Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Pierwszy wozek - poradnik
Otwarty przez: CHATOR ( 2012-01-29, 14:05 )
Autor Wiadomość
ewerla Wysłany: 2008-12-17, 18:53   Pierwszy wozek - poradnik

Forumowy wyjadacz
Bufetowa


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2552
kilka arykulow nalezionych w sieci


http://www.babyboom.pl/ni...brac_wozek.html
http://kobieta.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html
wozek na jesien i zime http://www.bubu.lodz.pl/zima.html
wozek na podroze male i duze http://www.malypodroznik.pl/porady/p_wozki.htm


zapraszam juz_mamy i wkrotce_mamy do dzielenia sie spostrzeniami

(jesli dysponujecie ciekawymi linkami przeslijcie mi na priv - umieszcze je w tym poscie)

*****

Aktualna lista wątków tu:
http://babiniec-cafe.pl/v...2047175#2047175




Tete

There is only ONE Ronnie
Ostatnio zmieniony przez Alix 2013-04-27, 14:42, w całości zmieniany 36 razy  
 
 
Madeleine Wysłany: 2008-12-18, 10:36   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Moje refleksje:
1. W sklepie wszystkimi wózkami dobrze się jeździ
2. Praktycznie nie spotyka się wózków jednofunkcyjnych (a jeśli tak, ich cena jest równoważna wielofunkcyjnym).
3. Małe kółka (jak np. w zestawie PP Pliko + navetta) to ostateczność przy noworodku i dziecku jeżdżącym gondoli.
4. Podobnie jak wózek ważący 20kg. Są gondole, które ważą razem ze stelażem poniżej 10kg (jane nomad, bugaboo).
5. Jeśli zależy Ci bardzo na wadze wózka, zastanów się nad
a) trójkołowym (z definicji są lżejsze, bo mają mniejszy stelaż)
b) z dużymi piankowymi kołami zamiast pompowanych
6. Oprócz wagi wózka - istotnej przy prowadzeniu wózka, ale i wkładaniu wózka do samochodu, wnoszeniu go do domu czy podbijaniu - równie ważne (jeśli nawet nie ważniejsze) jest jego prowadzenie i podbijanie na krawężnik.
7. Wózki trójkołowe ze skrętnym przednim kołem są najbardziej zwrotne, zaraz za tym są czterokołowe ze skrętną osią, potem czterokołowce bez skrętnych osi, a na końcu trójkołowce bez skrętnego przedniego koła.
8. Optymalna wielkość gondoli jest sprawą względną. Naprawdę mało dzieci wykorzystuje duże gondole do końca (takie, jak w emmaljundze, jedo bartatina itp.), z kolei dzieci wyrastają z małych również rzadko (jak np. quinny, mutsy) - więc poza szczególnymi przypadkami typu czteromiesięczne duże dziecko wysokich rodziców, które trzeba w zimie przesadzić do spacerówki, bo nogi musi podkurczać, wielkość gondoli nie jest to bardzo istotne kryterium wyboru wózka.
Zazwyczaj przesadza się dzieci do spacerówek w okolicach pół roku (plus minus 2 miesiące). [przeciętna półroczna dziewczynka ma 66cm wzrostu, chłopiec 68]
9. Funkcja używania gondoli do przewożenia dzieci (oczywiście piszę tylko o atestowanych, z odpowiednimi mocowaniami i pasami wewnątrz do zapięcia dziecka) jest mocno dyskusyjna. Podobno to bardzo niezdrowe dla wcześniaków, żeby je przewozić w foteliku. Z drugiej strony gondole, ze względu na przewożenie dziecka bokiem do kierunku jazdy - w przypadku wypadku - chronią znacznie gorzej dziecko niż fotelik.
10. Podnoszone oparcie w gondoli. Niektórym się przydaje, innym nie. IMO ważniejsza jest spacerówka rozkładana na płasko (albo prawie na płasko).

11. Fotelik montowany na stelażu. Warto się zastanowić, czy ta opcja będzie często wykorzystywana. Fajny patent, ale spora część ludzi może się bez tego obejść.


12. Spacerówki montowane tyłem lub przodem do kierunku jazdy (lub też opcja przekładanej rączki) często są wyważone dobrze tylko do prowadzenia w jedną stronę - więc tak naprawdę wyboru montażu siedziska nie ma.
13. Niektóre dzieci (zwłaszcza świeżo po przesiadce) lubią widzieć swoje mamy (a raczej mamy swoje dzieci). Inne wręcz odwrotnie - i trudno to zgadnąć.
14. Niektóre spacerówki z wózków wielofunkcyjnych to de facto osobne siedziska, montowane na stelażu jak gondola; przy składaniu wózka do samochodu zajmują więc więcej miejsca niż spacerówki "zintegrowane".
15. Pasy w spacerówce - pięciopunktowe (ale to standard)
16. Regulowany podnóżek w spacerówce. Bardzo przydatna sprawa! Naprawdę niekomfortowo śpi się ze zwisającymi nóżkami.
17. Większość dzieci bardzo lubi pałąk, na którym mogą się uwiesić, zaczepić zabawkę itp., ale nie jest to rzecz niezbędna.

18. Wielkość kosza jest sprawą istotną, szczególnie jeśli robi się zakupy przy okazji spacerów z dzieckiem. Także dostęp do niego (w niektórych modelach nie można się dostać do kosza przy rozłożonym oparciu spacerówki...).
19. Kolor. Dowolny, ale do niektórych lubią lecieć muszki ;)
20. W większości przypadków w okolicach roku kupuje się dziecku lekką parasolkę. Są wprawdzie modele, które pozwalają na objeżdżenie całego sezonu wózkowego jednym pojazdem, bo mają odpowiednio szerokie i duże siedzisko i dają się prowadzić jedną ręką, bo drugą łapiemy uciekające dziecko (quinny speedy, jane nomad, jane slalom pro), ale zależy to też od czynników dodatkowych (jak wielkość bagażnika i upodobanie do centrów handlowych :hyhy: ).
21. Przy założeniu, że i tak się po roku kupi nowy wózek (a stary sprzeda), warto uwzględnić cenę odsprzedaży wózka wielofunkcyjnego. Może się okazać, że bardziej opłaca się kupić droższy (i modny ;) ) wózek i potem go korzystnie sprzedać, niż tańszy, ale niefirmowy.
 
 
ewerla Wysłany: 2008-12-18, 13:11   

Forumowy wyjadacz
Bufetowa


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2552
Brawo dla Mad za przetarcie szlakow ;)

Ja z pierwszym wozkiem nie pomoge bo mialam spadkowy, Olaf rzadko nim jezdzil i wczesnie sie przesiadl do plaskiej spacerowki. Tak wiec temat jest mi kompletnie obcy.




Tete

There is only ONE Ronnie
 
 
MarMaja Wysłany: 2008-12-18, 13:37   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
dla mnie ważne było:
1. przede wszystkim waga - 3 piętro bez windy i wózkowni. Miałam Maxi Cosi 3 w 1 (model przed Quinny) i byłam bardzo zadowolona. Stelaż składał się na pół (przypominało to składanie parsolki torebkowej ;) ), co dla mnie było mega wygodne. Nawet złożony z siedziskiem był poręczny.

2. fotelik na stelażu - wykorzystywałam bardzo często. Świetna sprawa dla kogoś kto często przemieszcza się samochodem i wyskakuje na krótki czas a nie ma ochoty ciągle targać fotelika (ręce dosyć szybko naciągają się ;-))

3. możliwość prania tapicerki od spacerówki w pralce. Odpinasz, wkładasz, po godzinie masz czystą a po kilku kolejnych suchą. Bez bólu i wyrywania sobie włosów z głowy.

4. mnie małe kółka nie przeszkadzały chociaż były w sumie zwykłe plastikowe. Wózek lekki więc nawet jak krawężnik był wyższy to podjeżdżał dosyć sprawnie.

jak coś sobie przypomnę to dopiszę.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Blutka Wysłany: 2008-12-18, 13:52   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Ja miałam (i mam do tej pory, bo jest super, chociaż mam też lekką spacerówkę, ale to nie na ten wątek ;) ) CHICCO S3 TRIO.

Trójkołowiec, duże pompowane koła, baaardzo zwrotny, łatwy w prowadzeniu, bardzo wygodny. Spacerówka rozkładana na niemal całkiem płasko, więc młody w niej jeździł już jak skończył 4 miesiące. Nie odczuwałam potrzeby wożenia go dłużej w gondoli, która chyba jest w tym wózku przeciętnej wielkości. Ale spacerówka jest sztywna i nadaje się już dla maluszka na leżąco, a starszy się w niej też mieści i ma luźno - młody ma 16 miesięcy i dopiero teraz wyjęłam wkładki korygujące dla małych dzieci, bo wózek jest przepastny. :)

Do tego jest eksploatowany bardzo, był z nami w górach, codziennie jeździmy po lesie, jak dotąd, odpukać, nic się nie zepsuło.

Ma jedną wadę - mały kosz na zakupy. Jest chyba też dość ciężki, ale nie wiem, ile waży, nie muszę go tachać po schodach.

Fotelik dał się wpinać w stelaż i generalnie był ok. Nie miałam do fotelika żadnych zastrzeżeń, chociaż porównania nie mam.

Spacerówka nie daje się w dwa kierunki jazdy obracać, ale nigdy nie odczuwałam potrzeby obrócenia.

Póki co nie zamierzam sprzedawać, mam też małą spacerówkę "do centrum handlowego" ;) , ale młody będzie w tej od chicco jeździł dopóki będzie chciał wózkiem jeździć.
 
 
alexa Wysłany: 2008-12-18, 19:02   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Madeleine jestem pod wrazeniem ;)

Jak dla mnie podstawa to obrotowe koło lub koła chociaz wedlug mnie nie bardziej płynnych i zwrotnych wózkow niż trójkołowce. Koła duze (preferuje pompowane). Malutkie kolka na nasze chodniki i zimy odpadają zupelnie. Koszmarnie się to prowadzi - szybko wszystko telepie.
Wózek bez obrotowych kól to dla mnie samobojstwo.
Z funkcją wpinania fotelika na stelaz to jest tak ze jak przy starszym syny dawno temu tej opcji nie mialam to przezylam bo nie wiedzialam co moze mi to dać - teraz przy drugim synu jak juz się dowiedzialam i uzywalam to nie wyobrazam sobie tego nie miec.
Ale ja wychodzę z zalozenia ze zawsze lepiej miec niz nie miec - róznie to bywa :)
Mam Quinny Speddy i dla mnie to wozek bez wad. Uwielbiam jego płynność w prowadzeniu - spacerowkę teraz tez mam na mysli. Prowadzi się ją o niebo lżej niz drugi wozek - małą lekką spacerowką na malych kolach.
Gondola wystarczyla na 5 miesięcy a synek maly nie byl. Potem juz swobodnie mozna przeniesc dziecko do spacerowki a ta jest obszerna i wygodna - nawet jesli dziecko jest ubrane w zimowy kombinezon i spiwor jest mu wygodnie.
Wozek byl eksploatowany w lesie, na plazy, w wysokich górach w sniegu - wszędzie bez problemu.
Tak jak Blutka swoejgo nie zamierzam się go pozbywac - będzie jeździl az mały wyrosnie z jeżdzenia wozkiem.
Minus moze byc jeden - zalezy od upodobań. System podnoszenia oparcia oparcia w spacerowce - jest paskowy. Co nie pozwala podnieśc oparcia idealnie prosto - dla kogos moze to byc minus. Dla nas nie jest bo mały lubi siedzieć lekko oparty do tyłu, siedzenie idealnie prosto jest niewygodne jak dla mnie ale warto zwrocic na to uwagę w sklepie.

Tak mi się jeszcze nasunęla mysl o wadze wozkow. W prowadzeniu nawet cięzszy wozek ale na duzych pompowanych kolach będzie się prowadzilo duzo lzej od tego lżejszego na kolkach malutkich. Bo nie potrzeba do tego zadnej wielkiej siły fizycznej - przyslowiowym paluszkiem mozna taki wozek pchać.




 
 
Joasia Wysłany: 2008-12-18, 21:19   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 33
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2696
Skąd: śląsk
Ja mam Teutonię Mistral S - nie mieliśmy gondoli tylko przedłużenie siedziska co dawało mi poczucie, że dziecko mi z wózka przodem - dołem nie wyleci. To ma jeszcze jeden plus bo robi się największa gondola z dostępnych. Bartkowi, kiedy skończył pół roku odpięłam przedłużenie i na to miejsce wpięłam pałąk.

Należy do tych cięższych /ponad 15kg/ ale nie muszę go dźwigać, więc mi nie przeszkadza. Jest bardzo zwrotny i super skrętny, co błogosławię ilekroć na klatce muszę obrócić go o 180 stopni - da się jedną ręką, w ciasnej klatce praktycznie w miejscu.
Prowadzi się bardzo dobrze, wysiłku w to wkładać większego nie trzeba i tutaj obowiązuje zasada o której pisze alexa
alexa napisał/a:
W prowadzeniu nawet cięzszy wozek ale na duzych pompowanych kolach będzie się prowadzilo duzo lzej od tego lżejszego na kolkach malutkich. Bo nie potrzeba do tego zadnej wielkiej siły fizycznej - przyslowiowym paluszkiem mozna taki wozek pchać.

Chociaż nie mam kół popowanych a z jakiejś tam masy. Poza tym jak dla mnie duże koła mają ten plus, że jak trzeba "wjechać" po kilku schodkach to można to zrobić stosunkowo łatwo i bez większych podskoków dla dziecka.

Kosz ma dosyć pojemny i raczej łatwo dostępny z każdej strony.

Plusem jest rączka - łamana, dzięki której zarówno ja /160cm/ jak i mąż /190cm/ możemy prowadzić wózek wygodnie. Jest to również duże ułatwienie jak muszę wózek "wciągnąć" po podjeździe przed blokiem.

Ma funkcję przekładania rączki, z której korzystam, aczkolwiek nie uważam, że jest to wymóg konieczny. Konieczne to są skrętne koła.

Siedzisko można obracać w dwóch kierunkach co ma ten plus, że z dużymi nie skrętnymi kołami z przodu inaczej się jeździ /trzeba się nauczyć/ i kiedy Bartek jeszcze podrośnie odwrócę całe siedzisko tak żeby on siedział przodem do świata a skrętne mniejsze kółka były z przodu.

Jedyny minus jest taki - jak dla mnie, że ostatnie ustawienie siedziska jest pionowe, co dla mnie jest beznadziejne. Narazie z tego nie korzystam, ale nie wiem jak Bartkowi ono przypadnie do gustu.

I jest gwarancja na 3 lata, śmiejemy się, że jak dobrze pójdzie to drugie zdąży "na gwarancji" wózkiem pojeździć.





 
 
alexa Wysłany: 2008-12-18, 23:01   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
joasia napisał/a:
Jedyny minus jest taki - jak dla mnie, że ostatnie ustawienie siedziska jest pionowe, co dla mnie jest beznadziejne. Narazie z tego nie korzystam, ale nie wiem jak Bartkowi ono przypadnie do gustu.


A dla niektorych wlasnie brak tego postawienia pionowego w Speedy czy w innych wozkach tego typu to duzy minus - a jak widać dla tych co to mają tez minusem to moze byc ;) Mnie się to własnie bardzo niewygodne wydaje, na zasadzie ze jak ja siedzę oparta o coś i mam wybor to wolę lekko oparcie odchylic (np. w samochodzie czy krzesle do kompa) bo idealnie prosto jest dziwnie jakos :)




 
 
Joasia Wysłany: 2008-12-19, 09:17   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 33
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2696
Skąd: śląsk
alexa napisał/a:
Mnie się to własnie bardzo niewygodne wydaje, na zasadzie ze jak ja siedzę oparta o coś i mam wybor to wolę lekko oparcie odchylic (np. w samochodzie czy krzesle do kompa) bo idealnie prosto jest dziwnie jakos


Mnie też i dlatego mi nie pasuje. Jakoś to dziwnie wygląda bo to jest taki idealny pion, no ale może oto chodzi, żeby dziecko prosto siedziało i takie ustawienie oparcia wymusza taką postawę ciała.
Też wolę odchylone. Wózek ma pozycję idealnie na płasko, pół siedząca i pionowa. Brakuje mi pośredniej między pół siedzącą i pionową.





 
 
Blutka Wysłany: 2008-12-19, 09:21   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Ooo, właśnie mój wózek też nie ma całkiem pionowego ustawienia, ale nigdy mi to nie przeszkadzało. Młody i tak zawsze się rozwala jak basza i prawie leży. ;)
 
 
Madeleine Wysłany: 2008-12-19, 09:33   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Jak dla mnie (a raczej mojego dziecka) problem z oparciem w speedym jest taki, że ono jest bardziej w pozycji półleżącej niż "niepionowej". Słowem - zdecydowanie za bardzo odchylone (taki sam bajer ma np. w parasolkach jane sonic).
I głównie tym się kierowałam, a także wagą wózka i większą gondolą, kiedy zdecydowałam się na jane slalom pro (jak się okazało - bardzo słusznie, ale tak naprawdę po prostu zgadłam z tym oparciem, bo - jak widać - różne są dzieci i niektórym to nie przeszkadza). Też nie ma oparcia ustawionego idealnie pionowo (a raczej ma kąt 90 stopni, ale lekko nachylony), ale jest zdecydowanie bardziej pionowe niż w przypadku speediego.

Podsumowując, ze swojej strony polecam Jane Slalom Pro:
- trochę większa gondola niż w speedym: dłuższa i ciut szersza (ale to jest kwestia mało istotna, tak, jak pisze Alexa)
- zdecydowanie lżejszy
- oparcie bardziej pionowe (i rozkłada się całkiem na płask).
Poza tym ma również bardzo obszerne siedzisko (bodaj największe na rynku), regulowany podnóżek w spacerówce, regulację oparcia na pasku (bardzo wygodna!).
Gondola z atestem do przewożenia niemowląt w samochodzie, z wygodną rączką do noszenia, bardzo lekka, z wbudowaną moskitierą, podwijaną budką oraz "klimą" (czyli jedną warstwą budki z cienkiej siateczki - w sam raz na lato).
Jest też fotelik do wpięcia w stelaż - obecnie jane strata, z bdb recenzjami w testach.

Wady - to przede wszystkim sporo większa cena. I chyba mniejszy kosz na zakupy, z tego, co pamiętam.
Aha, gdyby nie mój kaprys posiadania wózka na stałe w bagażniku do CH (który używaliśmy jakieś 4 miesiące od czasu do czasu...), spokojnie obeszłabym się z jednym.


Ale... jak ktoś nie ma ochoty wydawać trzech tysi na wózek i nie musi wnosić wózka do domu, to może równie dobrze (a nawet lepiej dla malucha) zainwestować w dużą, klasyczną gondolę (czyli wózek typu jedo bartatina, roan marita - wprawdzie potwornie ciężkie, ale wygodne w prowadzeniu, z doskonałą amortyzacją), od razu z myślą, że nie będzie się używać słabej spacerówki, a półrocznemu dziecku (czy nawet później) kupić już fajniejszą, lekką spacerówkę na mniejszych kołach. I ewentualnie jeszcze na sam koniec kariery wózkowej typową przewozówkę. I tak wyjdzie to taniej :)
 
 
patt Wysłany: 2008-12-19, 09:34   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 3161
Skąd: z choinki
Ja mam Chicco C.T 01

I tak, dla mnie najważniejsza była waga wózka. Mieszkam na drugim piętrze i na początku cały wózek wnosiliśmy na górę, czasem z Maćkiem w środku. Ten mój Chicco jest arcylekki i nigdy nie było z wnoszeniem problemów.

Druga sprawa to rączka. Ja mam podwójne rączki i bardzo sobie nie chwalę. Nie ma szans żeby prowadzić taki wózek jedną ręką.

Trzecia sprawa to kosz na zakupy. Mój jest niby pojemny, ale dostęp do niego żaden (wózek ma wygląd spacerówki i z tyłu wózka jest taki krzyżak do składania). Owszem można tam sporo napakować, ale pojedynczo. Co już przy drugich zakupach doprowadza człowieka do szału.

Kolejna, bardzo ważna, to skrętne koła. Nie wyobrażam sobie bez nich życia i żal mi tych kobiet, które szarpią się ze swoimi wielkimi wózkami, bo nie ma szans szybko go odwrócić. W prawie każdym wózku jest opcja zablokowania tych kół w razie potrzeby. Nigdy z niej nie skorzystałam.

Osobiście opcja przekładanej rączki wydaje mi się lepsza niż przekładanego siedziska, ale nie wypróbowałam ani jednej ani drugiej ;)

Wpinany fotelik przydawał mi się nie powiem, ale myślę, że ważne jest też żeby fotelik miał bazę do auta. Zdecydowanie ułatwia życie.

Każdej przyszłej mamie radziłabym nie zapominać, że z wózkiem będziecie chodzić CODZIENNIE i właściwie WSZĘDZIE. Warto już teraz podczas spacerów rozglądać się po mieście i myśleć jak to będzie tędy iść z wózkiem. Na przykład, tu go trzeba będzie wnieść 3 schodki do sklepu, tam trzeba będzie znieść 2 schodki do Urzędu. Tu nie ma podjazdu, tam drzwi są wąskie. A do przychodni w ogóle nie da się wjechać wózkiem :hyhy:
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2008-12-19, 09:58   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
ja tylko dodam, że warto też wziąć pod uwagę porę roku, w której dziecko się urodzi i raczej nie kupować wózka z maleńkimi kółkami na śnieg

dla mnie ważny był również ręczny hamulec, duża budka składana na kilka sposobów z możliwością dopinania dodatkowego daszka, plastikowy podnóżek, bo jest łatwiejszy do utrzymania w czystości, możliwość blokowania przedniego skrętnego koła

jeśli chodzi o przekładanie siedziska/rączki w spacerówce to w wózku, który my kupiliśmy można przekładać tylko siedzisko z racji przedniego skrętnego koła (mamy Teutonię Spirit S3)




 
 
alexa Wysłany: 2008-12-19, 10:41   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Madeleine napisał/a:
Jak dla mnie (a raczej mojego dziecka) problem z oparciem w speedym jest taki, że ono jest bardziej w pozycji półleżącej niż "niepionowej". Słowem - zdecydowanie za bardzo odchylone

Tak myslalam przez jakies dwa tygodnie uzywania spacerowki az się nauczylam porządnie podciągac paski, przemiennie raz jeden raz drugi i pozycję koncową półleżącą bym nie nazwala na pewno ;) Jest lekko odchylona tylko ;)

Skrawek niby warto patrzec na porę roku tylko jak się zachowuje potem spacerowkę od pierwszego wozka to w koncu za rok znowu jest zima nie? ;) Śnieg to dla mnie tylko jeden z czynnikow na nie - mnie się taki wozek po prostu koszmarnie prowadzi - trzeba w to wlozyc więcej siły, kazda wyrwa czy wybój to problem - duze kolo po prostu po tym przejedzie i nawet się tego za bardzo nie zauwazy :)




 
 
Matylda Wysłany: 2008-12-29, 17:07   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Madeleine, masz Maclarena? W nim też oparcie nie jest pionowe przecież.


Moje obserwacje ;)

Dla mnie najważniejsza była waga póki mieszkałam bez windy. Ważniejsze jednak od wagi okazały się duże kółka. Czym większe koła tym łatwiej wózek wciągnąć po chodach i wciąganie jest "delikatniejsze".

Pierwszy wózek to była gondola, w tym wózku funkcja gondoli i tak okazałaby się zbędna, bo wózek był toporny,duży i ciężki, więc nawet gdybym miała możliwość zamontowania siedziska, to z całą pewnością bym nie skorzystała (szczególnie, że te wózki "wielofunkcyjne" mają na tyle małe siedziska, że roczne dziecko w większości z nich kiepsko się mieści).


Moim zdaniem wózek wielofunkcyjny to:
-dobra gondola i kiepska spacerówka
-średnia gondola i średnia spacerówka
-kiepska gondola i fajna spacerówka

Trudny wybór ;)





FotoStwory
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group