Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakie łóżeczko dla dzidziusia? Szczebelki czy turystyczne.
Autor Wiadomość
Zmora Wysłany: 2013-08-28, 10:19   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5296
julka82, przez pierwsze 7 miesięcy miałam tylko kołyskę. Bardzo mi odpowiadało to rozwiązanie, szczególnie wieczorem i w nocy, bo mogłam dosuwać ją do łóżka, żeby mieć dziecko blisko i lekko odsuwać, gdy wstawałam. Akurat moje dziecko nie miało zapędów do podciągania się, ale dzieci są różne i pewnie niektóre tak długo nie mogłyby korzystać.

Łóżeczko turystyczne raczej się nie sprawdzi w jeżdzeniu po mieszkaniu. Po pierwsze, trzeba obmierzyć szerokość otworów drzwiowych (przy drzwiach 70-kach trudno znaleźć łóżeczko turystyczne z kółkami, które przejdzie). Po drugie, kółka zwykle są tylko 2 i nie są obrotowe, więc manewrowanie takim łóżkiem jest utrudnione. Natomiast można kupić łóżeczko turystyczne na stałe do pokoju dziennego - będzie na wyjazdy, a na co dzień to bezpieczne miejsce do odkładania niemowlaka, zamiast kojca.

Jeśli na pewno chcecie mieć łóżeczko szczebelkowe 60x120, to pomysł leżaczka również jest trafny. Do typowego "marketowego" leżaczka ja bym noworodka nie włożyła, ale można poszukać leżaczków rozkładanych na płasko lub z wkładkami redukcyjnymi.

Podsumowując, wg mnie, jeśli kupować kosz/kołyskę, to wstrzymać się z klasycznym łóżkiem.

dziewcze napisał/a:
Jeśli mogę - moja siostra, po przyjściu ze szpitala z synkiem korzystała z łóżeczka turystycznego, bo miękkie w ładnych kolorkach itd, ale po jakimś czasie okazało się, że jednak zdrowsze będzie łóżeczko drewniane,z twardym materacem,materiał jak materiał wszystko się do niego "przyczepi",a drewniane i stabilniejsze i bezpieczniejsze,jeśli jest obawa, że dziecko może się ewentualnie uderzyć o szczebelki,zawsze można przewieśić miękki kocyk - zresztą dziecko aż tak się znowu nie rzuca,aby mogło się poobijać.Kiedyś bywały płytkie proste kołyski i matki były zadowolone, że mają coś takiego. ;) Zresztą każda młoda mama zrobi wszystko,aby jego dziecko miało jak najlepiej i jak najwygodniej.

Jeśli mogę - czemu twoja siostra nie włożyła materaca do łóżeczka turystycznego?
A pomysł wieszania kocyka na łóżeczku zasługuje na ostrą krytykę, bo jest wysoce prawdopodobne, że taki kocyk się zsunie (szczególnie, gdy dziecko będzie miało skłonność do zahaczania o szczebelki) i będzie groził uduszeniem dziecka.
 
 
julka82 Wysłany: 2013-08-28, 10:33   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 158
Skąd: Warszawa Tarcho
Zmora napisał/a:


Jeśli na pewno chcecie mieć łóżeczko szczebelkowe 60x120, to pomysł leżaczka również jest trafny. Do typowego "marketowego" leżaczka ja bym noworodka nie włożyła, ale można poszukać leżaczków rozkładanych na płasko lub z wkładkami redukcyjnymi.


Zmora, a możesz mi podesłać linka do przykładowego leżaczka?
Chodzi mi o to, że ja dziecka za bardzo nosić nie mogę (kręgosłup :kwasny: ) a chciałabym je mieć zawsze w polu widzenia i opcja czegoś na kółkach wydawała mi się najbardziej funkcjonalna...

 
 
Zmora Wysłany: 2013-08-28, 11:34   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5296
Leżaczek trzeba przenosić w rękach. Nie jestem teraz na bieżąco, więc wklejam tylko przykłady patentów:
http://allegro.pl/tiny-lo...3474536218.html
http://allegro.pl/lezacze...3486507493.html

Widziałaś już na żywo kosz? One są dość szerokie (chyba ok. 60 cm).
 
 
julka82 Wysłany: 2013-08-28, 20:05   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 158
Skąd: Warszawa Tarcho
Może być szeroki, wszystko jedno:-)
I właśnie tutaj jest pies pogrzebany, że tego leżaczka ja nosić nie dam rady. A nie wyobrażam sobie, żeby dziecko miało cały czas samo leżeć w pokoju, jak ja będę np. prała, zmywała, robiła obiad... stąd pomysł tego kosza na kółkach...
Jeszcze wrócę do tematu łóżeczka. Jeśli kupię np. takie z Ikei (hensvik), to na ile mi starczy? Czy ono spełnia wymogi opisywane w postach w wątku, czyli czy ma wyjmowane szczebelki? Na coś jeszcze powinnam zwrócić uwagę? W informacjach na temat produktu jest tylko o tym, że podstawę można zamontować na dwóch wysokościach...
 
 
Nabla Wysłany: 2013-08-28, 21:36   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
julka82, wcześniej już odpisałam na niektóre Twoje pytania. W tym łóżeczku można wyjąć bok, szczebelków nie - i zastąpić go barierką zabezpieczającą przed wypadaniem. Wystarczy na kilka lat, zależy od dziecka jak długo (o ile wcześniej nie okaże się potrzebne dla kolejnego, nim pierwszy potomek wyrośnie).




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
lizka Wysłany: 2013-08-29, 05:36   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1980
Ja teraz mam taki kosz (firma Alvi) i zwykłe łóżeczko. Kosz dostałam spadkowy, a łóżeczko mam po starszym synu. Wybrałam zwykłe łóżeczko choć mieszkanie mam spore ale blokowe - kosz wywiozłam do dziadków. DLa mnie ten kosz jest strasznie duży (materacyk ma 38 x 80) i wygodniejsze jednak łóżeczko - do mojej łazienki tym koszem byś nie wjechała tzn.. może i byś wjechała ale z poruszaniem się byłby kłopot, w kuchni podobnie :hyhy:




lizka, Maciuś (02-02-2005r) i Michałek (30.08.2013)
 
 
zaraza Wysłany: 2013-08-29, 10:09   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1808
Skąd: z epidemii
To akurat prawda. Też mam kosz (plus łóżeczko turystyczne, plus łóżeczko tradycyjne, plus kołyskę :rotfl: ) i aby się swobodnie poruszać takim koszem po domu to trzeba by mieć chyba mieszkanie specjalnie przystosowane. Jak np. dla osoby niepełnosprawnej.

Gdybym miała podsumować moje doświadczenia (można mieć jeszcze coś do spania dla dziecka czego nie kupiłam?)
- o kołysce na kółkach zapomnij - to nie jest przystosowane do jeżdżenia, jeśli masz parkiet to Ci porysuje.
- Kosz na kółkach - jeśli go kupisz to sprawdź jakie są kółka (czy mają gumę czy sam plastik) i jakie mają łożyska. Są tanie buble którymi jeździć nie będziesz. Na pewno nie kupuj wtedy łóżeczka na początek kosz Ci wystarczy (chyba, ze finanse to nie problem lub boisz się, ze później nie będziesz miała czasu).
Jadnak o ile nie masz niestandardowego mieszkania nie nastawiaj się, ze wjedziesz do małych pomieszczeń (jak np. łazienka). Jeśli masz małą, osobną kuchnię też może się okazać, ze nie wjedziesz.
- łóżeczko turystyczne - sprawdza się idealnie jako kojec w pokoju dziennym. Jeśli ma służyć do spania trzeba jednak kupić normalny materac a nie używać tego czegoś, co dają w zestawie.
- leżaczek - taki standardowy mimo wszystko słaby dla noworodka z uwagi na podparcie pleców. Choć może jakieś droższe z wkładkami redukcyjnymi są na kółkach - trzeba by poszukać.
- najlepiej dla noworodka sprawdził mi się wózek w mieszkaniu. Porządne koła, amortyzacja, zwrotność i możliwość zakręcenia niemal w miejscu. Wszelkie kosze i inne wynalazki nie miały porównania.

Cytat:
I właśnie tutaj jest pies pogrzebany, że tego leżaczka ja nosić nie dam rady. A nie wyobrażam sobie, żeby dziecko miało cały czas samo leżeć w pokoju, jak ja będę np. prała, zmywała, robiła obiad... stąd pomysł tego kosza na kółkach...

Nie chcę Cię straszyć ale dzieci nie zawsze uwzględniają stan zdrowia rodziców. Możesz trafić na egzemplarz, który nie będzie chciał leżeć i już. I pisze to na podstawie swojego doświadczenia.
Starsza córa wyła przez pierwsze 3 miesiące życia. Chyba, ze była trzymana na rękach/ chuście. Żadne leżenie w czymkolwiek nie wchodziło w grę. Magiczne 3 miesiące minęły (czyli IV trymestr ciąży wg niektórych teorii ;) ) dziecko się uspokoiło... No ale 4 miesięczny maluch już sam z siebie nie chce leżeć i żąda poznawania świata.
Młodszy syn był noworodkiem idealnym. Brałam go na ręce aby nakarmić. Poza tym spał.

Dla córy mogłabym mieć wszystkie cuda świata i nic nie działało, a dla syna mogłabym mieć jedynie łóżeczko w sypialni i by wystarczyło.

Więc... nie kupuj zbyt dużo na początek ;)
 
 
Zmora Wysłany: 2013-08-29, 10:16   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5296
zaraza napisał/a:

- o kołysce na kółkach zapomnij - to nie jest przystosowane do jeżdżenia, jeśli masz parkiet to Ci porysuje.
- Kosz na kółkach - jeśli go kupisz to sprawdź jakie są kółka (czy mają gumę czy sam plastik) i jakie mają łożyska. Są tanie buble którymi jeździć nie będziesz

O tak, my też nie używaliśmy tych kółek od kompletu, kupiliśmy inne.

Ale w małym mieszkaniu nie trzeba wjeżdżać do kuchni czy łazienki, żeby mieć dziecko na oku. Wystarczy "zaparkować" przy otwartych drzwiach.
 
 
julka82 Wysłany: 2013-08-31, 19:13   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 158
Skąd: Warszawa Tarcho
Kupuję łóżeczko! Zgodnie z Waszymi radami, na razie chyba sobie daruję kosz wiklinowy, albo kupię jakiś używany skoro ma mi starczyć na kilka miesięcy góra. Zobaczę jakie córcia będzie miała preferencje, czy łóżeczko wystarczy, czy będziemy inwestować w kołyskę, leżaczek albo jeszcze coś innego.
No ale przechodząc do łóżeczka. Byłam w Ikei i sprawdziłam ceny łóżeczka, materacyka, prześcieradła, ochraniacza, dodałam przybornik... i stwierdziłam że poszukam gotowego zestawu na allegro:-) No i znalazłam - łóżeczko Aruś (to nie reklama- słowo daję) z opuszczanym bokiem & wyjmowanymi trzema szczebelkami. Oprócz standardowego zestawu ma też baldachim oraz stelaż. I teraz oświećcie mnie - kto tego używa??? To nie wygląda ładnie, do tego sprawia wrażenie przechowalni kurzu... a może to jest bardzo praktyczne, tylko ja nie rozumiem?
Czy któraś z Was ma łóżeczko tej firmy? Niestety sklepów firmowych nie ma w Warszawie, nie mogę obejrzeć, więc muszę się zdać na opinie użytkowniczek. Szczególnie interesuje mnie czy ten mechanizm opuszczanego boku się nie psuje no i jakość zarówno pościeli jak i łóżeczka...
 
 
swanlake Wysłany: 2013-09-01, 07:15   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 08 Kwi 2012
Posty: 136
Skąd: Warszawa
julka82 napisał/a:
Oprócz standardowego zestawu ma też baldachim oraz stelaż.


Moim zdaniem baldachim do niczego niepotrzebny, też postrzegam go jako siedlisko kurzu. A jeżeli rozważasz zabawkę doczepianą do łóżeczka np. karuzelke, to wydaje mi sie że byłoby tego wszystkiego przy łóżeczku trochę za dużo.
 
 
julka82 Wysłany: 2013-09-01, 07:25   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 158
Skąd: Warszawa Tarcho
swanlake napisał/a:
A jeżeli rozważasz zabawkę doczepianą do łóżeczka np. karuzelke, to wydaje mi sie że byłoby tego wszystkiego przy łóżeczku trochę za dużo.


Nie, nie, zabawki nie ma w zestawie, tam jest materac, kołderka i poduszka z poszewką, przybornik, ochraniacz, prześcieradło, rożek, ceratka no i ten okropny baldachim:-) Całość na zdjęciu wygląda dosyć przaśnie ale samo łóżeczko wygląda porządnie, ma ładny kształt, no i przy wyborze neutralnego koloru pościeli myślę, że ujdzie. Tylko właśnie nie wiem co z jakością...

A jeśli chodzi o zabawkę... nawet o niej nie pomyślałam żeby doczepiać... Rany jest jeszcze tyle rzeczy o których nie pomyślałam, czy ja się ze wszystkim wyrobię?
 
 
Caska Wysłany: 2013-09-02, 10:29   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2214
Skąd: Gliwice
julka82, jakaś grająca karuzelka nad łóżeczkiem przydaje się, żeby na chwilę zająć malucha. Co do baldachimu - mieliśmy, ze względu na to, że Młoda spała początkowo w naszej sypialni trochę go przesuwaliśmy, żeby nie świecić jej w twarz jak się kładliśmy. Ale jeśli jest opcja przytłumionego światła albo lampki to pewnie baldachim się nie przyda ;)




 
 
swanlake Wysłany: 2013-09-02, 11:52   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 08 Kwi 2012
Posty: 136
Skąd: Warszawa
julka82 co do rozważanej przez Ciebie jakości łóżeczka, to i tak wszystko wyjdzie podczas użytkowania, dla mnie to tylko mebel do spania dla dziecka i owszem jakość materacyka brałam pod uwagę i kupłam nowy, ale łóżeczko dostaliśmy używane (no,niestety bez wyjmowanych szczebelków) i też jest ok




 
 
julka82 Wysłany: 2013-09-02, 14:55   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 158
Skąd: Warszawa Tarcho
Caska, Swanlake, dzięki za opinie! W takim razie kupuję, ciekawe czy producent zgodzi się sprzedać taniej bez baldachimu:-)
 
 
misia-misia Wysłany: 2014-03-27, 21:43   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lis 2013
Posty: 17
Nasze pierwsze łóżeczko było zwykłe drewniane ze szczebelkami. Wszystko było ok, do czasu aż dziecko stało się bardziej mobilne i ... kopiące w nocy. Ilekroć Majkę przebierałam, oglądałam siniaki na piszczelach. Zawsze w tym samym miejscu, jak przyciski w windzie. Zastanawiałam się od czego to. Przestałam się zastanawiać, gdy w nocy obudziło mnie walnięcie - moje dziecko tak zamachnęło nogą, że uderzenie mnie obudziło. Już wiedziałam skąd te siniaki. Postanowiliśmy zmienić łóżeczko na turystyczne. Mamy Baby Design. I to był strzał w 10. Zero siniaków, mogła się w nocy obijać ile chciała. A i łóżeczko się przydało na wyjazdy do rodziny.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group