Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Mały terrorysta
Autor Wiadomość
SkrawekNieba Wysłany: 2009-01-26, 18:06   Mały terrorysta

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
No właśnie od kiedy dziecko już wie, że może poterroryzować starych?

Ja mam wrażenie, że nasza Młoda już zaczyna to robić ale może jest to jeszcze potrzeba naszego ciepła, odgłosu naszych serc. Ale czasem jak już jestem zmęczona na maxa i nie reaguję z 5 minut na jej zaczepy to jej cudownie przechodzi :kwasny:

Poradźcie coś, bo zaczynam brać aspirynę na bolące mięśnie i smaruję się ketonalem na bolące stawy :znudzony: .




 
 
Blutka Wysłany: 2009-01-26, 18:18   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Skrawek, ja bym sobie dała spokój z wychowywaniem takiej kruszyny - jasne, można to nazwać "terroryzowaniem", ale to po prostu jedyna znana dziecku komunikacja - płacze, bo potrzebuje czegoś. Na tym etapie chyba rodzice mogą tylko zaspokajać te potrzeby.
 
 
naturella Wysłany: 2009-01-26, 18:41   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 1634
Za jakieś pół roku możesz zacząć się martwić, tak szczerze mówiąc...

Ja bym nie szła w myślenie typu "wymusza", "terroryzuje", tylko w myślenie, że Twoje dziecko woła "mamo, gdzie jesteś, mamo, boję się bez Ciebie" - o wiele łatwiej wtedy to wszystko znieść.




 
 
shiadhal Wysłany: 2009-01-26, 19:00   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 14 Wrz 2008
Posty: 2035
Skąd: Wwa
podpiszę się pod przedmówczyniami jeśli chodzi o potrzebę bliskości.

natomiast wydaje mi się - jeśli dana konfiguracja tej 'bliskości' fizycznie wykańcza rodziców - że nigdy nie jest za wcześnie na próby zaproponowania czegoś innego.

zamiast noszenia - kołysanie na siedząco. zamiast rąk - chusta. zamiast trzymania - położenie dziecięcia na sobie (leżącej). tak strzelam, nie mam pojęcia ani co już próbowaliście, ani co Pequenicie przypadnie do gustu (żeby stwierdziła, że przypada, może być konieczne spróbowanie więcej niż raz).

moja Młoda jak była w jej wieku była przytulaśna ekstremalnie. po tym, jak wykryłam, że chodzi o przytualnie i bicie serca i że da się to sprowadzić do leżenia na mnie, mogłam i drzemać, i forumować/tłumaczyć (to drugie co prawda w pozycji urągającej wszelkiej ergonomii i odbijającej się niekorzystnie na kości ogonowej, ale za to dla zdrowia psychicznego bezcenne).

a, i zmieniło jej się praktycznie z dnia na dzień około trzech miesięcy po urodzeniu - ze stworzenia zasypiającego li i jedynie na moim biuście, nooo ewentualnie klacie małżonka - w człowieczka, któremu odpowiada huśtanie w łóżeczku i trzymanie dłoni na łebku.




stay true to your dreams and they will stay true to you
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2009-01-26, 19:08   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
ja absolutnie nie zamierzam jej wychoywać jeszcze ale uwierzcie, że to niesamoicie męczące jak ten mały brzdąc zasypia tylko na rękach, bujających rękach i bujających nogach

wystarczy usiąść, położyć się-oczy jak spodki :rotfl:




 
 
Aga Wysłany: 2009-01-26, 19:12   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
Mama Bąbli:)


Wiek: 38
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 1571
Skąd: Gdańsk
Skrawek a ty uwierz, że ja Ci wierzę co przeżywasz i miesięczne dziecko dla mnie absolutnie nie cwaniakuje i miałam i mam takie samo zdanie jak Nat, potrzeba bliskości jest silna i w taki sposób możesz to zapewnic; a to że ręce bolą kiedyś odpoczną ;)




Agnieszka już sama nie mieszka :)
20.09.2003 i 22.01.2007
 
 
shiadhal Wysłany: 2009-01-26, 19:14   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 14 Wrz 2008
Posty: 2035
Skąd: Wwa
a musi być ożywiony element bujający?

a może tylko jego fragment (kołyska + dłoń na głowie, tułowiu czy czym tam)?

kombinujcie, trzymam kciuki za powodzenie.




stay true to your dreams and they will stay true to you
 
 
Noa Wysłany: 2009-01-26, 19:19   

Forumowy wyjadacz
sweet kitty


Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 2302
Skąd: Ziemia
SkrawekNieba napisał/a:
Ale czasem jak już jestem zmęczona na maxa i nie reaguję z 5 minut na jej zaczepy to jej cudownie przechodzi :kwasny:

Jak jesteś naprawdę zmęczona, rób tak, ale
Aga napisał/a:
potrzeba bliskości jest silna i w taki sposób możesz to zapewnic

to prawda, więc
shiadhal napisał/a:
chodzi o przytualnie i bicie serca i że da się to sprowadzić do leżenia na mnie, mogłam i drzemać,


Dziewczyny już wszystko napisały.

Ja tylko dodam od siebie, że gdy moje dziecko spało - ja odpoczywałam (czytanie, leżenie, cokolwiek co relaksuje, albo zwyczajne leżenie i patrzenie na dziecko śpiące - uwielbiałam to ;)
W ten sposób byłam wypoczęta i gotowa, gdy mnie potrzebowało.

SkrawekNieba napisał/a:
ten mały brzdąc zasypia tylko na rękach, bujających rękach i bujających nogach



A macie moze bujaczek albo kołyskę, albo ... nie wiem co się teraz kuouje, bo ja mam już stare dziecko :rotfl: :rotfl:

Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
A jak będziesz ciągle zmęczona i rozdrażniona - dziecko też będzie nerwowe.

:console:





Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
G.B. Shaw
 
 
angelique Wysłany: 2009-01-26, 19:26   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 15
hm ... bez przesady znów. nauczyc dziecko ze bujanie i raczki a potem jak ma 2 lata to co? 20kg tez bedziecie bujac ? albo znam takich co to uznali ze dziecko najszybciej w aucie usypia to codziennie wieczorem rundeczka po okolicy :P nie dajmy sie zwariowac !!! mama tez czlowiek i powinna PRZEDE WSZYSTKIM pomyslec o sobie. Egoizm to taka cecha strasznie tepiona w naszym spoleczenstwie. Absolutnie nieslusznie.
 
 
shiadhal Wysłany: 2009-01-26, 19:30   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 14 Wrz 2008
Posty: 2035
Skąd: Wwa
no ale to dziecko przez 9 miesięcy było uczone, że bujanie i bicie serca mamy... tego się nie zmieni...

i pewnie, w którym dokładnie momencie oduczać (jeśli zmiany nie zainicjuje dziecko lub nie przystanie spokojnie na zaproponowaną przez rodziców - a tak jest chyba w większości wypadków) to trochę kwestia wyboru - ale oduczanie od niemalże noworodka, który i tak do mnóstwa zmian musiał się przystosować nie brzmi jak super pomysł.

i z drugiej strony - pewnie, zarżnąć się też nie ma sensu, ale można chociaż próbować uzgadniać potrzeby wszystkich stron, i pocieszać się myślą, że takie maluszki naprawdę błyskawicznie się rozwijają i to co dzisiaj jest niezbędne już za tydzień, dwa, miesiąc może takie nie być.




stay true to your dreams and they will stay true to you
 
 
alguna Wysłany: 2009-01-26, 19:45   

Poważnie uzależniona
Starsza kobieta ;-P


Jak do nas trafilas?: z polecenia :-)
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3079
angelique napisał/a:
nauczyc dziecko ze bujanie i raczki a potem jak ma 2 lata to co?

To chyba sa skrajne przypadki :cool2: Poza tym dwulatek nie waży 20 kg ;)




M &M's

 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2009-01-26, 19:48   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
Noa napisał/a:
Ja tylko dodam od siebie, że gdy moje dziecko spało - ja odpoczywałam (czytanie, leżenie, cokolwiek co relaksuje, albo zwyczajne leżenie i patrzenie na dziecko śpiące - uwielbiałam to ;)
W ten sposób byłam wypoczęta i gotowa, gdy mnie potrzebowało.


aha zapomniałam napisać-moje dziecko w dzień nie śpi :rotfl:

wiem wiem, że ręce kiedyś odpoczną i na pewno kiedyś pomyślę, że warto było kołysać, przytulać i śpiewać do uszka ale dziś chyba po prostu jestem zdesperowana




 
 
shiadhal Wysłany: 2009-01-26, 20:01   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 14 Wrz 2008
Posty: 2035
Skąd: Wwa
Skwarku, wytrzymasz, serio serio.

te 3 miesiące baaardzo rozwiniętej potrzeby bliskości (i szybkie usamodzielnianie się malucha potem) się przewijają przez multum wątków i tu, i na forum-którego-nazwy-nie-wolno-wymawiać ;)

no i już zaraz Pequenita się zacznie obracać, poznawać świat z innej perspektywy, majtać rączkami i trafiać w zabawki... zaraz ją mata edukacyjna czy dowolny inny podobny wynalazek wciągnie...

a jak w momencie to 'zaraz' tożsame z 'miesiąc czy dwa' brzmi jak koszmarna ironia, to oddaj dziecię Puzlowi na nocną zmianę i wio spać, a przedtem leżeć w wannie czy co tam Ci dobrze zrobi, i regeneruj się w trybie przyspieszonym - toż każdy może mieć spadek formy.




stay true to your dreams and they will stay true to you
 
 
Noa Wysłany: 2009-01-26, 20:02   

Forumowy wyjadacz
sweet kitty


Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 2302
Skąd: Ziemia
alguna napisał/a:
To chyba sa skrajne przypadki


A ja znam takich wiele, ale mamusie same sobie na to zapracowały... Chociaż czasem to tak naprawdę nie ich wina, ale presji otoczenia - mówię o moich znajomych przypadkach :znudzony:

SkrawekNieba napisał/a:
aha zapomniałam napisać-moje dziecko w dzień nie śpi :rotfl:

nie dziwię się więc, ze
SkrawekNieba napisał/a:
po prostu jestem zdesperowana


Też bym była. :]





Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
G.B. Shaw
 
 
angelique Wysłany: 2009-01-26, 20:03   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 15
nie bujałam, dziadków opierniczałam za noszenie na rękach i jakoś nie mam dziecka bujającego się w kąciku, zahukanego i z poczuciem odrzucenia. Mama to tez czlowiek. Jesli sama o sobie tak nie mysli to przegrane. Nie moze na swiecie liczyc sie TYLKO dziecko. Fantastycznie ze siebie mamy, super ze dziecko przynosi nam codziennie rano radosc z samego chocby tego ze jest. Ale poza byciem mamusia jestesmy KOBIETAMI. LUDZMI. I to tez trzeba zauwazac a nie dac sie zajechac bo 9 miesiecy dziecko slyszalo tylko bicie serca. Nie tylko. Slyszalo tez muzyke, nasz glos, glos taty. Mozna to wszystko pogodzic i nie dac sie zajechac. Bo zmeczona, zdenerwowana mama to gorsze niz jej brak.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group