Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Narzędzia i inne niezbędniki ogrodnicze
Autor Wiadomość
Licho Wysłany: 2013-05-13, 22:31   Narzędzia i inne niezbędniki ogrodnicze

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Z racji tego, że ogród to dla mnie nowość i odkrywam wszystko jak ta zosia-samosia ucząc się na własnych błędach, chciałam się podpytać:

czego używacie w ogrodzie, bez czego nie wyobrażacie sobie prac ogrodowych, co Wam się sprawdza, a co kupiłyście "bo trzeba" i odstawiłyście w kąt...

u mnie "zestaw podstawowy" to

łopatka - niestety kupiłam już kolejną i każda mi się gnie przy działaniach przy roślinach :(


pazurki


rękawiczki typu wampirki (kupiłam sobie takie dla mechaników, olejoodporne)
i sekator

nie potrafię się przekonać do używania motyki/gracki - nie wiem czy nie umiem z tego korzystać czy mam jakieś niezbyt wygodne egzemplarze - oba na długich kijach - jedna to sama "gracka" a druga taka dwustronna gracka/widły, coś takiego jak to, tylko na długim kiju:


Za to absolutnym hitem nad hity, odkryciem i objawieniem są dla mnie widły amerykańskie - używam zamiast szpadla - genialnie się tym kopie ziemię, wyciąga chwasty typu perz itd. Wymagają używania zdecydowanie mniej siły niż szpadel, co jest dla nie nie bez znaczenia (w końcu nie muszę na każdym kroku prosić męża o pomoc). Wygląda toto jak widły, ale ma bardziej spłaszczone "pazurki" o takie:




:police:
 
 
Blutka Wysłany: 2013-05-14, 06:10   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Oo, te widły to fajny pomysł. :) Muszę kupić sobie.

Ja nie umiem pracować w rękawiczkach, co się fatalnie odbija na moich dłoniach. :masakra:

Dla mnie podstawą jest jeszcze sekator i nożyce do trawy.
 
 
Netula Wysłany: 2013-05-14, 06:26   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2185
Skąd: Slask
ja mala lopatke kupilam kiedys w Biedronce . Byla tania i w smieszne kwiatuszki. Stwierdzilam ze za pare zl moge zaszalec i miec na jeden sezon i o dziwo mam ja juz 3 lata i tylko troszke farba zeszla...




 
 
eivee Wysłany: 2013-05-14, 09:34   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 1516
Skąd: stąd ;)
absolutnie niezastąpiona



i takie grabie - koniecznie cienkie druty, nie takie spłaszczone



przykładowe zdjęcia z allegro



a może ktos mi podpowie.
szukam właśnie odkurzacza ogrodowego /do liści, opadów z tuj, do odkurzania smieci ze skalniakow/ i zdecydować się nie mogę.
cos w tym stylu, mam na oku ten poniższy.
może ktoś ma i może mi polecic jakis model





http://allegro.pl/odkurza...3228861201.html




 
 
Licho Wysłany: 2013-05-14, 19:59   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
eivee, a jak się toto (mówię o tym pierwszym obrazku) nazywa i do czego tego używasz?

I drugie pytanie: czy na te wszystkie "drobne" narzędzia macie jakieś koszyczki/wiaderka, czy też po prostu wszystko w łapki i kierunek właściwe krzaczki?




:police:
 
 
iga Wysłany: 2013-05-14, 20:05   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2460
Skąd: z granicy
Licho napisał/a:
I drugie pytanie: czy na te wszystkie "drobne" narzędzia macie jakieś koszyczki/wiaderka, czy też po prostu wszystko w łapki i kierunek właściwe krzaczki?
Ja mam wiaderko, ale nie jakieś super, takie zwykłe (po farbie;) )




Pietruszek doczekał się brata
 
 
turkus Wysłany: 2013-05-14, 22:00   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
Turkus


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 441
Ja mam takie coś, jak na 3 zdjęciu, rączka krótka i uchwyt drewniany, reszta metalowa. Aha, i motyczka jest sporo węższa, ma kształt listka laurowego. Wiele lat z niej korzystam. Dobrze dziabie, bo jest ciężka na końcu (grawitacja pomaga :rotfl: ). Minusem jest to, że pracuje się powoli i na kucaka. Zauważyłam, że sąsiadka, która ma pięknie utrzymany ogródek zwyczajną motyczką z długim kijem zdziabuje nadziemne części chwastów, nie zbiera ich, tylko zostawia na grządce aż wyschną i się rozsypią, przeleci tak cała działkę w godzinę i ma spokój. A ja w tym czasie dopiero trzecią grządkę robię. :hyhy:




 
 
eivee Wysłany: 2013-05-15, 10:58   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 1516
Skąd: stąd ;)
Licho napisał/a:
eivee, a jak się toto (mówię o tym pierwszym obrazku) nazywa i do czego tego używasz?
ja na to mówię: motyka, tak moja babcia mówiła, nie wiem czy to prawidłowo :oczami:

nie umiem sie posługiwać taką gracką /graską? :niepewny: jak zwał tak zwał ;) / która ma na końcu kawałek płaskiej blachy
taką:


ta wklejona przeze mnie w poprzednim poście ma długi kij, dzieki czemu nie łażę na kolanach, a spulchnia ziemię super, tudzież wyrwa chwasty z korzeniami.


moje narzedzia stoją w drewnianej skrzyni w szopie, lub wiszą na gwoździach wbitych koło dachu. Biorę co trzeba i odnosze na miejsce.




 
 
Licho Wysłany: 2013-05-15, 11:00   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
turkus napisał/a:
zwyczajną motyczką z długim kijem zdziabuje nadziemne części chwastów, nie zbiera ich, tylko zostawia na grządce aż wyschną i się rozsypią, przeleci tak cała działkę w godzinę i ma spokój.

No właśnie moje sąsiadki robią tak samo, tylko to "gracką" nazywają. Dodatkowo podobno ma to tą zaletę, że napowietrza ziemię i roślinki lepiej rosną.
Ale ja nie umiem się do tego przekonać - może nie umiem wypracować właściwej techniki :(




:police:
 
 
xena Wysłany: 2013-05-15, 11:15   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 353
Skąd: ...
Licho napisał/a:
I drugie pytanie: czy na te wszystkie "drobne" narzędzia macie jakieś koszyczki/wiaderka, czy też po prostu wszystko w łapki i kierunek właściwe krzaczki?

część (te z długimi trzonkami) mam w garażu, a część mam w koszu wiklinowym, jeszcze plecionym przez mojego dziadka :)

Z tych nie wymienionych wyżej, chwalę sobie jeszcze taki wyrywak do chwastów


Licho napisał/a:
nie potrafię się przekonać do używania motyki/gracki - nie wiem czy nie umiem z tego korzystać czy mam jakieś niezbyt wygodne egzemplarze - oba na długich kijach - jedna to sama "gracka" a druga taka dwustronna gracka/widły, coś takiego jak to, tylko na długim kiju:

Zamiast tego do tzw. napowietrzania wolę tzw. pazurki - mam na długim i krótkim kiju.




Marzenia należy spełniać. Nieważne jakie są, dzięki temu stajemy się szczęśliwsi i odnajdujemy kolejne cele, do których warto dążyć.
 
 
Licho Wysłany: 2013-05-15, 16:08   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
xena napisał/a:
Z tych nie wymienionych wyżej, chwalę sobie jeszcze taki wyrywak do chwastów

Mam taki, ale częściej go używam do robienia dołka/linii w ziemi niż do chwastów ;)
Co się z tym robi?

I jeszcze pytanie: czy może któraś małą glebogryzarkę? Sprawdza się toto?




:police:
 
 
turkus Wysłany: 2013-05-16, 07:39   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
Turkus


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 441
Licho napisał/a:
Co się z tym robi?


Teoretycznie ułatwia wyrywanie chwastów razem z korzeniami :hyhy:
Wbijasz w ziemię przed chwastem , potem przechylasz rączkę do tyłu (oddalając od chwasta), łapiesz drugą ręką za zielone i wyciągasz w całości.




 
 
kot Wysłany: 2013-05-16, 07:59   

Starsza Kobieta


Wiek: 38
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 4598
Skąd: z dachu
Ja chwasty usuwam czymś takim:

http://www.ogrodowisko.pl...uwania-chwastow

Łopatkę mam z Gardeny - jakoś daje radę w moim "humusie", poza tym pazurki, sekator ręczny i tyle.

A, i najważniejsze, podkładki pod kolana, bez tego nie wyobrażam sobie pielenia, sadzenia itd.

Nie trafiłam jeszcze na rękawiczki idealne. Przez jakiś czas pracowałam w jednorazowych, na które nakładałam takie bawełniane.

Takie gumowane w ogóle mi się nie sprawdziły, bo, po pierwsze i tak miałam brudne paznokcie :zly: a przez to, że były za duże, to niewygodnie mi się pracowało.

Siewnik do nawozu jest niezłą sprawą (szczególnie jak jest sąsiadów i można z niego korzystać ;) ).




Gonia
Hania
:police:
Demony Bezsilności: Niewarto, Zatrudno i Zastrasznie
 
 
Lilek Wysłany: 2013-05-16, 08:15   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1530
Skąd: z kuchni
Wow, pierwsze słyszę o wyrywaczach do chwastów. Mam wrażenie że w trawniku jest ich więcej niż trawy.

Blutka, jakie masz nożyce do trawy? Elektryczne, czy takie ręczne?

Ja korzystam głównie ze szpadla, dziabki, grabi i małej łopatki.
Teściowa nabyła jeszcze takie urządzenie


Robi się tym dołki. Całkiem fajne jest.

EDIT
Czy już za późno na przesadzanie lilii?




Dwa łobuziaki P i A :)
Ostatnio zmieniony przez Lilek 2013-05-16, 08:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blutka Wysłany: 2013-05-16, 08:16   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Lilek, mam jedne i drugie. Używam ich bardzo często.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group