Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Seksizm w zabawkach i ubrankach
Autor Wiadomość
zaraza Wysłany: 2017-01-13, 08:07   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1808
Skąd: z epidemii
Przełom na miarę lądowania na księżycu ;)
W lego friend dziewczynka buduje roboty. Wreszcie :)

https://www.lego.com/pl-p...ative-lab-41307
 
 
Nabla Wysłany: 2017-01-13, 08:54   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
zaraza napisał/a:
roboty

W spodniczkach w rozowe groszki :sick:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Matylda Wysłany: 2017-01-13, 09:03   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Nabla napisał/a:
zaraza napisał/a:
roboty

W spodniczkach w rozowe groszki :sick:

Musi być jakiś kompromis ;)
Moja córka częściej bawi się lego star wars czy ninjago, ale jak tylko może doczepić gdzieś różowy klocek to jest najszczęślisza na świecie. Coś z tym różowym jest, że w pewnym wieku dziewczynki po prostu wybierają go najczęściej :looka:





FotoStwory
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-01-13, 09:06   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Wplyw kolezanek i spoleczenstwa. Moje dziecko rozowego nigdy nie lubilo, ale jak patrze na klase, wczesniej grupe - to trendy jest szary i czarny :A lego fajne.
 
 
Matylda Wysłany: 2017-01-13, 09:09   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Madeleine napisał/a:
Wplyw kolezanek i spoleczenstwa. Moje dziecko rozowego nigdy nie lubilo, ale jak patrze na klase, wczesniej grupe - to trendy jest szary i czarny :A lego fajne.

Później na pewno, ale wydaje mi się, że jak się starałam to i auta i ten różowy mnie pokonał ;) Na pewno są wyjątki, w to wierzę ;)

edit: z drugiej strony zanim Franek poszedł do przedszkola też rózowy był jego ulubionym kolorem, i marzył o bluzkach w motylki :oczami:





FotoStwory
 
 
Zmora Wysłany: 2017-01-13, 09:42   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5296
Już 5 lat temu był taki zestaw


Matylda napisał/a:
z drugiej strony zanim Franek poszedł do przedszkola też rózowy był jego ulubionym kolorem, i marzył o bluzkach w motylki

Mój syn w przedszkolu pokochał różowy i nawet ostatnio uznał, że ładną kurtkę mu kupiłam, ale wolałby różową. Jednocześnie ni z gruchy ni z pietruchy potrafi coś ocenić: "nie, to jest dla dziewczynek" :zakrecony:
 
 
poohatka Wysłany: 2017-01-13, 10:24   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
Mój ma w grupie kolegę, który, jeżeli któryś inny chłopiec weźmie/wybierze/narysuje/ma coś różowego, przezywa ich per "dziewczyna". :zdegustowany:




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
Nabla Wysłany: 2017-01-13, 10:29   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Madeleine napisał/a:
Wplyw kolezanek i spoleczenstwa.

I cholerna oferta sklepow - kupienie czegos "dziewczecego" bez rozu graniczy z cudem - wzorki w rodzaju kratka czy groszki, ubranka w kwiatki czy motylki, jasne, pastelowe kolory wyginely - musi byc do mdlosci roz z rozem.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-01-13, 10:36   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Eee, nie jest tak zle, choc pewnie mogloby byc lepiej - ale od czasu Frozen do palety kolorow bazowych doszedl blekitny.
 
 
Blutka Wysłany: 2017-01-13, 10:42   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
poohatka napisał/a:
Mój ma w grupie kolegę, który, jeżeli któryś inny chłopiec weźmie/wybierze/narysuje/ma coś różowego, przezywa ich per "dziewczyna". :zdegustowany:


Nie ma nic złego w byciu dziewczyną. :]
Może zawsze odpowiedzieć: "A twoja mama jest dziewczyną!". ;)
 
 
Matylda Wysłany: 2017-01-13, 11:33   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Madeleine napisał/a:
Eee, nie jest tak zle, choc pewnie mogloby byc lepiej - ale od czasu Frozen do palety kolorow bazowych doszedl blekitny.

Zdecydowanie wystarczy nieco poćwiczyć i okazuje się, że w garderobie można spokojnie przesłodzone ubranka ominąć, u nas królują szarości. Natomiast w zabawkach mnie juz ten rózowy tak nie razi, szczególnie, że mając dwóch starszych braci moja córka ma naprawdę sporą róznorodność w tym temacie.

Blutka napisał/a:
Nie ma nic złego w byciu dziewczyną.
Może zawsze odpowiedzieć: "A twoja mama jest dziewczyną!".

Dzieci jednak czasem często przestawić. Młodszy syn jak się dowiedział, że będzie miał siostrę to się popłakał, twierdził długi czas, że dziewczyny sa okropne i jak w szkole musiał usiąść w koleżanką to się popłakał :oczami: Dopiero po 5 latach przyznał, że dziewczyny to jednak fajne są, więc może do wszystkiego trzeba dojrzeć :rotfl:





FotoStwory
 
 
Nabla Wysłany: 2017-01-13, 11:47   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Matylda napisał/a:
Zdecydowanie wystarczy nieco poćwiczyć i okazuje się, że w garderobie można spokojnie przesłodzone ubranka ominąć

No wlasnie - trzeba sie wysilic, zeby znalezc cos nierozowego. Rozowy to default, musi byc, najlepiej w kilku warstwach naraz. Wielopaki ubranek bez przynajmniej jednej rozowej bluzeczki/body prawie nie wystepuja.

Nie mam nic do tego koloru, sama czasem nosze :oczami: Ale czasem - jakas koszule czy letnie spodnie. Nie od stop do glow, codziennie i to jeszcze z brokatem :sick:

Wnerwiaja mnie pytania, czy moje dziecko to chlopiec, bo w granatowym wozku (lub komentarz, ze wozek pewnie po bracie). Wkurza mnie sugerowanie, ze mam zalozyc corce szmacianego gerbera na glowe, bo lysa wyglada niedziewczeco. Wnerwili mnie krewni, kupujac jej rozowa siostrzyczke Szczeniaczka Uczniaczka, bo przeciez ten zwykly, ktorego juz ma, to chlopiecy :zdziwko: Wnerwiaja mnie ubranka dziewczece, ktore maja wygladac, ale nie musza byc wygodne, bo przeciez dziewczyna zniesie drapiaca koronke z godnoscia.

Z przerazeniem czekam na etap szkolny - Jak Jadzia pojdzie do zenskiej szkoly, to sie dopiero zacznie :oczami: Na szczescie mundurki nie sa rozowe :cwaniak:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-01-13, 12:01   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Wydzieliłam temat, bo ciekawy.

Generalnie to miecz obosieczny, bo np. mój syn jak był mały, to uwielbiał róż. Dopóki nie poszedł do zerówki jak miał 5 lat (nie chodził do przedszkola wcześniej), to nie było problemu, potem musiał sobie jakoś poukładać w głowie, że może ten różowy lubić tylko w domu. :kwasny:

W późniejszym wieku te podziały na "chłopięce" i "dziewczęce" spotykają się u rówieśników z większym potępieniem, jeśli to chłopiec nosi/robi coś "dziewczęcego", niż odwrotnie. Co nie znaczy, że dziewczynki mają spoko, nie to chcę powiedzieć. ;) Po prostu gorzej widziany w społeczeństwie jest "dziewczęcy" chłopiec, niż tzw. chłopczyca.
 
 
Matylda Wysłany: 2017-01-13, 12:03   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Nabla napisał/a:
No wlasnie - trzeba sie wysilic, zeby znalezc cos nierozowego

Chodziło mi bardziej o to, że juz wiem gdzie robić zakupy.

Dziewczęce ubranka mają swoje plusy i minusy. Na pewno plusem jest mozliwość noszenia leginsów ;)

Jak była młodsza to równie często ludzie myśleli, że to chłopiec jak pytali czy moi synowie to dziewczynki, bo tacy ładni, i nawet najbardziej chłopięce ubranka nie działały ;)

Nabla, a jednak dobrze Cię rozumiem, też jak już byłam obyta z tymi chłopięcymi wzorami to mdliło mnie gdzy wchodziłam na dział dziewczęcy ;) Po 5 latach się przyzwyczajam :P

Blutka napisał/a:
Po prostu gorzej widziany w społeczeństwie jest "dziewczęcy" chłopiec, niż tzw. chłopczyca.
To niestety prawda. Moi chłopcy jak nosili długie włosy to co i raz słyszeli, że to dla dziewczyn :masakra:





FotoStwory
 
 
Nabla Wysłany: 2017-01-13, 12:08   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Blutka, ja jestem przerazona wlasnie tym wplywem swiata zewnetrznego. Syn tez przynosi rewelacje z przedszkola, ze rozowy to tylko dla dziewczyn (na co maz mu zawsze prezentuje swoja wlasna rozowa koszule od garnituru :love: ).

Nie neguje roznic ewulucyjnych miedzy plciami - w sytuacji malych zasobow i duzego zagrozenia (czyli w prymitywnych spoleczenstwach) to mialo ogromny sens i zalety, wiec utrwalilo sie w naszych genach. Ale w obecnym swiecie nie ma racji bytu a wrecz akcentowanie na sile roznic miedzy plciami od kolyski jest bdurne i szkodliwe i zamierzam tepic :mad:

Matylda napisał/a:
To niestety prawda. Moi chłopcy jak nosili długie włosy to co i raz słyszeli, że to dla dziewczyn

A co odpowiadacie slyszac pytania dzieci w podobnym stylu? Syn czasem pyta, czemu on ma miec krotkie paznokcie, jak ja mam dluzsze, podobnie wlosy. Tlumacze, ze to tylko konwencja spoleczna i nie jest obowiazkowa, nic lepszego mi do glowy nie przyszlo :niepewny:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group