Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Kamerzysta na ślub/wesele?
Autor Wiadomość
Licho Wysłany: 2009-09-30, 07:29   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
ulla napisał/a:
No i klasyk weselny czyli świecenie lampą po oczach gości jedzących rosół z makaronem

ej no, a zapalania światła na sali tanecznej nie trenował? :cool2:




:police:
 
 
moniqueee Wysłany: 2009-12-07, 10:52   Re: Kamerzysta na ślub/wesele?

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
Mn napisał/a:
Co sądzicie o wynajmowaniu kamerzysty na ślub/wesele? Warto czy może jak się skorzysta z usług dobrego fotografa to kamerzysta nie jest potrzebny?


Jest potrzebny, bo niestety jest opcja, że mimo skorzystania z usług fotografa, można nie zobaczyć nigdy jego zdjęć...

Kamerzystę braliśmy na ostatnią chwilę, miesiąc przed ślubem - i to była najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć. Fotograf miał awarię dysku. Danych z dysku nie udało się odzyskać. Żadnych, ani z przygotowań, ani z kościoła, ani z wesela...
 
 
radiowiec_wawa Wysłany: 2009-12-07, 11:38   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 83
Skąd: Warszawa
Zdjec nie udalo sie odzyskac bo zapewne nie podjeto takiej proby. Dzisiejsza technika pozwala odzyskac dane z tak zniszczonych dyskow ze.... :) tylko to kosztuje duze a nawet bardzo duze pieniadze no i oczywiscie fotografowi w zaden sposob sie to nie oplacalo.

A ucza nas, ze dane nalezy przechowywac na przynajmniej dwoch niezaleznych nosnikach :)
 
 
moniqueee Wysłany: 2009-12-07, 12:00   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
radiowiec_wawa napisał/a:
Zdjec nie udalo sie odzyskac bo zapewne nie podjeto takiej proby. Dzisiejsza technika pozwala odzyskac dane z tak zniszczonych dyskow ze.... :) tylko to kosztuje duze a nawet bardzo duze pieniadze no i oczywiscie fotografowi w zaden sposob sie to nie oplacalo.

Radiowiec, taaaaa...

Akurat próba została podjęta. Dysk był w 3 miejscach, Warszawie, Katowicach i Londynie. Mam ekspertyzę z tego ostatniego. Owszem, dzisiejsza technika jest bardzo zaawansowana, ale nawet najlepsza firma na świecie chwali się ze odzyskuje tylko dane w 3 przypadkach na 4. i nasza sytuacja widocznie jest w tych 25% kiedy się nie udaje :(
 
 
radiowiec_wawa Wysłany: 2009-12-07, 12:08   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 83
Skąd: Warszawa
No to macie po prostu cholernego pecha :(
 
 
moniqueee Wysłany: 2009-12-07, 12:20   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
radiowiec_wawa napisał/a:
No to macie po prostu cholernego pecha :(


No bardzo Ci dziękuję za podsumowanie :kwasny: To akurat wiem :znudzony:
 
 
KPatulka Wysłany: 2009-12-07, 14:04   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: Gimbla.pl
Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 179
Skąd: Wawa
Ogromne wspolczucie Moniko. W takiej sytuacji chyba rozszarpalabym tego fotografa na strzepy!




"Twoja przeszłość jest ważna ponieważ to ona doprowadziła Cię do miejsca, w którym jesteś, ale jeszcze ważniejszy jest sposób w jaki widzisz swoją przyszłość." dr Tony Compolo z Eastern College
 
 
 
moniqueee Wysłany: 2009-12-07, 14:19   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
KPatulka napisał/a:
W takiej sytuacji chyba rozszarpalabym tego fotografa na strzepy!

Tylko zdjęć mi to nie zwróci :(
 
 
KPatulka Wysłany: 2009-12-07, 14:25   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: Gimbla.pl
Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 179
Skąd: Wawa
Wiem wiem, ja jestem nerwowa - nawet "za nie swoje" az mnie miezwi... mam nadzieje,ze choc asz zdjecia "od rodziny"...




"Twoja przeszłość jest ważna ponieważ to ona doprowadziła Cię do miejsca, w którym jesteś, ale jeszcze ważniejszy jest sposób w jaki widzisz swoją przyszłość." dr Tony Compolo z Eastern College
 
 
 
moniqueee Wysłany: 2009-12-07, 14:37   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
KPatulka napisał/a:
Wiem wiem, ja jestem nerwowa - nawet "za nie swoje" az mnie miezwi... mam nadzieje,ze choc asz zdjecia "od rodziny"...


chociaż są zdjęcia od rodziny i znajomych, jest też całe szczęście film, tyle jednak to nie jest to samo...
 
 
Pszczółka_Maja Wysłany: 2010-02-19, 21:42   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 3
My z narzeczonym też byliśmy z gatunku tych, którzy ciągle powtarzali, że chcą tylko zdjęcia bez filmu, ale przekonali nas znajomi kilkoma argumentami:

- dużo z własnego ślubu się niestety nie pamięta/nie zauważa - film pozwala zobaczyć te momenty, które nam umknęły (czasem bardzo duże momenty :hyhy: )
- trudno uchwycić na zdjęciach pierwszy taniec, zabawy oczepinowe (oglądając film u znajomych zaśmiewaliśmy się po raz kolejny z różnych wygłupów)
- jeśli nie będziemy chcieli oglądać filmu to nie będziemy ale po ślubie już będzie za późno żeby taki nakręcić
- jak tu niektóre forumowiczki mówiły jest to też fajna pamiątka dla dzieci - córka mojego kuzyna oglądała w kółko ślub rodziców jak najpiękniejszą bajkę do tego stopnia, że zepsuła płytę (na szczęście mieli kopię)
- sam charakter filmu w dużym stopniu zależy od kamerzysty ale też stety bądź niestety od nas i naszych ustaleń - jedni lubią fruwające serduszka inni suchy reportaż, jest więc szansa, że jak dobrze wszystko uzgodnimy to dostaniemy taki film jak chcemy

W każdym razie my teraz na szybko szukamy w miarę taniego kamerzysty co by nie przeinwestować, zobaczymy jakie będą efekty :oczami:
 
 
joasia_de Wysłany: 2010-02-20, 11:11   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 116
Licho napisał/a:
ulla napisał/a:
No i klasyk weselny czyli świecenie lampą po oczach gości jedzących rosół z makaronem

ej no, a zapalania światła na sali tanecznej nie trenował? :cool2:


rany, co za bzdury :zdziwko: kto tak jeszcze robi, chyba wujek miecio, co pierwszy raz kamere w reku trzyma :niepewny: poza tym po co lampa? :orany:

ja mialam 2 kamery, jedna w reku profesjonalisty, kolegi brata, mial dobra kamere, byl wyluzowany, wiec ani wstydu ani nic takiego nie doznalismy, ani na chwile nie wlaczyl lampy :orany: ani nie zrobil ujecia, jak ktos je :looka: druga kamera byla w rekach gosci, tzn. mial ja glownie moj brat, a w czasie kiedy nie mogl, bo byl naszym swiadkiem, ujecia robila jego dziewczyna. jest to super opcja, bo ma sie duzo materialu i jest z czego wybierac. w rezultacie mam film 35min i do tego teledysk 4min, ktory wszyscy znajomi, jak do nas przychodza, chca ogladac. a i my sami ogladamy co pare tygodni :oczami: film ogladalismy do tej pory tylko z rodzina, czyli na poczatku ze 20 razy, z ciocia, babcia itp. a teraz na 6miesiecy naszego malzenstwa. tak do filmu nie wracamy, choc te moje lzy krecace sie w oczach przy przysiedze zawsze mnie wzruszaja :oczami: nie zrezygnowalabym z filmu za zadne skarby.
a o co czesto sie goscie martwia, ktorzy nie lubia kamery, ze bedzie ich krepowac itp. u nas tez tak bylo, ale po weselu powiedzieli, ze tej kamery w ogole nie bylo czuc. moze dlatego, ze kamerzysci normalnie siedzieli, tanczyli i bawili sie z goscmi, dopiero jak bylo potrzeba to robili zdjecia. :oczami:

chcialam jeszcze dodac, ze montaz jest bardzo wazny. przeciez mozna powiedziec, ze nie chce sie serduszek, wybrac muzyke, scenariusz, jak ma wygladac film. ja siedzialam z moim bratem chyba tydzien, zeby zmontowac te 35min, ale mam tak jak chcialam i juz. i jestem zadowolona, ale to jest ciezka praca, wybierac ujecia, ich dlugosc, sam montaz i dobieranie muzyki. cos za cos. jak sie chce miec gotowy material na szybko, to nie dziwne, ze montazysci robia to co innym i tyle.

wiem, ze to inny temat, ale fotografow mielismy tez dwoch. jednego obcego :rotfl: , jednego znajomego tez profesjonaliste fotografa, ktory zrobil przepiekne zdjecia i dodatkowo mojego brata, ktory ze wzgledu na swoja pasje podarowal nam aparat i robil nim pierwsze foty na naszym weselu. dzieki temu mamy rozne ujecia i bardzo sobie to chwale i polecam :hyhy:

sorry za przydlugiego posta, ale ja z rodziny kamerzystow, montazystow i filmowcow i mnie niektore wypowiedzi poruszyly bardziej niz zwykle :masakra:




8.8.2009
 
 
czekoladowy raj Wysłany: 2010-04-01, 07:48   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 34
Dołączyła: 18 Lut 2010
Posty: 319
Skąd: NL
Ja tez zawsze bylam przeciwna kamerzyscie bo ciagle w glowie mialam obraz tych tandetnych filmikow kilkugodzinnych z latajacymi serduszkami :masakra: Ale ostatnio poszperalam troche w necie i znalezlismy fajnego kamerzyste i wyszlo na to ze damy za niego 2 razy tyle co za fotografa (4 tys :szok: ) no ale stwierdzilismy ze albo bierzemy porzadnego za kupe kasy albo wcale. No coz teraz trzeba bedzie ciac liste gosci ;)




 
 
araara Wysłany: 2010-04-06, 20:34   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 34
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 806
Skąd: Szczecin
Czytam, czytam i chyba mi się też zachciało filmu z wesela...




 
 
Misiaczek Wysłany: 2010-04-07, 12:41   

Forumowy wyjadacz
www.petycje.pl


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 2506
Skąd: niewazne
Naprawdę warto. My tez mieliśmy fotografa i kamerzystę i wzięłabym ich jeszcze raz.






 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group