Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasz ranking szpitali
Autor Wiadomość
Pucka Wysłany: 2011-08-13, 22:57   Re: Nasz ranking szpitali

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: z Gimbli
Wiek: 42
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 1134
Skąd: Wawka/Piaseczno
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital Św. Anny/Piaseczno
2. Data porodu
04.08.2011
3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
Jest to nowy szpital, wszystko jest w nim nowe i śliczne. Jest to szpital prywatny, ale ma podpisaną umowę z NFZ, więc m.in. oddział ginekologiczno - położniczy jest bezpłatny.
Sale porodowe są 3; są w nich łazienki i wanny, oczywiście wszystko bardzo ładne i estetyczne.
Jeśli zaś chodzi o sale poporodowe, to są 2 i 3-osobowe, każda z łazienką z prysznicem. Te salki nie są duże, ale b. przytulne i sympatyczne.
4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie.
Ja miałam planowe cc; przed samą operacją zostałam lekko podgolona, dosłownie symbolicznie; lewatywy nie miałam; cewnik jest zakładany przed podaniem znieczulenia.
5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
Mogę tylko napisać o cc. Po wyjęciu dziewczynek z brzucha, zostały mi pokazane i przystawione do twarzy, żebym mogła je pocałować. Ponieważ trzeba było mnie zszyć, co jest dużo bardziej czasochłonne, niż wyjęcie dzieci z brzucha, dziewczynki zostały zabrane na oddział neonatologiczny, gdzie zostały przebadane. Po zbadaniu zostały "wydane" mężowi, który był z nimi aż do mojego powrotu z operacji, czyli przez ok. 2-3 godziny.
6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjne, czy dziecko cały czas z mamą,
Fantastyczna opieka położnych, zarówno tych ginekologicznych, jak i od noworodków. Wszyscy bardzo mili, niczym w "Na dobre i na złe". Przychodzą kilkanaście razy dziennie i pytają, czy w czymś pomóc, czy wszystko w porządku. Ja nie miałam przez pierwsze 3 dni pokarmu, ale w tym szpitalu nie istnieje coś takiego jak terror laktacyjny. Oczywiście cały czas zachęcają do karmienia piersią, służą pomocą, ale jeśli się nie udaje, to nikt nie znęca się psychicznie.
Jedzenie całkiem OK. Nie są to może jakieś frykasy, ale za to proste smaczne jedzenie i wcale nie jest go tak mało.
Dziecko jest cały czas z mamą. Ja, na pierwszą noc, dzieci miałam zabrane, żebym mogła odpocząć i dojść do siebie po cc.
7. Opłaty
Nie zapłaciłam za nic nawet pół złotówki.

8. Inne[/quote]
Do tego szpitala trafiłam trochę przez przypadek i będę błogosławić dzień, w którym wpadłam na ten pomysł.
Bardzo się cieszę, że pierwsze dni życia moich dzieci mogłam z nimi spędzić w świetnych, godnych warunkach, w fantastycznej atmosferze, którą stworzyli lekarze i pielęgniarki, pracujący na oddziale. Naprawdę polecam!




 
 
Sill Wysłany: 2011-08-14, 08:25   Re: Nasz ranking szpitali

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2913
1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Świętej Rodziny, ul. Madalińskiego, Warszawa

2. Data porodu
10.06.2011

3. Opis szpitala - sale, sprzęt, wc
Szpital w trakcie remontu i rozbudowy, remont na ukończeniu. Miałam wątpliwą przyjemność spędzić w nim prawie miesiąc, najpierw na patologii ciąży, potem po porodzie. Patologia po remoncie, 4 sale, w każdej wc i bidetta, 3 mają własne prysznice. Minus - okna wychodzą na kontenery budowy, tak że nie widać w ogóle świata za oknem. Dość to pesymistyczne.
Trakt porodowy po remoncie, jest 6 sal, jedna podwójna. Prysznice, drabinki, worki sako, szafki dla ojców. Minus - nie ma wc, trzeba korzystać ze wspólnego.
Sale poporodowe - większość po remoncie. Wc, prysznice, bidetty w środku. Brakuje trochę siedziska pod prysznicem, na patologii to cudo zamontowano. Część niewyremontowana, w której też miałam okazję być przez dwa dni jest kiepska. Salka była tak mała, że nie dało się ustawić wózków z dziećmi obok łóżka, bo inaczej nie można by przejść. Prysznice i wc wspólne w standardzie z lat siedemdziesiątych, z firanką. Generalnie niefajnie, na szczęście są już tylko dwa takie pokoje.

4. Przed porodem - badania, lewatywa, golenie
Lewatywy nie było, lekkie podgolenie - miałam cc.

5. Poród - znieczulenie, opieka, czy można pić oraz jeść, czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica, czy informują o przebiegu, czy jest udział studentów i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie
Jako że miałam cc, to musieli mnie znieczulić ;) . Pić można, małymi łykami. Jedzenie rodzącym chyba też podają, ale nie jestem pewna.
Na studentów można się nie zgodzić. Ja miałam cc w środku nocy, więc nie było problemu, zresztą po znieczuleniu i tak nie wiedziałabym, czy tam jest jeszcze ktoś więcej na sali operacyjnej.
O przebiegu cc nie bardzo mnie poinformowano, wszystko było robione na szybko.
Po wyjęciu Małej z brzucha pokazano mi ją na sekundę (dosłownie), potem zabrano do mierzenia, ważenia, informując, że wszystko OK, położono mi ją na 2 sekundy na piersiach i zabrano w wózeczku do męża czekającego na korytarzu. Mąż przy cięciu mógłby być, ale był przeziębiony.
Po zszyciu przewieziono mnie na salę pooperacyjną, gdzie z pomocą męża przystawiono mi Nike do piersi.

6. Po urodzeniu - opieka, porady laktacyjne, czy dziecko cały czas z mamą
Opieka poporodowa była różna - w zależności od konkretnej położnej. Niektóre były wspaniałe, inne mniej. Usprawiedliwić je może fakt, że kiedy ja rodziłam było naprawdę zatrzęsienie rodzących. Większość wypisywano po 2, 3 dobach, ja leżałam po porodzie 10 dni z powodu swoich problemów zdrowotnych.
Lekarze też niektórzy lepsi, niektórzy gorsi. Najlepiej zapamiętałam doktora Rodzenia, który podnosił mnie na duchu, doktora Zwolińskiego z patologii, który też z uśmiechem i spokojem uspokajał, choć jednocześnie irytowało mnie, że nie chciał mi podać żadnych konkretów, chociażby czy poród będzie sn czy cc. Niestety, nie pamiętam nazwiska jednej pani doktor już na poporodówce, ale bardzo mi pomogła i przejęła się moim stanem, tak że dzięki niej w końcu doszłam do siebie.
Dziecko jest cały czas z mamą, co momentami, z powodu moich trudności zdrowotnych, było męczące. Jednak kiedy okazało się, że muszę mieć kroplówki i pompę infuzyjną bez problemu dało się oddać dziecko na kilka godzin na noworodki.
Pediatrzy bardzo mili, jak się ma jakieś problemy, to można było pójść do pokoju lekarzy i zapytać.
Opieka laktacyjna jest, choć ja obawiałam się terroru laktacyjnego, bo nie miałam pokarmu. Na szczęście nie było źle, musiałam tylko napisać oświadczenie, że mała nie będzie karmiona piersią do jej dokumentacji. Przysłano do mnie doradczynię laktacyjną, która powiedziała mi jak mogę zahamować laktację metodami naturalnymi (nawet one nie były potrzebne). Kobieta była bardzo miła. Nieco uciążliwe było tłumaczenie się przed każdą pediatrą na obchodzie dlaczego mała jest na butli, ale cóż, nie muszą znać przecież każdego przypadku.

7. Opłaty
Do tanich ten szpital nie należy.
Opłata za indywidualną opiekę położnej podczas porodu (sic! umowa nie obejmuje opieki poporodowej) - 1500 zł.
Opłata za zzo - 500 zł przy wykupionej położnej, 700 zł bez położnej.
Opłata za dobę w pokoju jednoosobowym po porodzie - chyba 600 zł, jeśli nie 800 zł. I nie ma się prawa do indywidualnej opieki położnej w tym czasie - przychodzą tak jak do sal kilkuosobowych.

Jako że miałam cc, to w rezultacie za nic nie płaciłam, choć mieliśmy podpisaną umowę z położną, panią Wioletą Gwiazdą, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Fakt "mania" swojej położnej zamknął wszystkim usta, kiedy mnie przyjmowano na patologię.

8. Inne
Generalnie mam trochę mieszane uczucia jeśli chodzi o szpital i personel, choć zdaję sobie sprawę, że przy ich obłożeniu w tamtym czasie trudno było o naprawdę super opiekę. Większość położnych i lekarzy naprawdę w porządku. Większość salowych i pań wydających posiłki w porządku. Aaa, posiłki nie w porządku - może przez te 2 czy 3 dni które spędza w szpitalu standardowa rodząca da się je przeboleć, ale kiedy się jest przez miesiąc, to można mieć dość. Były po prostu niesmaczne. Należy też mieć dużą ilość swojej wody.
Minusem jest leżący obok akademik SGH - bardzo głośna impreza do 3 nad ranem to nie jest to, co wymęczona młoda matka by chciała mieć fundowane. ;) Dobrze, że tylko raz mnie to spotkało.
Bardzo miły ksiądz kapelan :hyhy: , miał ciekawe kazania.

Gdybym kiedyś zwariowała i miała jeszcze jedno dziecko, to nie wiem, czy bym się na Madalińskiego ponownie zdecydowała.




 
 
jstynka Wysłany: 2011-08-16, 10:31   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Sie 2011
Posty: 1049
ktokolwiek moze napisac cos o Szczecinie bo jakims cudem przyszlo mi tu rodzic? (:
 
 
korndora Wysłany: 2012-04-21, 20:10   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: z G-li
Wiek: 36
Dołączyła: 23 Lis 2009
Posty: 1574
Skąd: Warszawa
niech kolejne mamy piszą co tam nowego w szpitalach. Jak teraz Zośka po remoncie jak solec ?




Always look on the bright side of life...



 
 
korndora Wysłany: 2015-12-16, 15:56   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: z G-li
Wiek: 36
Dołączyła: 23 Lis 2009
Posty: 1574
Skąd: Warszawa
może jakieś nowe opinie? od 2012 chyba coś się zmieniło




Always look on the bright side of life...



 
 
noelka26 Wysłany: 2015-12-16, 20:27   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Paź 2013
Posty: 190
Podpinam się pod pytanie, może coś nowego o poznańskich szpitalach? :)
 
 
Qurczak Wysłany: 2015-12-16, 21:59   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3293
Czy kos ma jakies najnowsze spostrzeżenia dotyczące porodu na Madalińskego? Moja lekarka w nim pracuje i nieobiektywnie go poleca . :cool2:




 
 
czumilka Wysłany: 2015-12-18, 06:31   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 38
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 1378
Qurczak napisał/a:
Czy kos ma jakies najnowsze spostrzeżenia dotyczące porodu na Madalińskego? Moja lekarka w nim pracuje i nieobiektywnie go poleca . :cool2:


Ja mam, rodziłam we wrzesniu. Porodówki sa super, odnowione, wygodne i maja wszystkie gadżety dla rodzących. Położne bardzo ok. Na poporodowej staraj sie trafić do części wyremontowanej. Pytaj na priv o co chcesz.







 
 
Qurczak Wysłany: 2015-12-18, 21:37   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3293
czumilka napisał/a:
Qurczak napisał/a:
Czy kos ma jakies najnowsze spostrzeżenia dotyczące porodu na Madalińskego? Moja lekarka w nim pracuje i nieobiektywnie go poleca . :cool2:


Ja mam, rodziłam we wrzesniu. Porodówki sa super, odnowione, wygodne i maja wszystkie gadżety dla rodzących. Położne bardzo ok. Na poporodowej staraj sie trafić do części wyremontowanej. Pytaj na priv o co chcesz.


Dziękuję za info.




 
 
zulam Wysłany: 2015-12-18, 22:47   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Ja rodziłam na Madalińskiego, zadowolona jestem bardzo :cool2:




 
 
dagjes Wysłany: 2015-12-25, 16:37   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1790
noelka26 napisał/a:
Podpinam się pod pytanie, może coś nowego o poznańskich szpitalach?

W 2012 rodziłam na Polnej i nie polecam. Teraz w Raszei i jestem bardzo zadowolona.




DMB++
 
 
noelka26 Wysłany: 2015-12-26, 21:08   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Paź 2013
Posty: 190
Co konkretnie było nie tak?
 
 
dagjes Wysłany: 2015-12-27, 17:17   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1790
- lekarz zjawiał się co 2 godziny i bez słowa podpisywał się tylko na liście,
- cały czas byłam podpięta pod ktg,
- kiedy zadzwoniłam po położną nikt się nie zjawiał, a korytarz był pusty,
- chciano mi usilnie podać oksytocynę bez zbadania rozwarcia,
- podano mi dolargan do szycia,
- wyciśnięto ze mnie łożysko, bo po co czekać...,
- od położnych słyszałam, że przesadzam jak prosiłam o częstsze zaglądanie i jakieś informacje.

Na położniczym opieka też taka sobie. Nikogo nie interesowało czy wiesz jak się obchodzić z dzieckiem, jak karmienie. 2 dni prosiłam o doradcę laktacyjnego, bo miałam problemy. Woleli dokarmiać mlekiem sztucznym :oczami:




DMB++
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group