Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Fotelik 0-13 kg
Autor Wiadomość
Julies Wysłany: 2017-07-12, 09:03   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2899
Okeeej, czyli adaptery do wózka to też dobra rzecz? :cool2:

Myślę nad sensem posiadania gondoli :niepewny:






My
Podaruj Marcinowi 1%
Opałek
 
 
Nabla Wysłany: 2017-07-12, 09:21   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Julies napisał/a:
Myślę nad sensem posiadania gondoli

Jesli zamierzasz chustowac i masz spacerowke z wkladka dla niemowlaka, albo nie planujesz dlugich spacerow (bo np. dziecko bedzie w ogrodzie przy domu) to mozna odpuscic. Ale jednak, zwlaszcza zima, gondola dla niemowlaka to wygodniejsza opcja. Nie trzeba przypinac pasami, jak w spacerowce, bo obudowane boki zabiezpieczaja dziecko, latwiej okryc kocykiem, poza tym maluch moze spac na boku czy brzuchu. I nic nie wypada ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Matylda Wysłany: 2017-07-12, 09:27   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Julies napisał/a:
Myślę nad sensem posiadania gondoli

Zależy od spacerówki. Latem dziecko w spacerówce ma przewiewniej, zimą jak dziecko w śpiworek zapakujesz to też dużej róznicy nie ma. Ja miałam pokrowiec na nóżki, więc spacerówka była fajnie zabudowana jak była potrzeba, dziecko mogło spać na brzuchu i też nic nie wypadało :)





FotoStwory
 
 
alexa Wysłany: 2017-07-12, 16:33   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Hija_pija napisał/a:
alexa napisał/a:
poohatka napisał/a:
A to da się łatwiej wpinać i wypinać foteliki w wózek? :rotfl:


10 lat temu się dało ;) Mialam Quinny Speedy, fotelik MC Cabrio, te same adaptery do gondoli i fotelika, klik fotelik wpięty, klik wypięty.


Ale jak to "klik wypięty"? Bo ja miałam ten sam zestaw wózek + fotelik rocznik 2006 i działało to dokładnie tak jak opisały dziewczyny, i czasem trzeba było się naszarpać.


Z niczym się nie szarpałam, tak łapałam z obu stron fotelik, ale dostęp był dobry a sam fotelik "wychodził" bardzo lekko. Wyjmowalam rozne foteliki potem z roznych stezaly i zawsze swoj wspominalam z przyjemnoscią w tym wypadku. Np. mój brat mial niedawno inne Quinny i na stelaz wpinał fotelik Kiddy i to nie bylo "takie" wpinanie.

Dla mnie gondola to był sens istnienia wózka :rotfl: :rotfl: Lubiłam najbardziej ;)




 
 
markdottir Wysłany: 2017-07-12, 19:51   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
Ja nie wiem, może mam za małe ręce, ale mi nie jest wygodnie podnieść fotelik z prawie 8kg dziecka trzymając palce na tych przyciskach :niepewny: Może też kwestia adapterów do mojego wózka...
Ja mam spacerówkę kubełkową, więc bez gondoli się nie obejdzie. ;)
Julies napisał/a:
Okeeej, czyli adaptery do wózka to też dobra rzecz?
Owszem, przydaje się (u nas na 5 miesięcy życia Mademoiselle może 4 razy użyte), ale ja staram się ograniczać pobyt dziecka w foteliku wyłącznie do podróży samochodem. Moja siostra nie ma i żyje.
Mam za to pas cocobelt do noszenia fotelika. na poczatku był spoko, ale teraz już nie jest wygodnie, bo dziecko coraz cięższe. Za to ostatnio przeczytałam o polskim wynalazku: kółka do fotelika 0-13





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
alexa Wysłany: 2017-07-12, 19:58   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Mnie się mozliwosc wpięcia fotelika przydala się akurat bardzo, nigdy tak nie spacerowalam, ale czego wczesniej przewidziec nie moglam syn wymagał codziennej trzymiesięcznej rehabilitacji w szpitalu za miastem i podjeżdzalam, wypinalam fotelik z auta, wpinalam na stelaz i przemierzalam dlugie szpitalne korytarze. No i na wizyatch lekarskich czy szczepieniach tez uzywalam tej funkcji zeby nie targac z domu wszystkiego. Wychodzę z zalozenia, że lepiej miec niz nie miec w razie gdyby.. ;) Tylko nie musialam ich dokupywac osobno, moj fotelik wchodzil na te same adaptery co gondola wozka.




 
 
markdottir Wysłany: 2017-07-12, 20:05   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
ok. Ja mam rzut beretem do pediatry, a wcześniej jak więcej jeździłam po lekarzach, to na tym pasie nosiłam, albo przekładałam do gondoli jak się zapowiadało na dłuższe siedzenie. ;)





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
alexa Wysłany: 2017-07-12, 20:15   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
To generalnie tak ogolnie było, że roznie się moze zdarzyć ;) ale jeszcze w temacie to gdzies na jakims blogu widzialam te kolka do fotelikow, zastanawia mnie tylko jak często mozna tego uzywac na naszych chodnikach czy krawężnikach? No chyba, że na takich szpitalnych korytarzach, dlugich i prostych ;)




 
 
Nabla Wysłany: 2017-07-12, 21:33   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
markdottir napisał/a:
Owszem, przydaje się (u nas na 5 miesięcy życia Mademoiselle może 4 razy użyte), ale ja staram się ograniczać pobyt dziecka w foteliku wyłącznie do podróży samochodem. Moja siostra nie ma i żyje.

Przy synu użyłam adapterów z 5 razy, w ogóle fotelika do samochodu 0+ może z 15 - nie prowadziłam samochodu wtedy, na spacer wychodziłam z dzieckiem z domu.

Przy córce adaptery i fotelik w użyciu non-stop, bo nauczyłam się jeździć i musiałam załatwiać masę spraw z dzieckiem pod ręką, a z dwójką łatwiej się ogarnąć jak nie trzeba niemowlaka przekładać i budzić.

Uważam, że najlepszą opcją są adaptery do parasolki - mały, lekki stelaż na stałe w samochodzie, na wszelkie krótkoterminowe wypady do lekarza/sklepu/przedszkola, a duży wózek w domu, na spacery. Niestety MC nie wcisnął się na stelaż Callisto (zatrzaski pasują, ale fotelik za szeroki) i woziłam się z ogromnym stelażem od Trailza.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
markdottir Wysłany: 2017-07-13, 10:44   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
Jak zwykle "wszystko zależy" :rotfl:
Mimo wszystko absolutnie nie żałuje tej stówy na adaptery. Choćby miały się już nie przydać i mimo, ze klnę przy wypinanie to lepiej mieć niż nie. ;)





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
anonimka Wysłany: 2017-07-13, 21:19   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1652
Skąd: wyspowo
markdottir napisał/a:
Ja nie wiem, może mam za małe ręce, ale mi nie jest wygodnie podnieść fotelik z prawie 8kg dziecka trzymając palce na tych przyciskach Może też kwestia adapterów do mojego wózka...


my już dawno zrezygnowaliśmy z wypinania fotelika. Dużo prościej i szybciej jest wziąć gondolę/krzesełko do bagażnika jak jedziemy do kościoła. Bo w sumie wszędzie indziej wędruję na piechotę - uroki życia w centrum ;)




( )
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group