Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
mały agresor
Autor Wiadomość
Madeleine Wysłany: 2009-03-20, 20:29   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
To nie terroryzm, to po prostu zwykły bunt dwulatka ;)
Przeczekać ;)
 
 
grzybowa Wysłany: 2009-03-20, 20:40   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2002
Madeleine napisał/a:
To nie terroryzm, to po prostu zwykły bunt dwulatka ;)
Przeczekać ;)


Jak długo? Bo tego jedna z nas może nie przeżyć ;)
 
 
 
Nezi Wysłany: 2009-03-20, 20:40   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 3476
Skąd: z domu
grzybowa, to minie :tulam:
po prostu bądź przy niej i pamiętaj, że ona sobie po prostu nie radzi sama ze sobą i własnymi emocjami
ona nie robi Ci na złość, ona nie chce źle, ona po prostu nie wie dlaczego się tak zachowuje
we wściekłości zniszczy zabawkę a potem będzie płakała nad tą zniszczoną zabawką

ignoruj histerie i płacze i rzucanie się na podłogę
przytulaj kiedy widzisz, że tego jej właśnie trzeba
pomóż jej przetrwać te trudne dla niej miesiące
u nas trwało to od 15 do 20 miesiąca życia Leny, teraz jest pięknie :D




Lena i Iwo
Słodziakowe przygody
Fotograficznie
 
 
 
grzybowa Wysłany: 2009-03-20, 20:49   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2002
U Hanki zaczęło się to jakieś dwa miesiące temu. Początkowo myśłalam, że podejrzała gdzieś to w żłobku. Jednak zjawisko to przybiera nia sile i szczerze mówiąc zaczęłam sie martwić bo takiej złości to ja jeszcze u dziecka nie widziałam.
Hhmm może mało dzieci widziałam? :kwasny:
 
 
 
upta Wysłany: 2009-03-20, 20:57   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2140
złośc jak złośc, tylko taki maluch nie umie sobie z nią radzic. Nie umie się sam wyciszyc, tylko się nakręca własnym rykiem. Jak jeszcze się do kompletu matka zdenerwuje, to pozamiatane.
To mija w okolicach 2,5- 3 lat (teoretycznie chyba, no u mojego minęło :P )
Trzeba zęby zacisnąc, uszy zatkac i przeczekac.




 
 
Madeleine Wysłany: 2009-03-20, 20:57   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Obawiam się, że po prostu masz stosunkowo grzeczny model ;) Pocieszę Cię, że bunt dwulatka trwa mniej więcej pół roku, więc już niedługo ;)

A inna sprawa, że ona może odreagowywać Twoją nieobecność, na co wskazuje fakt, że w żłobku jest grzeczna. Przy Tobie może sobie na to pozwolić, bo czuje się najbezpieczniej. Ale powtarzam - takie zachowania nie mają nic wspólnego z agresją.
 
 
Nezi Wysłany: 2009-03-20, 21:01   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 3476
Skąd: z domu
Twój opis to tak jakbyś moje dziecko opisywała :rotfl:
Lena mi się kładła na podłodze w sklepie i się darła jak w programie Super Niani. Na chodniku, w błocie. Rzucanie zabawkami to też była norma. Darcie książeczek, gryzienie. Teraz to całkiem inne dziecko - choć płaczliwa (ale taka to ona zawsze była) to spokojna i wyciszona. Ale zdarzają się jej gorsze dni. To jednak nigdy nie wpada w taki szał jak wtedy.




Lena i Iwo
Słodziakowe przygody
Fotograficznie
 
 
 
Pucia Wysłany: 2009-03-20, 21:25   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Ja nie mam przypadku ekstremalnego, ale miałam swoje gorsze dni. I poza tym, co mówią dziewczyny, co jest świętą racją, pamiętaj o swoim odreagowaniu. Znajdź sobie jakieś ujście, żebyś w chwilach, gdy ona dokazuje potrafiła w sobie znaleźć pokłady cierpliwości.

Ja liczyłam, nie do dziesięciu, do 50-ciu, do stu czasem, pomaga wbrew pozorom. Pomaga odizolowanie (siebie, np. szłam pod prysznic - niezbyt ekonomicznie z uwagi na licznik wody, ale co tam, psychoanalityk wyniesie drożej ;) ) i mówiłam do siebie "on nie robi tego specjalnie". Teraz czasem gadam do niego po angielsku, mówię to, czego nie mogę powiedzieć po polsku a tak - po pierwsze nie rozumie a ja sobie ulżę a dwa, że natychmiast się uspokaja, bo nic nie rozumie. Polecam :hyhy:




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
iga Wysłany: 2009-03-21, 11:15   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2460
Skąd: z granicy
Pucia myślałam o tych spodniach i zastanawiam sie czy przy lustrze nie będzie jeszcze trudniej :masakra: Ale może warto spróbować ;)

Wymyśliłam coś takiego- zabawa w ubieranie się misia. Miś sie ubiera ale nie potrafi. Trzeba go nauczyc - jak zakładamy bluzkę, jak spodnie (jak mis musi trzymać spodnie, zeby pupa nie została ;) ). Przy okazji można rozmawiać o tym jak się mis czuje, kiedy mu nie wychodzi.

Nic innego nie przychodzi mi do głowy :masakra:


Pucia, super pomysł z tym mówieniem po angielsku, nigdy bym na to nie wpadła ;) Na pewno kiedys wykorzystam :hyhy:




Pietruszek doczekał się brata
 
 
Pucia Wysłany: 2009-03-21, 22:59   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Iga,
masz rację z tym misiem, spróbuję. Mamy takiego psa dużego, mogę go ubierać w Jackowe ubranka, będzie akurat. On z resztą pomagał w oswojeniu nocnika, więc może i teraz się sprawdzi :hyhy:




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Goha Wysłany: 2009-03-23, 19:15   

Temat po temacie, a bałagan w chacie
makeover :)


Jak do nas trafilas?: CAROL mnie za fraki przytargała :)
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 204
Skąd: Warszawa
Ja wprawdzie nie mama, ale czasem udaje mi się przydać w dwuosobowych dialogach zachęcających :oczami:

Jak mojego siostrzeńca dopada czasem wieczorny maruder i wszystko jest na "niiiiiiiieeeee" to w 99% łapie się na te dialogi.

- chodź pojdziemy się wykąpać
- niiiiiiiiiiiiieeeeeeeee (połączone z niezadowoleniem, marudzeniem, płaczem itd.)

Zaczynamy dialog:
- kurcze, kurcze fajna ta woda
- no, właśnie wpuściłam do kąpieli kaczuchę
- to jak nikt nie chce się kąpać, to może ja się wykąpię (i tutaj zaczynamy moczenie nóg, rąk i zajmujemy się wodą, mydełkiem, kaczuchą, komentując to co robimy, na zasadzie "a widziałaś...")

Młody zazwyczaj szybko się orientuje, że my fajnie się bawimy, a on nie i nagle ma straszną ochotę na kąpiel, humor mu się od razu poprawia, nie zostaje zmuszony do niczego, tylko sam podejmuje decyzję i jest z tego powodu zachwycony :]




Operator pędzla w akcji :hyhy:
Zarobiony operator :masakra: - jak macie coś pilnego do mnie, dzwońcie, piszcie, ścigajcie
 
 
grzybowa Wysłany: 2009-03-23, 20:21   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2002
Dzisiaj miałam mega jazdę. Myśłałam, że w domu będzie trup. Albo mój albo Hanki :masakra:
 
 
 
Madeleine Wysłany: 2009-03-23, 20:36   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Grzybowa, myślę, że w sam raz dla Hanki i Ciebie będzie ten wątek (nomen omen, co za tytuł :D ): mała złośnica
 
 
grzybowa Wysłany: 2009-03-23, 20:38   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2002
Dzięki to sobie w nim poulewam ;)
 
 
 
nusia Wysłany: 2009-08-22, 20:34   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 1047
Skąd: Marki
wyciągam, nasz synek po pójściu do przedszkola bije i popycha inne dzieci, tłumaczymy że nie wolno... ale nie skutkuje :kwasny: ratujcie ;)





 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group