Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
ospa
Autor Wiadomość
zulam Wysłany: 2016-03-05, 11:25   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Jeśli minęły dwie doby od pierwszych pęcherzyków to bez sensu.




 
 
swanlake Wysłany: 2016-03-05, 15:02   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 08 Kwi 2012
Posty: 136
Skąd: Warszawa
zulam, dziękuję za odpowiedź, czyli jak rozumiem tylko smarowanie krost nam zostaje?




 
 
mada55582 Wysłany: 2016-03-05, 15:06   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 29
Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 798
Skąd: Tczew
Syn przeszedł ospę 2 tygodnie temu z zaledwie 8 krostkami na ciele.Mała za to jest cała zsypana jest marudna na szczescie się nie drapie, o smarowaniu czymkolwiek mogę zapomnieć bo nie da się dotknąć wogóle psikamy okteniseptem .pęcherzyki już zasychają tylko teraz pewnie musimy odwołać nasz wyjazd zaplanowany na za 1,5 tygodnia. :dobani:




My
 
 
 
zulam Wysłany: 2016-03-05, 15:22   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
swanlake napisał/a:
zulam, dziękuję za odpowiedź, czyli jak rozumiem tylko smarowanie krost nam zostaje?

Doustnie to tylko p świądowo jak potrzebne. Pokazał się nowy preparat w formie pianki Poxclin, o tyle niezły że nie zostawia zaschnietej skorupy.




 
 
Netula Wysłany: 2016-03-05, 17:10   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2185
Skąd: Slask
zulam, pisałam o nim na poprzedniej stronie.




 
 
swanlake Wysłany: 2016-03-05, 22:14   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 08 Kwi 2012
Posty: 136
Skąd: Warszawa
dziekuję za pomoc :) bylam troche zdezorientowana tym ,ze ta choroba tak naprawde polega na wysuszaniu krostek i lagodzeniu swedzenia, no i ze bez lekow "sama przejdzie".




 
 
light Wysłany: 2016-03-11, 12:34   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 19 Wrz 2008
Posty: 1725
Pytanie mam, chyba z gatunku lekko głupawych, ale wolę mieć pewność ;) Chcę w końcu córkę zaszczepić na ospę - mogę to zrobić w czwartek przed świętami lub już po świętach. Kiedy lepiej? W święta (niedziele i poniedziałek) będziemy się widzieli z rodziną w różnym wieku, włącznie z 3 miesięcznym maluchem. Czy zaszczepienie jej przed świętami może nieść jakieś ryzyko dla którejkolwiek ze stron? ;)




 
 
Nabla Wysłany: 2016-03-11, 13:01   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
light, zerknij tu na przyklad
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10457288
Zbadano, czy mozna podac szczepionke, jesli w tym samym gospodarstwie domowym znajduja sie dzieci o uposledzonej odpornosci (leczone onkologicznie). Grupa badawcza byla dosc mala, ale nie wykazano ryzyka zarazenia sie. Zakladam, ze przy mniej intensywnym kontakcie (wizyta vs. wspolne mieszkanie) ze zdrowym dzieckiem, fakt wczesniejszego szczepienia Twojej corki nie bedzie mial znaczenia.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
kometa Wysłany: 2016-03-11, 13:17   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
Ja bym zaszczepiła po świętach, wolę mieć pomoc lekarską pod ręką w razie ew. NOPu.





 
 
Wanderer Wysłany: 2016-03-11, 19:45   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 597
kometa napisał/a:
Ja bym zaszczepiła po świętach, wolę mieć pomoc lekarską pod ręką w razie ew. NOPu.

Ja w sumie z tego samego powodu też, aczkolwiek jeżeli wcześniej nigdy się nie zdarzyły reakcje poszczepienne to przed świętami też można.
 
 
light Wysłany: 2016-03-12, 17:06   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 19 Wrz 2008
Posty: 1725
Dzięki Nabla :padam:
Co do NOP to zawsze dobrze znosiła szczepionki, ale zawsze może być ten pierwszy raz :oczami:




 
 
adriana Wysłany: 2016-03-14, 19:48   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Ile może trwać ospa? Czy ponad trzy tygodnie przy jednoczesnym bardzo łagodnym przebiegu to ok?

Już zgłupiałam. Młody był szczepiony ale tylko pierwszą dawką, później wydawało się nam, że przechodził ospę ale postać była niespecyficzna tym razem wyszła raczej klasyka, krostka z pęcherzykiem, więc wtedy pewnie był fałszywy alarm. Tylko, że krostek mało dość, ale jak już mi się wydawało, że koniec to pojawiała się jakaś kolejna. I tak się pojawiają już czwarty tydzień a Młody się w ogóle nie drapie - czy tak może być?

No i kluczowe pytanie - kiedy mogę uznać, że bezpiecznie go kontaktować z potencjalnie narażonymi osobami? Bo nie widzę żadnych klasycznych strupków... :masakra: :masakra: :masakra:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
markdottir Wysłany: 2016-03-14, 21:38   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
Oj może. U nas się wlokła.
Z bezpiecznym momentem nie poradzę, bo ja czekałam aż wszystkie krosty zaschną.





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
Caska Wysłany: 2016-03-15, 07:13   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2214
Skąd: Gliwice
Ponoć dopóki w pęcherzykach jest płyn, jest ryzyko zarażenia.




 
 
adriana Wysłany: 2016-03-15, 08:50   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Caska napisał/a:
Ponoć dopóki w pęcherzykach jest płyn, jest ryzyko zarażenia.

Czyli jak wypukła krostka to jest ryzyko?





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group