Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaki zwierz dla dzieci?
Autor Wiadomość
awangarda w stylu retro Wysłany: 2015-07-03, 09:44   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
skrzacik napisał/a:
awangarda w stylu retro, tu sie najwyraźniej nie do końca porozumiemy.
Człowiek jest tak skonstruowany, ze jesli ktoś mu jest drogi, to sprzatniecie rzygowin, czy pojechanie w środku nocy do weterynarza jest odruchem wykonywanym z troska (wynikająca z miłości), a nie przede wszystkim z poczuciem udręki.

Oczywiście są momenty krytyczne, kiedy zmęczenie bierze gore nad miłością, ale następują one nie od momentu zero.

Mechaniczne chodzenie ze smyczą na spacer, czy wstawania w nocy do pustej smyczy NIGDY nie da obrazu tego, co to znaczy jest mieć psa. Zabiera sie te druga super istotna polowe - miłość i przywiązanie. A bez tego ten eksperyment jest nic nie wart i kreuje w człowieku/dziecku poczucie, ze zwierze to tylko przykry obowiązek.


Dużo lepiej byłoby faktycznie wozić dzieci do schroniska, aby opiekowały sie konkretnymi psami.

nie zgadzam sie z Toba skrzaciku :) . rozumiem przekaz, ale nie zgadzam sie z nim. Wychodzenie z psami schorniskowymi jest swietnym pomyslem - od przyszlego roku zamierzamy wdrozyc w to Gajke- ale znowu odbywa sie na naszych warunkach, a nie innej istoty zywej. Jedziemy kiedy nam pasuje, a nie kiedy pies musi wyjsc. Bardzo nieudolnie probuje napisac, ze kazda milosc z czasem powszednieje, momentami sprawia, ze jestesmy nia zmeczeni. Na ogol jest to czasowe ;) . I dla mnie - mimo calej sympatii do czarnego stwora- sprzatanie jego kuweta jest przykrym obowiazkiem :) , a i czasami jego potrzeba czulosci wyprowadza mnie z rownowagi, jak rowniez nasze zycie jest podporzadkowane kotu bo jest bardzo wrazliwy i popada w stany lekkiej psychozy jak nie ma nas za dlugo w domu. I znowu mimo calej milosci do niego jest to meczace poniewaz nie daje luzu psychicznego po pracy, poniewaz trzeba wracac do domu bo kot teskni :niepewny: .

Jezeli ktos naprawde chce zwierzaka to taka metoda w niczym go nie zniecheci, a jezeli ktos chial zwierzaka bo mial taki chwilowy kaprys , a po eksperymencie zrezygnowal z pomyslu to bardzo dobrze. Schroniska sa pelne.




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
skrzacik Wysłany: 2015-07-03, 13:32   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3685
Skąd: Warszawa
Widzisz, to ja bym na eksperymencie poległa, a sprzatanie nadal mi nie przesłania czułości w stosunku do moich zwierząt. :)

W związku nadal podtrzymuję swoją opinie, ze metoda ze smyczą jest bez sensu. Ale rozumiem, ze Ty możesz mieć inne zdanie.




 
 
Nabla Wysłany: 2015-07-03, 13:37   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Dla mnie ta metoda jest dość mocno poniżająca dla dziecka i bezcelowa - robienie z niego idioty wychodzącego na spacer z pustą smyczą raczej doprowadzi do niechęci do rodziców, niż uświadomi o obowiązkach.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Sylviaa Wysłany: 2016-05-31, 15:55   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: od znajomej
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 3
moja córka ma 1,5 roku i myślałam ze bede musiała oddać psa ale okazało sie ze moja córeczka nie moze bez niego żyć jak tylko wstaje to krzyczy koko koko (oczywiscie po swojemu )
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group