Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Kamerzysta na ślub/wesele?
Autor Wiadomość
Mn Wysłany: 2008-12-07, 18:41   Kamerzysta na ślub/wesele?

Starsza Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 3502
Skąd: UK
Co sądzicie o wynajmowaniu kamerzysty na ślub/wesele? Warto czy może jak się skorzysta z usług dobrego fotografa to kamerzysta nie jest potrzebny?
 
 
Netula Wysłany: 2008-12-07, 18:53   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2185
Skąd: Slask
u mnie na weselu byl i kamerzysta i fotograf. Z uslug jednego i drugiego jestem bardzo zadowolona. Film z wesela mam bardzo dlugi (wraz z poprawinami i trzaskanie kolo 4,5 godziny) ale ogladany jest bardzo czesto i nagrane jest tak jak chcialam.




 
 
xmonixxx Wysłany: 2008-12-07, 19:22   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
z perspektywy czasu wydaje mi sie, ze nie warto, ja wzielam kamerzyste tylko na prosbe mamy, nei wiem dlaczego uleglam...
minely juz prawie 3 miesiace od slubu a ja nawet sie do niego nie zglosilam...
przewiduje ze film nie spelni moich oczykiwan i moze dlatego tak odkladam to niewygodne spotkanie, poza tym to 1500tys w plecy, wolalabym dwoch zaprzyjaznionych fotografow...i mnostwo zdjec.




 
 
KPatulka Wysłany: 2008-12-07, 19:58   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: Gimbla.pl
Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 179
Skąd: Wawa
Zalezy co kto lubi u nas bedzie i kamera i aparat - kamera ze wzgledu na mojego przyszlego meza a aparat ze wzgledu na mnie - ja kocham zdjecia i moglabym miec duuuzo albumow. A ze maz to fan filmow to jego "hopla" tez jest zaspokojona ;D




"Twoja przeszłość jest ważna ponieważ to ona doprowadziła Cię do miejsca, w którym jesteś, ale jeszcze ważniejszy jest sposób w jaki widzisz swoją przyszłość." dr Tony Compolo z Eastern College
 
 
 
Antka Wysłany: 2008-12-08, 10:12   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 2436
Skąd: Dusseldorf
My sie zdecydowalismy na kamerzyste, choc nie od razu - najpierw wydawalo nam sie to zupelnie niepotrzebnym stresowaniem gosci i nas, a i tego filmu wiadomo ze nie bedziemy czesto ogladac. Przekonala nas jedna mysl - chcielibysmy moc obejrzec film ze slubow wlasnych rodzicow. Wiec robimy to dla przyszlego potomstwa :)
 
 
ulla Wysłany: 2008-12-08, 14:31   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
nigdy nie chcielismy miec kamerzysty ani filmu - ciezko zrobic z tego cos fajnego.
jedyny fajny film ze slubu jaki widzielismy, trwal jakies 30 min moze i byl zrobiony w formie 'reportazu', bez zadnych obciachow :) ale nie wiem, czy to byla wersja skrocona, czy calosc. trzeba by sie Maniany zapytac :)




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
kkarutek Wysłany: 2008-12-08, 15:35   
Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.:)
Wiek: 38
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 435
Skąd: Warszawa
My mieliśmy i fotografa i kamerzystę. Początkowo miały być tylko zdjęcia i prawie w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się też na film. I baaardzo się cieszę!! po pierwsze niewiele z tego dnia pamiętaliśmy (emocje itp. :) ), po drugie uchwycił takie momenty, których zdjęcia by na pewno nie odzwierciedliły. Oglądaliśmy film już 3 razy i za każdym razem cieszymy się że go mamy :)




16.06.2007 :love:
 
 
asienka.s Wysłany: 2008-12-09, 20:34   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1744
Skąd: Sochaczew
My takze mielismy i fotografa i kamerzyste. Z tym, ze fotografa szukalismy bardzo dlugo i skrupulatnie przegaldalismy rozne oferty by wybrac tego ktorego zdjecia nas zachwyca i nie zrujnuja jednoczesnie ;) a kamerzystą byl kolega wujka, ktory zajmuje sie filmowaniem. Zalezalo nam na pieknych zdjeciach, a film to glownie jest po to, zeby przypomniec sobie tamte chwile ;)




Wiktor w fundacji

 
 
Aggi
[Usunięty]
Wysłany: 2008-12-12, 09:23   


My mieliśmy kamerzystę i fotografa.To była nasza wspólna decyzja bo jednak fajnie po kilkunastu latach oglądnąć i posmiać się ;) jak się bawili goście na weselu
 
 
Malina Wysłany: 2008-12-12, 09:43   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2643
Skąd: zza okna :)
My wzieliśmy i fotografa i kamerzystę... mąż się ociągał, że stres, obciach itp. ale przekonał go argument:
- jak oglądałam film z ślubu kuzyna (parę lat wstecz) i widać było na nim moją babcię, która była taka szczęlśliwa.. fajna pamiatka dla mnie i dla moich przyszłych dzieci, które już pradziadków nie poznadzą...
A poza tym jak wspomniał kkaturek nie wszystko się pamieta a film odświeża pamięć :)




Bartuś; Maciuś

Sprzedam ubranka 50-68
 
 
ilea Wysłany: 2008-12-12, 09:55   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
U nas także był kamerzysta, fotografów było kilku :rotfl: tak akurat wyszło :)
film początkowo nie spodobał mi się, tzn. kamerzysta podłożył pod błogosławieństwo młodych pieśń "Serdeczna Matko" co u mnie, jakby nie spojrzeć jest pieśnią pogrzebową :masakra: i jeszcze schrzanił w 1 miejscu i dał głupi podkład, ale bez gadania nam to poprawił :]
wydaje mi się, że jeżeli jest taka możliwość, to trzeba wynajmować kamerzystę. Ja dopiero oglądając film miałam możliwość zobaczenia czegoś, co wcześniej widziałam tylko ze zdjęć.
Też myślimy przyszłościowo, za parę lat obejrzymy znowu, pośmiejemy się :D




P.
 
 
Mn Wysłany: 2008-12-13, 19:43   

Starsza Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 3502
Skąd: UK
Po przeczytaniu waszych postow stwierdzilam ze i ja chce kamerzyste :) . Duzo bardziej zalezy nam na zdjeciach, tak wiec ustalilismy, ze kamerzysta nie musi byc z najwyzszej polki, musi byc solidny i tyle :) . A moze Wy mozecie polecic dobrego kamerzyste w przystepnej cenie (na priv oczywiscie)?




Filip Emilka
my
 
 
Jo76 Wysłany: 2008-12-14, 20:34   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: Gimbla
Dołączyła: 03 Lis 2008
Posty: 2922
Skąd: DE
ulla napisał/a:
nigdy nie chcielismy miec kamerzysty ani filmu - ciezko zrobic z tego cos fajnego.
jedyny fajny film ze slubu jaki widzielismy, trwal jakies 30 min moze i byl zrobiony w formie 'reportazu', bez zadnych obciachow :)

Podpisuje sie pod tym, z uwaga, ze ja nie widzialam niestety zadnego fajnego filmu... i dlatego u nas nie bylo kamery, a fotograf tylko do kosciola i plener tydzien pozniej.
 
 
Kalin_a Wysłany: 2008-12-15, 12:47   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 2614
Skąd: warszawa
my mieliśmy kamerzystę (fotografa oczywiście też ;) ). Co do samego kamerzysty i dyskusji "brac czy nie" to ja jestem za "brać". Nie będe sie tu wypowiadać na temat tego jaki film być powinien bo każdemu podoba się coś innego, raczej chodzi mi o to, co już parę dziewczyn napisało, kamerzysta jest w stanie uchwycić to czego fotograf nie jest, choćby się rozdwoił i nacykał mnóstwo zdjęć. Nasz kamerzysta nie robił nam żadnych wstawek weselnych ty[pu pływające łabędzie i inne takie, film z wesela wygląda jak....film. Ogląda się go tak jak historie dwoja ludzi i ich rodzin w lekkiej konwencji (czasami romantycznej ;) ). Uważam że to świetna pamiątka - film oglądaliśmy już mnóstwo razy.




bzyk

wit
 
 
cortunia Wysłany: 2008-12-15, 12:51   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
do's and don'ts


Jak do nas trafilas?: mesydża dostałam
Wiek: 39
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1447
Skąd: Warszawa
my woleliśmy mieć super zdjęcia. filmy z reguły nam się nie podobają.

wiec mamy super zdjęcia, super prezentację z muzyką jaką sobie wybraliśmy i film amatorski śmieszny jak nie wiem co ;)




Cortuniowo
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group