Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Nauczyciele-świry z naszej młodości ;)
Autor Wiadomość
Madeleine Wysłany: 2017-02-06, 18:31   Nauczyciele-świry z naszej młodości ;)

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Miałyście takich?

Ja w sumie tylko jedną polonistkę, rzucającą w uczniów kluczami, i drugą, która była tak łaskawa, że chłopaka z odstającymi uszami za nie szarpała i powtarzała, że mu je oberwie/ odpadną/ whatever.
Kto da więcej?
 
 
Atir Wysłany: 2017-02-06, 18:32   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 4032
Matematyk wyzywający: nadajesz się tylko do garów i szkoły specjalnej albo wyciskający brudną gąbkę na głowę. :kwasny:




nowe OBNIŻKI.
obniżka u Weroniki

.
 
 
sosna Wysłany: 2017-02-06, 18:37   

Poważnie uzależniona
Kangurzyca ;)


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 3154
A cóż Cię zainspirowało, Mad, do takiego tematu? :cwaniak:




pokochaj Laurę
 
 
Netula Wysłany: 2017-02-06, 19:02   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2185
Skąd: Slask
historyczka ktora wezwała mnie do odpowiedzi i po tym jak jej odpowiedziałam na zadane pytanie : Ja Ciebie i tak nie słuchałam bo nadsłuchiwałam kto tak gadał i przeszkadzał. Powinnaś tej osobie podziękować za jedynkę




 
 
positive Wysłany: 2017-02-06, 19:09   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
Żadnych hardcorowych wspomnień nie mam, ale czule wspominam nauczycielkę historii w piatej klasie podstawowki,ktora kazalami przepisac w styczniu caly zeszyt od historii, bo "r"pisalam z zawijaskiem, stylizowane na francuskie.
Do glowy nie przyszlo mi protestowac ;) (a w sumie jakbym byla rozgrymaszonym bachorem to moj tata byl dyrektorem tej szkoły ;) ale on z zalozenia nigdy nie interweniował w mojej sprawie).

Ta sama nauczycielka wziela dziewczynę(chyba 7 klasa) do lazienki i zmusila ja do wsadzenia glowy pod kran - dziewczynie zaczely sie wlosy krecic, czego nauczcielka nie przyjmowała do wiadomosci i upierala sie, ze wlosy są zakrecane na lokowce. A wszelkie przejawy kokieterii tepila zdecydowanie.




 
 
ulla Wysłany: 2017-02-06, 19:11   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
pan od wfu rzucał w nas drewniakami. :masakra:




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
Nabla Wysłany: 2017-02-06, 19:12   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Fizyk-dyrektor ogólniaka:
- Jednym tchem: Wyciągamy karteczki (dyktuje zadanie) - dziękuję, więcej nie biorę (w sensie nie zbiera prac). Jakieś 30 sekund na rozwiązanie zadania i dogonienie go z kartkówką.

- Ocena z kartkówki 3- "Panie profesorze, ale tu wszystko jest dobrze!" "Racja" - poprawia na 3+

- Zbiór zadań obowiązujący na lekcji pełen był kwiatków typu "Sowiecka łódź podwodna "Lenin" zużywa 1g uranu na ileśtam kilometrów"

- "Za te herezje powinnaś płonąć na rynku na stosie"

- "W zadaniu był helikopter, to nie wygląda jak helikopter"

Do tego rzucał kredą w uczniów, czasem się nie zjawiał na lekcjach albo w ramach fizyki sprzątaliśmy strych szkoły czy rozładowywaliśmy dary dla PCK.

Z matury z fizyki dostałam naciąganą 3 i komentarz, że mi się tylko wydaje, że cokolwiek umiem. Rozważam oprawienie w ramki grudniowego wydania Nature z naszą publikacją na okładce i wysłanie panie profesorowi z autografem.

Matematyczka obniżała oceny z zadań (również na maturze) za błędy interpunkcyjne w komentarzach do rozwiązań (też dostałam 3 :rotfl: ). Polonista zrezygnował z pracy wskutek nieszczęśliwej miłości do uczennicy. Geograficzka pełniła rolę strażnika moralności i kiedyś wyleciałam do domu za "malinkę" na szyi (na nic zdały się tłumaczenia że to oparzenie od lokówki :rotfl: ).

Ale i tak na studiach było śmieszniej :cwaniak:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
Ostatnio zmieniony przez Nabla 2017-02-06, 19:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blutka Wysłany: 2017-02-06, 19:20   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Nabla, matko kochana! :D

Nam na biologii w liceum babka puszczała "Niemy krzyk". :masakra:

W podstawówce fizyk komentował piersi dziewcząt ćwiczących na wuefie...

Babka od biologii w podstawówce nazywała dzieci "gnidami", jak jej któreś podpadło.

Poza tym chyba wielkich ekstremów nie było. Niektórzy nauczyciele byli dziwni, głupi, albo niepozbierani, ale bez patologii.
 
 
sosna Wysłany: 2017-02-06, 19:28   

Poważnie uzależniona
Kangurzyca ;)


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 3154
W panu od w-fu pół klasy się kochało. Wchodził z nami w dość swobodne relacje (nic zdrożnego, absolutnie), ale komentował sobie na przykład przy skokach przez kozioł "ooo, przezwyciężamy grawitację, brawo" ;)

Matematyk potrafił wstawić i siedem jedynek podczas jednej lekcji - potem wszystkie zmazywał, podśmiewał się z nas, ale i tak wszyscy go kochaliśmy, bo robił to w inteligentny sposób.

Kurczę, sami normalni jacyś, mniej więcej...




pokochaj Laurę
 
 
Nabla Wysłany: 2017-02-06, 19:41   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
A, zapomniałam wspomnieć panią Krysię - sekretarkę w wielkich, zwiewnych kiecach i sandałkach na obcasie, która trzęsła całą szkołą i robiła numery w stylu: odbiera telefon "Halo, Liceum... Ja ci, kurva, dam bombę!" i rzut słuchawką :rotfl:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
nata Wysłany: 2017-02-06, 19:53   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
Nabla napisał/a:
"Halo, Liceum... Ja ci, kurva, dam bombę!" i rzut słuchawką :rotfl:

O matko :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Pani od ZPT tłukła nas dziennikiem po głowach. Przestała, jak inni nauczyciele zaczęli dopytywać, dlaczego ten dziennik tak się rozsypuje :oczami:
Pan od geografii lał nas linijką po łapach, ale przed tym zawsze kulturalnie pytał, czy chcemy na płask, czy kancikiem :hyhy: Ale to były bardziej żarty niż prawdziwa przemoc.
Pan od WOSu: "niech to do mnie przyjdzie", "niech to siądzie", "niech to da zeszyt" itd.

Ale to pikuś. Na studiach niektórzy mieli prawdziwie pozytywne odpały :cool2:
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-02-06, 20:08   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Nabla napisał/a:

Z matury z fizyki dostałam naciąganą 3 i komentarz, że mi się tylko wydaje, że cokolwiek umiem. Rozważam oprawienie w ramki grudniowego wydania Nature z naszą publikacją na okładce i wysłanie panie profesorowi z autografem.
zrób to :rotfl:

Ja to żałuję, że nie spotkałam polonistki z podstawówki nigdy więcej w życiu, choć oczywiście mniej spektakularnie niż u Nabli.
 
 
Alix Wysłany: 2017-02-06, 20:09   

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 5113
Skąd: z antykwariatu...
Madeleine napisał/a:
, rzucającą w uczniów kluczami,


U nas w podstawówce rzucała pani od geografii ;)
Do geograficzek w ogóle miałam szczęście, w liceum założyłam zeszyt z tekstami nauczycielki, bo ona coś brała, albo zapominała, że ma brać :rotfl: Awanturę kiedyś zrobiła, bo wytknęliśmy jej przejęzyczenie, powiedziała, że Kopernik wymyślił teorię geocentryczną ;) Nie zapinała sukienki... bluzki... miała dziury w rajtach... taki folklor :hyhy:

Ale hitem nad hity był informatyk. Wiosną był nakaz zdejmowania bluz przed wejściem do sali, o kurtkach jakichkolwiek nie wspominając, bo wnosimy kurz i przez nas psują się komputery :hyhy: Na pytania, czy spodnie też zdjąć, nie odpowiadał :hyhy: Ale on wiedział swoje... miał różdżkę, taką w kształcie litery Y i chodził z nią między nami i przestawiał stoły z komputerami tak, żebyśmy nie siedzieli w polu jakimśtam :rotfl:




Każdy plan można zmienić, lecz wolę życie bez planu - jak tylko odkurzę mieszkanie, zdobędę mury Libanu...
 
 
justa Wysłany: 2017-02-06, 20:35   
Forumowy wyjadacz


Wiek: 36
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2607
Skąd: eNeS
Pani od geografi w liceum która:

- sprawdziany oceniała po ilości napisanego tekstu, wypracowania również - liczyła się ilość zapisanych stron

- tworzyła listy prezentów jakich oczekuje

- to ona pokazała nam co to znaczy "uwziąść się" na danego ucznia - była u nas w klasie dziewczyna, która chodziła do podstawówki z której ów nauczycielka wyleciała, więc tępiła ją równo, dziewczyna zawsze przygotowana, obryta z mapy jak nikt, leciała na dopuszczających w porywach na dostatecznych, w końcu afera była i skończyło się komisyjnym egzaminem

a poza tym podczas sprawdzianów kiedy my pisaliśmy elaboraty, ona jadła delicje i piła colę - poczęstunek miała od nas zawsze, bo tak sie utarło, że jak ma co jeść i pić to nie łazi po klasie i nie pilnuje

Podobnie było z Panią od techniki biurowej - nieważne o czym mowisz wazne ze duzo - do dzisiaj pamiętam jak musiałam opowiadać o zawodzie sekretarki - 17 minut nawijania a tylko 4 siadła ;)




 
 
Zabunia Wysłany: 2017-02-06, 21:43   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: Gimbla, Wiedzmowe, CAROL :))
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 1082
Skąd: Lodz
Super wątek :rotfl:

W podstawówce pani od rosyjskiego potrafiła wygrzebać z nosa, co tam jej akurat zalegało, utoczyć kulkę i strzał gdzieś w klasę...

Natomiast w liceum nauczycielka od angielskiego była rosjanka/ukrainką. Nie było z nią kontaktu sensownego bo i po polsku nie umiała, a i jak się później okazało, po angielsku też jej szło średnio.
Takie kwiatki sadziła językowe, że zeszyt mieliśmy założony.




new :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group