Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Szafa - czyli jak zorganizować, żeby ułatwić sobie życie...
Autor Wiadomość
Licho Wysłany: 2009-01-08, 15:03   Szafa - czyli jak zorganizować, żeby ułatwić sobie życie...

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Dziewczyny, napewno każda ma jakieś doświadczenia jak zorganizować szafę (szafy w garderobie).

Jakie macie sztuczki i sposobiki na to, aby w szafie nie tworzył się sajgon. Kurna, no bałaganiarz ze mnie niezmiemski, a mojego ślubnego i jego dzieci, to nikt nie jest w stanie pobić.

Ale efekt jest tego taki, że czasem poszukiwanie jednej rzeczy (o ile pamiętam, że taka była) trwają pół dnia...

"A gdzie jest mój pasek"
"a gdzie jest mój krawat"
"a gdzie jest moja apaszka"
...
można mnożyć w nieskończoność...

Na dodatek ubrania mam w kilku rozmiarach bo wiecznie chudnę albo tyję (różnica łącznie do 15 kg) i tak sobie jeżdżę z tą rozmiarówką...

Efekt? W szafie pełno a ja nie mam co na siebie włożyć :cool2:
Oczywiście już były pomysły, żeby rzeczy za małe spakować w kartony i na strych, ale znowu nie potrafię wymyśleć żadnej sensownej organizacji ich...
Bo mam zarówno wdzianka biurowe - typu garniturowego, jak i całkiem sportowe...

Brakuje mi przede wszystkim koncepcji na rozplanowanie półek, szuflad - w sensie gdzie co powinno leżeć, żeby przy poszukiwaniach nie tworzył się sajgon. Nie ukrywam, że preferuję co się da - na wieszakach. Bo wtedy nawet mój małżonek wyciągając swoją koszulę nie zrobi bałganu...

Dalej, co wsadzamy do szafy wysoko (na tyle że bez drabinki nie podejdę)?
I od czego zacząć, bo szlag mnie w końcu trafi a co się spojrzę na garderobę to mi ręce opadają...
Na dodatek bez inwestycji, bo co prawda Andrea podaje rewelacyjny sposób na umieszczanie butów w przeźroczystych pudełkach, ale przy naszej ilości butów to ja najpierw wolę coś innego wykończyć... (schody... barierki... albo karnisze :rotfl: )
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-01-08, 15:13   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
chyba jestem twoją duchową siostrą bliźniaczką, bo mam identyczny bałaganiarski problem :masakra:
Aktualnie zbieram się (juz pół roku) do zaprojektowania układu w szafie na wymiar i chętnie posłucham rad bardziej zorganizowanych.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
positive Wysłany: 2009-01-09, 09:33   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
Na samą górę szaf, tam gdzie nie sięgam na co dzień, wpycham rzeczy na inny sezon (jesienią letnie kiece, wiosną swetry, grube spodnie, czapki). Pomaga przynajmniej w podstawowym zakresie.
Moi rodzice po latach doświadczeń dorobili się fajnej szafy z ubraniami, np. precyzyjnie wyznaczyli wysokość półek, pod którymi są drążki na wieszaki na koszule taty - tam wiszą tylko te koszule. Ponieważ raczej nie będę miała możliwości zrobienia zdjęcia ich szafy ;) to dopowiem, że drążek na koszule nie idzie tak jak zwykle równolegle do ściany, tylko prostopadle - jest krótszy, ale wszystkie koszule się tam mieszczą, a odpada problem zrzucania czy ugniatania sąsiadujących koszul przy okazji wyciągania którejś z szafy (pod warunkiem, że wyciąga się tą, która wisi na samym przedzie ;) ).


Pudełka przezroczyste (IKEA) tez mi dobrze służą, z tym, że nie wszystkie buty się tam mieszczą, a z kolei na niektóre, małe objętościowo, to żal całego pudełka, więc buty typu klapki, sandałki trzymam w takim czymś


plus w jednej przegródce trzymam pasty i inne spreje - już w szufladce do tego kompletu żeby nie wypadały.

No i generalnie trzymam wszystko w pudelkach, bo co prawda bałagan w nich jest taki sam jak zawsze, ale przynajmniej na pierwszy rzut oka etgo nie widać ;)

Przeniosłam temat na Wnętrza. Blutka
Ostatnio zmieniony przez Blutka 2009-01-09, 14:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KPatulka Wysłany: 2009-01-10, 13:33   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: Gimbla.pl
Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 179
Skąd: Wawa
Kiedys ogladalam na tvn style program gdzie Dowborowa mowila o swojej garderobie i wyhaczylam fajny pomysl - jesli sie chce miec w szafie szuflady (jak np ja) to wygodnie jest umiescic je na wysokosci swoich bioder a nie na samym dole szafy.

Mysle,ze rzeczy uzywane najczesciej trzeba ukladac na wysokosci takiej by nie musiec sie schylac (tak sadze)




"Twoja przeszłość jest ważna ponieważ to ona doprowadziła Cię do miejsca, w którym jesteś, ale jeszcze ważniejszy jest sposób w jaki widzisz swoją przyszłość." dr Tony Compolo z Eastern College
 
 
 
Sylvana Wysłany: 2009-01-14, 12:28   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G
Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 492
KPatulka napisał/a:
jesli sie chce miec w szafie szuflady (jak np ja) to wygodnie jest umiescic je na wysokosci swoich bioder a nie na samym dole szafy.


A ja się nie zgadzam. Na dole powinna być szuflada, albo wyciagana pólka, bo jak ma się głęboką na 70 cm szafę, to zeby wyciągnąć coś z dołu szafy trzeby by leżeć plackiem na podłodze. A na wysokości bioder, to i z pólki się sięgnie. Zresztą szuflady sa wygodne na każdej wysokość. Oczywiście oprócz wysokości pawlaczowych :-)




 
 
Wonderka Wysłany: 2009-01-15, 07:32   

Net włączony- gar z zupą spalony
Wańka wstańka


Jak do nas trafilas?: Z tajnej skrzynki ;)
Wiek: 104
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 831
Skąd: GruneWeg
Fajny system ma Elfa - http://www.elfa.com/templ...m____12151.aspx sporo elementów, można zmieniać rozkład półek, dodawać takie gadżety jak półka na buty, wieszak na spodnie, kosze szuflady, pełna dowolność.





Elfę można kupić w Castoramie i Leroy Merlin.




Moje 100letnie "M"
 
 
Licho Wysłany: 2009-01-15, 09:37   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Wonderka, a sprawdzałaś te rozwiązania w praktyce? wszyscy których znam, ktorzy posiadają otwartą garderobę narzekają, że teraz wstawiliby szafy, bo wszystko się kurzy...




:police:
 
 
adriana Wysłany: 2009-01-15, 09:51   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Licho napisał/a:
teraz wstawiliby szafy, bo wszystko się kurzy...

Zdecydowanie! Mi się nawet w szafie kurzy, a co dopiero w otwartej garderobie :niepewny:





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Wonderka Wysłany: 2009-01-15, 10:05   

Net włączony- gar z zupą spalony
Wańka wstańka


Jak do nas trafilas?: Z tajnej skrzynki ;)
Wiek: 104
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 831
Skąd: GruneWeg
Licho ja mam mikro garderaboę - 1,2 na 0,8 m i będę tam ten system montować. Więc to w sumie będzie taka duża szafa a nie garderoba.


A ty chcesz zagospodarować garderobą jakich rozmiarów? Bo jeśli en kurz to rzeczywiście taki problem to może ikeowe systemy by się nadały :niepewny:




Moje 100letnie "M"
 
 
zosiabg Wysłany: 2009-01-15, 10:06   

Starsza Kobieta


Wiek: 32
Dołączyła: 15 Paź 2008
Posty: 4061
ja mam indeco przesuwną przerwy miedzy drzwiami sprawiaja ze sie kurzy, gardoroby baardzo sie kurzą niestety, ale luzne i pojemne są ;) jedyna szafa ktora sie nie kurzy to szafa u mojej babci, zamykana tak szczelnie ze czasem ciezko ja zamknąć ;)




 
 
xmonixxx Wysłany: 2009-01-15, 10:29   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
adriana napisał/a:
Licho napisał/a:
teraz wstawiliby szafy, bo wszystko się kurzy...

Zdecydowanie! Mi się nawet w szafie kurzy, a co dopiero w otwartej garderobie :niepewny:


ooo musze to chyba pokazac mojemu mezowi. Wlasnie walcze o to, zeby miec fronty w szafach w naszej malutkiej garderobie...a on mowi ze szkoda pieniedzy...

mam zwykla szafe w domu - wolnostaojaca ....czarny zakiet ktory wisi w niej niewyjmowany pol roku, na ramionach ma normalnie kurz....przeciez nie moge wszystkiego foliowac..tlumacze i tlumzcze i nic...

mysle ze takie "otwarte" rozwiazanie nie jest dobre, przynajmnien dla organizacji calosci garderoby.




 
 
Licho Wysłany: 2009-01-15, 11:01   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Moja garderoba to wąska, nieregularna kiszka... Wchodzi się krótszą ścianą prostokąta 1,40 x 2,40 w którego szczycie jest doklejony i przesunięty o jakieś 30-40 cm w lewo kwadrat 1.40 x 1,40 (oczywiście wymiary są "na oko")
Innymi słowy przeciętna szerokość to 1,40 zaś łączna długość prawie 4 m. Jedną krótszą ścianę kończą drzwi (umieszczone niesymetrycznie, tylko tuż przy ścianie), drugą - kaloryfer (i okno w skosie). W tej chwili we wnęce tuż przy drzwiach stoi szafa - "własnoróbka" z przesuwnymi drzwiami - 2,20 (dł) x 0,80 x 2,40 (wys) podzielona na trzy części - jedna to głębokie, bez sensu rozmieszczone półki, dwie pozostałe to drążki (ślady po półkach na dole). Powyżej nadstawka z półkami.
Na końcu garderoby, w poprzek (jako że zabudowywać nie mogę, bo grzejnik, jego góra jest na wysokości metra) jest powieszony drążek na ubrania.

I generalnie garderoba pełni funkcję graciarni, a ja dostaję szału :rotfl: Chcę się za nią zabrać, ale jeżeli nie określe "to ma leżeć tu, a to wisieć tu" to ani ja ani nikt inny nie będzie sie do tego stosował i sajgon będzie jaki jest :masakra:

Ja generalnie co się da - wieszam. W szczególności rzeczy, ktore się gniotą. Ale ten drążek, który wisi "luzem" (czyli poza szafą) - a raczej ubrania na nim doprowadzają mnie do furii, bo nie sposób założyć czegokolwiek co wisiało dłużej, bo wszystko jest zakurzone... A metoda mojej mamy z cyklu "przykryć żeby się nie kurzyło" tez mi nie leży...

Fakty są takie, że 3/4 ubrań które są w garderobie nie używamy lub używamy rzadziej niż raz na rok... Bo nawet jeśli bym chciała założyć, to albo nie mogę znaleźć albo jak wyjmuję, to okazuje się, ze jest brudne (zakurzone). Albo za małe :zdziwko: (napewno skurczyło się w praniu :cool2: )

Bieliznę trzymamy w komódkach w sypialni, więc przynajmniej to mi się tam nie plącze... Ale rzeczywiście, w praktyce używam tylko drążka na przeciwko i dwóch półek szafy... a cała reszta stoi bezużyteczna...

Muszę:
- zorganizować garderobę tak, aby wszystko miało swoje miejsce: paski, apaszki, szale, krawaty itd... Bluzy, swetry itp
- znaleźć sposób na moje rzeczy - te za małe na mnie, do których ciągle mam nadzieję schudnąć (są w różnych rozmiarach, rozmiar na metce niekoniecznie odpowiada prawdzie)
- znaleźć sposób na rzeczy męża - problem podwójny, bo część jest zbyt małych, a druga część zbyt zniszczonych do normalnego noszenia, ale wyrzucić nie wolno, bo przecież "przydadzą się do warsztatu/samochodu" itp. Tylko nie wiem czemu na 20 razy może raz się przebierze, jak coś idzie zrobić... :masakra: ...i to jak go przyłapię...
- czyli z tego wynika kolejne zadanie: zorganizować jakieś miejsce (na tyle podręczne dla męża, żeby z tego korzystał) na ciuchy "robocze". I teraz pytanie: ile w tym miejscu tego ma być, ile przechowywać gdzie indziej (i jak) - bo zasadniczo to wolę trzymać w kartonie jego 10 zużytych t-shirtów niż zastanawiać się czy mogę wrzucić do pralki tego, w którym teraz wrócił (bo mi się pralka zniszczy - więc może lepiej od razu do kosza...)
- co zrobić z innymi "przydasiami" typu nieużywany steper, inne rzeczy które lądują w garderobie no bo nikt nie ma pomysłu gdzie je wstawić, a co (innym) z oczu to i z serca...
- co zrobić z kartonami po przeprowadzce, do dziś (od sześciu lat) nie rozpakowanymi a zawierającymi z całą pewnością bardzo ważne rzeczy :rotfl:

To tak w skrócie :cool2:




:police:
 
 
Licho Wysłany: 2009-01-15, 11:13   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
acha, półki w szafie mogę swobodnie przesuwać, bo wiszą na takich kątowniczkach, na drzewowkręty, więc tak naprawdę jak sobie wymyślę, tak ustawię...

i jeszcze jedna rzecz... nie mam (albo bardzo niewiele) rzeczy tradycyjnie "sezonowych"
może poza letnimi spódnicami...
 
 
Wonderka Wysłany: 2009-01-15, 12:46   

Net włączony- gar z zupą spalony
Wańka wstańka


Jak do nas trafilas?: Z tajnej skrzynki ;)
Wiek: 104
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 831
Skąd: GruneWeg
No to moze tak:

Nie wiem czemu nie widać.

Link: http://img232.imageshack....ge=szzzzzg8.jpg




Moje 100letnie "M"
 
 
joda Wysłany: 2009-01-15, 14:42   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 29 Gru 2008
Posty: 1
Skąd: WAWA
Co do pasków to ja kupiłam wieszaczki samoprzylepne i powiesiłam po wewnętrznej stronie drzwi szafy - na jednym haczyku mieści się około 5 średnich pasków, 9 cienkich, 3 grube. Problem z paskami zniknął. Powiesiłam też wieszaczki wysoko i tam powiesiłam małe wyjściowe torebeczki ale nadal mam problem gdzie i jak przechowywać średnie i duże torby. Może macie jakieś pomysły?




" A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group