Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
zasypianie przy cycu
Autor Wiadomość
czumilka Wysłany: 2014-02-07, 20:46   zasypianie przy cycu

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 38
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 1378
ech...mam taką wątpliwość. od dłuższego juz czasu zastanawiam się czy zasypianie prawie rocznego dziecka przy cycu jest ok czy nie ok :kwasny: Synek kończy 10 mcy. Nadal karmię piersią i nie chciałabym przez kilka najbliższych miesięcy przestawać. mamy stałe pory kąpieli oraz kładzenia spać. najpierw kolacja (kaszka) potem kąpiel a po kąpieli przebywa już tylko w sypialni. tyle, że....nie śpi w swoim łózeczku. śpi z nami w łóżku naszym od samego początku. przyznaję od razu szczerze że było mi tak wygodnie jak miałam go blisko do karmienia. no i cudnie jest czuć tą bliskość z dzieckiem a i dla dziecka taka bliskość podobno też jest korzystna. no ale ..cały czas w tyle głowy mam myśl...że to chyba może być ślepy zaułek. tzn nie wiem czy nie powinnam już (lub już wcześniej) poczynić jakichś kroków aby odzwyczaić małego po pierwsze od spania z nami a po drugie od zasypiania przy cycu.
Dziewczyny doradźcie bo kompletnie nie wiem co robić. boję się tego, że im będzie starszy tym będzie jemu trudniej się odzwyczaić. moje próby odkładania go do łóżeczka po kąpieli to porażka totalna. mały krzyczy, płacze :( . ewidentnie nie akceptuje tego :( . a metoda "płaczowa" nauki samodzielnego zasypiania do mnie nie przemawia. czy jest jakiś inny sposób?
dodam tylko, że nie jest smoczkowy i nigdy nie był więc smoczek niestety odpada jako substytut cyca.. :kwasny:

co robić????







 
 
markdottir Wysłany: 2014-02-07, 20:55   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
czumilko, nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale Madame tez długo zasypiała na cycku. W wieku 10 miesięcy to na bank. Jak była starsza (ponad rok) to karmiłam ją przed snem w drugim pokoju, a później tato zabierał do usypiania i w ten sposób się nauczyła zasypiać w swoim łóżeczku. Z nam tez spała długo, a teraz bez problemu śpi sama (pomijając jakieś awaryjne nocki) i praktycznie sama zasypia.
Jeśli nie masz ciśnienia na zmianę, to może poczekaj, aż synek będzie gotowy?





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
figa Wysłany: 2014-02-07, 20:57   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: z g.;)
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 1625
Skąd: lubelszczyzna
Mój Piotruś zasypiał przy cycu do 21 miesiąca .Musiałam go odstawić z dnia na dzień z powodów zdrowotnych.Po trzech dniach hardcorowych awantur o cyca :hyhy: udało się .Jak teraz o tym myślę to chyba ja to bardziej odchorowałam.Spania z mamusią do dziś go nie oduczyłam (ma 2 lata )ale w zasadzie nikomu to nie przeszkadza, mąż przez 5 lat prawie już przywykł (córka była taka sama) więc jest jak jest.Moim zdaniem 10 miesięczniak to jeszcze małe dziecko i zasypianie przy cycu jeśli Wam to nie przeszkadza jest ok.
 
 
Kirka Wysłany: 2014-02-07, 21:11   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3999
czumilka napisał/a:
boję się tego, że im będzie starszy tym będzie jemu trudniej się odzwyczaić


i tak bedzie.
Nie bede Cie straszyc, ale im starsze dziecko tym trudniej go od dobrego ;) odzwyczaic.
Spalismy raze z Jozia do podobnego wieku.
Jozia w tym mniej wiecej wieku rozpoczela spanie w lozeczku i jakos w tym czasie (9/10 miesiecy), za namowa lekarki, skonczylismy z nocnym karmieniem. To byly trudne 3 noce, ale dalysmy rade.
choc wlasciwie, po namysle, to pierwsza noc byla najtrudniejsza. A pozniej to juz poszlo, troche poplakiwala, ale bylo ok.
od tej pory Jozia spi w swoim lozeczku i przesypia cale noce.
Mam wrazenie, ze ta wyprowadzka z naszej sypielni dobrze jej zrobila, ma cisze i spokoj i nikt jej spac nei przeszkadza ;) a jest strasznym spiochem :)

Czumilka, musisz byc pewna swojej decyzji. Nie mozesz rezygnowac z raz podjetej drogi. Inaczej sie miesza w glowie dziecku i nie wie juz oc o chodzi i co ta mama chce. Raz daje zasnac, raz nie daje.
Jak juz zdecydujesz o odstawieniu, to koniec, nie mozesz sie zlamac i po np 45 min dac piers. Bo inaczej to beda tortury dla dziecka, przez 45 min odmawiasz dziecku, by w koncu znow dac? (tak mi lekarka tlumaczyla :zawstydzony: )

Powodzenia i trzymam kciuki. :ok: to nie jest takie trudne jak sie na poczatku wydaje ;)




:police:
 
 
czumilka Wysłany: 2014-02-07, 21:13   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 38
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 1378
markdottir napisał/a:
Jeśli nie masz ciśnienia na zmianę, to może poczekaj, aż synek będzie gotowy?

figa napisał/a:
jeśli Wam to nie przeszkadza jest ok.

ciśnienia na zmianę nie mam. uwielbiam jak z nami spi. jedynie towarzyszy mi obawa, że im później tym będzie trudniej zmienić te nawyki. i chciałabym poznać sposoby i doświadczenia jak tym pokierować aby dziecko nie miało traumy. Aby się to odbyło jakoś łagodnie i "z głową".







 
 
Kirka Wysłany: 2014-02-07, 21:16   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3999
a i jeszcze, pamietam, ze ja potrzebowalam bardzo duzo czasu do podjecia tej decyzji; To naprawde bylo trudne, pamietam jak zasypiala mi w ramionach, przytulona do mnie, taka malutka i kochana :love:
to byl moj magiczny czas, nie jej, tylko moj. I to bylo bardziej mi potrzebne niz jej.
No ale ;) trzeba pozwolic dzieciom dorastac :zawstydzony:




:police:
 
 
czumilka Wysłany: 2014-02-07, 21:26   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 38
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 1378
markdottir napisał/a:
Z nam tez spała długo, a teraz bez problemu śpi sama (pomijając jakieś awaryjne nocki) i praktycznie sama zasypia.


czyli Twój mąż ją usypiał i odkładał do łóżeczka? Nie płakała? A czy budziła się w nocy na cyca?

Kirka, ostatnio przez dłuższy czas sobie wyrzucałam, że to przez swoją wygode i egoizm jest tak jak jest. ale dziewczyny z wątku wybiły mi to skutecznie z głowy. No i znalazłam też informacje, że dla dziecka taka bliskość ma też ogromne, pozytywne znaczenie. więc czuję się usprawiedliwiona. Ale to prawda, że te chwile są wyjątkowe...raz udało nam sie po zaśnięciu przy mnie na cycu odłożyć go do łóżeczka...to faktycznie było mi dziwnie jak nie było go obok mnie, tak pusto jakoś ..







 
 
lara Wysłany: 2014-02-07, 21:32   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2619
czumilka napisał/a:
co robić????

Odpuścić. Jeszcze macie czas, zwłaszcza, jeśli ci to nie przeszkadza.
U nas po jakichś 14 miesiącach syn przy cycku przestał zasypiać. Karmię go do tej pory (prawie 20 miesięcy) przed snem, ale technicznie nie zasypia przy piersi, tylko kładziemy się do łóżka, przytulamy i tak zasypia. Najpierw to zasypianie trwało długo, bardzo długo, po kilku tygodniach już znacznie szybciej. No i on też kompletnie niełóżeczkowy. Łóżeczko służy jako zapora przed spadnięciem z łóżka ;) I odkąd przestałam próbować odkładać go do łóżeczka, zaczął lepiej spać i rzadziej się wybudza (albo wcale). Póki co taki stan rzeczy mi odpowiada. Może za kilka miesięcy, jak Miś dostanie swój pokój, spróbujemy podobną technikę zasypiania zastosować w jego własnym łóżku, omijając szczebelkowe. Jak nie wyjdzie to trudno, nie ma parcia. Nie przyznam się jak długo ja spałam z moją mamą :zawstydzony:




 
 
poohatka Wysłany: 2014-02-07, 21:36   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6259
Pawełek dalej zasypia przy cycu. Śpi w łóżeczku, z nami nie spał nigdy. Kiedyś pewnie zrezygnujemy, ale jeszcze nie teraz.




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
Nabla Wysłany: 2014-02-07, 21:46   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
czumilka napisał/a:
raz udało nam sie po zaśnięciu przy mnie na cycu odłożyć go do łóżeczka...

Jak się trafi znowu, albo z jakiś powodów uśnie bez piersi - to łap okazję ;) Drugiego dnia będzie już łatwiej.

Mój syn butelkowy - ale narkoman, do 6tego miesiąca zasypiał wyłącznie na butli. Aż złapał rota - i nie jadł ani nie pił zupełnie nic, więc i padł spać wymęczony, bez mleka. Od tamtej pory zasypia bez butelki (co nie znaczy, że nad ranem nie dostaje...).




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Matylda Wysłany: 2014-02-07, 22:36   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Adelka usypiała przy piersi ponad 1,5 roku, i w zasadzie jak którejś nocy powiedziałam, że "cycy nie będzie" to wierciła się, kręciła, ale zasnęła, i bez wielkiego krzyku. Zdecydowanie mi było trudniej się odzwyczaić :zawstydzony:
Odstawiałam ją etapami, powoli, może dlatego nie było takiej wielkiej awantury.

Prawdą jest jednak, że im mniejsze dziecko tym łatwiej się odzwyczaja, natomiast młoda w wieku 10 miesięcy na pewno tak łatwo nie dałaby rady zasnąć bez piersi, chyba dobrze wyczułam moment po prostu.





FotoStwory
 
 
Kirka Wysłany: 2014-02-08, 09:28   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3999
czumilka napisał/a:
Kirka, ostatnio przez dłuższy czas sobie wyrzucałam, że to przez swoją wygode i egoizm jest tak jak jest. ale dziewczyny z wątku wybiły mi to skutecznie z głowy. No i znalazłam też informacje, że dla dziecka taka bliskość ma też ogromne, pozytywne znaczenie. więc czuję się usprawiedliwiona. Ale to prawda, że te chwile są wyjątkowe...raz udało nam sie po zaśnięciu przy mnie na cycu odłożyć go do łóżeczka...to faktycznie było mi dziwnie jak nie było go obok mnie, tak pusto jakoś ..


widzisz Czumilka, ja jestem z frakcji, ktora uwaza, ze karmienie dziecka piersia, powyzej 1 roku to zaspokajanie potrzeb matki nie dziecka :zawstydzony:
To nie noworodek, 3 miesieczne dziecko ktore potrzebuje bliskosci, ciepla, zapachu rodzicow prawie non stop. Roczne dziecko jest na tyle duze, ze ta potrzebe mozna zaspakajac na milion roznych sposobow. I nie musi to byc skora przy skorze ;) roczne dziecko zaczyna sie juz oddalac od opiekunow, poznawac swiat, wstawac, chodzic, zaczyna eksperymentowac i eksplorowac otaczajacy go swiat, oczywiscie najchetniej w zasiegu reki mamy/taty. Mama/tata jest ciagle bardzo bardzo wazna i musi byc w zasiegu wzroku :)
Uwazam, tez, ze w naszych czasach, spokojnie juz mozna dziecko odstawic (o ile nie jest alergikiem.chore itp. itd.). W tym wieku dzieci moga juz przejsc na zwykly pokarm i na MM.
I naprawde mysle, ze gros matek, ktore nie odstawily, po roku, dziecka, zaspakaja swoje potrzeby bliskosci, czulosci, opiekunczosci.
:zawstydzony:

I tak, to mi bylo bardzo bardzo trudno przestac karmic Jozie (a wczesniej myslalam, ze ja 3 pierwszych miesiecy nie pociagne :lol: ).
Coreczke/synka moze tez wieczorem karmic tata. I uwazam, ze za tworzenie wiezi miedzy dzieckiem a ojcem jest odpowiedzialna matka. A matce bardzo ciezko oddac swoje malenstwo :zawstydzony:

i takie mam malo popularne poglady :zawstydzony:




:police:
 
 
alisss Wysłany: 2014-02-08, 15:38   

Poważnie uzależniona


Wiek: 36
Dołączyła: 17 Sie 2008
Posty: 2957
Skąd: z krainy czarów
Czumilka w kwestii usypiania przy piersi nie wypowiadam się bo oboje przestałam karmić krótko przed ukończeniem przez nich roku i w miarę bez problemów się to odbyło. Mam równie niepopularne poglądy w tej kwestii jak Kirka :hyhy:

Natomiast pocieszę Cię w kwestii usypiania we własnym łóżeczku, Julka dopiero jak dostała pierwsze dorosłe łóżko czyli ok 3 roku życia przeniosła się do siebie i teraz woli osobno spać (nie każdą noc rzecz jasna :) ) I tak przez przeszło pół roku spaliśmy w czwórkę :] ale ja tam lubię spać z dziećmi.
Z powodów o których piszesz próbowałam milion razy Julkę nauczyć spać osobno, bez efektów, poddałam się, poczekałam i nastał ten moment. Przy Łukaszu już się nie spinałam i już poszło szybciej bo po tym jak się pozbyliśmy smoczka.

Powodzenia!




Julka Łukasz
 
 
madzik1977 Wysłany: 2014-02-08, 16:56   Re: zasypianie przy cycu

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 17 Maj 2011
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
czumilka napisał/a:
co robić????
Jak napisała lara - odpuścić. Nina zasypiała przy piersi do 20 miesiąca. Na widok butelki wpadała w histerię, MM podanym łyżeczką czy niekapkiem pluła na odległość. Najczęściej zasypiała przy piersi w naszym łóżku, sporadycznie zasypiała jak ją karmiłam na stojąco a potem odkładałam do łóżeczka. Nina odstawiła się od piersi w ciągu jednego wieczoru, powiedziałam, że mama już mleczka nie ma i miec nie będzie. Było trochę płaczu, ale następnego wieczoru już za bluzkę nie ciągnęła. Z zasypianiem już jest gorzej. Po fazie spania w swoim łóżeczku (kaszka, kąpiel, książeczka) od 2 miesięcy znowu śpi z nami.
 
 
Martos Wysłany: 2014-02-08, 21:43   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1012
Kirka napisał/a:
I naprawde mysle, ze gros matek, ktore nie odstawily, po roku, dziecka, zaspakaja swoje potrzeby bliskosci, czulosci, opiekunczosci.

ahaa a dziecko? skąd informacje, że dziecko na takim etapie jest gotowe do odstawienia od piersi? pierwsze słyszę aby istniała taka KONKRETNA granica :D
tzn. szanuję jeżeli to wyłącznie Twój osobisty pogląd na sprawę, bo z rzeczywistością i obecnymi badaniami ma to jednak niewiele wspólnego.
Kirka napisał/a:
Uwazam, tez, ze w naszych czasach, spokojnie juz mozna dziecko odstawic (o ile nie jest alergikiem.chore itp. itd.). W tym wieku dzieci moga juz przejsc na zwykly pokarm i na MM.

a czemu mleko MM? nie żebym była jakimś wrogiem MM, bo tak nie jest... ale przechodzić na MM (jeżeli swobodnie można łączyć pokarmy stałe i karmienie piersią) z jakiego powodu?




..ŸŸ
puk
puk
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group