Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy ze snem i generalnie z odpoczynkiem...
Autor Wiadomość
ziel_lena Wysłany: 2016-03-09, 22:23   Problemy ze snem i generalnie z odpoczynkiem...

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
Hej. Dawno mnie tu nie było :)

Mam pytanie - czy któraś z Was ma może problem z przerywanym snem? Tzn oczywiście poza tymi z Was, które mają małe dzieci ;)

Wstaję codziennie koło 6 - tzn budzik mam przed 6, 5 min drzemki, potem kolejny i ok. 6-6:10 wstaję z łóżka. Chodzę spać niestety późno, bo z reguły między północą, a pierwszą - zawsze mam coś do roboty wieczorem i nie umiem się szybciej ogarnąć.

Od jakiegoś czasu budzę się codziennie lub co 2-3 dni o godz. 2-3 w nocy z myślą, "mam nadzieję, że to jeszcze nie rano i że mogę jeszcze pospać". Bywają noce, kiedy budzę się dodatkowo jeszcze na ok. godzinę przed budzikiem. Ostatnia godzina to taki pół sen, pół czuwanie...

W pracy mam mega duże obłożenie, mamy ogromne braki kadrowe i zapieprzamy jak mrówki, moje jedyne przerwy to wyjścia na siku i ew. żeby zrobić sobie herbate/kawę, czasem zdarzy się zamienić z kimś 2 słowa na korytarzu :( praca jest ciekawa i daje mi satysfakcję, niemniej jednak często mam wrażenie, że w pracy jestem tak zaangażowana, ze wysysa to ze mnie energię potrzebną do funkcjonowania później... co nie znaczy, że przychodzę do domu i się kładę, bo zawsze jest coś do roboty.

Mała ilość snu oraz siedzenie na tyłku odbiły się niestety na innych aspektach - nasiliły się moje problemy jelitowe i przytyłam 4 kilo od czasu zmiany pracy :( miałam już kiedyś podobną sytuację i też wtedy przytyłam, potem zmieniłam pracę na taką, gdzie musiałam chodzić na późniejszą godzinę i z automatu schudłam - bez zmiany diety. Także mam świadomość, że duży wpływ ma na mnie mała ilość snu.

Nie wiem, co robić. W planach mam próbować kłaść się szybciej - nawet te 15 minut szybciej, niż zawsze... może coś się w tym temacie ruszy... nie wiem tylko, co zrobić z tym budzeniem się w nocy. Wydaje mi się, że to wynik stresu i przemęczenia...

Czasami udaje mi się wyspać w weekendy, ale też od jakiegoś czasu jestem aktywna towarzysko i bywają tygodnie, kiedy nie wyspie się ani razu.

Generalnie czuje się przemęczona. Niedawno doszło do tego, że zasnęłam o 23 jak miałam gości w domu - organizm powiedział "dość". Było mi mega głupio.

Czy zdarzały się wam takie rzeczy? co mogę dla siebie zrobić, żeby jakoś sobie pomóc?




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
zulam Wysłany: 2016-03-09, 23:36   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Jedna pełna faza snu to ok 90 min i najlepiej zaplanować czas snu jako wielokrotnosc 1.5 h np 6h, 7.5 h itd. (choć oczywiście u różnych osób nieco się to różni). Inna opcja to położyć się ciut wcześniej i poeksperymentowac z budzeniem się w fazie REM (wtedy kiedy pamiętasz dobrze senz budzisz się "przytomna"). Super opcja to regularna popołudniowa drzemka, np dwa razy w ciągu tygodnia - no ale nie wszyscy mają taką możliwość. Zamiast tego dwa trzy razy spróbuj położyć się te 1.5 h wcześniej.
Do zasypiania i wejścia w odpowiednie dla wypoczynku fazy snu dobrze jest się wcześniej wyciszyć, może relaksacja Jacobsona by pomogła?
Można zbadać poziom wit D, przy jej niedoborach też bywają problemy ze snem.




 
 
Nabla Wysłany: 2016-03-10, 00:08   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
ziel_lena, próbowałaś budzić się na światło? W wersji oszczędnej, kupujesz czasowy włącznik prądu, najgorszej jakości słabą żarówkę (z tych, co to potrzebują kilkanaście sekund, żeby się rozkręcić) i programujesz tak, żeby lampka nocna włączała się 10-15minut przed czasem pobudki (w wersji wypasionej możesz kupić lampkobudzik, np. Phillips Wake-up Light czy Lumie Bodyclock). Włączone światło powoduje, że wybudzasz się stopniowo, budzik nie wyrywa Cię z REMu plus nie sprawdzasz po omacku zegarka w środku nocy czy czas już wstawać, bo proste - ciemno, to śpię.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Madeleine Wysłany: 2016-03-10, 07:55   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Chodz wczesniej spac. Duzo wczesniej, tak o 22.00. Ogolnie jak piszesz - spisz sporo za malo. Ja czasem tez sie budze tak jak Ty, zwlaszcza, jesli pojde pozno spac, a rano wstaje - ze stresu, ze zaspie.
Co takiego robisz po przyjsciu z pracy? zrob sobie jedzenie... i to musisz, ale reszte olej :) Nadrobisz w weekend sprzatanie i inne. Zobaczysz zmiane po paru tygodniach i bedziesz mogla znowu podkrecic tempo.
 
 
Nandini Wysłany: 2016-03-10, 09:42   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 21 Sty 2009
Posty: 596
Skąd: w-wa
Ja do uwag powyżej dodałabym jeszcze pytanie, czy uprawiasz jakiś sport?
Mam problemy ze snem od lat i praktycznie każdy lekarz robił mi wykład o higiene snu: kładzenie się spać i wstawanie zawsze o tej samej porze, sport min. 3 razy w tygodniu, mało obfite kolacje etc.
Na dłuższą metę trzeba pilnować tych wszystkich aspektów
 
 
moniczka78 Wysłany: 2016-03-10, 12:12   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 10 Gru 2015
Posty: 18
Przewlekłe zmęczenie spowodowane nieodpowiednim snem to bardzo niebezpieczne zjawisko. Postaraj się tak jak mówisz zacząć chodzić wcześniej spać o te kilka chwil. Pilnuj także godzin snu tak by zamknąć całą fazę i nie wybudzać się z niej. Staraj się nie pić ani kawy, ani herbaty po południu. Zamiast filiżanki kawy wypij szklankę soku pomarańczowego. Twój organizm otrzyma drogocenną witaminę C. W godzinach wieczornych przyzwyczajaj organizm do ciemności, stopniowo zmniejszając intensywność oświetlenia w pomieszczeniu.
 
 
Alix Wysłany: 2016-03-10, 12:31   

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 5113
Skąd: z antykwariatu...
Obstawiam, że masz zaburzony dobowy rytm kortyzolu i/lub delikatną hipoglikemię. Pewnie masz obciążone nadnercza, ale trzeba na to spojrzeć całościowo, bo to ma związek z innymi problemami zdrowotnymi, o których kiedyś pisałaś i piszesz tu.

Zasłoń wszystkie diody w sypialni, zapomnij o kompie 2 h przed snem albo ściągnij filtr, analogicznie z telefonem. Zrób ciemno w sypialni. To takie minimum.




Każdy plan można zmienić, lecz wolę życie bez planu - jak tylko odkurzę mieszkanie, zdobędę mury Libanu...
 
 
ziel_lena Wysłany: 2016-03-10, 17:46   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
Nandini napisał/a:
Ja do uwag powyżej dodałabym jeszcze pytanie, czy uprawiasz jakiś sport?


Tak, chodzę na basen 3-4 razy w tyg.
Niedługo planuję wrocić do fitnessu - dostałam zielone światło od lekarza.
Miałam 7-miesięczną przerwę w uprawianiu sportu z uwagi na skręcenie kostki oraz kontuzję kolana, które zbiegły się w czasie. Od połowy stycznia ćwiczę z powrotem. Przyznam, ze aktywny wypoczynek jest moim ulubionym i to zmęczenie "poćwiczeniowe" lubię. Cieżko mi bylo, kiedy miałam przymusowe wolne.

moniczka78 napisał/a:
Staraj się nie pić ani kawy, ani herbaty po południu.


Brak kawy po poludniu powoduje u mnie ból glowy. :( Właśnie w tej chwili to przezywam, bo po pracy zamiast do domu, musiałam jeszcze załatwić kilka spraw i moja tradycyjna kawa o godz 17-tej nie została wypita. Piję teraz i obstawiam, że za pół godz będzie ok. Próbowałam zrezygnować z drugiej kawy, ale nie udało mi się. Natomiast jak chodzi o herbatę, to wiem, że piję ją za późno, bo wieczorem i ogolnie za dużo tych herbat w ciągu dnia. Myślę, czy nie zastąpić zwykłej herbaty owocową, chociażby po 20tej...

zulam napisał/a:
Super opcja to regularna popołudniowa drzemka, np dwa razy w ciągu tygodnia - no ale nie wszyscy mają taką możliwość


W jednej z poprzednich prac, w której natężenie obowiązków miałam zbliżone do obecnego, sypiałam godzinę-dwie po przyjściu z pracy lub po obiedzie. Było to spoko na krótką chwilę. Na dłuższa metę miałam jednak problemy z zasypianiem wieczorem i w efekcie chodziłam spać np. o 2 w nocy... :( szczególnie, jeżeli mąz miał nocną zmianę, wtedy to totalnie rozjezdżały mi się pory dnia i nocy. Jak jesteśmy oboje w domu, to jednak trochę się nawzajem pilnujemy ;)

Co do wit D, to suplementuję z uwagi na fakt, że cały dzień siedze w budynku - biorę 2x po 1000 j.m.

Nabla, z tym światłem ciekawe - może przetestuję, jak już się przeprowadzimy. Póki co nie mam możliwości zainstalowania lampki, bo mieszkamy w jednym pokoju z całym naszym majdanem i nie ma na nic miejsca ;)

Madeleine napisał/a:
Co takiego robisz po przyjsciu z pracy? zrob sobie jedzenie... i to musisz, ale reszte olej :) Nadrobisz w weekend sprzatanie i inne.


Poza kawa, obiadem i ew. jakimś zarciem na drugi dzień - często zakupy, porządki, ćwiczę, spotykam sie z ludźmi, czasem coś obejrzę czy poczytam. Ok godzinę dziennie spędzam w aucie. Dość często zostaję w pracy dłużej (chociaż nie codziennie, jak kiedyś). Generalnie zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie, nie umiem nic nie robić. Moj mąż czasem mówi o mnie w stylu "ona musi mieć zapierdziel". Wiem, że za dużo czasu spędzam przed komputerem i to jest mój błąd... w weekendy często nie ma nas w domu, dlatego jezeli mogę, staram się porządku pomalutku ogarniac w tygodniu... pomalutku, bo na jakieś spektakularne sprzątanie nie mam siły...

Nie wiem, czy będzie to miało wpływ na odczuwanie zmęczenia, ale solidarnie z kolezanką z pracy zaczełyśmy się zdrowiej odżywiać. Odstawiłyśmy białe pieczywo, nosimy do pracy sałatki, czasem obiad. Zobaczymy na dłuższą metę, czy to coś da.

Jezeli to cokolwiek jeszcze Wam nasunie - mam Hashi i łagodna depresje. Na taczyce biorę leki, na "doły" - od pół roku psychoterapia. Pani psycholog wie o moich zaburzeniach snu i powiedziała, że jak będzie gorzej, to przerywamy wszystko inne i uczymy mnie odpoczywania...

Dzięki za wszelkie komentarze, musze przemysleć, z czego zrezygnowac, żeby kłaść się szybciej... niedługo wybieram się do lekarza z innym problemem i spytam przy okazji także o sen - ciekawe, co mi powie.




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
late Wysłany: 2016-03-10, 19:18   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1383
Skąd: Anglia
Alix napisał/a:
Zasłoń wszystkie diody w sypialni, zapomnij o kompie 2 h przed snem albo ściągnij filtr, analogicznie z telefonem


To bardzo, bardzo. W nocy bez telefonu przy lozku spi mi sie najlepiej, ale niestety uzywam telefonu, jako budzika.
 
 
ziel_lena Wysłany: 2016-03-10, 21:27   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
late napisał/a:
Alix napisał/a:
Zasłoń wszystkie diody w sypialni, zapomnij o kompie 2 h przed snem albo ściągnij filtr, analogicznie z telefonem


To bardzo, bardzo. W nocy bez telefonu przy lozku spi mi sie najlepiej, ale niestety uzywam telefonu, jako budzika.


Ja też, aczkolwiek jest na tyle daleko, żebym musiała się podnieść. Jeżeli bateria jest na wyczerpaniu, to podłączam do ładowarki, żeby mi nie pikał w nocy.




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
Madeleine Wysłany: 2016-03-10, 21:43   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Ziel, moze jestes przetrenowana. Masz naprawde bardzo napiety plan dnia, z tego, co piszesz, no i - jednak obiektywnie dosc latwo z czesci moglabys zrezygnowac. Sprobuj zwolnic na trocje, zajac sie nie wiem, czytaniem (najlepiej juz w lozku w pizamie).
Zanim zaczniesz szukac powazniejszych przyczyn - moze po prostu to przesilenie wiosenne i ogolne zmeczenie?
 
 
markdottir Wysłany: 2016-03-10, 22:15   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
zielu, mi najbardziej utrudnia zasypianie, jak idę do łózka prosto od komputera.





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
darkbulka Wysłany: 2016-03-11, 13:27   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
ziel_lena napisał/a:
Brak kawy po poludniu powoduje u mnie ból glowy. :(

jakis czas temu czytlam, ze 90% boli glowy spowodowana jest odwodnieniem. Odkad pilnuje ilosci wypitej wody w ciagu dnia, moje ble glowy poszly w niepamiec, a zdazaly sie naprawde koszmarne.

a nie macie tez ttak, ze w okolicach pelni ksiezyca gorzej sie wam spi? moze wydawac sie to smieszne, ale ja niestety tak mam i co ok mc mam kilka dni, a wlasciwie nocy, w ktorych zle sypiam.

czytalam tez, ze zasypiac sie powinno miedzy 22-23 wtedy sen jest najbardziej efektywny.
 
 
markdottir Wysłany: 2016-03-11, 13:32   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
Cytat:
czytalam tez, ze zasypiac sie powinno miedzy 22-23 wtedy sen jest najbardziej efektywny.

Mi taką informacje przekazał lekarz, jak przyszłam z powodu chronicznego zmęczenia.





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
Nabla Wysłany: 2016-03-11, 13:35   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
darkbulka napisał/a:
a nie macie tez ttak, ze w okolicach pelni ksiezyca gorzej sie wam spi? moze wydawac sie to smieszne, ale ja niestety tak mam i co ok mc mam kilka dni, a wlasciwie nocy, w ktorych zle sypiam

Teorie o pelni ksiezyca mozesz sobie odpuscic ;) ale zwiazku z cyklem menstruacyjnym (ktory ma zblizona dlugosc) juz nie. Poziom hormonow ma spory wplyw na samopoczucie i sen.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group