Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak obniżyć koszty ślubu/wesela?
Autor Wiadomość
melania Wysłany: 2013-05-12, 10:17   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 37
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1442
Zamiast wesela zrobić przyjęcie z ograniczoną liczbą gości :)




http://lb4m.lilypie.com/diGlp2.png
 
 
lizka Wysłany: 2013-05-12, 10:49   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
z okazji zblizającej się rocznicy tak sobie powspominałam i to co pamiętam u nas:

- samodzielnie robione zaproszenia, winietki itp (materiały kupowałam w hurtowni, wykonanie reczne by ja)
- samodzielne przygotowanie wystroju samochodu + montaż (mąż) -> ze wstążek (delikatnie, subtelnie)
- jechaliśmy swoim samochodem tzn. wiozl nas swiadek (auto mielismy srebrne, nie zadna limuzyna, ale nam wystarczalo)
- mocno ograniczona liczba gości - tylko njablizsza rodzina (zadne ciotki, kuzynki, sasiedzi itp tylko wylacznie naprawde bliskie osoby)
- zaprzyjazniony fotograf (profesjonalny, brak kamer)
- dj zamiast orkiestry (świadomie bo nie chcialam zespolu, a do tego oszczednosc)
- suknia z komisu za to wymarzona (chcialam Cymbeline, ktora byla koszmarnie droga)
- garnitur kupowana bezposrednio u producenta (krawca) w zagłebiu częstochowskim :cool2:
- skromne bukiety
- zamiast taksowek, zaprzyjaznieni kierowcy i auta rodzinne do przywiezienia i rozwierzienia gosci
- makijaz i fryzura zaprzyjazniona z rodzina fryzjerka i zaprzyjaziona wizazystka (ktora byla moja uczennica -korki) wiec dziewczyny wziely symboliczna oplate a wyszło bosko
- ciasta piekla mama i tesciowa (chcialy)
- brak poprawin (ale jednak ja mialam 2 sluby i dwa wesela dziewczyny z gimbli moga jednak pamietac) za to nie oszczedzalam na lokalu - chcialam zeby było elegancko, z klasa, smacznie i wygodnie ;)
- w kosciele spiewala moja kuzynka, ktora jest spiewaczka operowa :zawstydzony:
W sumie organizacja sprawiła mi sporą frajde, a za rozsadne pieniądze miałam dwie imprezy i wszystko wyszło dokłądnie tak jak chciałam :cool2:




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
poohatka Wysłany: 2013-05-12, 12:00   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
lizka napisał/a:
- ciasta piekla mama i tesciowa (chcialy)
To jest bardzo fajny pomysł, ale obecnie chyba nie bardzo wykonalny - często , ze względu na przepisy, lokale - jeżeli same nie dostarczają ciasta - wymagają na nie paragonów. Taki środek zapobiegawczy w temacie zatruć na dużych imprezach.




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
lizka Wysłany: 2013-05-12, 16:09   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
poohatko mam na bieżąco info z lokalu mocno weselnego gdzie pluje w przyszłym roku komunię (dopinam umowę) i pozwalają wnosić ciasta pod warunkiem że nie są z kremem.
Z kremem tylko z cukierni bezpośrednio do nich. Właśnie ze względu na przepisy i Sanepid - z owocami, serniki, drozdzowe itp nie ma problemu (sprawdzalam teraz dwa lokale).

U mnie to były ciasta i na stół, ale też jako podziękowania dla gości (wreczaliśmy każdemu na koniec imprezy taki "weselny pakiet ciast wraz z podziekowaniem"




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
poohatka Wysłany: 2013-05-12, 18:02   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
lizka, to fajnie trafiliście - ale warto zaznaczyć, że nie w każdym lokalu tak jest .:)




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
klaudia1701 Wysłany: 2013-05-13, 07:54   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Sie 2012
Posty: 947
Skąd: Piaseczno
lizka, to faktycznie sporo rzeczy zrobiliście sami , i pewnie to dało sporą oszczędność.

Ja mam koleżanką która zorganizowała wesele w myśl "zastaw się a postaw się " - a potem był ból bo nie było na kamerzystę i fotografa jak przyszło do odbioru materiału ;)





 
 
Caska Wysłany: 2013-05-13, 08:22   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2214
Skąd: Gliwice
Zmora napisał/a:
Dużo zakładów jubilerskich ma opracowane prawie wszystkie wzory z sieciówek, więc nie ponoszą kosztów projektowania, a wyjściowo ich ceny są niższe.

My co prawda nie robiliśmy z własnego złota, ale pod resztą mogę się podpisać - w małym zakładzie robiliśmy wzór dokładnie taki, jak nam się spodobał w którejś sieciówce (nie pamiętam już teraz, czy to był Apart czy Kruk) za połowę ceny. Pewną wadą było, że zakład był mały i z powodu awarii jakiegoś urządzenia było tygodniowe opóźnienie w robieniu obrączek, ale zamawialiśmy odpowiednio wcześniej i z powodu opóźnienia jubiler zaproponował nam grawer gratis.




 
 
lizka Wysłany: 2013-05-13, 14:43   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
klaudia1701 napisał/a:
lizka, to faktycznie sporo rzeczy zrobiliście sami , i pewnie to dało sporą oszczędność.

Ja mam koleżanką która zorganizowała wesele w myśl "zastaw się a postaw się " - a potem był ból bo nie było na kamerzystę i fotografa jak przyszło do odbioru materiału ;)


tak zaoszczedzilismy aurat na tyle ze starczylo na te moje dwie imprezy weselne :rotfl: :masakra:




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
klaudia1701 Wysłany: 2013-05-13, 15:09   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Sie 2012
Posty: 947
Skąd: Piaseczno
lizka, a czemu miałaś dwie? jedna dla rodziny druga dla znajomych czy jakiś inny podział ?:)





 
 
lizka Wysłany: 2013-05-13, 16:21   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
klaudia tak włąśnie było choć nie do końca. Był ślub cywilny i impreza dla nas i naszych przyjaciół, rodziców, rodzeństwa - taka nasza impreza na luzie (w ogrodzie, przy grillu, z muzyka).
Slub koscielny był "dla rodziców" i klasyczne niewielkie wesele (elegancko i z klasa, bardziej klasycznie i rodzinnie) choc polowa gosci sie powtarzala.
Gdzieś na starej gimbli pewnie mozna jeszcze znaleźć relacje :rotfl:
Imprezy w odstepie 3 tygodni - oj fajnie powspominać :cool2:
Właśnie za 2 dni mamy 9 rocznicę :zawstydzony:




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
klaudia1701 Wysłany: 2013-05-14, 18:32   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Sie 2012
Posty: 947
Skąd: Piaseczno
Fajna sprawa takie dwie imprezy,ale nie wiem czy ja bym to organizacyjnie i psychicznie ogarnęła ;)





 
 
lizka Wysłany: 2013-05-14, 18:42   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
klaudia da się da, młodzi byliśmy to nam się chciało.. 5 dni przed cywilnym broniłam magisterke.. konczyłam studia dzienne, pracowałam.. i jeszcze 2 miesiace przed slubem mielismy powazny wypadek samochodowy - ale wszystko udalo sie jak chcielismy, fajnie sie wspomina tamte czasy :cool2:




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
klaudia1701 Wysłany: 2013-05-14, 18:45   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Sie 2012
Posty: 947
Skąd: Piaseczno
lizka, to niezłe przeżycia...współczuje,ale w sumie takie rzeczy hartują.

a kreacje miałaś tą samą na dwóch imprezach ?:)





 
 
lizka Wysłany: 2013-05-14, 18:49   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
Dwa wesela dwie sukienki, stylizacje, bukiety i takie tam :cool2:




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
klaudia1701 Wysłany: 2013-05-14, 18:51   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Sie 2012
Posty: 947
Skąd: Piaseczno
eee to nie pogadasz ;) to tak to i ja bym chciała :D





 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group