Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Komunia mimo braku wiary i inne dylematy religijne
Autor Wiadomość
darkbulka Wysłany: 2017-04-28, 11:30   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
Dlatego tak bardzo podoba mi sie KK w DE. Niby to ten sam kosciol, a jednak inny.
Przede wszystkim oddzielenie od panstwa, samowystarczalnosc (podatki i miejsca pracy). Spowiedz powszechna (nawet z grzechow ciezkich tj nie pojscia w niedziele na msze). ALe przede wszystkim szacunek dla innych ludzi, innych religii. Kooperacja ze wspolnota muzulmanska czy zydowska jest na pozadku dziennym.
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-04-28, 11:42   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
darkbulka napisał/a:
Kooperacja ze wspolnota muzulmanska czy zydowska jest na pozadku dziennym.
plus brak szopki z okazji Komunii ;) Więc i presji na prezenty nie ma, bo to impreza o dużo mniejszym zasięgu rażenia.
 
 
darkbulka Wysłany: 2017-04-28, 11:45   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
Zdecydowanie. Z klasy mojeje Heleny do komunii przystapilo 6 osob i bylo to w zeszlym tygodniu. Spotkan tez nie mieli jakos za wiele, ani przygotowan. Jedyny plus byl taki, iz poniedzialek po komunii byl dla tych dzieci wolny od szkoly.
 
 
cattalina Wysłany: 2017-04-28, 11:56   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Jeszcze co do samej Komunii - dla mojego dziecka prezentem nie jest wizyta chrzestnego czy chrzestnej, bo z całą rodziną ma zywy i czesty kontakt, więc jest to na porządku dziennym - święta, weekendy, urodziny, bezokazji.
Co do prezentu - nie dostaje każdej zabawki czy rzeczy kiedy chce i jakiej chce, w zasadzie bez okazji kupowanie tego typu rzeczy nie ma - zatem rozumiem jego radość z tego, że to jest święto, jego dzien i z tej okazji dostaje prezenty. Ja tam też bym się cieszyła i uważam, że radości w życiu z prezentów nigdy za wiele.
Dorośli biorący slub też dostają prezenty i cieszą się z tego, i jeszcze nie spotkałam się z postawą "ale prosimy nie dawać nam ZADNYCH prezentów, gdyż Twoja obecność gościu nasz czcigodny jest nawiekszym prezentem". Jesli dorosli czegoś takiego nie robią, co tu mówić o dzieciach? kurde, toć w dzieciństwo wręcz wpisane jest otrzymywanie prezentów i nie uważam tego za coś złego. Trudna sztuka dla rodziców - nauczyc dziecko doceniac każdy prezent i wyplenić roszczeniową postawę typu "wolałbym" Iphona", no ale to by trzeba zacząć najpierw od siebie i co się głosi (werbalnie i własną postawą) oraz od innych dzieci i ich rodziców.
No i żeby już całkiem wsadzić kij w mrowisko to powiem tak: kupowanie kiecki na Komunię za 500zł i wiecej tez jest materializmem (i to jakim). Acha - i to nie dzieci rezerwuja knajpy, obiady w ąę restauracjach, itdede. Równie dobrze można uśwętnić to duchowe wszak przeżycie spacerem w pięknym lesie, czyż nie? :hyhy: :hyhy:




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Zmora Wysłany: 2017-04-28, 12:15   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
cattalina napisał/a:
Rozwalają mnie dyskusje, które zaczynają się od: jak ja mialam komunię......30 lat temu.....itd
Ludzie, to były INNE czasy.
Teraz jest wolność, większa świadomość, itd.

Serio uważasz, że 50 lat temu "wszyscy" byli wierzący, a teraz nastąpił wielki przeskok i ludzie przestali wierzyć w Boga, co przejawia się m.in. tym, że rodzice nie posyłają dzieci na religię - z powodu wolności i świadomości? Nie rozumiem, do/od czego wolności, ani czego świadomości? Potrafisz sprecyzować? Bo na razie to brzmi jak ocena "za moich czasów młodzież była grzeczniejsza". Jestem przekonana, że w pokoleniu naszych rodziców faktyczna wiara wyglądała bardzo podobnie jak w naszym. A to, że niereligijni ludzie posyłali dzieci do salki katechetycznej czy chodzili na msze za ojczyznę, to kwestia obyczajów, w tym układów rodzinnych. Jest inaczej, zmieniają się obyczaje, model rodziny, potrzeby materialne, umysłowe i duchowe pewnie też. Ale te zmiany to niekoniecznie jest postęp, mimo że czasem mają związek z obiektywnym postępem nauki (w tym humanistycznej) i techniki, np. dzięki Internetowi można upowszechniać opinie o niesłuszności praktyk religijnych.

cattalina napisał/a:

Człowiek w tym wieku jest najbardziej chłonny i najbardzie podatny na manipulacje - dlaczego do komunii nie przystepuja ludzie bardziej dojrzali, którzy wiedzą co robią? Bo byłoby ich znacznie, znacznie mniej. W ten spośób tworzy się rzesza katolików, którzy potem już bezmyślnie i bezwarunkowo kontynuują życie religijne, a Kościół jest potęgą i ma wpływ na wiele. Tak to działa.
Odowiednie piosenki, wzruszające, podniosły nastrój, wnętrza, obrządki - to wszystko działa. na dziecko na maksa.
Nawet sposób mówienia, ton głosu księży - zauważacie, jak oni mówią - to wszystko ma działać na człowieka, budzić pewien "strach", podnisłośc, itd.

Pewnie, że tak jest! I cała wypowiedź pasuje też do 4-latka, 14-latka, 24-latka i 84-latka.

Cytat:
serio dorosła świadoma osoba, która uczy dzieci, wierzy w piekło w postaci ognia i tak dalej? Aaaaaaa

A co za różnica, czy wierzy w piekło w postaci ognia, czy w piekło w postaci syzyfowej pracy, wiecznej samotności, czy jakiekolwiek inne wyobrażenie piekła? Ostatecznie cały czas chodzi o wiarę w wieczne potępienie. A człowiek, który uczy dzieci religii,pewnie jest na tyle wykształcony, że zna malarskie i literackie przedstawienia piekła, wiec robi ich kalkę. I dobrze, bo przynajmniej będą rozumialy kod kulturowy :cool2:
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-04-28, 12:30   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Zmora napisał/a:
dzięki Internetowi można upowszechniać opinie o niesłuszności praktyk religijnych.
czyli laicyzacja jest związana wg Ciebie z dostępem do Internetu i to tam czyha wszelkie zło?
NIe zgodzę się, porównaj przykłady innych społeczeństw. Francja, Niemcy, nawet Czechy.

Ogólnie - im kraj bogatszy, tym mniej religijne społeczeństwo, a laicyzacja postępuje nieubłaganie. I to widać na calutkim świecie, niezależnie od dominującej religii.
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-28, 12:36   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Madeleine, ja bym sie czesciowo zgodzila... im bardziej restrykcyjny dostep do zrodel, tym wieksze zaufanie do lokalnych autorytetow, oraz, im bardziej homologiczne spoleczenstwo, tym trudniej sie wyrozniac. Gdy masz mozliwosc nieograniczonego siegania po literature, dzieki internetowi wlasnie, mozesz skonfrontowac uzyskane informacje z zewnetrznymi autorytetami oraz uzyskac wsparcie dla wlasnego pogladu, ktory niekoniecznie musi byc popularny lokalnie (ludzie maja mentalnosc stadna - bardzo trudno jest stac samemu w opozycji, swietnie to widac przy przechodzeniu na czerwonym swietle ;) )

Czyli - jesli zalegnie sie komus w glowie mysl, ze z ta religia jest cos nie halo, ale jedyna wyksztalcona osoba w okolicy jest ksiadz a cala rodzina i przyjaciele sa na mszy w kazda niedziele, to szybko dochojdzie do wniosku, ze sie myli i to glupoty jakies. Jesli zas okaze sie, ze sa inne wyjasnienia dla rzeczonych watpliwosci, niz te podane przez ksiedza, na dodatek sa dziesiatki tysiecy ludzi, ktorzy takze je maja, to jest szansa, ze ten ktos uzna wlasne przemyslenia za nadrzedne nad narzuconymi przez tradycje.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Zmora Wysłany: 2017-04-28, 13:02   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
Madeleine, napisałam przewrotnie. Nie, nie uważam, że bez Internetu nie byłoby laicyzacji. Uważam, że rezygnacja z praktyk religijnych (nie chodzi mi o brak wiary, a wyłącznie o uzewnętrznienia religijne, w tym posyłanie dzieci do I Komunii) nie jest bezpośrednio związana z postępem nauki. Nie będę pisać, że w ogóle nie jest związana, bo i upowszechnianie wiedzy, i wdrażanie osiągnięć techniki ma wpływ na styl życia oraz sposób myślenia człowieka. Ale jest to wg mnie taki związek, jak ww. uwaga o Internecie lub fakt, że oferta miast przyciąga młodych ludzi ze wsi, co powoduje, że ich obyczajowość przestaje być kontrolowana przez rodzinę. Nie jest tak? Rażą mnie jednak stwierdzenia, że ludzkość odchodzi od kościoła, bo nagle doznała oświecenia (dzięki postępowi nauki), że są inne religie, a nawet docierają do nich głosy, że religia to manipulacja bazująca na potrzebach psychologicznych. Rażą mnie, bo:
- nie od XXI wieku do wiadomości publicznej podane jest istnienie innych religii i rozpraw agnostycznych
- nie jeden katolik, w tym święty KK, był doskonale wykształcony i jakoś mu wiedza o powyższych nie zaszkodziła w wierze.
 
 
Oleta Wysłany: 2017-04-28, 15:15   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Zmora napisał/a:
Rażą mnie jednak stwierdzenia, że ludzkość odchodzi od kościoła, bo nagle doznała oświecenia (dzięki postępowi nauki), że są inne religie, a nawet docierają do nich głosy, że religia to manipulacja bazująca na potrzebach psychologicznych. Rażą mnie, bo:
- nie od XXI wieku do wiadomości publicznej podane jest istnienie innych religii i rozpraw agnostycznych
- nie jeden katolik, w tym święty KK, był doskonale wykształcony i jakoś mu wiedza o powyższych nie zaszkodziła w wierze.
No właśnie, to jednak nie jest takie proste... Sama znam sporo naprawdę mądrych, światowych, oczytanych i dobrze wykształconych, a przy tym religijnych osób.




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
cola Wysłany: 2017-04-28, 17:42   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 2061
darkbulka napisał/a:
Dlatego tak bardzo podoba mi sie KK w DE. Niby to ten sam kosciol, a jednak inny.
Przede wszystkim oddzielenie od panstwa, samowystarczalnosc.

Nie zgodze sie z tym. Zaczynasz dorosle zycie idziesz do urzedu miasta i zglaszasz nowy adres. Juz pada pytanie o wyznanie. Idziesz do pracy i znowu trzeba sie zdeklarowac, czy placisz podatki na kosciol i jaki. Nie chcesz placic, masz prawo, ale ksiadz przed udzieleniem sakramentu poprosi Cie o karte podatkowa. Nie płacisz, wiec nie mozesz wziasc udzial w sakramentach.
Inny przykład. Idziesz do szpitala katolickiego lub ewangielickiego i na formularzu zgloszeniowym jest pytanie, jakiego jest sie wyznania. Przykłady moge mnozyc w nieskonczonnosc.
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-28, 17:53   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
cola napisał/a:
Idziesz do szpitala katolickiego lub ewangielickiego i na formularzu zgloszeniowym jest pytanie, jakiego jest sie wyznania.

U nas jest tak samo - przy każdym przyjęciu do szpitala, nawet państwowego, jest pytanie o wyznanie. Przydaje się zapewne w nagłych wypadkach, gdy trzeba komuś udzielić ostatniego namaszczenia... Zawsze zaznaczam "none", nigdy nie miałam z tego powodu choćby krzywego spojrzenia, a ostatnią operację miałam w szpitalu zakonu Bon Secours ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
darkbulka Wysłany: 2017-04-28, 18:18   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
cola, no ale ja nie widzę w tym nic złego. O to chodzi żeby kl był utrzymywany przez wiernych. Druga sprawa że kościół w DE jest największym pracodawcą :D
I nie rozumiem Polaków, którzy płacą podatek kościelny tylko do czasu komunii, a potem przestają. Jest to bardzo bardzo smutne
 
 
darkbulka Wysłany: 2017-04-28, 18:32   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
Żeby nie było, że szkoły katolickie są tylko dla katolików. Koleżanki córkę, muzulmankę, przyjęli bez problemu do dziecięcego gimnazjum.
Jak jest w szpitalu - nie mam doświadczenia, przypuszczam, że nie ma problemu. Chodzi tutaj o to, że to KK jest tutaj pracodawcą, o ile dobrze zrozumiałam tłumaczenia nauczycielki na pierwszym kursie
 
 
cola Wysłany: 2017-04-28, 18:33   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 2061
darkbulka napisał/a:
O to chodzi żeby kl był utrzymywany przez wiernych. Druga sprawa że kościół w DE jest największym pracodawcą :D

Teraz dopiero zrozumialam o co chodzilo z samowystarczalnoscia. :zawstydzony:
Dodam jeszcze do Twoich slow, ze koscioly w de sa wlasciecielami gruntow z ktorych rowniez czerpia pieniadze oddajac w dzierżawę

.
Cytat:
Chodzi tutaj o to, że to KK jest tutaj pracodawcą, o ile dobrze zrozumiałam tłumaczenia nauczycielki na pierwszym kursie

To prawda.
W szpitalach katolickich pracuje rowniez personel innego wyznania. Lekarki i pielegniarki chodza w chustach. I nikt nie ma z tym problemu. O kolejnosci operacji nie decyduje wiara ;) tylko stan pacjenta ;)
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-28, 19:01   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
darkbulka napisał/a:
O kolejnosci operacji nie decyduje wiara tylko stan pacjenta

Ale już o procedurach decyduje komisja etyki ;)

Teraz jest właśnie wielka narodowa afera, bo nowobudowany szpital położniczy, największy w kraju, chcą postawić na ziemi podarowanej przez zakonnice. Z jednej strony super, mniejsze obciążenie dla podatnika, z drugiej - Kościół staje się współwłaścicielem i będzie miał głos w sprawie wykonywanych procedur. Więc w Irlandii, gdzie sterylizacja kobiet jest legalna, o wykonaniu zabiegu nie decyduje lekarz z pacjentką a polityka szpitala.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group