Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakie łóżeczko dla dzidziusia? Szczebelki czy turystyczne.
Autor Wiadomość
kasiakiel Wysłany: 2009-01-20, 08:40   Jakie łóżeczko dla dzidziusia? Szczebelki czy turystyczne.

Forumowy wyjadacz


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 2543
Moje pierwsze dziecko spało w tradycyjnym - szczebelkowym. Nie byłam jednak zachwycona, kilka razy Hani udało się uderzyć w nim tak, że krew z wargi się lała :/ . Teraz rozważam turystyczne - materiałowe (szczególnie w obliczu planowanych wojaży). Podobają mi się na przykład takie: http://www.allegro.pl/ite..._od_e_kids.html
Co Wy na to? Jakie macie argumenty za a jakie przeciw?




 
 
 
karola78 Wysłany: 2009-01-20, 08:59   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 39
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2601
Skąd: z pracy...ale ciii
My mamy w domu na stałe szczebelkowe, a na wyjazdy turystyczne. I tak jest chyba najlepiej. Łóżeczko domowe to solidny Klupś model Rafał

, a turystyczne mamy jakieś proste z Jysk (145zł).

Na dalsze podróże wyjeżdżaliśmy w nocy i nie wyobrażam sobie specjalnie budzić młodą, żeby wcześniej złożyć łóżeczko.
Moja młoda nigdy nic sobie nie zrobiła w drewnianym, a tak na prawdę w turystycznym też jest szytwna konstrukcja o którą można przeciąć wargę. Łóżeczko turystyczne trudniej utrzymać w czystości (no chyba, że są jakieś co można rozebrać i wyprać materiał, no ale w tedy gdzie dziecko śpi?)





 
 
Madeleine Wysłany: 2009-01-20, 09:34   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Przerobiłam u małego obydwa - i zdecydowanie wolę turystyczne.
Pierwsze, drewniane, to była pomyłka - bo moje dziecko wiecznie waliło się o szczebelki i gigantyczne ochraniacze nie na wiele się zdały. Kulminacja nastąpiła, gdy mały podskoczył w łóżeczku i połamał dno oraz poręcz (miał wtedy 9 miesięcy i 10kg, więc nic ekstremalnego)
Firma Klupś, jakby ktoś chciał wiedziec 8)

I wtedy zmuszona byłam na cito przerzucic syna do turystycznego, które kupiliśmy na wyjazdy. Jedno z najtańszych, bez regulacji dna, więc dla noworodka się nie nadaje, z oryginalnym materacem z cyklu "to jest żart". Ale przełożyliśmy normalny materac i wszystkie problemy z budzeniem się nocnym, klinowaniem rączek itp. się skończyły, więc i nie kupowaliśmy już nic lepszego - mały spał w nim kolejne 9 miesięcy.

To nasze łóżeczko czyściło się banalnie, mokra szmatka i lecimy - ale to syntetyk, więc nic w tym dziwnego. Z perspektywy czasu żałuję, że od razu nie kupiłam turystycznego. Szuflada pod spodem to dla mnie pic, równie dobrze mogłoby jej nie byc, bo paczka pieluch zmieści się tak czy tak pod łóżeczkiem ;)
 
 
Kaesu Wysłany: 2009-01-20, 09:37   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 699
Mi też się spodobały tzw turystyczne, np. to:


Mamy małe mieszkanie i świetny pomysł z tym przewijakiem. Widziałam też łozeczka, które mają sprytnie poumieszczane schowki na kosmetyki i pieluszki. Dla mnie -ideał





 
 
Madeleine Wysłany: 2009-01-20, 09:44   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Przewijak można położyć również na łóżeczku drewnianym, a z boku zawiesic organizer na pieluchy ;)
 
 
Joanne Wysłany: 2009-01-20, 09:50   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 2048
My mamy podobnie jak Karola turystyczne i drewniane.
Posiadamy
1.KLUPŚ RADEK III Z PRZYKRYWANĄ SZUFLADĄ I WYJMOWANYMI SZCZEBLAMI TEAK

2. Łóżko podróżne Bye-Byes Travel Cot - kolor 80

Oba te łóżeczka sprawdzają się wyśmienicie. Tradycyjne stoi w domku i żadna krzywda się w nim Córci nie zrobiła. Turystyczne służy nam na częste wyjazdy. Ja jestem z obu bardzo zadowolona. Turystyczne jest z tych prostszych i nie ma regulowanego dna.

Ale przyznam się szczerze, że też się długo zastanawiałam czy nie kupić bardziej wypasionego łóżeczka turystycznego. Jednak perspektywa składania, rozkładania łóżeczka w ekspresowym tempie przed wyjazdem, składania go z śpiącym dzieckiem na ręku.... Szuflada w łóżeczku przydaje mi się bardzo - chowam tam pościel :hyhy:




Ona & On
 
 
Madeleine Wysłany: 2009-01-20, 09:59   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
ooo, miałam dokładnie ten sam zestaw, co Joanne, tylko kolory inne ;)
 
 
karola78 Wysłany: 2009-01-20, 10:07   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 39
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2601
Skąd: z pracy...ale ciii
Ja w Ameli Klupsiu nie mam takiej dechy jako dno tylko szczebelki. To nasze jakieś pancerne, młoda ciągle w nim skacze i szleje, a łóżeczko wygląda jak nowe, tylko lekko ściemniało, bo mamy w kolorze sosny.





 
 
ewerla Wysłany: 2009-01-20, 10:14   

Forumowy wyjadacz
Bufetowa


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2552
Ja mam (tak, ciagle je uzywamy :cool2: ) drewniane lozeczko z Ikea i bardzo je sobie chwale. Przede wszystkim za wymiary - 70/140. Gdyby bylo mniejsze juz dawno Olafowi byloby w nim za ciasno. A tak z powodzeniem spi w nim do dzis.




Tete

There is only ONE Ronnie
 
 
Joanne Wysłany: 2009-01-20, 10:25   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 2048
A przypomniało mi się, że ponoć dzieciom łatwiej jest wstawać w łóżeczku szczebelkowym - chwycą się szczebelka i się podciągają - przydatne jest to przy nauce wstawania ;) No i teraz gdy Karolcia ma 2 lata na karku - przydają się wyciągnięte szczebelki - podczas spania nie wypadnie a przy otworzonym boku w turystycznym nie chce zasnąć więc musi być zamknięte - czyt. trzeba do niej lecieć jak się budzi i ją stamtąd wyciągać :hyhy:




Ona & On
 
 
kasia_kl Wysłany: 2009-01-20, 10:46   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 298
Skąd: Płock
Ja miałam dwa i szczebelkowe i turystyczne i w tamtym roku Marcel spał pół na pół raz w jednym raz w drugim (dużo czasu spędzalismy u moich rodziców) i chyba jednak stwierdzam że szczebelkowe lepsze, ale Marcel nigdy nie budził się z powodu uderzenia się w szczebelki więc nie patrzę z tej perspektywy. Jeszcze na początku tych naszych wojarzy myślałam że turystyczne lepsze ale z perspektywy czasu twierdze że drewniane lepsze bo praktyczniejsze. Szybciej się czyści i nie ma problemu ze schnięciem.

A co do wychodzenia dziecka w nocy to my mamy turystyczne z otwieranym krótszym bokiem i nigdy nie było problemu bo zawsze sam wychodził i nigdy nie wypadł. Takie to łóżeczko mamy:




 
 
malagosia Wysłany: 2009-01-20, 10:49   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 41
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 602
Skąd: z domu
My mamy łóżeczko tylko i wyłączie turystyczne (z dokupionym normalnym materacem). Jak dla mnie rewelacja :) Zabrudzone brzegi przecieram wilgotną gąbką, i po 20minutach są jak nowe. Nic więcej jeszcze się nie ubrudziło ;)
Co do nauki wstawania - mój syn opanował tą sztukę w łózeczku w wieku 8.5mca. Pomysłowość dizeciaków nie zna granic :D Po prostu wspinał się rączkami po siatce. A co do wychodzenia z łóżeczka (i wyjmowanych szczebelków) to większość turystycznych ma rozpinany krótszy bok, właśnie po to żeby dziecko mogło wychodzić i wchodzić samo. Jak do tej pory jestem super zadowolona i drugie też będziespało w turystycznym :D




27.08.2005
1% dla Wiktora
14.02.2008 Nas Troje
02.03.2010 Nas Czworo
 
 
Joasia Wysłany: 2009-01-20, 11:24   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 33
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2696
Skąd: śląsk
Bartek ma szczebelkowe z szufladą i uważam to za świetny patent - dodatkowe miejsce do przechowywania rzeczy w małym mieszkaniu to rewelacyjny patent. Bardzo zadowolona jestem z drewnianego łóżeczka - w nocy nigdy Bartek się nie uderzył w dzień raz czy dwa mu się zdażyło.

To nie jest tak, ze turystyczne łóżeczko jest bezpieczniejsze - chłopczyk, którym się opiekowałam miał turystyczne ale stało ono blisko ściany w rogu /innej możliwości nie było, bo pokój malutki/ ile razy się uderzył w ścianę trudno policzyć - zwłaszcza przy siadaniu ze stania no bo nie ma się czego przytrzymać. Bartek już "zrozumiał", że musi opuszczać się powoli po szczebelkach.

Dla mnie tylko drewniane





 
 
Matylda Wysłany: 2009-01-20, 12:08   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15398
Skąd: Warszawa
Ja mam i tradycyjne, i turystyczne. Przez jakiś czas musiałam używać turystycznego w domu i to była porażka. Prawdę mówiąc po miesiącu wolałam dziecku posłać na podłodze na materacu.

Łóżeczka drewniane są zazwyczaj głębsze, dziecko później zaczyna z niego uciekać.
Problemem był też wszędzie ulewający niemowlak, łóżeczko wymagało ciągłego czyszczenia.





FotoStwory
 
 
Madeleine Wysłany: 2009-01-20, 12:25   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Ale jak dziecko ma ulewać na łóżeczko? Jak już, to chyba na materac?

Moje łóżeczka były podobnej głębokości, zresztą z każdego (również takiego sprzed 30 lat, w którym ja sama spałam, dużo głębszego) mały wyskakuje płynnym skokiem jak z zawodów skoku o tyczce, więc argument o wysokości odpada.

Nie mam porównania, jeśli chodzi o stawanie i siadanie, bo Pitu opanował to bardzo szybko, jeszcze za czasów szczebelkowego - ale nawet wtedy trwało to nie wiem, tydzień? Wszystko da się przeżyć ;)

Natomiast wadą wielu łóżeczek turystycznych są mniejsze wymiary i w związku z tym większe problemy ze zdobyciem porządnego materaca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group