Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziecko uzaleznione od matki HEEEEELP
Autor Wiadomość
marcia Wysłany: 2008-12-25, 18:38   Dziecko uzaleznione od matki HEEEEELP

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1941
dziewczyny, mam problem z mlodym, jest ode mnei uzalezniony czy co? nic beze mnie nie zrobi, nie zje, nie zasnie, nie wykapie sie, jest od razu ryk i histeria.... dzisiaj wzieli go do innego pokoju i przez godzine darl sie tak ze leb peka.... nie wiem co mam robic, wszyscy sie po mnei dra, nigdy nie wychowywalam go na synka mamusi ani nic. Wydauje mi sie nagle ze stwierdzenie ze nie powinien sie tak zachowywac i zabronienie mu jedzenia ze mna, kapania ze mna, przebywania ze mna itp jest zbyt brutalne i trzeba jakos fazami...ma ktoras takie problemy, wiecie jak sie za to zabrac bo szczerze mowiac jestem juz tym wykonczona...




 
 
 
Kary Wysłany: 2008-12-25, 18:45   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
Pocieszę Cię tylko, że ta faza mija :) Acz nie do końca. Mój Maks miał tak mniej więcej przez pół roku. Do tego stopnia, że NIC absolutnie nic nikt inny przy nim nie mógł zrobić.

Pomogło trochę zostawianie jak najwięcej z tatą, czy innymi osobami, jak mnie nie było w pobliżu. Wtedy nie miał wyjścia i musiał dać się ubrać, czy nakarmić.

Dużo cierpliwości Ci zyczę :tulam:




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
Madeleine Wysłany: 2008-12-25, 19:13   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Normalne, po tym na szczęście przychodzi faza na tatę ;)
 
 
alexa Wysłany: 2008-12-25, 19:57   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Madeleine napisał/a:
Normalne, po tym na szczęście przychodzi faza na tatę ;)


:happy2: :happy2: :happy2: :happy2:
Jest nadzieja - jest nadzieja :punk:




 
 
marcia Wysłany: 2008-12-25, 21:44   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1941
dzieki za pocieszenie bo naprawde konam juz... tak to przynajmniej ktos go chcociaz wykapal a ja w tym czasie wszystko przygotowywalam a teraz klops...zobaczy butle to sie juz kapac nie chce.... do tego ma dosc powazne zapalenie oskrzeli wiec musze leki przygotowac, inhalacje i wszystko.... wiem ze da sie to poukladac i wogole ale wkurza mnie to :) .... jeszcze jakis czas temu wszystko bylo ok a teraz to juz naprawde masakra... nawet swojego kubka od taty nie wezmie ale jak ja mu dam to oczywiscie od arzu....meczace to jest strasznie.....




 
 
 
uccello Wysłany: 2009-01-01, 20:18   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 17 Wrz 2008
Posty: 4
Skąd: Piaseczno/Gdynia
Mój 2 latek ma to samo, teraz to nawet spodni do sikania nie może mu nikt inny ściągnąć tylko mama. Też mam dość i mam nadzieję ze to minie. Oczywiście troche się nie dziwie bo nie mamy w okolicy rodziny, ja nie pracuje i jesteśmy ciągle razem ale męczące to jest.
 
 
róża Wysłany: 2009-01-03, 15:29   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 33
Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 150
Skąd: Warszawa
Szczerze, to Wam zazdroszczę. Mój Kuba ma mnie czyli swoją mamusię głęboko w d... Najważniejszy jest tatuś. Jak tylko otwiera oczy to od razu woła tatę. Może jest to spowodowane tym, że mnie ma 24 h na dobę, a mąż siedzi długo w pracy i spędzają ze sobą mało czasu, no już nie wspomnę, że tatuś rozpieszcza i na wszystko pozwala.
No a ja biedna, pewnie jakby mnie nie było, to nawet by nie zauważył :rozpacz:




http://mamaczytata.pl/pokaz/1326/kubuniek
 
 
marcia Wysłany: 2009-01-04, 10:34   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1941
róża napisał/a:
Szczerze, to Wam zazdroszczę. Mój Kuba ma mnie czyli swoją mamusię głęboko w d... Najważniejszy jest tatuś. Jak tylko otwiera oczy to od razu woła tatę. Może jest to spowodowane tym, że mnie ma 24 h na dobę, a mąż siedzi długo w pracy i spędzają ze sobą mało czasu, no już nie wspomnę, że tatuś rozpieszcza i na wszystko pozwala.
No a ja biedna, pewnie jakby mnie nie było, to nawet by nie zauważył :rozpacz:


mnie mowia ze to przez to ze jestem z nim 24h na dobe :D wiec to chyba znaczenia nie ma jak widac.... nie wiem czemu tak jest ale naprawde ci wspolczuje bo dla kazdej mamy chyba byloby to dolujace... moj maly mial 1 takie dziec gdzie kompletnie mnie ignorowal, jakbym byla powietrzem, ok 13 ryczalam juz jak bobr bo nawet pieluchy mi zmienic nie dal tylko za tesciowa latal...




 
 
 
is_ka Wysłany: 2009-01-04, 10:46   

Net włączony- gar z zupą spalony
z G. krewecia :)


Jak do nas trafilas?: sTAMtąd
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 725
Skąd: wawa
marcia napisał/a:
mnie mowia ze to przez to ze jestem z nim 24h na dobe wiec to chyba znaczenia nie ma jak widac....

Tez myślę , że nie ma znaczenia.
Ja jestem z Ami 24 h na dobę i ona właściwie beze mnie tez się obejdzie. Nie miała tez nigdy fazy na „tylko mamusia”. Ma za to niezłą fazę jak trzeba od dziadków wracać do domu.
Serce mi pęka jak ona woła ja chce tu zostać, jedźcie sami.
Sorry za OT, ale w drugą stronę też jest cholernie ciężko……





 
 
 
Famke Wysłany: 2009-01-04, 10:47   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 43
Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 1393
Cytat:
dziewczyny, mam problem z mlodym, jest ode mnei uzalezniony czy co?


skąd ja to znam :D U nas pojawia się to etapami - był moment miłości bezgranicznej do taty, teraz jest etap na mamę. Nie narzekam ;-) Mnie się to podoba ;-) staram się angażować męża w jak największą ilośc czynności przy Tosi. U nas histeria nie zdążyła się chyba rozwinąć.






pichcenie
 
 
Kasiape Wysłany: 2009-01-04, 11:51   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: Trzymajac sie kabla na dnie morskim
Dołączyła: 02 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Melbourne, Australia
U nas tez faza "mammmmmaaaaaaa" na wszystko, tylko mama moze - tata be, az czasami szkoda mi meza, jak mala sie mu wyrywa i ryczy "maaaaamaaaaaa". A byl juz etap, krotszy i mniej emocjonalny, kiedy to wlasnie tata byl tym faworytem a mama mogla nie istniec. I badz tu madra ;-)
 
 
kasiakiel Wysłany: 2009-01-04, 16:54   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 2543
U nas była swego czasu faza "tylko mamunia" i rzeczywiście dostawałam szału. Ale wymyśliliśmy to tak, że zaczęłam wychodzić z domu wieczorem i wtedy tylko tata był do kąpania, kolacji i ululania. Jak byłam w drugim pokoju nie działało, urocza dziecina darła się jakby ja tatuś ze skóry obdzierał, jak wychodzilam lub udawałam ze wychodzę i młoda myślała ze mnie nie ma - stawała się uroczą córeczką tatusia. Potem problem całkiem zniknął. Ale do tej pory tylko tatuś asystuje w kąpieli :D




 
 
 
róża Wysłany: 2009-01-04, 17:21   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 33
Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 150
Skąd: Warszawa
marcia napisał/a:
róża napisał/a:
Szczerze, to Wam zazdroszczę. Mój Kuba ma mnie czyli swoją mamusię głęboko w d... Najważniejszy jest tatuś. Jak tylko otwiera oczy to od razu woła tatę. Może jest to spowodowane tym, że mnie ma 24 h na dobę, a mąż siedzi długo w pracy i spędzają ze sobą mało czasu, no już nie wspomnę, że tatuś rozpieszcza i na wszystko pozwala.
No a ja biedna, pewnie jakby mnie nie było, to nawet by nie zauważył :rozpacz:


mnie mowia ze to przez to ze jestem z nim 24h na dobe :D wiec to chyba znaczenia nie ma jak widac.... nie wiem czemu tak jest ale naprawde ci wspolczuje bo dla kazdej mamy chyba byloby to dolujace... moj maly mial 1 takie dziec gdzie kompletnie mnie ignorowal, jakbym byla powietrzem, ok 13 ryczalam juz jak bobr bo nawet pieluchy mi zmienic nie dal tylko za tesciowa latal...


Mnie to strasznie dołuje, mimo, że już trochę się uodporniłam. Ale są takie dni kiedy chcę to wszystko rzucić, wyjść z domu i nie wracać. Może kiedyś Kubie się jeszcze odwidzi i zacznie mnie zauważać.




http://mamaczytata.pl/pokaz/1326/kubuniek
 
 
fjona Wysłany: 2009-01-04, 19:11   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1839
Skąd: Hollyłódź
róża napisał/a:
Może kiedyś Kubie się jeszcze odwidzi i zacznie mnie zauważać.

zaczenie, zobaczysz! jeszcze kiedyś będzie się chciał z Tobą ożenić!! ;)

ale rozumiem Cię, bo u nas była totalna faza na tatusia i pomimo, że cieszyło mnie to, że mają taki dobry kontakt to jednak z łezką w oku wspominałam czasy niemowlęce kiedy naprawdę liczyłam się tylko ja ;)
 
 
marcia Wysłany: 2009-01-04, 23:47   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1941
Cytat:
U nas była swego czasu faza "tylko mamunia" i rzeczywiście dostawałam szału. Ale wymyśliliśmy to tak, że zaczęłam wychodzić z domu wieczorem i wtedy tylko tata był do kąpania, kolacji i ululania.


ja to sie chowac zaczelam :) biega jak szalonyi sprawdza wszystkie katy, nie chce sie kapac, drze sie, kladzie, pelka, turla, no wszystko. Jest dokladnie jak mowisz, jesli nie ma mnie w domu wszystko jest ok, zje od innych, bawi sie z nimi ale jesli wie ze jestem to jest koniec swiata :axe: :wisi: :wall:

generalnie horror trwa, do tego od 3 tyg jest chory wiec wszelka histeria konczy sie wymiotami. Jestem totalnie wykonczona... 2 dni temu sie wyrwalam z siostra do kina, kupilam paczke chipsow, mcroyala, popcorn, zapilam cola i bylam najszczesliwasza na swiecie choc ruszac sie nei moglam.... w pon wracam do uk i chyba padne...nie ma tv, radia i jeszcze sie komputer zepsul wiec z potworem sam na sam bede...albo nei wiem, powiesze nielegalnie antene :D

szkoda mi m tez strasznie bo maly wpada w histerie na jego widok a wiecie jak facet, nie umie tak jakos zagadac na smierc dzieciaka zeby mu przeszlo...

Cytat:
Serce mi pęka jak ona woła ja chce tu zostać, jedźcie sami.
Sorry za OT, ale w drugą stronę też jest cholernie ciężko……


ostatnio bylam swiadkiem takiej sceny jak babcia odprowadzala wnuka do autobusu, mama wracala chyba z pracy i go przejmowala....straszne... mnie sie ryczec chcialo a co dopiero mamie chlopaczka




 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group