Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
zdrowe odżywianie kota
Autor Wiadomość
poohatka Wysłany: 2008-10-08, 13:21   zdrowe odżywianie kota
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
jak psy to czemu nie koty ;)

ja się np. niedawno u weta dowiedziałam dopiero, że nie wolno podrobów, poza ewentualnie wątróbką - bo naszym pluszakom nerki siądą :| a dobrze pamiętam, że moja koleżanka swojemu kotu dawała różne nereczki i płucka...

a może ktoś mi powie, jak to jest z jajkiem? bo też słyszałam, że można dać - takie rozkłócone czasem - ale nie od weta, więc się chciałam upewnić.

Co można dać kotom oprócz typowej kupnej karmy? My dajemy trochę nabiału - śmietanę, twaróg. Wcześniej dawałam trochę jogurtu naturalnego, ale młoda znosiła to umiarkowanie, więc teraz to, co wyżej. I śmietana - dajecie słodką czy kwaśną? Dlaczego? Czasami dostają trochę surowego mięsa - kurczaka, raz czy dwa schab - czy nie zaszkodziłam tym młodym? Mogą jeść wieprzowinę?




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
aguli Wysłany: 2008-10-08, 14:06   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1334
poohatka napisał/a:
Mogą jeść wieprzowinę?

z tego co wiem, koty nie powinny jeść wieprzowiny.
My Maurycowi dajemy rybę, kurczaka, ale zawsze wczesniej przemrożone, nigdy takie prosto ze sklepu.
Kot uwielbia tuńczyka, ale rozpuszczony jest jak dziadowski bicz i je tylko tego Lisnera, więc rzadko dostaje, jak kupiłam tańszego, to kocisko wzgardziło :masakra:
Co do jajka to mój kot uwielbia żóltko (dostaje przegotowane na twardo) białko, to wydaje mi się, że surowego nie wolno, nie wiem jak z przegotowanym jest, nasz kot omija je szerokim łukiem.
Lubi serek homo, taki bez dodatków i śmietanę, czasem twarożek.




:)
<3 :)
[/url]
 
 
dagjes Wysłany: 2008-10-08, 14:08   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1792
Z tego co mi wiadomo nie powinno się podawać kotom wieprzowiny oraz surowych białek. Jajka ugotowane też nie za często. Ja moim śmietany nie daję, bo obawiam się rozwolnienia :P Ale biały ser uwielbiają.




DMB++
 
 
Nabla Wysłany: 2008-10-08, 14:09   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
aguli napisał/a:
poohatka napisał/a:
Mogą jeść wieprzowinę?

z tego co wiem, koty nie powinny jeść wieprzowiny.


Ze względu na pewnego robala, który jest nieszkodliwy dla ludzi (ale dla kotów i owszem) - więc się nie bada mięsa na jego obecność. Ale biorąc pod uwagę, że widziano go w krajobrazie po raz ostatni jakoś za stanu wojennego ;) to spokojnie możesz dawać kotu wieprzowinę, byle nie za dużo, bo to tłuste, ciężkostrawne mięso.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
ewcia Wysłany: 2008-10-08, 14:14   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 162
Ja dopiero z tych uczących się więc temat będę śledziła.





 
 
cortunia Wysłany: 2008-10-08, 14:15   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
do's and don'ts


Jak do nas trafilas?: mesydża dostałam
Wiek: 39
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1447
Skąd: Warszawa
z podrobów można żołądki i serca drobiowe (co z tego, że można, Emo się nimi głownie bawi)
mozna drobiowe i wołowe mięso, wieprzowe jest za tłuste (do mięsa można dodać np ugotowaną marchewkę, ale niekoniecznie kot to zje ;D )
można trochę sparzonej ryby (ale nie częściej niż raz na tydzień dwa)
z jaja tylko żółtko
nabiał - jak mawia moja mama mleko jest dla małych cielaczków po to, żeby z nich tłuste krowy wyrosły :) - jeśli mleko to specjalne dla kotów, ale większośc dorosłych i tak ma po tym biegunkę, po normalnym mleku - chyba wszystkie :) ser żółty - można dac kawałek, ale raczej jako smakołyk, to samo dotyczy twarogu, jogurtu czy śmietany

moje smietane czy serek dostają w ramach mikro smakołyków

na codzień dostają 2 rodzaje suchej light (sanabelle - droższa i to deserek jest bo ja uwielbiają i Acana - najlepszy stosunek jakości do ceny, generalnie bardzo dobra karma)
z mokrych dostają albo puszke (Miamor) albo surowego lub gotowanego kurczaka (inncyh rzeczy nie tykają :) za wołowinę dostałam kociego focha przez 2 dni ;) :) )




Cortuniowo
 
 
 
poohatka Wysłany: 2008-10-08, 14:17   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
Nabla, ulżyło mi :) nie no, za dużo na pewno nie dostały, podzieliłam między nie ze dwa razy małego kotleta posiekanego na drobniej. Zjadły i zadowolone były. Po śmietanie rozwolnienia nie dostają, tylko po jogurcie młoda nam bomby sadzi. A bardzo lubią nabiał. Ogólnie kurka wybredne - staramy się kupować karmę firm poleconych (purina, animonda) - ale takiej tańszej, w formie kosteczek w galaretce zjadać za nic nie chcą - wylizują galaretkę, a reszta się suszy - no jaśniepaństwo normalnie :masakra:

Żeby one taaaaaaaaaaakie słodkie nie były, to tak byśmy im nie dogadzali :lol: Ale to śliczne pieszczochy, więc po prostu byśmy im nieba uchylili. :)




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
cortunia Wysłany: 2008-10-08, 14:20   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
do's and don'ts


Jak do nas trafilas?: mesydża dostałam
Wiek: 39
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1447
Skąd: Warszawa
poohatka, poprobuj je na suchą dobra przestawić.
na samym mokrym idzie się zrujnować ;)




Cortuniowo
 
 
 
Gatka Wysłany: 2008-10-08, 14:32   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
Ja napiszę jak to z moją było.
Przez pierwsze trzy lata życia karmiłam ją suchym kupnym bezfirmowym i mokrym kitiketami zdaje się :zawstydzony: Człowiek młody i głupi ;) dość że skończyło się na kamicy moczowej (kicia nie mogła sikać, co chwila była u weta itp). Wtedy musiałam ją przestawić na urinary, a że to dość droga impreza to głównie suche, mokre od święta. Przez dłuższy czas nie dawałam nic poza tym, kot się jakoś przestawił i nie marudził. Teraz (ma 8 lat) nadal żre urinary, ale czasem wyprosi od nas żółtko na twardo, tuńczyka z puszki, mleko dla kotów (nie ma biegunki) wyliże opakowanie po jogurcie czy porwie kawałek ryby wędzonej. I nic jej nie jest.




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
lara Wysłany: 2008-10-08, 17:43   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2618
Mój żywi się głównie wołowiną - surową przemrożoną bądź sparzoną. Wołowinę mieszam mu z gotowaną marchewką z groszkiem, lubi też brokuły, kalafiora i fasolkę szparagową.
Dla urozmaicenia dostaje kurczaka (ale też surowego, bo gotowanego mięsa generalnie nie tknie), podgotowaną rybę, czasem wątróbkę lub serduszka drobiowe. Jajka nie lubi.
Rano woli jogurt naturalny zmieszany z białym serkiem naturalnym. Do tego sucha acana, najpierw kitten, teraz dla dorosłych.




 
 
MarMaja Wysłany: 2008-10-08, 17:47   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
a macie może pomysł jak nauczyć kota jedzenia suchego?
Już próbowałam namaczać, mieszać, głodzić ;) kota, kupowałam różne karmy i NIC.
Uparta cholera jak osioł :zalamany:

Czy jest mozliwe, że spróbuje przy innym koice który suche je normalnie?




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Aleba Wysłany: 2008-10-08, 19:46   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Nie chcę Cię martwić, ale mój Malucci suchego nie je. Nigdy nie jadł i nigdy się do niego nie przekonał - mimo moich wysiłków (namaczanie, mieszanie i głodzenie oczywiście przerobiłam ;) ).
Pozostałe koty i tymczasy suche rąbią aż furczy - Malucci co najwyżej wydłubie sobie z miski jedną chrupkę, żeby ją sobie poturlać po podłodze :kwasny:
 
 
MarMaja Wysłany: 2008-10-08, 19:59   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Aleba,
nie martwisz mnie zupełnie, bo spodziewałam się takiej odpowiedzi... Ale cóż, podobno zawsze trzeba mieć nadzieję :hyhy:
Moja "oślica" już 5 lat upiera się, więc skutecznie działa 8)




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Aga1
[Usunięty]
Wysłany: 2008-10-09, 08:00   


U mnie Tuptuś też nie jada suchego. I jakoś mnie to wcale nie martwi. Zresztą suche to nie jest najzdrowsze jedzenie dla kota.... Ale za te pieniądze jakie miesięcznie wydaję na Tuptusia mogłabym żywić pozostałą dwójkę sucharami przez 3 miesiące ;)
Generalnie im bardziej urozmaicone jedzenie ma kot tym zdrowej.
 
 
Aleba Wysłany: 2008-10-09, 14:04   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 10
Skąd: Warszawa
MarMaja napisał/a:
Aleba,
nie martwisz mnie zupełnie, bo spodziewałam się takiej odpowiedzi... Ale cóż, podobno zawsze trzeba mieć nadzieję :hyhy:
Moja "oślica" już 5 lat upiera się, więc skutecznie działa 8)

No ja już nie mam nadziei, że coś się zmieni ;)
Ale pogodziłam się z tym i akceptuję fakt, że dla rudego drania zawsze musi być kurzy cycek w lodówce. Bo innego mięska hrabiątko nie tyka :kwasny:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group