Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
mały agresor
Autor Wiadomość
Werka Wysłany: 2008-09-25, 11:36   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 38
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: Warszawa / Paryz
U nas napady złości zdążają sie rzadko, ale jak już są, to łapię Ewe za ręce i mowie, ze tak nie wolno, bo to mamę boli, po czym sadzam ja w pewnej odległości i ignoruje. Przeważnie po kliku minutach sama sie uspokaja. Raz tylko zdarzyły sie godzinne ryki. Zauważyłam, ze złe zachowanie przychodzi falami, tzn trzy dni złośnik a potem miesiąc bezproblemowy ;)




 
 
Beti Wysłany: 2008-09-25, 16:03   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 623
Skąd: Warszawa/Nieporęt
No dobra, a co mam zrobić z moją 10-miesięczną córką, która klepie po buzi :?: Nie jest to na razie bicie, ale nie jest też głaskanie ;) Ona klepie tylko wtedy, kiedy coś jej się nie podoba. Łapanie za rączki i mówienie, że tak nie wolno chyba do niej nie trafia. Jak powiem bardziej zdecydowanym głosem, Mała się śmieje i uważa, że chcę się z nią bawić :(
Nie wiem, jak reagować na to jej postepowanie, żeby nie przesadzić w żadną stronę :znudzony:




 
 
shiadhal Wysłany: 2008-09-25, 16:48   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 14 Wrz 2008
Posty: 2035
Skąd: Wwa
połączyć 'nie wolno' z odstawieniem na podłogę/w drugi kąt pokoju/do kojca na moment - chwilowe pozbawienie uwagi potrafi być dotkliwe, a jednocześnie jest w miarę naturalną konsekwencją jej zachowania.




stay true to your dreams and they will stay true to you
 
 
lilia Wysłany: 2008-09-25, 17:27   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3974
Skąd: Kraków
Beti napisał/a:
No dobra, a co mam zrobić z moją 10-miesięczną córką, która klepie po buzi :?: Nie jest to na razie bicie, ale nie jest też głaskanie ;) Ona klepie tylko wtedy, kiedy coś jej się nie podoba. Łapanie za rączki i mówienie, że tak nie wolno chyba do niej nie trafia. Jak powiem bardziej zdecydowanym głosem, Mała się śmieje i uważa, że chcę się z nią bawić :(
Nie wiem, jak reagować na to jej postepowanie, żeby nie przesadzić w żadną stronę :znudzony:

mój tez tak miał, ale po prostu łapałam za ręce i powtarzałam poważnym tonem że nei wolno i jak nie pomagało to sadzałam go obok i nie bawiłam się z nim, samo mu przeszło, najważniejsze żeby nie robic koło tego za dużo hałasu bo to dzieciom daje sygnał że się tym interesujesz
 
 
Beti Wysłany: 2008-09-26, 06:38   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 623
Skąd: Warszawa/Nieporęt
Właśnie zauważyłam, że im częściej zwracam jej uwagę, tym większą ma frajdę i coraz bardziej moje uwagi traktuje jako zabawę. Totalnie olać też nie chcę, boobawiam się, że Mała uznała, że tak może być.
Spróbuję ją odstawić w inne miejsce i odejść na chwilkę. Może poskutkuje.
Dzięki za rady :)




 
 
Pucia Wysłany: 2008-09-26, 08:45   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Madeleine napisał/a:
Pucia, pocieszyc Cię? To miiiiinie :D Od wakacji (dobre dziecko to moje) słyszę teraz na prawie wszystko "tak". Bardzo rzadko nie - a jeśli czegoś mały nie chce, trzeba go przekonac/ przekupic (jak zwał, tak zwał). Jeśli np. nie chce wyjśc z kąpieli - pytamy, czy nie chce się przytulic do żyrafki, albo nakleic naklejek, albo poczytac, i tak dalej do skutku. Kiedy Piotruś czuje, że jest to jego decyzja, od razu idzie łatwiej.

Aha, polecam też "Kamyczek mówi nie".


Pocieszyłaś, dzięki!!!
Ja też zauważam różne natężenie tego jego nieee, ale i to tak się pojawia. Czasem mam wrażenie, że on nie kuma, jakie to wywołuje skutki i postanowiłam mu to uświadomić. Wczoraj: "idziemy się kąpać" "niee", to jeśli nie umyjesz siebie i ząbków to pójdziesz spać brudny i bez bajki. Tu chwila zastanowienia - okej, poszedł. Zęby z większym trudem, ale nic to. Za to kolacja? Kaszkę zjedz sam, ja popatrzę, lala popatrzy, jak jesz. Nieeee. To ja dam jedna łyżeczkę, ty jedną. Nieee. To w ogóle nie będziesz jadł? Nieee. To nie. I kaszka została i "zjadł kibelek" ;) Za to ze smakiem wpałaszował śniadanie.

I dziś jest jakby lepiej. I w ogóle mam wrażenie, że jeśli mniej negocjuję to jest lepiej. Trudno, tak widać ma być. I będzie. I dobrze. Czasem po prostu robi to specjalnie, żeby zwrócić na siebie uwagę (to takie odkrycie, prostota co do mnie wczoraj dotarła).

A poza tym konkluzja na koniec - wczoraj widziałam dziecko w supermarkecie wrzeszczące i w ogóle. I z jednej strony mam mocne postanowienie, że zrobię wszystko, by do takiego czegoś nie dopuścić a z drugiej strony komunikat dla siebie, żeby nie panikować, bo jeszcze jest naprawdę dobrze, ma po prostu swoje chwile i już. Uff.

A Kamyczka chyba zakupię w jakiejś wolnej (??) chwili




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Madeleine Wysłany: 2008-09-26, 11:41   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Pucia napisał/a:

A Kamyczka chyba zakupię w jakiejś wolnej (??) chwili
To ma być dla Jacka, a nie jego dziecka :cool2: W "Kamyczku" jest piękne jedno zdanie: "czasami Kamyczek mówi nie, chociaż chce powiedziec tak" ;) Powtarzamy je w problematycznych sytuacjach i pomaga.
 
 
Pucia Wysłany: 2008-09-26, 12:14   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Madeleine napisał/a:
Pucia napisał/a:

A Kamyczka chyba zakupię w jakiejś wolnej (??) chwili
To ma być dla Jacka, a nie jego dziecka :cool2: W "Kamyczku" jest piękne jedno zdanie: "czasami Kamyczek mówi nie, chociaż chce powiedziec tak" ;) Powtarzamy je w problematycznych sytuacjach i pomaga.


No, Mad, pewnie że dla Jacka! Kupię, tylko muszę się dotoczyć do empiku ;)
A to zdanie faktycznie fajne. Bo kupiłam także z serii książeczek o Maksie (Zakamarki) taką o smoczku i liczyłam na pomoc w kwestii odstawienia, ale się pomyliłam. Dobrze wiedzieć, że ta o Kamyczku tak pomaga. Poszukam w najbliższym empiku :cool2:




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
julitta Wysłany: 2008-09-26, 19:27   
Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 418
Skąd: Siemianowice Śląskie
Kiedys w jakiejs gazecie czytalam wywiad z psychologiem dzieciecym i kobieta mowila to, co potwierdzila swoim doswiadczeniem Pucia :D Ze im mniej negocjuje sie, tym lepiej. Bo dzieci musza miec jasno okreslone ramy, co im wolno a czego nie. Wtedy lepiej im sie funkcjonuje.
A czasami trzeba dziecku dac wybor. Chcesz paroweczke czy szyneczke. Jak bedzie marudzilo i robilo problemy: wystarczy stanowczo powiedziec ze mial wybor. Nie skorzystal wiec bedzie jadl paroweczki itd.

Ja nauczylam sie ze tlumaczenie bardzo duzo pomaga ;) Mowie mu NIE i tlumacze krotko czemu nie wolno. I koniec tematu.
 
 
lady_of_avalon Wysłany: 2008-09-26, 19:37   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 763
Skąd: Warszawa
julitta napisał/a:
K
A czasami trzeba dziecku dac wybor. Chcesz paroweczke czy szyneczke. Jak bedzie marudzilo i robilo problemy: wystarczy stanowczo powiedziec ze mial wybor. Nie skorzystal wiec bedzie jadl paroweczki itd.

.


A ja dzisiaj właśnie czytałam w jakieś mądrej ksiązce żeby broń Boże tej metody nie stossować u 2,5 latków, bo one są w fazie kiedy nie potrafia byc konsekwentne w swoich decyzjach i na takie pytanie będą odpowiadać na przemian paróweczkę i szyneczkę....
Za to polecali ją dla 3-latków jak najbardziej...

A noi była tam teoria sinusiody: dzieciaki sa najgorsze jak maja 1,5 roku, 2,5 , a potem 4 i 6 lat. A nnajlepsze, najgrzecznijesze i najposłuszniejsze jak mają 2 lata, 3 lata i 5 lat... Ciekawe jak to się sprawdza w praktyce... ;)




 
 
Madeleine Wysłany: 2008-09-26, 19:45   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Lady, ciekawe, czy myślimy o tej samej książce ;)
 
 
lady_of_avalon Wysłany: 2008-09-26, 19:47   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 763
Skąd: Warszawa
"Rozwój psychiczny dziecka" - strasznie stara jest , bo pierwsze wydanie sprzed 20 lat, więc nie wiem na ile to co tam pisza jest aktualne w świetle współczesnej wiedzy... ;)




 
 
kometa Wysłany: 2008-09-26, 21:33   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
tez czytalam i modle sie by dozyc do tych rownych 3 lat :rotfl:

U nas histerioza w pelnym rozkwicie, ale mam wrazenie, ze lepiej sobie radze niz jeszcze 3 tyg. temu ;) Ale meczace to jest, nie powiem :kwasny:





 
 
Pucia Wysłany: 2008-09-27, 09:36   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
lady_of_avalon napisał/a:

A ja dzisiaj właśnie czytałam w jakieś mądrej ksiązce żeby broń Boże tej metody nie stossować u 2,5 latków, bo one są w fazie kiedy nie potrafia byc konsekwentne w swoich decyzjach i na takie pytanie będą odpowiadać na przemian paróweczkę i szyneczkę....
Za to polecali ją dla 3-latków jak najbardziej...


Nie czytałam, ale mam wrażenie, że tak właśnie jest. Jackoski mam wrażenie nie kuma jakie konsekwencje wywołuje podjęcie przez niego decyzji - mówi tak a potem patrzy zaskoczony i w oczach ma "przecież nie chciałem"... Dlatego czasem tak robię, ale czasem nie. I już.
A co do tej sinusoidy - to nas chyba czeka przez całe życie ;)




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
julitta Wysłany: 2008-09-28, 00:05   
Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 418
Skąd: Siemianowice Śląskie
Ja mam akurat 3 latka i metoda ta skutkuje ;) . Ale ja jej nie naduzywam tylko korzystam z niej jak sa problemy :P

Mlodszy, ma 13 miesiecy - i wiadomo takie dziecko nie skuma niczego...

A druga rzecz - kazde dziecko jest inne. Ja widze to po moich. Z jednych rodzicow sa, a mlodszy da nam popalic. Juz to czuje :masakra:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group