Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Mały terrorysta
Autor Wiadomość
katarina. Wysłany: 2009-01-27, 21:50   

Poważnie uzależniona


Wiek: 37
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 2748
Skąd: Warszawa
naturella napisał/a:
Skrawku kochany, jako mama podobnego egzemplarza mogę radzić tylko tyle - spacery, spacery, spacery... Jak najwięcej i najczęściej, skoro ona śpi. Nawet 3 razy dziennie. Jak dziecko nie śpi, to jest coraz bardziej zmęczone, śpiące, wkurzone, marudne, coraz trudniej je potem zmusić do spania, jak jest takie nieprzytomne. Jeśli Tola bez problemu zasypia w wózku, to wychodź z nią rano, w południe i po południu, jak się za każdym razem prześpi godzinkę, to będzie łatwiejsza do współżycia:) A i Ty troche odetchniesz, bo chyba lepszy spacer, niż akompaniament wyjący


Dokładnie.
Jak mój ma dzień wyjca i nie może zasnąć i w końcu wyje, bo jest zmęczony, to pakuję go w wózek i chodzimy. Na początku wyje, potem pada i śpi. I chodzę wtedy ile się da. Jak się wyśpi, to od razu humor lepszy.

Skrawku, dzielna jesteś, dasz radę :tulam:
Dziewczyny mądrze piszą, jak tylko możesz odpoczywaj, wiem, że to trudne, jak się ma naukę na głowie, ale próbuj. Czasem kwadrans spokoju może zdziałać cuda.
I tak przy okazji, Tola jest prześliczna :)





11.01.2007 [']
 
 
Laura Wysłany: 2009-01-27, 23:38   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 1759
Skąd: Wawa
Skrawek ja chętnie spotkam się jutro z Wami na spacerze.

Jutro też napiszę więcej o moim urwisie bo typ podobny, czytaj: nie spał od 6 rano do 22.00 i od razu wył i się darł (tak, on od urodzenia krzyczał :hyhy: ) jak tylko próbowałam go odłożyć. Aha: na spacerze też ryczał, że chce na ręce :masakra: . A teraz jest fajnie... Jutro naskrobię tu więcej.




Starszy
Młodszy
 
 
angelique Wysłany: 2009-01-28, 11:37   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 15
Bliskość czy poświęcenie uwagi - owszem ale nie kosztem siebie. Macierzyństwo to nie poświęcenie siebie bo idąc tym torem to skoro mam mężą to też wiedziałam co robię i powinnam spełniać wszystkie jego zachcianki. Pierwsze 3-4 miesiące lub pierwsze 3-4 lata, zawsze będzie coś pierwsze. Tyle że przynajmniej wedle mnie nauczenie zasad od samego początku jest korzystniejsze niż oduczanie nawyków. Mniej boli w efekcie :) A dziecku nic się nie stanie jak popłacze kilka minut przed zaśnięciem czy też popatrzy na świat z chusty, łóżeczka czy wózeczka. Bujanie, wożenie całymi dniami, zajmowanie się 24h na dobę jest fajne ale w końcu każda mama zaczyna być tym zmęczona. A zmęczona mama nie jest ani miła, ani uśmiechnięta.
Może przez to że musiałam polegać tylko na sobie to nauczyłam się wypracowywania metod by mieć czas na siebie i na dziecko. A nie tylko na dziecko.
A życie podsówa najlepsze scenariusze. Nie książkowe. Bo żadna książka nie nauczy wychować dziecka.
 
 
zulam Wysłany: 2009-01-28, 14:30   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
angelique napisał/a:
Macierzyństwo to nie poświęcenie siebie bo idąc tym torem to skoro mam mężą to też wiedziałam co robię i powinnam spełniać wszystkie jego zachcianki.

Porównywanie miesięcznego dziecka z mężem jest chyba obrażaniem tego ostatniego, albo ja czegoś nie wiem o małżeństwie :oczami:
angelique napisał/a:
Pierwsze 3-4 miesiące lub pierwsze 3-4 lata, zawsze będzie coś pierwsze.

No ale jednak zupełnie z kimś innym mamy do czynienia.
angelique napisał/a:
nauczenie zasad od samego początku jest korzystniejsze niż oduczanie nawyków.

Będę się upierać że terroryzm miesięcznego dziecka jest upierdliwy ale akceptowalny przez pierwszy kwartał życia malucha




 
 
Pucia Wysłany: 2009-01-28, 14:36   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Jednak coś powiem. Przepraszam, ale myślę, że warto tu, ale jeśli moderatorki uznają proszę przenieść wątek w inne miejsce.

Angelique, nikt tu nie potępia do cna tego, co piszesz. Po prostu niektóre z nas mają inne zdanie i będziesz musiała się z tym pogodzić, tak czy inaczej. Żadna z nas nie powiedziała Skrawkowi "umęcz się kobieto, bo tak trzeba, bo sama chciałaś, bo dziecko jest najważniejsze i tak do ___ lat". Każda z nas wie o tym, że kobieta też ma swoje prawa i że kobieta niekoniecznie równa się tylko i wyłącznie matka. Większość z nas ma swoje dzieciaki i niejedno już przeszła, część ma dwoje, część troje, więc doświadczenia, a zatem też dystansu, nam nie brakuje. Po prostu uważamy, że ten pierwszy okres jest taki właśnie i jeśli trafiło się dzieciątko, które lubi być blisko, w tych pierwszych chwilach, gdy jest kompletnie zaskoczone zmianą sytuacji warto mu pomóc przejść przez trudne chwile. Pewnie, że ciężko jest czasem patrzeć na swojego wrzaskuna, gdy inne mamy godzinami siedzą w necie, mają poprane, poprasowane, sprzątnięte i ugotowane a i maseczka na twarzy raz w tygodniu co najmniej. Cóż, po prostu każda z nas jest inna i ma swoje trudniejsze chwile. I babiniec jest od tego, by znaleźć tu poradę, ale i pocieszenie. Ja to miejsce tak postrzegam. I dlatego starałam się także przekazać Skrawkowi nieco pozytywnego myślenia i energii.
To, co piszesz, jest też w pewnym sensie prawdą. Niemniej wypracowanie metod wymaga czasu a Skrawek jeszcze go zbyt wiele nie miała. Za to wszystko przed nią i wierzę, że wybierze najlepszą metodę w jej ocenie. I niekoniecznie będą to metody książkowe, choć nie ukrywajmy, większość tych książek została napisana na podstawie życiowych jak najbardziej doświadczeń. Niemniej każda z nas wie i to niekoniecznie dopiero od dnia urodzeniu dziecka, że każdy poradnik jest tylko zbiorem teoretycznych prawd, które trzeba do siebie dopasować lub je odrzucić. Jak ze wszystkim innym, wyboru dokonuje każda z nas. I Skrawek na pewno też tak robi, to samo też pewnie zrobi z naszymi radami tutaj. I ja to wiem i jestem spokojna, zdystansowana, pozytywnie nastawiona. I mam nadzieję, że ona też i inne mamy, złapią w pewnym momencie ten spokój, choćby i na chwilę ;)

I zgadzam się z zulam. A dziecko dwu-trzymiesięczne a dwu-trzylatek to jednak zupełnie inny kaliber :hyhy:




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2009-01-30, 14:21   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
angelique napisał/a:
A dziecku nic się nie stanie jak popłacze kilka minut przed zaśnięciem


chyba generalnie nie mówimy o tym samym problemie

moje dziecko nie płacze, nie popłakuje ani nie jęczy-tzn tak zaczyna a potem następuje wycie i darcie więc nie wyobrażam sobie zostawić jej na dłużej niż te wspomniane przeze mnie 5 minut. Tzn zdarza się, że do niej zagadam, czymś zagrzechoczę, pośpiewam i bawi sie raczkami dalej ale nie da sie jej "oszukiwac" tak w nieskonczonosc, zazwyczaj 3-4 razy mi sie udaje kiedy chce dopic herbate albo skonczyc cos robic w domu

no i odkad poszłam Waszym tropem czyli folguję a nie zastanawiam się na ile się przyzwyczai byc noszona i kołysana to powiem szczerze jest sporo spokojniejsza i dluzej spi-u mnie na brzuchu ale spi :hyhy:

wiadomo, ze ma odjazdy, nie ze tak zaraz rozowo jest nie :hyhy:




 
 
Pucia Wysłany: 2009-01-30, 22:38   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Skrawku,
raz że Tola jest malutka i musi swoje wykołysać a dwa, że ona też człowiek, swoje potrzeby ma i trza będzie się z tym pogodzić (oj zobaczysz jeszcze bunty przeróżne, zobaczysz :hyhy: ).




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Szpilka Wysłany: 2009-01-30, 22:49   
Starsza Kobieta


Wiek: 37
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3833
Skąd: Wawa
SkrawekNieba napisał/a:


a do spacerowania mam Szpilkę-ino muszę się z nią umówić :]



oooo wiedzialam, ze bardzo warto ten watek czytac. :hyhy:

Dawaj nr tel na priva to od poniedzialku mozemy sie szlajac po Ursusie. Jeszcze wyciagniemy Pierniczka i inne i sie bedzie dzialo :hyhy:




...




oooommmmmmm
 
 
Pucia Wysłany: 2009-01-30, 23:10   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Szpilka napisał/a:
od poniedzialku mozemy sie szlajac po Ursusie. Jeszcze wyciagniemy Pierniczka i inne i sie bedzie dzialo :hyhy:


Ano będzie, bo się zmawiamy :hyhy:




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Kalahan Wysłany: 2009-01-30, 23:33   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 20
Jak dobrze że tu zajrzałam bo już zaczynałam się zastanawiać czy coś ze mną jest nie tak że moje dziecko tak wyje. Ufff. Nie mam zbyt dobrych wieści, 6 miesiąc się już bujam z synulcem, który jak nie śpi to na rekach musi być., a jak sie zbliża pora jego drzemki to ja zamieniam się w kłębek nerwów: czy znajdę pozycję w której moje dziecko w miare bezproblemowo uśnie?

Właściwie większość prac niezbędnych do przetrwania już opanowałam i potrafię wykonać jedną ręką, z małym klocuszkiem trzymanym na drugiej (na szczęście matka natura dała mi drobniutki egzemplarz więc nie jest tak źle). Doskonale rozumiem Twoja desperację, co najmniej raz w tygodniu mam tak dość że najchętniej bym wyszła i nie wracała. I czekam.... najpierw aż skończy 3 miesiące, teraz aż skończy 6 i pewnie poczekam dalej. Ale jak czytam, jest nadzieja..... :hyhy:

Dziewczyny, które miałyście takie egzemplarze, czy jest jakaś szansa na nauczenie takich małych złośników samodzielnego zasypiania? metoda 3-5-7 absolutnie nie wchodzi w grę bo dziecko mi sinieje od płaczu po paru sekundach.

Ps. dodam tylko, żeby nie było, że tak generalnie mój synuś jest bardzo pogodnym dzieckiem tylko jak coś jest nie po jego myśli to się zaczyna wrzask. I to raczej jest kwestia jego charakteru.
 
 
fagih Wysłany: 2009-01-30, 23:57   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 79
Skąd: Warszawa
Kalahan napisał/a:
Właściwie większość prac niezbędnych do przetrwania już opanowałam i potrafię wykonać jedną ręką, z małym klocuszkiem trzymanym na drugiej


Kahan a może spróbuj chusty? Przynajmniej obie ręce będziesz mieć wolne. U mnie się sprawdzała przy różnych domowych sprawach. I zasypiał ładniej w chuście bo czuł ciepełko moje a ja tymczasem np. siedziałam przy kompie....




 
 
zulam Wysłany: 2009-01-31, 09:09   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Kalahan poczekaj jeszcze chwilę-miesiąc/dwa i spróbuj metody odkładania (strasznie upierdliwa ale lepsza niż wytrzymywanie płaczu) albo któtsze odstępy niż 3-5-7 np. 1-2-3. Bo rozumiem że jak się rozkręci to kaplica.
Mój się zmienił od kiedy zaczął raczkować, ale histeryk to juz do końca życia zostanie (z lekka to olewamy :cool2: )




 
 
Kalahan Wysłany: 2009-01-31, 17:48   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 20
Właśnie się wybieram na warsztaty chustowania za 2 tyg. żeby zobaczyć co mój zbój zrobi jak go zamotam. Mam spore obawy bo on strasznie ruchliwy jest.

A jeśli chodzi o zasypianie, to on umie już sam spać tylko nie umie zasnąć. Do niedawna zasypiał noszony na rekach przy akompaniamencie pochłaniacza w kuchni ale potem coś mu się odwidziało i już nie umie tak zasnąć. Może mu niewygodnie bo za duży już.

A jak był mały to robiłam tak jak ktoś radził, usypiałam trzymając na poduszce i odkładałam razem z poduszką, do tego mąż robił mu konstrukcje w łóżeczku, żeby miał wrażenie że wciąż jest blisko kogoś. Tak oszukiwaliśmy biedaka :hyhy:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group