Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Dieta lekkostrawna
Autor Wiadomość
nata Wysłany: 2015-02-26, 21:44   Dieta lekkostrawna

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
Nie znalazłam takiego tematu (jeśli jednak gdzieś jest, proszę o linka ;) ), więc zakładam (nie wiem czy w dobrym miejscu ;) )

Przygarnę wszelkie przepisy na obiady, kolacje, przekąski (bo ile można jeść prawie jedno i to samo? :mur: )

W skrócie co można, a czego nie:
- generalnie trzeba unikać: potraw smażonych, tłustego mięsa i serów, składników wzdymających (warzywa strączkowe i kapustne, cebula, czosnek), pikantnych przypraw, śmietany, kefirów, maślanek, mocnych wywarów mięsnych i warzywnych, jaj gotowanych na twardo i najlepiej w ogóle żółtek.
- zalecane: chude mięsa, chude ryby, chude mleko i sery. Warzywa i owoce (ale tu ostrożnie, bo nie wszystkie). Najlepiej gotować na parze, rzadziej dusić lub piec.

Pomocy :padam:
 
 
saskiia Wysłany: 2015-02-27, 11:42   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1363
Skąd: dochodzą te hałasy?
ojesu, jesteś na mojej diecie sprzed 2 lat ;)
pół roku walczyłam ostro.

w menu wchodziły wszelkiego rodzaju pulpety (najlepiej z mięsa drobiowego lub białych ryb), makaron z duszonymi warzywami (nie wiem, czy możesz, ja dodawałam ziół prowansalskich odrobinę), pełna gama zup, w tym zupy kremy na wywarach warzywnych albo na skrzydełkach, indyk na parze w warzywach, ryż z jabłkami, na deser - jabłka pieczone (ja bez mleka, więc i bez lodów, ale za to z miodem).

gdzieś mam chyba swoją ściągę, którą dostałam od lekarza, to wrzucę :)
 
 
nata Wysłany: 2015-02-27, 20:02   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
Będę wdzięczna jeśli znajdziesz :)

saskiia napisał/a:
pół roku walczyłam ostro.

A potem jak rozszerzałaś dietę? Jak u niemowlaka ;) po jednym produkcie co dwa dni? Na samą myśl o tym, że przez jakiś czas muszę to wytrzymać robi mi się słabo :masakra:
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2015-02-28, 07:40   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
nata napisał/a:
Na samą myśl o tym, że przez jakiś czas muszę to wytrzymać robi mi się słabo
maasz zle podejscie. zaakceptuj zmiane w zywieniu i nie patrz wstecz. na swojej zyje juz 4 rok i naprawde nie ciagnie mnie do smazonych/tlustych potraw.




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
KatarzynaAgata Wysłany: 2015-03-09, 17:59   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 05 Lut 2015
Posty: 75
Przez wiele lat nie zwracałam specjalnie uwagi na to jak jadłam. Jednakże nigdy nie miałam problemu z nadwagą i zdrowiem. A z natury nie lubię jedzenia tłustego, ciężkiego i smażonego, za to uwielbiam czekoladę (najczęściej czarną, bądź z nadzieniem, lecz tylko z największą ilością kakao). Bardzo współczuję osobom stosującym różne diety, które nie pomagają, albo pomagają na chwilę. Moja dieta, to dieta jedzenia wszystkiego. Uważam, że to kwestia jak przygotujemy jedzenie. Na parze i we własnym sosie oraz odpowiednimi przyprawami jest super. :)
 
 
nata Wysłany: 2015-03-09, 18:46   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
Dziękuję, bardzo mi pomogłaś :lizak:

Szczególnie to:
KatarzynaAgata napisał/a:
Moja dieta, to dieta jedzenia wszystkiego.

Świetna uwaga dla osoby, która MUSI być na diecie lekkostrawnej, bynajmiej nie z powodu chęci zrzucenia kilogramów :oczami:
 
 
nitka82 Wysłany: 2015-03-09, 22:22   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: przypadkiem
Wiek: 35
Dołączyła: 17 Sty 2011
Posty: 456
nata - a to dieta żołądkowa czy wątrobowa?
Jeśli chodzi o pieczywo to białe i czerstwe jak już.
Zupy mleczne na chudym mleku.
Pomidory bez skórki.
Ogórków świeżych bym raczej unikała zwłaszcza teraz.
Mięso z królika jest lekkostrawne a zarazem pożywne.




"Uda są zawsze dwa.Albo się uda,albo się nie uda..."
W.Cejrowski
 
 
saskiia Wysłany: 2015-03-10, 08:25   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1363
Skąd: dochodzą te hałasy?
nata, przepraszam, zapomniałam :masakra:
co do pieczywa - nitka ma rację, unikaj wszystkich poza białymi bułami, niestety... też nie jestem zachwycona, ale widzę różnicę.

rozszerzałam dietę na zasadzie "bardzo mi się czegoś chce, więc spróbuję". w ten sposób wprowadzałam nowe dania średnio raz na tydzień/dwa tygodnie. do niektórych nie wróciłam juz wcale i awa ma tu rację - trzeba zmienic sposób myślenia, nie żałować tego, czego się nie ma, tylko delektować się tym, co się ma. niektóre dania nigdy już nie powróciły do mojego menu i okazuje się, że wcale mi ich nie brakuje, a za to mam dużo nowych w jadłospisie.

co do surowych warzyw - na początku unikaj, podobnie strączkowych. polecam gotowane lub duszone warzywa, a jeśli chcesz coś mieć na kanapkę to spróbuj np. gotowanych buraczków z odrobinką (!) chrzanu albo domowy keczup.
może pomyśl o mleku bez laktozy? nie toleruję mleka wcale, a to bez laktozy jakoś znoszę, wiec jeśli potrzebujesz do diety czegoś mlecznego to może takie mleko się sprawdzi.

z przekąskami było słabo, ale lubiłam pożreć bułę mleczną z dżemem (dżem był moim przyjacielem), galaretkę, kisiel owocowy. unikałam orzechów, czekolady i wszystkich słodyczy z kremami/drożdżami.
piekłam sobie ciasto z owocami - biszkopt i w środku owoce. takie sparzone i upieczone nie szkodziły mi (np. truskawki), a zawsze to coś innego.
 
 
nata Wysłany: 2015-03-10, 19:44   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
saskiia napisał/a:
awa ma tu rację - trzeba zmienic sposób myślenia, nie żałować tego, czego się nie ma, tylko delektować się tym, co się ma

Powoli się tego uczę. Najgorszy był pierwszy tydzień, ale teraz z dnia na dzień jest lepiej. Obiady już nie są takim problemem (oswoiłam gotowane rzeczy), gorzej ze śniadaniami i kolacjami (nuda, nuda).

saskiia napisał/a:
może pomyśl o mleku bez laktozy?

Mleko przechodzi u mnie bez problemu. Ostatnio nawet zjadłam płatki na mleku i było ok :hyhy:

saskiia napisał/a:
lubiłam pożreć bułę mleczną z dżemem (dżem był moim przyjacielem),

Moim przyjacielem jest i dżem i miód :rotfl: To w zastępstwie słodyczy, bo tych mi nie wolno... Nie powiem, brakuje mi czekolady, ale jakoś jeszcze wytrzymuję.
 
 
saskiia Wysłany: 2015-03-11, 10:11   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1363
Skąd: dochodzą te hałasy?
a jakich słodyczy nie możesz? w sensie - czego konkretnie? czekolady (ja nie mogłam czekolady, bo za tłusta...)
próbowałaś miodelki? albo hobee - kremy miodowe w różnych wariantach smakowych. tylko naturalne składniki :) może akurat?

przyszło mi do głowy, że jadłam dużo szarlotek. ale bez cynamonu i ze śladowymi ilościami cukru.

zamiast gotowanych (bleee) próbowałaś duszonych? wszystko dusiłam bez tłuszczu, ew. w śladowych ilościach bulionu. robiłam też np. cyc indyczy w worku z odrobiną przypraw (bo tych też nie mogłam za bardzo), a potem już wszystko w worku, zawijane np. ze szpinakiem gotowanym i innymi warzywami (marchew, pietruszka biała).
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2015-03-11, 10:21   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
nata, jezeli chcesz namiastke np: czekoladfy to zrob sobie np:
http://www.jadlonomia.com...-z-awokado.html
o ile mozesz awokado.

http://www.jadlonomia.com...z-jaglanka.html




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
saskiia Wysłany: 2015-03-11, 10:37   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1363
Skąd: dochodzą te hałasy?
ja tego nie jadłam, bo dla mnie stanowczo zbyt słodkie i nie jestem fanką daktyli, ale znajomy robi dla syna, który musi unikać cukru:
http://www.jadlonomia.com...-z-daktyli.html
 
 
nata Wysłany: 2015-03-13, 09:56   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
saskiia napisał/a:
a jakich słodyczy nie możesz? w sensie - czego konkretnie?

Czekolady, batony, ciasta z wszelkimi kremami, czyli wszystko to, co lubie najbardziej :kwasny: Ale piekę sobie domowe ciasta (np. zebrę) i po nich czuję się dobrze.

Dziękuję dziewczyny :padam:
 
 
nata Wysłany: 2015-03-18, 20:14   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
Gdyby ktoś potrzebował, to znalazłam świetny blog z całym mnóstwem rewelacyjnych przepisów fit (a jednocześnie wiele z nich spełnia warunki diety lekkostrawnej). Jutro robię to :hyhy: : jaglany warstwowiec z kremem czekoladowym
 
 
KatarzynaAgata Wysłany: 2015-03-29, 19:15   Re: Dieta lekkostrawna
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 05 Lut 2015
Posty: 75
nata napisał/a:
Nie znalazłam takiego tematu (jeśli jednak gdzieś jest, proszę o linka ;) ), więc zakładam (nie wiem czy w dobrym miejscu ;) )

Przygarnę wszelkie przepisy na obiady, kolacje, przekąski (bo ile można jeść prawie jedno i to samo? :mur: )

W skrócie co można, a czego nie:
- generalnie trzeba unikać: potraw smażonych, tłustego mięsa i serów, składników wzdymających (warzywa strączkowe i kapustne, cebula, czosnek), pikantnych przypraw, śmietany, kefirów, maślanek, mocnych wywarów mięsnych i warzywnych, jaj gotowanych na twardo i najlepiej w ogóle żółtek.
- zalecane: chude mięsa, chude ryby, chude mleko i sery. Warzywa i owoce (ale tu ostrożnie, bo nie wszystkie). Najlepiej gotować na parze, rzadziej dusić lub piec.

Pomocy :padam:


Witam,
z tego co wiem, to każde jedzenie może być lekkostrawne, kwestia jest w przygotowaniu.
Odkąd pamiętam, to wszystko przygotowuję lekkostrawnie z odrobiną pasujących przypraw
i jest ok.
A że za słodyczami nie przepadam, więc tym bardziej ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group