wszystkie bardzo OK.
Mąż mógł być w czasie porodu, dopytywać się o wszystko (przekładał moje mruczenie na polski ;) , po urodzeniu położono mi synka na brzuchu i dopiero później go wzięto do mierzenia.
Normalnie po porodzie dziecko jest badane i odstawiane z mamą do pokoju. W moim przypadku dziecko z tatą i położną wrócili do pokoju, ja dołączyłam do nich godzinę później po zabiegu.

6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjen, czy dziecko cały czas z mamą,
Opieka ze strony położnych bardzo troskliwa, ciągłe zachodzenie i pytanie czy wszystko w porządku (pomimo, że był ze mną mąż). Pomagały przy wstawaniu z łóżka, pójściu do toalety, jedzeniu. Jedzenie naprawdę dobre, przynoszone wtedy, kiedy miałam apetyt - nie było problemu, żeby rozbić posiłek na dwa etapy.
Pokazywanie krok po kroku co i jak się robi z dzieckiem :zawstydzony: od kąpieli, zmiany pieluchy i ubierania aż po zapakowanie do fotelika samochodowego, gdy wychodziliśmy.
Mały był ze mną cały czas, tylko w nocy położna (po spytaniu się mnie, czy chcę tego) zabrała go na klika godzin, żebym się przespała.
minusem były porady laktacyjne, a właściwie ich brak - z tym, że ja nie pytałam, bo wydawało mi się, że robię dobrze. Dostawałam tylko porady, jak nie trzymać dziecka przy karmieniu ;)

7. Opłaty
wtedy z pobytem (3 dni) zapłaciliśmy 4400.

8. Inne
W moim przypadku (ale oceniam to dopiero z perspektywy tego co się naczytałam po porodzie) poród był bardzo wspomagany - od początku oksy, przebicie pęcherza. Nie wiem czy było to konieczne, trudno mi to ocenić...
Położne są raczej za dokarmianiem dziecka niż za przystawianiem non-stop. Dla mnie to nie minus, ale są rożne opinie.
Ważny minus - brak badań słuchu po urodzeniu - musiałam zapisać się na badania i odstać z maluchem swoje w kolejce :masakra:



Właśnie odkryłam, info na stronie Iatrosa, że nie przyjmują porodów naturalnych :kwasny:

no nic, zostawiam, to moje info, bo może jednak się nawrócą i na sn a wtedy może się to moje pisanie komuś na coś przydać.




 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group