Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Świat za 20 lat?
Autor Wiadomość
Madeleine Wysłany: 2017-07-26, 09:12   Świat za 20 lat?

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Ciekawa jestem, ile się z przepowiedni sprawdzi, a ile pomysłów stanie się co najwyżej kanwą dla filmów sci-fi. Jak sądzicie?

https://www.linkedin.com/...ly-20-delahunty
 
 
Nabla Wysłany: 2017-07-26, 09:27   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
2 problemy widze w tych przepowiedniach, na pierwszy rzut oka.
- brak uwzglednienia akcyzy na prad. Gdy samochody elektryczne stana sie popularniejsze, natychmiast prad do ich ladowania zostanie wysoko opodatkowany, tak jak obecnie paliwa kopalne. Zaden rzad tego nie odpusci. Wtedy nagle przestana byc tak oplacalne, jak w tej chwili.
- jest spory brak korelacji z dlugoscia zycia a jakoscia zycia. Obecnie bardzo mocno przesuwamy granice smierci biologicznej, ale lata 80-100 sa wybitnie nieciekawe i czesto nieswiadome. Wiec dalsze szybsze przesuwanie granicy smierci, bez poprawy jakosci zycia, nie ma wiekszego sensu.

Edit - no i postepujace wykluczenie cyfrowe. Juz obecnie w US zdarza sie, ze pacjenci "analogowi" otrzymuja nizsza jakosc uslug medycznych - np. lekarze instaluja pacjentom czujniki cisnienia czy cukru we krwii, z ktorych dane powinny byc zbierane przez smartphone i przesylane do kliniki - pacjenci, ktorzy smartphona nie maja, sa traktowani jako klopotliwi. Powoduje to bardzo duza polaryzacje i poglebianie roznic spolecznych.

A jak juz jestesmy przy biomedycynie - w najblizszych 20latach bardzo zmieni sie diagnostyka - intensywnie w tej chwili pracuje sie nad tzw. point of care diagnostics - czyli malych, przenosnych i szybkich urzadzeniach do analizy krwi, moczu itp. Nawet dosc zaawansowane badania mozna bedzie przeprowadzic w kilka minut w przychodni czy aptece, bez koniecznosci wysylania probek do labu i czekania dni/tygodni na wynik, a czasem nawet bezinwazyjnie - bez pobierania krwi.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Zmora Wysłany: 2017-07-26, 19:11   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
Niewiele w tym jest mowy o człowieku i jego kondycji. Z jednej strony wysokie technologie, dzięki którym ludzie przestaną się męczyć i będą mogli być leczeni, doskonaleni itd. Ale jaki jest pomysł na styl życia, więzi, zachowanie zdrowia psychicznego? Wydaje mi sie, że postęp zacznie wyhamowywać z powodu braku ludzi myślących, pracowitych i zdolnych do zaangażowania się w badania. Automatyzacja i likwidacja pracy fizycznej spowoduje, że trzeba będzie coś.zrobic z masą ludzi, a więc wykształci sie jakiś nowy sposob życia (lub niezycia np. jako mięso armatnie na wojnie lub rozsypka psychiczna prowadząca do samobojstw). A ten stan rzeczy będzie oddziaływał na jednostki wybitne, które mogą przestac odnajdywać się w pracy umysłowej. Zresztą, kto te prace miałby organizować? Roboty? Transludzie? "Mądre" bakterie? Białka?
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-07-27, 05:54   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Zmora napisał/a:
Wydaje mi sie, że postęp zacznie wyhamowywać z powodu braku ludzi myślących, pracowitych i zdolnych do zaangażowania się w badania.
ej, to nie... tylko może niekoniecznie będą to ludzie z Europy.

Swoją drogą wczoraj czytałam artykuł, wieszczący zastąpienie angielskiego francuskim (zresztą właśnie, nomen omen, w ciągu 20 lat) - bo w wielu krajach afrykańskich z boomem demograficznym to jest język dominujący.

Nabla napisał/a:
Wiec dalsze szybsze przesuwanie granicy smierci, bez poprawy jakosci zycia, nie ma wiekszego sensu.
ale nad tym też się w końcu pracuje.
 
 
Zmora Wysłany: 2017-07-27, 06:35   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
"Wyhamowywać" to nie "zatrzymać się". Nie wierzę, że przełączenie w pracy umysłowej będzie płynne. Owszem, technologie komunikacyjne niesamowicie temu zaradziły: już w tej chwili prawie każdy samorodek może zaprezentować swoje umiejętności przez Internet i trafić do zespołu, który tych umiejętności potrzebuje. W ten sposób może prawdą jest, że zawsze znajdą się ludzie z pomysłem.

Ale być może mój pogląd jest spowodowany barierą informacyjną o tym, co dzieje się poza strefą euro-atlantycką i - w uproszczeniu - Chińczycy wszystkiemu dadzą radę.
Ostatnio zmieniony przez Zmora 2017-07-27, 06:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Oleta Wysłany: 2017-07-27, 06:38   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Od jakiegoś czasu pojawia mi się myśl, że w kwestii ludzi zdolnych i pracowitych nadzieja ludzkości w Azji... Ale to tylko taka myśl luźna.

Madeleine napisał/a:


Swoją drogą wczoraj czytałam artykuł, wieszczący zastąpienie angielskiego francuskim (zresztą właśnie, nomen omen, w ciągu 20 lat) - bo w wielu krajach afrykańskich z boomem demograficznym to jest język dominujący
Tyle, że francuski jest obiektywnie o wiele trudniejszy od angielskiego. W zakresie takiej podstawowej komunikacji angielski jest chyba bezkonkurencyjny...




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-07-27, 07:29   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Oleta napisał/a:
Tyle, że francuski jest obiektywnie o wiele trudniejszy od angielskiego. W zakresie takiej podstawowej komunikacji angielski jest chyba bezkonkurencyjny...
to chyba nie ma znaczenia, skoro uczysz się francuskiego w szkole, a angielskiego nie.
Ale szczerze mówiąc nie bardzo chce mi się w to wierzyć, bo poza wielkością populacji chyba bardziej decydujący jest klucz ekonomiczny - a tutaj jednak w rękach anglojęzycznych skupiona jest większość bogactwa na tym świecie.
 
 
Oleta Wysłany: 2017-07-27, 07:35   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Hmmm... Mi się wydaje, że jednak łatwość opanowania języka w stopniu podstawowym ma tu znaczenie. (Ale może się mylę ;) )




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Madeleine Wysłany: 2017-07-27, 07:40   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Cytat:

Hmmm... Mi się wydaje, że jednak łatwość opanowania języka w stopniu podstawowym ma tu znaczenie. (Ale może się mylę )
no ale jeśli nikt Cię tego języka nie uczy, bo jest niedostępny, to nie ma to znaczenia, prawda?
A taki był podtekst - Afryka uczy się francuskiego, bo to byłe kolonie francuskie, a nie angielskiego. A że przeżywają i będą przeżywać boom demograficzny, to gwałtownie wzrośnie liczba ludzi mówiących po francusku.
 
 
Nabla Wysłany: 2017-07-27, 08:21   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Madeleine napisał/a:
no ale jeśli nikt Cię tego języka nie uczy, bo jest niedostępny, to nie ma to znaczenia, prawda?

Ma. W angielskim wystarczy opanowac 300 slow (!!!) do skutecznej podstawowej komunikacji. Tyle mozna zrobic samemu, zwlaszcza, ze gramtyka jest tu drugorzedna. We francuskim koniugacja i deklinacja robia ogromna roznice znaczeniowa, wymowa jest problematyczna i z samym slownikiem w reku sie nie dogadasz. Jesli juz, to stawialabym bardziej na hiszpanski jako alternatywe (zdecydowanie prostszy w wymowie) - ale z wymienionego przez Ciebie powodu (skupienie zasobow w rekach +/- WASPow) raczej nie ma to szansy.

Madeleine napisał/a:

Nabla napisał/a:
Wiec dalsze szybsze przesuwanie granicy smierci, bez poprawy jakosci zycia, nie ma wiekszego sensu.
ale nad tym też się w końcu pracuje.

Tak, ale z duzo mniejsza skutecznoscia. Podtrzymywanie funkcji zyciowych wychodzi nam swietnie, walka z bolem i utrzymywanie sprawnosci intelektualnej zdecydowanie gorzej. W duzej mierze ze wzgledow reprodukcyjno-ewolucyjnych - choroby geriatryczne nie sa eliminowane przy doborze naturalnym, bo objawiaja sie w wieku post-reprodukcyjnym, oraz nakladaja na dluga historie danej osoby, wiec wyselekcjonowanie czynnikow istotnych jedynie dla badanego schorzenia jest trudne.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Zmora Wysłany: 2017-07-27, 11:54   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
Geriatria to jedno, ale czy nie jest tak, że kondycja ludzi w wieku reprodukcyjnym jest coraz gorsza? Począwszy od chorego kręgosłupa od siedzenia przy ekranie, przez zaburzenia oddychania od brudnego powietrza, do depresji i zaburzeń snu od bycia stale on-line?
 
 
Nabla Wysłany: 2017-07-27, 12:15   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Zmora napisał/a:
ale czy nie jest tak, że kondycja ludzi w wieku reprodukcyjnym jest coraz gorsza?

Gorsza od czego? Od kondycji (zdrowotnej, nie wytrzymalosci sportowej) ludzi w czasie rewolucji przemyslowej? Od pracujacych na roli bez mechanizacji? Od plemion zbieracko-lowieckich?

Stan zdrowia przecietnego czlowieka nigdy nie byl tak dobry, jak obecnie w krajach pierwszego swiata (pomijajac wlasnie okres zbieracko-lowiecki - bo wtedy, wbrew obiegowej opinii, bylo bardzo dobrze, choc urazowo - co wynikalo z braku opieki medycznej, a nie trybu zycia). Jestesmy dobrze odzywieni, nieprzeciazeni praca fizyczna, niewystawieni na ciezkie patogeny, niewyniszczeni walka z chorbami bakteryjnymi. Obecnie zapalenie pluc to niedogodnosc organizacyjna, bo trzeba lykac antybiotyki albo pojsc do szpitala na pare dni, nikt z nas nie ma krzywicy i nie wypadaja nam zeby z niedoboru witamin, nie przymieramy glodem na przednowku, nie wdychamy pylu w kopalniach, nie oblizujemy pedzelkow z radioaktywna farba. Mamy mase duperelnych dolegliwosci i umiarkowanie uciazliwych chorob przewleklych, jak cukrzyca, zespol ciesni nadgarstka i alergii, ale nie jest to kaliber porownywalny z tym, co bylo 50-100-150 lat temu.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Zmora Wysłany: 2017-07-27, 14:02   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
Bardziej o perspektywie 50 lat niż 500 myślałam i o kondycji psycho-fizyczniej a nie o fakcie bycia obłożnie chorym. O tym, że dzieci coraz wolniej biegają na wf-ie, a młodzież czuje się bez sił. Postęp w leczeniu, profilaktyce i higienie jest niezaprzeczalny i masz rację, że trudno porównywać konieczność łyknięcia jednej tabletki na nadciśnienie do życia z niedowładami po polio (a to była choroba grożąca jeszcze pokoleniu moich rodziców). Ale czy nasi dziadkowie mieli też "masę duperelnych dolegliwości"? Zawsze można powiedzieć, że choroby cywilizacyjne są obserwowalne dlatego, że dzięki postępowi przeżywają "wszyscy", a 100 lat temu ci, którzy teraz chorują na otyłość wykończyliby się za młodu... A jednak trochę zgrzyta, że warunki życia tak bardzo się podniosły, a 25-latkowie stękają na samopoczucie. Chciałoby się rzecz, że się od tego dobrobytu w głowach ludziom przewraca, ale to jest trochę tak:
- jest tak dobrze, że nie muszę spalać x kcal na pracę, ale to właściwie źle, bo nie ruszam się
- jest tak dobrze, że mogę zamówić jedzenie z cateringu, ale to właściwie źle, bo nie wiem co jem
- jest tak dobrze, że mogę podyskutować przez Internet z nieznajomymi, ale to właściwie źle, bo dawno nie rozmawiałem z żoną ;)
itd. Niby dla chcącego nic trudnego, ale nie byłoby coachów, edukatorów zdrowego żywienia itd. gdyby odnalezienie się w stechnologizowanym świecie było łatwe. My jesteśmy w stanie przestrzec nasze dzieci przed błędami, których doświadczyliśmy na przełomie XX i XXI w. A one w 2037 i tak pewnie będą stękać.
 
 
Nabla Wysłany: 2017-07-27, 15:02   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
To sa wlasnie problemy pierwszego swiata (i piramida Maslowa sie klania) - nie zagraza naszemu zyciu i zdrowiu nic bezposrednio, wiec narzekamy bardziej na drobniejsze dolegliwosci. Poza tym coraz wiecej chorob zmienia status na przewlekle - a kiedys byly wyniszczajace, krotkie i smiertelne.

Zmora napisał/a:
Niby dla chcącego nic trudnego, ale nie byłoby coachów, edukatorów zdrowego żywienia itd. gdyby odnalezienie się w stechnologizowanym świecie było łatwe

Nie byloby ich, gdybysmy byli za biedni na ich zatrudnianie ;) Sami tworzymy potrzeby a potem je zaspokajamy.

Zmora napisał/a:
My jesteśmy w stanie przestrzec nasze dzieci przed błędami, których doświadczyliśmy na przełomie XX i XXI w

Tylko, ze nasz doswiadczenia nijak sie beda mialy do ich dowswiadczen, i to roznica bedzie wieksza niz miedzy naszymi rodzicami a nami. Nasi rodzice uwazali, ze dorosly, ustabilizowany zyciowo czlowiek powinien miec etat. My juz pracujemy inaczej, bardziej elastycznie, ale ciagle mamy zawod, profesje. Nasze dzieci prawdopodobnie beda juz pracowac w rzeczywistosci, gdzie bedzie sie mialo zestaw umiejetnosci, niepodpadajacy pod konkretna szufladke zawodowa.

I jak je teraz uczyc? Do czego zachecac, jak pomagac im sie rozwijac, skoro nie wiemy w jakiej rzeczywistosci przyjdzie im te umiejetnosci wykorzystywac?




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Zmora Wysłany: 2017-07-27, 18:27   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
Można się naśmiewać lub gorszyć problemami I świata,
ale ludzie z tymi problemami faktycznie się borykają. One obniżają ich satysfakcję z życia. Fajnie by było, gdyby wraz z pędem technologii działo się coś oswajajacego ludzi ze zmiana. Niewątpliwie social media są odpowiedzią na takie zapotrzebowanie, ale one tez podlegaja przeobrazeniom (mysle, ze komunikacja tekstowa zostanie zepchnieta) i juz generuja problemy takie jak zachwianie poczucia wlasnej wartosci https://igimag.pl/2017/05/instagram-szkodzi-zdrowiu-psychicznemu-mlodziezy/ Swoja droga, ciekawe, czy w kontaktach "analogowych" ludzie radza sobie lepiej z przelknieciem cudzego sukcesu?

Nabla napisał/a:
Tylko, ze nasz doswiadczenia nijak sie beda mialy do ich dowswiadczen
Oczywiscie! I dlatego, ze swym pesymizmem, jestem przekonana, ze ich zycie nie bedzie ani piekniejsze, ani latwiejsze niz nasze, nawet jesli dozyja 100 lat z pelnym uzebieniem i bez cewnika. Zatoczylam kolo do geriatrii ;) [/quote]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group