Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Matki Polki mają gorzej czyli OT do mamy spełnionej
Autor Wiadomość
cattalina Wysłany: 2014-02-27, 21:55   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Zakładając, że skończy się tylko na katarze - ok.
Zakładając, że katar przerodzi się w zapalenie oskrzeli - przelicz, co jest bardziej ekonomiczne, tydzien zwolnienia na katar czy 3 tygodnie na zapalenie oskrzeli?

Nie wiem, jak jest z pediatrami w Polsce i zagranicą, ja piszę o swojej lekarce, jej opinii w związku z moim dzieckiem i swojej sytuacji.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Alma_ Wysłany: 2014-02-27, 22:40   

Starsza Kobieta


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 4490
cattalina, proste pytanie - gdyby nie należało Ci się to L4 na dziecko, to brałabyś urlop bezpłatny na każdy katar, bo "a może się rozwinie"?




 
 
cattalina Wysłany: 2014-02-28, 00:12   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Tak brałabym, bo to nie jest "a może się rozwinie" tylko na pewno się rozwinie.
Ja wiem jak choruje moje dziecko.

Inna rzecz, że u mnie w pracy ciężko z urlopem bezpłatnym.
Bo w zasadzie to o czym mowa? o pieniądzach czy braku pracownika? zważ, że urlop bezpłatny tak samo jest niekomfortowy dla pracodawcy.

Ciekawe, że tak szafujecie tymi bezpłatnymi urlopami, wszak dla pracodawcy to też problem.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Alma_ Wysłany: 2014-02-28, 00:20   

Starsza Kobieta


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 4490
Nie tak samo, ale zgadzam sie, ze jest uciążliwy, zreszta pisałam o tym wcześniej.
Nie będe sie upierac, bo nie chce mi sie szukać statystyk, ale wydaje mi sie, ze w krajach, gdzie formalnie nie można wziąć zwolnienia na dziecko rodzice rzadziej zostają z przeziebionym dzieckiem w domu, niż w krajach, gdzie jest taka opcja zagwarantowaną prawem. Ale mogę sie mylić.




 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2014-02-28, 05:32   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
Alma_ napisał/a:
cattalina, proste pytanie - gdyby nie należało Ci się to L4 na dziecko, to brałabyś urlop bezpłatny na każdy katar, bo "a może się rozwinie"?
_________
gdybym nie miala do pomocy rodzicow to niestety tak. U Gajki kazdy katar trzeba przeleczyc trzęsąc sie przy okazji nad jej uszami.
Alma_ napisał/a:
Nie będe sie upierac, bo nie chce mi sie szukać statystyk, ale wydaje mi sie, ze w krajach, gdzie formalnie nie można wziąć zwolnienia na dziecko rodzice rzadziej zostają z przeziebionym dzieckiem w domu, niż w krajach, gdzie jest taka opcja zagwarantowaną prawem. Ale mogę sie mylić.
moze tak byc, ale rownie dobrze moze byc tak, ze jedno z rodzicow pracuje na niepełny etat, w systemie zmianowym i moze z drugim wymieniac sie opieka nad dzieckiem.

Alma_ napisał/a:
Inna szkoła?
ja obstawiam inna szkole bo tam nawet weterynarze jakby inaczej lecza :rotfl:




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
Antka Wysłany: 2014-02-28, 06:35   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 2436
Skąd: Dusseldorf
awangarda w stylu retro napisał/a:
ja obstawiam inna szkole bo tam nawet weterynarze jakby inaczej lecza

Tam wszyscy inaczej lecza, przede wszystkim to lecza Paracetamolem glownie ;)
 
 
Mn Wysłany: 2014-02-28, 06:49   

Starsza Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 3502
Skąd: UK
Alma_, nie wiem jakie sa statystyki ale wsrod mojego otoczenia wszystkie dzieci lekko przeziebione chodza do zlobka/przedszkola/childminders.
Wg lekarzy/opiekunów sam katar to nie choroba. No i poza tym dziecko musi zdobyć jakąś odporność.

A jak jest w Pl z urlopem bezpłatnym? Pracodawca ma obowiązek wyrazić na niego zgodę czy moze odmówić?

I jeszcze mam pytanie z czystej ciekawości do mam które zawsze zostawiaja dzieci w domu z malym pprzeziębieniem. Jak sobie radzicie z opieką? Na caly czas choroby dziecko jest w domu i nigdzie nie wychodzi?




Filip Emilka
my
 
 
cattalina Wysłany: 2014-02-28, 07:06   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Cytat:
Nie tak samo, ale zgadzam sie, ze jest uciążliwy,


nie przeczytałam całego wątku niestety bardzo dokładnie, ale już wcześniej zadałam to pytanie Evvie, bo ja nie bardzo rozumiem, czym różni się branie zwolnienia od brania urlopu bezpłatnego?
Pracownika nie ma tak samo i jest to ten sam problem.
Ok, kwestia pensji, dni zwolnienia są płatne, to fakt.

Nie wiem, jak jest u Was, ale u mnie nie przeszedłby urlop bezpłatny, gdybym chciała brac go nagle w przypadku choroby, tak samo zresztą jak wypoczynkowy (przechodzi jeden dzień).
Po prostu nie miałabym podpisanego wniosku, musiałabym więc stawić się w pracy.
Za zwolnienie jest u mnie ostre cięcie premii, więc ja też dostaję po tyłku - tak więc nikt tym nie szafuje i uwierzcie, naprawdę ciężko nadużywać L4 biorąc je na dziecko, na siebie może, nie wiem, nie praktykowałam.

Udawanie chojraka i chodzenie z infekcją do pracy, aby pracodawcy zrobić dobrze, tez jest średnie, wyjdzie kiedyś bokiem z pewnością, jeśli nie od razu, innym pracownikom.

Po raz kolejny przekonuje się, że poglądy na forum sobie, a życie sobie, wybaczcie, ale ja nie spotykam w życiu realnym takich postaw, jak niekiedy je tu prezentujecie, na szczęście nauczyłam się już mieć dystans.

Mn napisał/a:
które zawsze zostawiaja dzieci w domu z malym pprzeziębieniem. Jak sobie radzicie z opieką?

Ja już właśnie pisałam, że u mojego dziecka nie występuje coś takiego jak małe przeziębienie. Jeśli dziś ma katar, oczywiste jest, że jutro będzie temperatura, potem gardło, kaszel i heja.
Nie znam zjawiska dziecka z gilem, chodzącego sobie wszędzie beztrosko.
Dla mnie katar=stres i uwierzcie, co za przyjemność być zamkniętym w domu na L4?

Acha, tak moje dziecko nabrało odporności, co napawa mnie szczęściem ogromnym - kiedyś chorowało tydzień, dwa tygodnie przedszkola, dwa tygodnie choroby, tydzień przedszkola, tydzień choroby.....itd.
Teraz chorował raz w listopadzie i raz w lutym.
Ale nadal nie ma czegoś takiego jak leciutki katarek, z którym można wszędzie pójść.

Alma_ napisał/a:
, o ile wynagrodzenie podstawowe pozwala na wzięcie tego wolnego bezpłatnego

Alma, zważ, że na urlop bezpłatny pracodawca musi wyrazić zgodę, nie zawsze tak się dzieje.
U mnie np. nikt nie ma na to odwagi, pracodawca się wkurza i w zasadzie zgody nie daje, zwolnienia jakoś przechodzą bez echa, tzn leci premia, w zależności, ile się było na tym zwolnieniu.
Jest też plan urlopów wypoczynkowych, sporządzany w styczniu na cały rok, jeden dzień znienacka można wziąć, istnieją 4 dni urlopu na żądanie wg prawa (skoro prawo coś daje, mam być bardziej święta od świętego i nie korzystać z tego? bo do takich wniosków dochodzę czytając tego typu wątki), ale już 4 dni pod rząd - nie ma opcji, zero, null, chyba, że z dwutygodniowym wyprzedzeniem i dobrym uzasadnieniem.

Ja w ogóle nie bardzo rozumiem te porównania z innym krajami, co z tego jak jest tam, żyjemy tu i teraz, w takich a nie innych warunkach.
Tam inne są zasady opieki nad dzieckiem chorym, ale może też innych jest wiele pozostałych zasad, łącznie ze stosunkiem wysokość zarobków do kosztu życia. Może gdzieś tam opieka niani nie stanowi np. 1/3 albo nawet i 1/2 mojej pensji. Sorry, nie mam żadnych statysytk, ani badań źródłowych :hyhy: Może inaczej działa opieka przedszkola, żłobka, szkoły.....itd.




Myślisz i masz.
szczęście
Ostatnio zmieniony przez cattalina 2014-02-28, 07:33, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Sill Wysłany: 2014-02-28, 07:16   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2913
Bogu dzięki, że u mnie w pracy jest normalnie... Jak jestem chora - idę na zwolnienie, wszyscy wyganiają chorych do domu, bo nikt nie chce się zarażać. Osoba chora pracująca uważana jest za nieodpowiedzialną, bo sama się nie wyleczy i innych pozaraża.

Jak dziecko jest chore - biorę L4. Tylko że u mnie zawsze jest tak, że sama jestem w tym czasie chora, więc oczywiste, że biorę L4 na siebie, a nie na nią. :]

Myślę, że takie przepychanie się pt. bierzesz zwolnienie, a przecież mogłabyś wziąć urlop bezpłatny, bo gdzie indziej nie ma zwolnień, jest biciem piany.

Co do kataru - ja nie posyłałam dziecka z katarem do żłobka, bo raz - zaraża innych, dwa, sama się nie doleczy. Takie mam stanowisko. Dlatego u nas skończyło się na niani. :) Ze strachem myślę o wrześniu ;)




 
 
cattalina Wysłany: 2014-02-28, 07:31   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Sill napisał/a:
Tylko że u mnie zawsze jest tak, że sama jestem w tym czasie chora

A to już insza inszość, mam to samo, te wirusy mutujące, ale nie chciałam pisać, bo jeszcze dopiero by wyszło, że wykorzystuję chorobę dziecka dla siebie ;)

Sill napisał/a:
więc oczywiste, że biorę L4 na siebie, a nie na nią.

No widzicie, a u mnie w pracy bardzo krzywo patrzą, jak bierze się na siebie, a jak na dziecko - jakoś lżej. Może dlatego, że serio nie sposób naciągnąć pediatry na zwolnienie? Wiec jeśli mnie nie ma, zwolnienie na dziecko, oznacza to, że nikt nikogo nie oszukuje, dziecko jest naprawdę chore, a tym które chodzą z infekcjami w czołobitności przed pracodawcą (no, ale sporo tu pracodawczyń się wypowiada też, tyle, że punkt widzenia...itd.) radzę przypomnieć sobie wątek z x lat, w razie problemów ze zdrowiem.....czy warto było.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Nabla Wysłany: 2014-02-28, 08:05   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
cattalina napisał/a:
Ja w ogóle nie bardzo rozumiem te porównania z innym krajami, co z tego jak jest tam, żyjemy tu i teraz, w takich a nie innych warunkach.

:zdziwko: Bo dla niektórych "tam" i "tu" to jakby jedno i to samo ;)

cattalina napisał/a:
Może gdzieś tam opieka niani nie stanowi np. 1/3 albo nawet i 1/2 mojej pensji.

:lizak:

O urlopie bezpłatnym w sumei nie słyszałam, nie wiem czy jest taka opcja, z resztą to żadne rozwiązanie bo tu chodzi o bycie w pracy a nie pensję. Nawet wykorzystanie w całości normalnego płatnego to u mnie lekka niezręczność towarzyska ;)

"Grass is always greener"? ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2014-02-28, 08:23   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
Mn napisał/a:
I jeszcze mam pytanie z czystej ciekawości do mam które zawsze zostawiaja dzieci w domu z malym pprzeziębieniem. Jak sobie radzicie z opieką? Na caly czas choroby dziecko jest w domu i nigdzie nie wychodzi?
pisałam wyzej : dzieki bogu mam rodzicow niedaleko, a i maz moze nie byc w pracy. Chociaz glownie posilkujemy sie pomoca dziadków. Ja nie ukrywam, ze jestem przewrazliwionym rodzicem, ale to moje przewrazliwienie popiera zarowno pediatra jak i logopeda.



Antka napisał/a:
awangarda w stylu retro napisał/a:
ja obstawiam inna szkole bo tam nawet weterynarze jakby inaczej lecza

Tam wszyscy inaczej lecza, przede wszystkim to lecza Paracetamolem glownie ;)
i to jest przerazajace :masakra: . Pies brata leczony przez angieslkich lekarzy juz tak stal raczej nad grobem, podczas ostaniego pobytu brat poszedl do naszego weta i ten na odleglosc ustawil leki, ktore postawily psa na nogi w przeciagu 4 dni :masakra:

Mnie bardzo interesuje jak wyglada kwestia opieki nad dzieckiem przewlekle chorym w krajach zachodn8ch.




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
cattalina Wysłany: 2014-02-28, 08:26   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Nabla, "dla niektórych" - dobre słowo ;)




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Antka Wysłany: 2014-02-28, 08:54   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 2436
Skąd: Dusseldorf
cattalina, to o czym Ty piszesz (dziecko z katarem = dziecko zaraz z czyms powazniejszym, faktycznie chore a nie 'chore' na widzimisie') to jest zupelnie inna sytuacja, niz naduzywanie zwolnienia na byleco. To samo dla mnie sie tyczy zwolnien w czasie ciazy - masz realny powod to idziesz na zwolnienie i koniec, nikt nie powinien sie nawet skrzywic; nie masz powodu (a sorry, to ze ktos nie ma sily na prace ale ma sile na zakupy i spotkania z kolezankami to dla mnie powod nie jest) a idziesz to znaczy naduzywasz system i jestes nie fair. Te dwie sytuacje bym zdecydowanie rozroznila.

Sill napisał/a:
Myślę, że takie przepychanie się pt. bierzesz zwolnienie, a przecież mogłabyś wziąć urlop bezpłatny, bo gdzie indziej nie ma zwolnień, jest biciem piany.

Tu dla mnie znow ten sam motyw - masz powod i prawo pozwala na zwolnienie, to dlaczego go nie wziac? Natomiast branie bo tak, jest totalnym naduzyciem i po prostu wyludzaniem z ZUSu, koniec i kropka. Zgadzam sie z Alma_, ze ludziom jednak sie wydaje latwiej cudze pieniadze i wkurza mnie niemilosiernie takie dojenie przez niektorych.

A w temacie kto ma lepiej, to chcialam powiedziec, ze za granica jest po prostu cudownie - tu wszystko jest za darmo, opieka zdrowotna, nianie pracuja charytatywnie, jedzenie supermarkety rozdaja za usmiech codziennie w godz. 14-20 wiec nawet jak sie pracuje to jeszcze sie czlowiek zalapie. Mieszkania sa bardzo taniutkie, takze kazdego stac, jest 50 dni urlopu i nawet ten bezplatny jest platny. I pracowac w sumie nie trzeba, my wszystkie za granice dla czystej frajdy i rozrywki pojechaly :cwaniak:
 
 
cattalina Wysłany: 2014-02-28, 09:46   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Antka, ostatni akapit chyba niepotrzebny z tym sarkazmem, bo zdaje się, że nikt nie napisał, że za granicą lepiej.
Inaczej po prostu, wiec niezasadne jest porównywanie.

Co do tego kataru - no widzisz, ale np. taka Alma spojrzawszy na moje dziecko mogłaby powiedzić: pfff, taki katarek i zwolnienie? Tymczasem i ja i moja pediatra już wiemy, że to nie tak, że zaraz będzie poważna infekcja.
No i jeszcze jedno - ilu znasz faktycznie nadużywających zwolnienie na dziecko?
I jak ocenić, czy faktycznie nadużywa?
jak ocenisz, czy faktycznie chore czy chore na widzimisię?
Skąd ta wiedza?
Bo wiesz, chadzam po tych lekarzach, pediatrach, itd. - i wiem, że to wcale nie takie proste wysępić to zwolnienie? Jak to się robi zatem? Bo jak pediatra wie, że dziecku ten katarek nie zaszkodzi, to oczywiście, że mówi - może do przedszkola.

No fakt, są znajomi, układy, itd., ale to ja proponuję zacząć naprawiania świata od siebie, a nie ocenianie innych i zaglądanie do cudzych podwórek.
Niezmiennie przy okazji takich wątków jak ten np. czy ciążowe przepychanki, przypomina mi się pewien wątek wigilijny, nie wiem, czy to jeszcze nawet gimbla nie była.

ps. acha i jeszcze jedno - inaczej wygląda sytuacja z punktu widzenia tylko mnie, inaczej z punktu widzenia pracodawcy, który zatrudnia x rodziców.
Ja np. w ciągu ostatniego roku byłam dwa razy na tygodniowym zwolnieniu na dziecko. Więc wydaje mi się, że to w sumie lajcik.
Ale już moja pani dyrektor (mająca na stanie 5 młodych matek z małymi dziecmi0 mogłaby powiedzieć - tragedia, non stop na zwolnieniach - bo ona się nie wczuje indywidualnie, ale ocenia ogólny stan rzeczy - jak się tak te 5 matek będzie wymieniało na tych zwolnieniach, to mimo, że jednostkowo w miarę, ogółem wyjdzie kiepsko.

Ale to miło, że są ludzie którzy staja w obronie zusu i wyłudzaniu z niego, wszak zus ma kiepską opinię, że niby to on wyłudza :hyhy:




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group