Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
uzależnienie od MINI MINI
Autor Wiadomość
justyśka Wysłany: 2009-01-08, 10:35   uzależnienie od MINI MINI

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: po omacku
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 557
Skąd: Sz-n
Trwa już od 2 lat :szok: nie ma jedzenia bez bajki, otworzy oczy woła bajki, gdy rybka idzie spać on wtedy też. No masakra, to nałóg, a my z mężem nie mamy siły walczyć. Na szczęście w ciągu dnia jest w przedszkolu, ale zaraz po przyjściu od razu włącza telewizor. Zrobiliśmy błąd, kupując mu telewizorek do pokoju. Nie przypuszczałam jednak że go to tak uzależni. A teraz mała Zosia też woła bajki, nawet gdy Michała w domu nie ma. Na szczęście babcia ma zakaz włączania wtedy bajek. (ale nikt tego nie jest w stanie sprawdzić)

Czy u Was jest podobnie? Walczycie z tym, czy ulegacie?
 
 
 
alguna Wysłany: 2009-01-08, 10:37   

Poważnie uzależniona
Starsza kobieta ;-P


Jak do nas trafilas?: z polecenia :-)
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3079
Wywalić telewizor z pokoju, ustalić zasady, że jedzenie tylko w kuchni, ustalić godziny oglądania. Może zapisać na jakieś dodatkowe zajęcia poza przedszkolne?
Jak będzie ryk przeczekać innego wyjścia chyba nie macie.
I nie przybieraj stanowiska, nie mam siły, tym bardziej ze widać że chcesz z tym walczyć.

Mój syn tez ogląda Mini Mini, ale wie ze to my rządzimy telewizorem w domu i jak przełączam telewizor, to owszem jest przez chwile ryk, po czym Kuba idzie bawić się swoimi zabawkami.
Jedzenie u nas tylko w kuchni, telewizora w pokoiku nie ma.




M &M's

 
 
szkucik Wysłany: 2009-01-08, 10:40   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 470
ja mialam podobnie w tamtym roku ale ustalilam zasady ze bajeczka po kapieli i po kaszce w postaci godzinki...przed spaniem w celu wyciszenia...Czasemmowi w poludnie ze czas kapac sie ( bo po kapieli bajka ale jakos ja zabawiam i zapomina )
ale na poczatku nie bylo latwo potrafila wyc do pol godziny po tv jednak postanowilam i bylam twarda bo boje sie o jej oczy




Skarb
 
 
fjona Wysłany: 2009-01-08, 10:40   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1839
Skąd: Hollyłódź
najważniejsze, że zauważyliście, że pojawiło się uzaleznienie i problem. nigdy nie jest za późno na rozwiązanie problemu.
zaczęłabym od zabrania telewizora z pokoju i dawkowaniu dziecku tv, tzn niech sam wybierze 2 bajeczki, które bedzie mógł codziennie odglądać i twardo bym się tego trzymała.

ja miłość do tv duszę w zarodku ;)
 
 
kasiakiel Wysłany: 2009-01-08, 10:43   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 2543
U nas też był "rybkowy problem", Hania bez mini mini nie funkcjonowała, mogła siedzieć przed tv non stop. W pewnym momencie z duszą na ramieniu zrezygnowaliśmy z abonamentu w Cyfrze + i przeszliśmy na Cyfrowy Polsat, gdzie kanału mini mini po prostu nie ma. Jest za to podobny program cbeebies, ale oczywiście z inną ramówką. Z początku Hania była bardzo niezadowolona, płakała ze chce mini mini, ale my nawet nie mieliśmy jak jej ulec. W końcu przekonała się że cbeebies też jest fajne, ale to już nie był taki szał, już w normie. Ogląda wybrane bajki, ale nawet nie codziennie. Jeśli ktoś ma ten kanał - polecam program "boogie beebies" - dzieciaki nie usiedzą w fotelu - będą tańczyć i świetnie się bawić. Jedyne co nam zostało z mini mini to miłość do Clifforda - ale rozwiązaliśmy kłopot kupując jej płyty z tą bajką i na dobranoc Clifford musi być ;)




 
 
 
justyśka Wysłany: 2009-01-08, 10:44   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: po omacku
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 557
Skąd: Sz-n
tylko że u nas telewizor pełni również funkcję monitora komputerowego, i jak go wywalimy to nam stacjonarny komp będzie bezużyteczny:(

W kuchni nawet nie mamy warunków do jedzenia, taką mamy malusią kuchnię. A w pokoju przy stole dzieciom jest nie wygodnie bo jest za wysoko.

Chyba najpierw będziemy musieli pomyśleć o miejscu spożywania posiłków.
 
 
 
kasiakiel Wysłany: 2009-01-08, 10:46   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 2543
Przede wszystkim musicie przekonać maluchy, ze to Wy decydujecie kiedy i ile oglądają. Oni co najwyżej mogą wybrać którą bajkę chcą.




 
 
 
Zupa Wysłany: 2009-01-08, 11:18   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 972
Skąd: spod lasu
U nas dzień zaczyna się od bajek :kwasny: . Niestety tv staje się często wybawieniem, gdy Krzyś jest marudny i muszę tylko jemu poświecić uwagę. Jak jesteśmy u dziadków i Tomek ma zapewnione atrakcje o bajki się nie upomina w domu jednak gdy są momenty,że nie mogę się z nim bawić dopomina się o nie.




Tomaj
Krzyś
w wolnych chwilach
 
 
Ajuto Wysłany: 2009-01-08, 12:02   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: dzięki Brydzi :)
Wiek: 39
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 218
Skąd: Z Białej Łąki
Nasz Maciek tez lubi Mini Mini, ale włączam je wtedy, kiedy ja zdecyduję.
Jak robi aferę, że chce, to zajmuję go czymś innym, np. włączamy radio i śpiewamy, tańczymy i jest spokój. U nas obowiązuje zasad, że to rodzice decydują co i kiedy oglądamy i nie ma dyskusji. Wiem, że to może okropne, ale sama miałam kiedyś "chorobę telewizyjną" i wiem, że to bardzo poważny problem.




Nasza wesoła rodzinka


 
 
fiafiska Wysłany: 2009-01-08, 12:53   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 997
U nas młoda tak porządnie ogląda może 2-3 bajki.
Ale... minimini wg młodej musli lecieć cały czas :kwasny:
Oczywiście jest walka i to my wygrywamy, ale co z tego, skoro codziennie jest awantura.
Nie wykłóca się o bajki tylko jak nie jesteśmy w naszym domu.
 
 
positive Wysłany: 2009-01-08, 13:25   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
justyśka, walcz z tym i nie dawaj się dziecku.
A nie ma opcji, żebyście sami odłączyli sobie TV? - mniej się młody będzie buntował, że nie może oglądać, gdy zobaczy, że od dziś po prostu nie na telewizji w domu (my żyjemy bez - tzn. telewizor mamy, ale nie podpięty i oglądamy sobie na nim tylko dvd, ew. coś z kompa - bardzo to sobie chwalę, bo telewizja niesamowicie kradnie czas).




 
 
szkucik Wysłany: 2009-01-08, 14:27   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 470
positive napisał/a:
justyśka, walcz z tym i nie dawaj się dziecku.
A nie ma opcji, żebyście sami odłączyli sobie TV? - mniej się młody będzie buntował, że nie może oglądać, gdy zobaczy, że od dziś po prostu nie na telewizji w domu (my żyjemy bez - tzn. telewizor mamy, ale nie podpięty i oglądamy sobie na nim tylko dvd, ew. coś z kompa - bardzo to sobie chwalę, bo telewizja niesamowicie kradnie czas).


u nas tak samo skonczylo sie tak ze tv ogladamy tylko jak mala spi inaczej awanturuje sie ze chce bajke a tak jak nie leci to zapomina. Kiedys to ja wszystko przy tv robilam teraz sie przyzwyczailam i nie zaluje szkoda czasu na pozeracza ;) Coprawda czasem bym se tak siadla i obiad przy jakims serialiku zjadla no ale coz :hyhy:




Skarb
 
 
Gatka Wysłany: 2009-01-08, 14:49   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
My nie oglądamy w ogóle telewizji przy Alku, on nas nie molestuje o mini-mini za bardzo. Był moment kiedy oglądał za dużo, ale to my musieliśmy powiedzieć "dość". Nigdy nie było natomiast tak żeby wymuszał na nas oglądanie. Zawsze my decydujemy czy i kiedy włączyć. Ostatniej zimy oglądał sporo, ale po intensywnym lecie (poza domem) jakoś nawet nie ma ochoty. Albo bajki mu się znudziły ;) Potrafi sam już wyłączyć tv mimo że np. krótko oglądał. Posiłki zawsze jemy w kuchni i nigdy przy tym nie włączałam tv. Myślę że dużo daje nieregularność. Nigdy nie było hasła "bajka na dobranoc", raczej staramy się czytać przed spaniem. A bajki są w zależności od rozkładu dnia itp.




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
justyśka Wysłany: 2009-01-08, 15:03   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: po omacku
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 557
Skąd: Sz-n
obiecałam sobie że jak wyrośnie z mini mini żadnego innego "bajkowego" kanału w domu nie będzie.

U nas o te cholerne bajki ciągłe afery, wrzask, płacz i agresja. Ja mu zabraniam, a mąż dla świętego spokoju pozwala. A nasz brak konsekwencji prowadzi do tego, że w domu dziecko nam rządzi :masakra:
Jak Was czytam to mam doła, bo u nas nie ma czegoś takiego jak wspólne posiłki. Ile ja się na ten temat nagadałam, i zawsze słyszę to samo, nie przesadzaj, nie stwarzaj problemu itd.

Superniania by się przydała ale do męża a nie do dzieci.
 
 
 
Gatka Wysłany: 2009-01-08, 15:28   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
justyśka napisał/a:
Superniania by się przydała ale do męża a nie do dzieci.

Superniania ma zawsze największy problem z rodzicami ;)

A co do wspolnych posiłków. Możesz być np. tylko Ty z jednym dzieckiem, ważne żeby dziecko wiedziało gdzie się je i że bajek przy tym nie ma.




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group