Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Opuchlaki
Autor Wiadomość
diablica Wysłany: 2014-06-21, 20:21   Opuchlaki

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: wawa
Teraz już wiem ze to świństwo niszczy moje rośliny :zly:

Wiecie jak sie tego pozbyc czy jest to walka z wiatrakami?




 
 
Evvie Wysłany: 2014-06-23, 07:36   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Ja "walczę" trzeci sezon i niestety bardziej walka z wiatrakami :-/

W poprzednich sezonach, tam gdzie to było możliwe lałam chemią (dursban, confidor) .... bez efektu.

Niestety głównie wybrały sobie rośliny użytkowe, z których są owoce więc nie mogę opryskiwać truciznami.... pogryzioną mam całą jagodę kamczacką i borówkę amerykańską, poziomki ....
Tej wiosny zastosowaliśmy nicienie na larwy (sąsiad też, żeby było synchronicznie). Dorosłe osobniki zbieram ręcznie z latarką.
No ale żeby było widać światło w tunelu to niestety nie ....




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Mik@ Wysłany: 2014-06-23, 08:40   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Niestety nie jest to łatwe i szybkie. Cykl rozwojowy tego owada (ziemno - powietrzny) sprawia, że zwalczanie musi być dostosowane do fazy, w jakim obecnie opuchlak się znajduje.
Doglebowe środki chemiczne są drogie - i z mojego doświadczenia - średnio skuteczne.
Opryski roślin p-w chrząszczom muszą być przeprowadzone w określonych porach dnia i w ściśle określonej dawce. Skuteczność tylko na żerujących chrząszczach, więc trzeba zabiegi powtarzać, a potem rośliny monitorować.
Jest jednak metoda naturalna (z resztą nie jedna) i jak dla mnie - skuteczna, aczkolwiek na efekty trzeba poczekać.
Można opryskać wyciągiem z wrotycza w momencie ataku na roślinę, ale jest też preparat, który działa na larwy w glebie. Jest to Nemasys czyli pasożytnicze nicienie, które w określonej dawce wprowadza się do gleby. Atakują one nie tylko larwy opuchlaka, ale i innych szkodników podgryzających korzonki.
Nicienie nie są groźne/szkodliwe/infekcyjne dla ludzi.
Cena preparatu nie jest niska, ale efekt jest oszałamiający.
Stosowałam na trawnik, na rośliny ozdobne i na warzywne.
Niestety skuteczne zwalczanie Nemasysem, to opryski marzec - maj. Teraz - na okres upałów, nie polecam stosowanie nicieni, gdyż jest dla nich po prostu za gorąco.
Można wprowadzić nicienie do gleby i na jesieni, aby przetrwały zimę i na wiosnę zaczęły atak - przetrwają i będą działać, ale i tak na wiosnę powtórzyłabym zabieg, aby wytrzebić szkodniki.






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
diablica Wysłany: 2014-06-23, 09:43   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: wawa
Ale teraz nie ma upały to może warto spróbować ?
A możesz wkleić zdjęcie tego poleconego preparatu?

Opuchlaki upodobało sobie mój rozanecznik pewnie dlatego nie zakwitł zzarly liście truskawek.




 
 
Mik@ Wysłany: 2014-06-23, 10:35   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
diablica, jest preparat z literką H, który można teraz zastosować.



http://www.trzmiel.pl/sklep/produkt/16.html


PS - pamiętaj, że nicienie nie wolno aplikować opryskiwaczem. Ja stosuje - i polecam - tylko konewkę. Zawiesinę w odpowiedniej proporcji łatwo przygotować - wszystko zależy od pojemności naczynia w jakim je rozrobisz.

I jeszcze pamiętaj, że po zaaplikowaniu nicieni przez kilka dni trzeba intensywnie podlewać ziemię. Bardzo intensywnie - nicienie lubią mokre środowisko.






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
diablica Wysłany: 2014-06-23, 10:39   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: wawa
Dzięki :padam:

Zaraz zamawiam i idę na wojnę z nimi :zly:




 
 
Evvie Wysłany: 2014-06-23, 14:12   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Mik@ napisał/a:
Cena preparatu nie jest niska, ale efekt jest oszałamiający.
Stosowałam na trawnik, na rośliny ozdobne i na warzywne.


Ja tam w szał nie wpadłam :cool2:
Latałam z łopatką kilka tygodni po zastosowaniu nicieni i znajdowałam sporo larw w kolorze brązowym (sztywnych) ale były też i bialutkie niestety.

Wrotyczu stosować nie mogę, bo to też trucizna, a jedzą mi liście borówek głównie :masakra:

Sporo kasy i na prawdę dużo wysiłku włożyliśmy w walkę z opuchlakami.
Jeden z sąsiadów walczy zaciekle jak my :rotfl:
Niestety z drugiego "boku" mam ogród hmmmmm w stylu angielskim i tam na działanie nie mam co liczyć.




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Mik@ Wysłany: 2014-06-23, 18:14   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Evvie, roślinie łatwiej "przetrwać" atak jednej larwy atakującej korzenie, niż 6 ;) uważam, że to ogromna zaleta.
Nigdy nie wyeliminujesz całkowicie szkodnika, ale też nie o to chodzi. Trzeba likwidować plagi, nadwyżki, z którymi rośliny sobie nie radzą.
3 lata pod rząd stosowałam preparat i muszę powiedzieć - jestem zachwycona ;)






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
diablica Wysłany: 2014-06-23, 19:59   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: wawa
mik@ szukałam preparatu z literka H ale pojawia mi się tylko ten wklejony przez ciebie z L.

czy ja kiepsko szukam czy tylko ten jest :niepewny:




 
 
Mik@ Wysłany: 2014-06-23, 20:19   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Może nie być, nie wiem. Podałam pierwszy wyświetlony link.

EDIT:
Pytałaś się czy mają? może tylko zdjęcie jest z L? a na magazynie mogą mieć H.






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Evvie Wysłany: 2014-06-24, 12:14   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Mik@, a stosowałaś tylko ten preparat czy też na przykład Larvanem?

A mi mało skuteczna walka z opuchlakami obrzydziła mocno radość z ogrodu :mur:




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
diablica Wysłany: 2014-06-24, 13:40   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: wawa
Zamówiłam jutro ma być w opisie na stronie jest L/H zaleje jutro niezależnie od literki.




 
 
Mik@ Wysłany: 2014-06-24, 13:55   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Evvie, nie, tylko stosowałam Nemasys.






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
diablica Wysłany: 2014-06-24, 14:55   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: wawa
Mik@ napisał/a:
Evvie, nie, tylko stosowałam Nemasys.


Może głupie pytanie a to można przedawkować?




 
 
Mik@ Wysłany: 2014-06-24, 17:09   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Teoretycznie nie ;) ale jak to w naturze - co za dużo, to niezdrowo. Mogę sobie wyobrazić, że "konkurencja" nadmiernej liczby nicieni może zagrozić i innym owadom. Niekoniecznie szkodnikom.






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group