Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziecko i porządek...
Autor Wiadomość
adriana Wysłany: 2013-07-03, 11:55   Dziecko i porządek...

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Mam kryzys, wymiękam, potrzebuję spojrzeć na problem okiem innych osób, poczytać o ich sposobach...

O sposobach na zachęcenie dziecka do współpracy, a w tym konkretnym przypadku do porządkowania pokoju.

Napiszcie, proszę, jak to u Was wygląda? Dzieci mają porządek? Pilnujecie tego na co dzień? A może raz w tygodniu? Każecie dzieciom sprzątać czy dajecie im zupełnie wolną rękę w tym temacie?

Ja mam problem z moją 5-latką, która weszła w etap jakiegoś ekstremalnego buntu... Nie chce sprzątać, nie bo nie... Ani groźby ani prośby nie pomagają :( Problem komplikuje się ponieważ jej 7-letni brat sprząta sprawnie i skutecznie. I nie wiem, zupełnie nie wiem jak to wszystko zorganizować, żeby nie był wykorzystywany przez siostrę? Chciałabym żeby to działało tak, że przed wyjściem na spacer i przed pójściem spać pokoje były ogarnięte... Jak to wyegzekwować?

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie bo już naprawdę opadłam z sił... Na dodatek mam wrażenie, że przez pół dnia na tapecie jest sprzątanie :zakrecony: :masakra:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
focia Wysłany: 2013-07-03, 12:57   

Starsza Kobieta


Wiek: 27
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5584
Skąd: Warszawa
Jedyne czego pilnuję to sprzątnięcie zabawek przed wyjściem/ pójściem spać. Daję 10 min, po czym biorę worek na śmieci i zaczynam zbierać. Z reguły pomaga, raz musiałam wynieść worek na korytarz i zostawić, to dość skutecznie pokazało, ze lepiej jednak schować zabawki.

Z porządkowaniem pokoju jeszcze problemu nie ma, zobaczymy co będzie jak podrosną.




 
 
Kary Wysłany: 2013-07-03, 13:09   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
U mnie wstyd przyznać, ale najlepiej działa szantaż. Jak nie chcą posprzątać sami, to mówię, że ja to zrobię. Z reguły jest bieg sprintem do pokoju i chłopaków wersja porządku ;)




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
nawiedzona Wysłany: 2013-07-03, 13:18   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 3154
U mnie w momentach kryzysu po prostu pomagały kary i przeczekanie histerii.
Poza tym nauczyłam się nie wydawać komend typu "posprzątaj pokój" tylko mówię konkretnie: poskładaj klocki do pudełka, poukładaj bluzki w szafie itp.
I pomagam sprzątać- pamiętam traumę z dzieciństwa jak sama wszystko musiałam robić i ogrom pracy mnie przytłaczał.




Szczęście niejedno ma imię, czyli Jula, Marysia i Tomuś
 
 
late Wysłany: 2013-07-03, 13:37   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1383
Skąd: Anglia
Robie dokladnie to, co Dziewczyny napisay + czesto odpuszczam, bo zauwazylam, ze T. przestal sie bawic "zeby nie zrobic balaganu" :masakra: :zawstydzony:

Tak wiec wole, zeby byl balagan, a dziecko szczesliwe, ale swojego czasu to I wywalanie zabawek do worka I konkretne polecenia dzialaly.
 
 
zosiabg Wysłany: 2013-07-03, 14:10   

Starsza Kobieta


Wiek: 32
Dołączyła: 15 Paź 2008
Posty: 4061
U nas pomaganie. Razem zawsze brzmi lepiej niz sam. Zazwyczaj tez mowie konkretnie "auta do pudełka", "kocki tu", "książki na półkę". Wiem ze Kuba jest ciezki jesli chodzi o skupienie sie i pomagają mu konkretne polecenia. A poza tym musimy zmienic troche segregacje, to też ułatwia sprawe, jak osobno są kartki do rysowania i kartki juz zamalowane, osobno kredki i mazaki, etc.




 
 
Agata22 Wysłany: 2013-07-03, 18:50   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
u nas tez był problem ze sprzątaniem
Maja jeszcze jako tako się zmobilizuje ale Karola to już totalnie wszystko olewa.Maja się buntuje że sprzata za siostrę.
w roku szkolnym wiecznie były walki, groźby, itp o sprzątanie wkońcu się wkurzałam i poszłam sama sprzątać
po ostatnim wyporządkowaniu pokoju przed wakacjami, segragacja zabawek i pozbyciu się kilku gratów dziewczyny mają zapowiedziane że porządek należy do ich obowiązku:
albo sprzątają albo sprzątam ja i one nie mają prawa do zabawy nimi w następnym dniu.
albo sprzątają alebo ja sprzętam i zabieram im zabawki których nie chciały posprzątać.
jak narazie skutkuję bo inaczej nie będzie oglądania bajek.
 
 
Gatka Wysłany: 2013-07-03, 19:57   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
u nas też problem często jest (Alek lat 8) , ale gdy zapowiadam że za x czasu wjeżdżam z odkurzaczem to szybko mu sprzątanie idzie ;)




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
adriana Wysłany: 2013-07-03, 20:18   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Dziękuję za odpowiedzi.

Szantaż, niestety, nie jest mi obcy ale tu się pojawia element niesprawiedliwości, bo dlaczego mam zabierać wspólne zabawki kiedy brat sprząta i się nie miga? To mi chyba sprawia największy problem...

Generalnie dzielę pracę - ty to, ty tamto, w pokoju wszystko ma swoje miejsce, jak są chęci to wszystko da się sprawnie ogarnąć tylko właśnie jak sprawić żeby te chęci były?





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Agata22 Wysłany: 2013-07-03, 20:38   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
u nas jeszcze weszła w życie zasada że najpierw odkladamy już nieuzywane zabawki a dopiero potem bierzemy nowe do
 
 
adriana Wysłany: 2013-07-03, 20:43   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Agata22 napisał/a:
u nas jeszcze weszła w życie zasada że najpierw odkladamy już nieuzywane zabawki a dopiero potem bierzemy nowe do

A jak tego nauczyłaś dzieci? Bo ja to tłukę do głów cały czas ale skutek marny jakiś. Musiałaby, chyba nad nimi stać i pilnować :zakrecony:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Caska Wysłany: 2013-07-04, 06:45   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2214
Skąd: Gliwice
Gatka napisał/a:
u nas też problem często jest (Alek lat , ale gdy zapowiadam że za x czasu wjeżdżam z odkurzaczem to szybko mu sprzątanie idzie

U nas podobnie - najlepiej działa, jak mówię, że zaraz przyjdę u niej pozamiatać i jak coś będzie leżało na podłodze to też zamiotę ;)

Też nie stoję nad nią cały czas, ale pilnuję sprzątania podstawowych rzeczy - tzn. miśki nie muszą być w idealnym porządku, ale np. klocki przed spaniem muszą iść do pudełka. Staram się pilnować, żeby sprzątała jedną zabawkę zanim zacznie się bawić drugą - łatwiej jest, jak ta druga zabawa jakoś mnie angażuje (np. muszę zdjąć jej pudełko z grą z wyższej półki lub chce, żebym się z nią pobawiła), wtedy jest większa motywacja, żeby tą pierwszą jednak pozbierać.
Jak bawimy się razem to pomagam jej sprzątać, jak ma sprzątać sama to zaglądam do pokoju i mówię konkretnie, co jeszcze ma zrobić. Ale ja czepialska nie jestem, wystarczy mi, żeby zabawki były na półkach lub w odpowiednich pudełkach, a że nie są równo poukładane to przymykam oko ;)




 
 
positive Wysłany: 2013-07-04, 10:23   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
U nas na sprzątanie pomogły jedynie żetony (w ramach systemu żetonowego,
poleconego i przez psycholog i forumkę ;) ). Pokój wieczorem, przed snem, ma być ogarnięty (nie napiszę, że sprzątnięty, bo to za duże słowo ;) ) - za to Pitu dostaje żeton, które potem może wymieniać na ustalone nagrody/przyjemności.
Posprzątać może wieczorem, w ciągu dnia, może też po prostu wcale nie nabałaganić i wtedy nie sprzątać - żeton jest za porządek, a nie czynność.

Sprzątanie razem było nieskuteczne, bo Pitu tylko mirkowała działąnie, a tak naprawdę się bawił, a dorosły odwalał robotę. Z kolei pokazywanie palcem co ma zrobić konkretnie kończyło się płaczemi i narzekaniem, jakie to on ma ciężkie życie :P




 
 
Caska Wysłany: 2013-07-04, 10:48   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2214
Skąd: Gliwice
positive napisał/a:
Sprzątanie razem było nieskuteczne, bo Pitu tylko mirkowała działąnie, a tak naprawdę się bawił, a dorosły odwalał robotę.

U nas wspólne sprzątanie często wygląda tak, że ja np. trzymam pudełko, które ma tendencję do przewracania się, a ona do tego pudełka wrzuca zawartość ;)

I zdecydowanie łatwiej/chętniej sprząta np. przy ogólnym sobotnim sprzątaniu - jak widzi, że i my się krzątamy po salonie czy kuchni to też spokojniej zajmuje się swoim pokojem.




 
 
Olaja Wysłany: 2013-07-04, 11:00   

Starsza Kobieta


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 6014
Skąd: centrum miasta
My z Alkiem urządzamy wyścigi kto pierwszy posprząta wcześniej wyznaczony teren. Młody uwija się aż miło ;)






"Są tylko dwie rzeczy, które powinniśmy dać swoim dzieciom: korzenie i skrzydła"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group