Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Gryzący pies... bardzo.
Autor Wiadomość
Madziara*x Wysłany: 2016-11-28, 14:42   Gryzący pies... bardzo.

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
Mamy nowego członka rodziny.
Luna, husky, teraz 6 m-cy, z nami od 3 m.ż.

I problem jest, że gryzie Kubę.
Widzę, że nie jest to agresywne zachowanie, być może raczej zabawa, ale Luna nie widzi umiaru, nie wiem jak to nazwać. Gryzie go, łapie za ubranie, ciągnie, szarpie.

Mnie też próbuje podgryzać, ale duużo mniej, męża w ogóle nie rusza.

Kuba powoli boi się wychodzić do niej na dwór, jak nie ma mnie/męża.

I nie wiemy co począć :zalamany:
 
 
Oleta Wysłany: 2016-11-28, 15:14   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Chyba warto skonsultować się ze specjalistą behawiorystą. Spróbowałabym "uderzyć" do jakiejś psiej szkoły.




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
mikus Wysłany: 2016-11-28, 16:51   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 2061
Skąd: warszawa
Ja też doradze behawioryste. My przechodziliśmy to w czerwcu i lipcu z naszą suczką, chodziliśmy do psiego przedszkola i behawioryste nauczyła nas i dzieci pewnych zachowań po których pies tracił zainteresowanie zabawa w podgryzanie, całkowicie to minęło jak straciła wszystkie mleczaki i wyrosły stałe zęby.




Kalina i Leon
 
 
Madziara*x Wysłany: 2016-11-28, 18:25   

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
Dzięki ! Już się umówiłam, znalazłam Panią, polecaną ;)
Mam nadzieję, ze pomoże :)
mikus napisał/a:
całkowicie to minęło jak straciła wszystkie mleczaki i wyrosły stałe zęby.
To daje nadzieję ;)
 
 
Oleska Wysłany: 2016-11-28, 21:43   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 1593
U nas problemem jest zostawić sunie samą w domu :(
Nazwać przemeblowaniem ten burdel który zrobiła to mało :(
a została sama tylko na 40 minut.




Panna Anna
Król Maciuś I
 
 
 
agnetta Wysłany: 2016-11-29, 09:57   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 6238
Skąd: Sielskie Mazowsze ;)
U nas było trochę tak, że nasz Barry (trafił do nas jak miał 5 miesięcy) wyszukał sobie najsłabszego członka stada (czyli Benia) i zaganiał go w kąt - generalnie chyba chciał zająć jego miejsce, żeby nie być ostatni. Bardzo pilnowaliśmy, żeby go poustawiać na jego miejscu (chociażby kolejnością karmienia w domu). Pomogło. Ale przy zabawie też sporo szarpania było - ileż skarpet, bluz i rzeczy miało dziury :masakra:
I koniecznie na szkolenie!




G & J & B
 
 
Kary Wysłany: 2016-11-29, 12:20   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
agnetta napisał/a:
U nas było trochę tak, że nasz Barry (trafił do nas jak miał 5 miesięcy) wyszukał sobie najsłabszego członka stada (czyli Benia) i zaganiał go w kąt - generalnie chyba chciał zająć jego miejsce, żeby nie być ostatni.


Dokładnie tego samego próbuje moja gwiazda z najmłodszym. Traktuje go jak równego sobie albo i najmniej ważnego.

Z gryzieniem jest trochę lepiej, odkąd zęby się posypały ;)




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
liberte Wysłany: 2016-11-30, 15:50   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 4119
Skąd: Warszawa
Też to przerabialiśmy, nasza Beza ma prawie 6 m-cy, trafiła do nas jak miała 2,5. Teraz jest o niebo lepiej a początki były dokładnie takie jak u Was. Dzieci bały się przebywać w pobliżu psa bez asekuracji dorosłego a i to nie należało do przyjemności. Siniaki, rany, podarte ubrania. Były chwile że żałowałam dnia, w którym zdecydowaliśmy się na psa.
U nas pomogło wiele rzeczy ale chyba najwięcej dało szkolenie, nauka komend również wydawanych przez dzieci. Nauka komendy "nie"/ "nie wolno" były kluczowe. Teraz jedyną osobą, którą młoda podgryza jest mój mąż ale to dlatego, że najmniej czasu ze sobą spędzają. Wg naszego trenera wystarczy 15 minut dziennie żeby psa ułożyć zwłaszcza kiedy jest jeszcze młody. Poszukaj w necie artykułów Zofii Mrzewińskiej albo sięgnij po jej książki. To też nam sporo dało.
Jeśli chodzi o szkolenie to z perspektywy czasu uważam, że na początek lepsze 2 godziny szkolenia indywidualnego i systematyczna praca z psem niż cykl szkoleniowy w grupie. Nie wiem z jakich rejonów jesteś ale w Warszawie mogę polecić z czystym sumieniem naszego p. Łukasza. Jakby co pisz na priv.




 
 
 
Madziara*x Wysłany: 2016-11-30, 16:10   

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
Jesteśmy po pierwszym szkoleniu (indywidualnym).
I powiem, ze jestem pod wrażeniem. Wiedzy i sposobu podejścia Pani "czarodziejki psiej" (wg. Dziedzica ;) ) do Luny.

2,5 h ćwiczyliśmy, spacerowaliśmy, korygowaliśmy zachowania- i Luna to łapała.

I dokładnie było tak, że Kuba jest uważany za najmłodszego w stadzie, najsłabszego - do zabawy.
I to, że on uciekał, zabierał rękę, to ją tylko nakręcało.

Pokazała nam jak reagować, co robić itd.
Jeszcze na kilka szkoleń się umówiliśmy, ale widzę światełko w tunelu :rotfl:

I jeszcze: pierwszy spacer, bez ciągnięcia mnie na końcu smyczy :cool2:
Ja jej chciałam wygodę w szelkach zafundować, a to się okazało, że obroża ma być :cwaniak:
 
 
SandraB Wysłany: 2016-12-07, 18:05   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 1
Jestem tego zdania, że najważniejsze jest, by z "gryzącym" psem zacząć naukę pod okiem instruktora lub instruktorki, ale czy możecie opisać, jakie techniki u was zadziałały, na co zwracaliście uwagę podczas wychowywania (nie lubię słowa tresura) psa ?




reklama jest płatna/carol
 
 
lawko28 Wysłany: 2016-12-10, 22:05   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 11 Paź 2016
Posty: 7
Zdecydowanie warto się skonsultować z jakimś specjalistą, bo wydaje mi się że to nie jest zdrowe zachowanie. nie daj bogu jeszcze kogoś pogryzie, w zabawie, bo w zabawie, ale z dziećmi nie ma żartów :niepewny:
 
 
E.Mora Wysłany: 2017-02-07, 08:25   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 07 Lut 2017
Posty: 1
Psy agresywne często potrzebują terapii i czasu na to, by zmienić swoje usposobienie. Jeśli pies jest ze schroniska, to tym bardziej należy mu się większa uwaga i troska, by mógł poznać świat od lepszej strony.




reklama jest płatna/carol
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group