Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaki zwierz dla dzieci?
Autor Wiadomość
adriana Wysłany: 2015-07-01, 09:17   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
gustawa napisał/a:
Wygłaskać można, podbać też, ale do zabawy to nie jest to partner ;) Na wołanie też nie reaguje raczej.

No ja zdaje sobie sprawę, że nie będą za nami chodzić jak pies :) ale przynajmniej pogłaskać można i nie buntują się przed braniem na ręce i nie uciekają więc jakiś tam kontakt z nimi jest. O czystości tez już się naczytałam i naoglądałam filmików i wiem, że codziennie zbiera się bobki i odkurza a klatę myje raz w tygodniu przy stosowani vet bed i drewnianych podkładów...

No jeszcze się nie zdecydowałam ostatecznie ale jestem już bardzo blisko złamania się i na etapie oglądania konkretnych kandydatów :rotfl:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Laurana Wysłany: 2015-07-01, 09:50   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 36
Dołączyła: 01 Mar 2009
Posty: 478
Skąd: podwarszawie
Najbardziej interaktywne z gryzoni to chyba szczury. Ale tu też zapaszek robi swoje (absolutne minimum sprzątania klatki to raz w tygodniu), no i koniecznie przynajmniej dwa, bo to też stadne bestie.

Mi został już tylko jeden i widzę, że zdziczał trochę, mniej wychodzi z klatki Ale gaszę stadko już, więc nie dobierałam kolejnego po odejściu towarzysza.




Iga
 
 
 
skrzacik Wysłany: 2015-07-01, 11:25   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3685
Skąd: Warszawa
Adriana, po prostu kup cokolwiek. Najlepiej coś, co krótko żyje, bo jednak taka świnka żyje ok. 8 lat.
A tak, dzieci szybko przekonają się, że zwierzę to obowiązek i mało frajdy i więcej nie będę go chciały. :hyhy: Bo mam wrażenie, że to do tego zmierza. ;)




 
 
adriana Wysłany: 2015-07-01, 11:34   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
skrzacik napisał/a:
Bo mam wrażenie, że to do tego zmierza. ;)

Ale skąd takie wrażenie?

Ja kompletnie nie widzę sensu w kupowaniu czegokolwiek i bez przekonania, bo zwierzę to nie zabawka i nie o to chodzi żeby szybko padło i było z głowy :oczami:

Na forach jest mnóstwo dzieciaków, które mają niesamowitą frajdę z posiadania świnek, kochają te zwierzęta i uważają ich za najlepszych przyjaciół więc może nie koniecznie kot czy pies to jedyne sensowne rozwiązanie? :niepewny:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
esoes Wysłany: 2015-07-01, 11:46   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 02 Maj 2015
Posty: 737
Wrazenie takie chyba daja dosc przedmiotowe i malo emocjonalne wymagania w stosunku do zwierzaka.

Ma nie smierdziec,nie zostawiac siersci, nie spac w dzien bo dzieci moze zechcą sie z nim bawic etc..
Ostatnio zmieniony przez esoes 2015-07-01, 11:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adriana Wysłany: 2015-07-01, 11:50   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
esoes napisał/a:
Wrazenie takie chyba daja dosc przedmiotowe i malo emocjonalne wymagania w stosunku do zwierzaka.

Chcę dać zwierzęciu dom, dobre warunki i opiekę. I pewnie wielką miłość dzieciaków. To naprawdę tak mało i przedmiotowo? :masakra:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
esoes Wysłany: 2015-07-01, 11:56   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 02 Maj 2015
Posty: 737
adriana napisał/a:
esoes napisał/a:
Wrazenie takie chyba daja dosc przedmiotowe i malo emocjonalne wymagania w stosunku do zwierzaka.

Chcę dać zwierzęciu dom, dobre warunki i opiekę. I pewnie wielką miłość dzieciaków. To naprawdę tak mało i przedmiotowo? :masakra:

Moim zdaniem milosc dzieci to malo. Na zwierzaka powinna byc gotowa cala rodzina. Moim zdaniem Ty nie jestes. Chcesz spełnić kaprys dzieci i tyle. Zwierzak ma byc bezproblemowy i bawic dzieciaki. A co jak charakter zwierzaka niezaspokoi potrzeb dzieci?
Zwierzaki sa rozne...
Kota w kazdym razie zdecydowanie odradzam. One bawią sie zazwyczaj wtedy kiedy chcą. Te łyse tez. Poza tym potrafią drapac meble i skakac po szafkach :)
 
 
Nabla Wysłany: 2015-07-01, 13:37   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
esoes napisał/a:
potrafia (...) skakac po szafkach


:rotfl: Straszna wada :rotfl:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
esoes Wysłany: 2015-07-01, 13:49   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 02 Maj 2015
Posty: 737
Nabla napisał/a:
esoes napisał/a:
potrafia (...) skakac po szafkach


:rotfl: Straszna wada :rotfl:

Jak zgodzilam sie laskawie na kota to postawilam jasne warunki corce: musi go nauczyc zalatwiac sie do kuwety, spac w przedpokoju, nie wskakiwac na stol i bronboze na szafki.

Taaaa. Wlasciciele kotow pewnie niezle sie usmiali ;)
 
 
gustawa Wysłany: 2015-07-01, 21:39   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1014
Skąd: z nad morza
esoes napisał/a:

Jak zgodzilam sie laskawie na kota to postawilam jasne warunki corce: musi go nauczyc zalatwiac sie do kuwety, spac w przedpokoju, nie wskakiwac na stol i bronboze na szafki.

Taaaa. Wlasciciele kotow pewnie niezle sie usmiali ;)


Dla mnie oczywista oczywistość. :cwaniak:
Fela śpi w przedpokoju na butach męża (li i jedynie!) albo na drapaku.
Na stół ani szafki nie wchodzi (robiłam eksperymenty zostawiając jej ulubione jedzenie ;) ) - jej max to kanapa, drapak, parapet i ewentualnie, w przypływie fantazji stolik przy kanapie. Ale wystarczy chrząknąć ;)




Ptysiowo
 
 
sheila Wysłany: 2015-07-01, 21:50   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 3312
Skąd: Warszawa
esoes napisał/a:
Nabla napisał/a:
esoes napisał/a:
potrafia (...) skakac po szafkach


:rotfl: Straszna wada :rotfl:

Jak zgodzilam sie laskawie na kota to postawilam jasne warunki corce: musi go nauczyc zalatwiac sie do kuwety, spac w przedpokoju, nie wskakiwac na stol i bronboze na szafki.

Taaaa. Wlasciciele kotow pewnie niezle sie usmiali ;)


No troszkę ;)

Ja już wcześniej pisałam o tym, że doskonale rozumiem córkę adriany - sama byłam takim dzieckiem: latami kręciłam dziurę w brzuchu mamy która podobnie do adriany nie chciała kłopotliwego zwierza i tym oto sposobem przerobiliśmy w domu chyba wszystko - od rybek, papużek, chomika po (kiedy byłam już nastalotką) kota i psa. I okazało się po tych wszystkich latach i doświadczeniach, że kot to zdecydowanie najłatwiejsze zwierzę świata do współżycia z człowiekiem. Najbardziej odradzam papużki - ileż przy tym było sprzątania! Wywalały z klatki łuski nasionek na 1,5 metra dookoła. No i pogłaskać nie można było. :( Rybki - to bardziej kategoria roślinka niż zwierzak - czułam się bardzo oszukana gdy dostałam akwarium w odpowiedzi na moje marzenia o sierściuchu.
Świnki śmierdzą - tak jak pisały dziewczyny. I też gubią sierść.
Ale lepsze już świnki niż nic i ta wielka tęsknota za zwierzakiem w sercu. :)

Aha - nigdy nie miałam ale przyjaciółka ma do dzisiaj żółwia lądowego i wydaje mi się, że jest to całkiem miły zwierz dla dzieci. Interakcja jest choć może nie bardzo intensywna. Ale jest pocieszny i naprawdę mało wymagający. No i głaskać można, skorupę co prawda, ale można. ;)




synek
córcia
córuteńka
 
 
Mad Wysłany: 2015-07-01, 22:23   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 183
A jeże? Sama nie wiem o nich nic, tylko tyle, ze chyba z 2 lata wstecz był na nie szał.
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2015-07-02, 04:08   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
znajomi mieli swinke i nie kojarze, zeby smierdziala , ale moze ja mam slaby wech :zawstydzony: :zawstydzony:

adriana, nie ma sie co obruszac, ze nie wygladasz na fanke zwierzat. Nie musisz :)

Moim zdaniem odpusc sobie temat zwierzaka w domu, to bedzie kolejny Twoj obowiazek, dla dzieci bedzie radosc przez krotki czas, poznije spowszednieje. Poczekaj, az dzieci beda wieksze i przeprowadz eksperyment z smycza. Przejda go, mozna zastanwiac sie nad zwierzakiem, nie przejda, no coz nadal to nie bedzie ten czas. Dbrze, wiesz, ze jestem wielka fanka zwierzta, ale jednoczesnie patrze tez realnie na bycie wlascicielem albo bycie posiadanym przez zwierzaka. To oprocz mnostwa frajdy jest duzym obowiazkiem. Sprztanie po nim, dawanie jedzenia, pilnowanie, zeby nikt nikomu nie rozbil krzywdy, przytulanie, chodzenie do weterynarza, odrobaczanie, obcinanie pazurow, czesanie, zalatwianie kogos do opieki gdy sie wyjezdza. Naprawde nie wiem czy przy trojce dzieci zdecydowalabym sie na zwierze :zawstydzony: .




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
skrzacik Wysłany: 2015-07-02, 05:42   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3685
Skąd: Warszawa
A co to za eksperyment ze smyczą?




 
 
adriana Wysłany: 2015-07-02, 07:13   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
awangarda w stylu retro, ja się nie obruszam tylko uważam, że teksty kup byle co i niech szybko zdechnie to będzie z głowy sa niesprawiedliwe :(

Naprawdę uważacie, że każde dziecko w końcu się znudzi zwierzakiem?

I czy naprawdę skoro nie chce mieć psa ani kota to juz nie ma sensu nic innego?





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group