Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
wychowanie seksualne u małych dzieci
Autor Wiadomość
zulam Wysłany: 2009-07-02, 21:17   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
fiafiska napisał/a:
Mnie jeszcze młoda prosi o opowiadanie jej, jaka była malutka, jak była w brzuchu.
A skąd się tam wzięła - bo mama z tata się kochają i z miłości jest fasolka (to sobie wzięła sama z opowiadania o tym jaka była malutka).


Jak najstarszy miał ze cztery lata zapytał skąd ta fasolka. Zgodnie z prawdą (to dobra zasada - mówić prawdę, jak najprościej) powiedziałam że tata daje mamie nasionka, i jak się połączą z mamy jajeczkiem w brzuchu rośnie fasolka - dziecko. No ok.
Za rok mniej więcej, podczas kąpieli:
-Mamo, a te nasionka są jajeczkach u panów?
-Tak.
-A jajeczka u pań w brzuszku?
-No tak.
-A jak pan daje pani te nasionka, jak się one wydostają?
-......... tu nastąpiła dłuuuga chwila mojego zawieszenia, bo jak mu to prosto wytłumaczyć?! O całowaniu i miłości to już wie :przestraszony: Na szczęście dziecko samo sobie odpowiedziało
-A, już wiem! Siusiakiem!
-Właśnie :P
I to był koniec rozmów na ten temat na razie. Teraz na obóz sam jedzie, więc muszę coś wspomnieć a propos złego dotyku itp. :oczami:




 
 
xmonixxx Wysłany: 2009-07-03, 06:42   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
zulam napisał/a:
-A, już wiem! Siusiakiem!


:D nie sadze zeby sam to wymyslil, pewnie zaslyszal w przedszkolu albo w piaskownicy...




 
 
andziulindzia Wysłany: 2009-07-03, 09:15   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 04 Cze 2009
Posty: 79
Skąd: Łódź
zulam napisał/a:
Teraz na obóz sam jedzie, więc muszę coś wspomnieć a propos złego dotyku itp. :oczami:

Zulam jest taka świetna seria książek Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego "Bezpieczne dziecko":
http://www.gwp.pl/product/c1048.html
Ta książeczka byłaby dobra chyba:
http://www.gwp.pl/product/1357.html
albo ta:
http://www.gwp.pl/product/1359.html




tylko nudne kobiety mają nieskazitelne czyste domy
 
 
zulam Wysłany: 2009-07-03, 11:56   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Dzięki!




 
 
spinka Wysłany: 2009-07-03, 13:10   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 1135
Skąd: stąd
U nas się zaczęło przy nauce sikania (2l 2m). Ponieważ ani prośby ani groźby nie skutkowały, poprosiłam męża, żeby Julkowi pokazał jak się robi siku. Mojego syna zamiast sikania bardziej zainteresował fakt, że ojciec ma siusiaka. Po sesji pokazowej zajął się zabawą ale kiedy ja poszłam do ubikacji nagle otworzyły się drzwi i padło podchwytliwe pytanie
"Masz siusiaka?"
"Nie mam"
"Nie masz?!?" - z niedowierzaniem i niepokojem. (I stoi dalej najwyraźniej oczekując jakiś wyjaśnień.)
"Chłopcy mają siusiaki, mama jest dziewczynką i nie ma siusiaka. Mama ma dziurkę"
"MASZ DZIUUUULE?!?" - to już z autentycznym przerażeniem. :rotfl:

Ale więcej nie dociekał póki co ;)
 
 
justa Wysłany: 2009-07-03, 13:34   
Forumowy wyjadacz


Wiek: 36
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2607
Skąd: eNeS
To że chłopcy/panowie mają siusiaka to mój syn wiedzial doskonale od dawna
ale od jakiegoś czasu próbuje sie dowiedzieć co mają dziewczynki/panie
dotychczas tłumaczyłam mu że chłopcy mają siusiaka a dziewczynki nic nie mają
do nie dawna to wystarczalo ale ostatnio - wlazl mi do łazienki podczas gdy siedzialam w wannie z tektem

Antek: mamo pokaż siusiaka
Ja: powtórzyłam to co zwykle że ja jestem dziewczynka i nie mam siusiaka
Antek: nie masz siusiaka ?
Ja: no nie mam
Antek: a co masz?
Ja: nic nie mam
Antek aha

wczoraj Mlody zobaczył mnie w majtkach znowu mielismy rozmowę;

Antek: mamo co masz w majtkach ( dziecko zabrało się do obmacywania mnie )
Ja: mówiłam ci Antosiu ze nic nie mam w majtkach
Antek: ( do taty ) tato baby nie mają siusiaka baby mają majtki




 
 
kometa Wysłany: 2009-07-03, 19:33   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
MarMaja napisał/a:
u nas kwestia różnic płci czyli co kto ma, weszła na tapetę bardzo szybko - po rozpoczeciu uczęszczania do przedszkola w wieku 2 lat i 4 m-cy.


U nas tez w podobnym wieku, albo wczesniej. Roznice mamy omowione, przy pytaniu "skad sie biora dzieci" zapodalam jej historyjke, ktora ja sama uslyszalam czy o mamusi, tatusiu i nasionku w brzuchu :)

Teraz Ola z luboscia slucha tej ksiazeczki:



A z biblioteki pozyczylam swietna i wzruszajaca opowiesc:



http://www.gandalf.com.pl/b/jak-sie-rodza-dzieci/

Przeczytalam sama i sie wzruszylam, bo naprawde pewne szczegoly zostaly ujete w piekne "metamorfozy" :hyhy: np. jajeczko mialo na imie Alia, a maly plemnik mial na imie Nat - i powstala Natalia :) Dziedziczenie garniturow chromosomowych pelna geba :) Ale mysle, ze jednak dla Oli za trudna bedzie, wiec poczekam jeszcze.





 
 
Agata22 Wysłany: 2009-07-03, 20:27   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
u nas powoli Maja tez zaczyna się interesować płcią itp
jak narazie zdarzyło jej się ze jak tatuś był w majtkach to podeszła do niego i chcąc złapać za siusiaka powiedziała "poczekaj cio ty tu masz, musze sprawdzić" :hyhy:
odpowiedz była "tu jes siusiak"
i narazie na tym się skończyło więcej pytan nie było.

a i jeszcze wie że była w moim brzuszku urodziła się :)
 
 
nawiedzona Wysłany: 2009-07-03, 20:29   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 3154
Tylko, że moja Jula ma już 5 lat, w wieku 2,3 czy nawet 4 lat była dużo mniej dociekliwa.




Szczęście niejedno ma imię, czyli Jula, Marysia i Tomuś
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-07-03, 20:36   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
moja Maja ma aktualnie 5 lat i 2 m-ce i na razie jakoś nie drąży tematu głębiej niż to co już wie. Przedszkolne zabawy w dom zostały chyba zawieszone, bo nic nowego nie słyszałam od niej.
Szczegły techniczne jeszcze przed nami, więc na razie podczepiam się pod temat jedynie obserwacyjnie ;)

Najbardziej skłonna jestem chyba kupić książeczke i po prostu pewnego dnia, kiedy np. poprosi o ponowne oglądanie zdjęć, jak była malutka lub w brzuchu, to jej tą książeczkę wyjmę i przeczytam. Czy wystarczy okaże się "w praniu" :hyhy:




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
kometa Wysłany: 2009-07-03, 22:12   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
nawiedzona napisał/a:
Tylko, że moja Jula ma już 5 lat, w wieku 2,3 czy nawet 4 lat była dużo mniej dociekliwa.


To moze zerknij gdzies przy okazji na ta druga pozycje, ktora podalam - troche szczegolow tam jest, ale wrecz basniowo opisanych :)





 
 
Agnes
[Usunięty]
Wysłany: 2009-07-04, 16:44   


U nas już od dłuższego czasu Szymuś wie, że chłopcy mają sisiorka. I wie, że kobiety mają cycuszki (mówiąc kiedyś o dziewczynkach, powiedział, że dziewczynki nie mają jeszcze piersiątek).
Coś mnie się wydaje, że dalszy etap przed nami.

A poza tym wie, że urodził się przez brzuch i jadł w brzuchu przez pępowinę.
 
 
lady_of_avalon Wysłany: 2009-07-04, 20:28   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 763
Skąd: Warszawa
Marcel (2,3) zupełnie nie interesuje sie jeszcze tematem roznic między dziewczynkami a chłopcami i nie chce mi uwierzyć, że nie mam siusiaka ;) Natomiast kwestia ciąży i niemowlaków interesuje go bardzo i ma juz rozpracowaną przy pomocy roznych książeczek i filmow (ostatnio nawet z serii "Było sobie zycie" obejrzał odcinek o Narodzinach z fascynacją :rotfl: )




 
 
kociakocia Wysłany: 2009-07-05, 18:19   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
a ja mam bardzo interesujacy artykuł :) SEXUALNI OD MALEŃKOŚCI



Dziecko, tak jak dorosły, jest istotą seksualną. Dlatego od najmłodszych lat interesują je "te" sprawy. Pytanie tylko, które z dziecięcych zachowań seksualnych są w ich rozwoju czymś oczywistym i normalnym, a które powinny wzbudzić nasz niepokój?

Rodzice kilkuletnich dzieci przychodzą do poradni i zaczynają rozmowę z wyraźnym zakłopotaniem: „Nie wiemy co robić, jak się zachować, bo nasze dziecko, no wie pani..., ojej! Ono jeszcze jest takie małe, a już...”. Dopytywani, jakie zachowania dziecka budzą ich niepokój, z trudnością wyznają: „Ono tak jakby... masturbuje się”. Kiedy mówię, że takie zachowanie nie jest niczym nieprawidłowym, oddychają z ulgą, ale w ich oczach widać zdziwienie.
Rodzicom trudno przyjąć, że ich dziecko jest istotą seksualną. Choć dziś częściej mówi się o seksualności, to i tak w wielu rodzinach jest ona tematem tabu. A przecież seksualny rozwój biologiczny następuje właściwie już w okresie płodowym, kiedy rozpoczyna się identyfikacja płciowa człowieka. Różnicowanie się cech płciowych zaczyna się w 45. dniu życia płodowego i trwa do pokwitania. Do 45. dnia ciąży zarodki, niezależnie czy to jest dziewczynka, czy chłopiec, rozwijają się jednakowo, różnią się tylko chromosomami. Pomiędzy 8. a 10. tygodniem życia płodowego u płodu o genotypie XY rozwijają się m.in. nadjądrza, nasieniowody, między 11. a 15. tygodniem prącie i moszna. To wtedy rodzice mogą ujrzeć w obrazie USG ten „dowód” męskiej płci. W przypadku genotypu XX między 8. a 10. tygodniem życia płodowego rozwijają się jajowody, macica i 2/3 górnej części pochwy, a między 11. a 15. tygodniem kształtują się łechtaczka, wargi sromowe i reszta pochwy. Dzięki najnowszym technikom ultrasonograficznym wiemy, że około 16. tygodnia życia u płodu pojawiają się reakcje seksualne, np. erekcja. Występują one dużo wcześniej niż funkcje oddechowe, które są uruchamiane prawie 12 tygodni później.

Ożenię się z tatą

Rodzice już od pierwszego przytulenia uczą niemowlę, czym jest miłość, ciepło, czułość, cielesność i dotyk. Wczesne fazy rozwoju psychoseksualnego są podstawą późniejszych zachowań seksualnych. W rozwoju tym dziecko przechodzi kolejne etapy fascynacji swoim ciałem. Chłopcy w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy życia odkrywają własne narządy płciowe; nieco wcześniej niż dziewczynki, które dokonują tego odkrycia dwa miesiące później. Zauważają, że dotykanie tych części ciała jest przyjemne. Zygmunt Freud zakładał, że nawet najmniejsze dziecko znajduje się pod wpływem popędów. Według Carla Gustawa Junga, pierwszy rok życia dziecka to kraina zmysłów i instynktów, drugi rok to narodziny indywidualności i zakreślanie własnych granic. Już dwuletnie dziecko odróżnia dziewczynkę od chłopca i kobietę od mężczyzny sugerując się ich fryzurą i ubraniem. Ma również świadomość swojej płci, czyli tego, że jest dziewczynką, jak matka lub chłopcem, jak ojciec. Dwu, trzyletnie dziecko interesuje się tym, jakie pozycje przyjmują chłopcy i dziewczynki podczas oddawania moczu – dziewczynki próbują naśladować chłopców i odwrotnie. W tym okresie życia budzi się ciekawość co do różnic płci w budowie ciała. Dziecko interesuje się własnymi narządami płciowymi, lubi je dotykać, gdy jest rozebrane, lubi również oglądać i dotykać ciała rodziców. Dzieci w tym wieku zapowiadają, że ożenią się z mamą, babcią lub tatą – płeć nie ma znaczenia. W grupie trzylatków pojawiają się pierwsze, najczęściej krótkotrwałe i zmienne, sympatie do dziecka odmiennej płci.
Badania Ireny Obuchowskiej i Andrzeja Jaczewskiego nad zachowaniami dzieci pokazują, że prędzej czy później dochodzi do ekspresji seksualności. Dziecko dotyka swych obszarów genitalnych, chłopcy dotykają członka, dziewczynki – łechtaczki (zachowania masturbacyjne), zdarza się, że podgląda dzieci odmiennej płci, rozbiera je (orientacyjne), podejmuje zabawy seksualne, na przykład w „mamę i tatę”, „doktora” czy „narzeczeństwo” (interakcyjne), a także wymyśla wierszyki o treści seksual­nej, a na rysunkach wyraźnie zaznacza części płciowe.

W Afryce wcześniej

Ujawnienie takich zachowań zależy od reakcji dorosłych oraz kultury, w jakiej wychowuje się dziecko. Badania Otto Kernberga nad seksualnością tzw. prymitywnych kultur w zestawieniu z nielicznymi danymi pochodzącymi z badań przeprowadzonych w krajach Europy Zachodniej pokazują, że w kulturze Zachodu przeważa raczej tendencja do tłumienia ekspresji seksualnej dziecka. Wynikać to może z nadmiernej opieki i kontroli dziecka do około 3. roku życia. Inaczej jest w niektórych kulturach Afryki, gdzie dziecięca ekspresja seksualna jest akceptowana przez dorosłych i traktowana jako naturalny etap rozwoju. Tam zachowania seksualne u dzieci pojawiają się wcześniej niż w kulturach represyjnych, gdzie dopiero okres przedszkolny, jak pisze Maria Beisert, sprzyja bogatej ekspresji.

Nasze dziecko to robi

Najczęstszą formą ekspresji seksualnej dzieci jest masturbacja. Polega ona na stymulowaniu własnego ciała, głównie obszarów erogennych. Różne mogą być jednak jej motywy. Te uznawane za rozwojowe to zyskiwanie przyjemności poprzez dotykanie narządów płciowych (masturbacja rozwojowa) oraz zaspokajanie ciekawości poznawczej (masturbacja eksperymentalna). Niepokojąca jest natomiast sytuacja, gdy poprzez masturbację dziecko chce coś zasygnalizować otoczeniu i szuka w ten sposób rozwiązania swoich problemów (masturbacja instrumentalna).
Jak je odróżnić? Masturbacja rozwojowa prowadzi do doznania przyjemności, stąd chęć jej powtarzania. Dziecko może doznawać przyjemności nie tylko poprzez dotykanie obszarów erogennych, ale również dzięki na przykład rytmicznemu zaciskaniu ud czy pocieraniu kroczem o wybrany przedmiot. Zazwyczaj ukrywa się z tym. Z czasem to zachowanie mija bez szkody dla dziecka, nie wymaga więc żadnej interwencji.
Rzadsza jest masturbacja eksperymentalna. Dziecko nie ukrywa tego, co robi, traktuje masturbację czysto poznawczo. Mniej istotny jest wynik, a bardziej pasjonujący sam proces jego osiągania. Bywa, że dziecko przechodzi od dotykania narządów płciowych do prób wkładania przedmiotów do otworów ciała. Od stymulacji rękami przechodzi do stymulacji przedmiotami, może to być np. wkładanie małych przedmiotów do pochwy czy odbytu. Rodzice powinni wyjaśnić dziecku, że tego typu zachowania stanowią zagrożenie i kategorycznie zakazać zachowań, które są szkodliwe.
Natomiast wymaga interwencji masturbacja instrumentalna. Sygnalizuje ona, że dziecko ma jakiś problem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Według Marii Beisert, w ten sposób dziecko może reagować na stres, albo próbować przyciągnąć uwagę rodziców, zajętych młodszym rodzeństwem lub kłócących się. W tego typu masturbacji zachowanie seksualne dziecka służy uzyskaniu zupełnie czegoś innego niż doznanie przyjemności czy zaspokojenie ciekawości poznawczej. Dziecko może w ten sposób komunikować potrzebę bliskości, miłości, czułości, większego zainteresowania, albo stymulacji poznawczej. Wykorzystywanie aktywności seksualnej dla celów pozaseksualnych to przejaw stosowania mechanizmów obronnych zamiast zaradczych. Stwarza też groźbę, że dziecko nauczy się poprzez masturbację radzić sobie ze stresem i trudnościami, zamiast szukać innych, konstruktywnych sposobów ich rozwiązywania. W takiej sytuacji rodzice mogą pomóc dziecku, spędzając z nim więcej czasu na zabawie, przytulając, organizując mu czas wolny.
Rodzice często skupiają się głównie na samej masturbacji. Próbują wyeliminować to zachowanie, zamiast rozpoznać prawdziwą jego przyczynę. Należy zaobserwować, w jaki sposób dziecko się masturbuje, jak często, w jakich okolicznościach, przyjrzeć się, czy w jego zachowaniach jest coś niepokojącego. Można posłużyć się wymyślonymi opowiadaniami, w których bohater zachowuje się podobnie. Dobrze, aby w historyjce było dużo szczegółów opisujących bohatera i jego przygody, tak żeby dziecko mogło sobie to wyobrazić.

Była sobie mała dziewczynka

Bajkę można rozpocząć od nazwania tego, co zaobserwowaliśmy w zachowaniu dziecka. Na przykład jeśli dziecko masturbuje się po powrocie z przedszkola, można opowiedzieć historyjkę:
„Była sobie mała dziewczynka, miała 3,5 roczku, długie, jasne włoski, niebieskie oczka i uśmiechniętą buźkę. Na imię miała Alinka. Pół roku temu Alince urodził się braciszek, który płakał głośno i często. Mama Alinki zdecydowała, że zapisze dziewczynkę do przedszkola, żeby mogła bawić się z innymi dziećmi i odpocząć od płaczu Karolka. Dziewczynka niechętnie zostawała w przedszkolu, płakała, przytulała się mocno do mamy, nie chciała jej puścić. A kiedy wracała po południu do domu, chowała się w swoim pokoiku, przymykała oczka i głaskała się w majteczkach rączką. Nawet wtedy nie słyszała, jak mama wołała ją na jej ulubiony deser, lody śmietankowe z bitą śmietaną i polewą czekoladową...”
Pytamy, czy dziecko też lubi taki deser? I jak myśli, czemu Alinka ucieka do pokoju? Czego chce? Co może czuć? Dalej bajeczka powinna zawierać rozwiązanie, jak można sobie inaczej poradzić w takiej sytuacji. Na przykład, że można narysować to, co się czuje, albo porozmawiać z mamą, przytulić się, wziąć ulubionego miśka na ręce, pomóc w pracach przy braciszku.

Podglądając mamę i tatę

Innym sposobem ekspresji seksualnej u dziecka są zachowania orientacyjne, które pojawiają się między 5. a 6. rokiem życia. Wiążą się one z odkrywaniem przez dziecko i poznawaniem różnic w wyglądzie kobiet i mężczyzn, szukaniem odpowiedzi, po co te różnice występują, czemu służą. Dziecko w tym czasie dokonuje mnóstwa odkryć. Szczególnie koncentruje się na najbliższym otoczeniu: rodzicach, rodzeństwie i rówieśnikach. W tym wieku podgląda też inne dzieci albo dorosłych w łazience. A co zrobić, jeśli dziecko przyłapie rodziców podczas seksu? Celowo używam zwrotu „przyłapie”. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że widok kochających się rodziców budzi w dziecku różne skojarzenia, na przykład że tata robi mamie krzywdę, bije ją. Dziecko może czuć lęk, bezradność. Pojawiają się przekonania, że seks to coś niebezpiecznego, agresywnego. Jeżeli zdarzyło się, że dziecko było świadkiem seksu rodziców, należy porozmawiać z nim o tym i wytłumaczyć mu to zachowanie w sposób adekwatny do jego wieku. Można powiedzieć, że rodzice mocno się kochają, tata i mama przytulają się, bo to jest dla nich przyjemne, i że dzięki temu dziecko pojawiło się na świecie.
Dzieci w tym wieku chętnie pokazują swoje ciało (ekshibicjonizm dziecięcy) i porównują je z innymi. Jak reagować na tego typu zachowania dziecka? Swoją postawą w tym czasie rodzice wpływają na postawy dziecka wobec seksualności. Przekazują, jak należy traktować własne ciało. Dobrze jest zachować spokój, okazać aprobatę dla ciała dziecka. A jednocześnie zwrócić mu uwagę, że na co dzień nosimy ubrania, dzięki którym wyglądamy ładniej i chronimy się przed zimnem. Warto opowiedzieć dziecku, w jakich miejscach nagość jest dozwolona – na przykład na plaży, w łazience czy saunie, a w jakich należy okrywać ciało. Nagość rodzica w saunie będzie czymś innym niż nagość w domu. Demonstrowanie nagości przez rodziców na co dzień, na przykład chodzenie nago po mieszkaniu, może w późniejszym wieku spowodować u dziecka wycofanie, rezygnację z jakichkolwiek myśli i działań o podtekście seksualnym. Albo przeciwnie – może rozbuchać dziecięcą seksualność i doprowadzić do tego, że dziecko nie będzie w stanie nawiązywać relacji, które nie są nasycone seksem. Edukacja w zakresie demonstrowania ciała wyznacza granice między dorosłymi a dziećmi, między osobami bliskimi a obcymi. Jest to moment, kiedy dziecko uczy się różnych zasad, na przykład dowiaduje się, że nie można poślubić brata lub siostry.

Zabawa w doktora

Kolejną grupę zachowań seksualnych małych dzieci stanowią zabawy erotyczne. Dziecko bawi się w lekarza, w rodzinę – w tatę i mamę. Zabawy służą zaspokojeniu ciekawości i zdobyciu wiedzy, a także stymulują, dostarczają przyjemności i pozwalają na ekspresję seksualną w kontakcie z rówieśnikami. Najczęściej polegają na oglądaniu narządów płciowych u obojga płci, ich dotykaniu, odgrywaniu roli „małżeństwa”, rzadziej na imitowaniu współżycia seksualnego w ubraniu, a jeszcze rzadziej nago. Zabawy „w doktora” wynikają z chęci poznania odmienności budowy płci. Nie ma w nich nic złego, jeśli dzieci są w tym samym wieku i nie robią sobie krzywdy. Przestaną to robić, gdy zaspokoją ciekawość. Dlatego najlepiej takich zabaw nie zauważać, bo gdy już zauważymy, musimy jakoś zareagować. Można przy okazji spokojnie zrobić wykład o intymności, dorastaniu i seksualności. Jeśli okażemy zaskoczenie lub potępienie, wówczas seks dla dziecka staje się czymś mrocznym i złym, co nie wpływa pozytywnie na jego rozwój psychoseksualny.
Czasem podczas zabaw dziecko powtarza przeżyte sytuacje traumatyczne. Może wówczas ujawniać szczegóły, które wykraczają poza to, co mogło zaobserwować w relacji między matką i ojcem. Nakazuje innemu dziecku, co ma robić. Obiecuje, co mu da, jak to zrobi. Taka zabawa wzbudza w dziecku wiele emocji, w tym negatywnych – lęk, złość. Jeśli rodzaj zabaw wykracza poza normę rozwojową, a dziecko po jej zakończeniu płacze, drży i chowa się, jest to sygnał, że trzeba mu pomóc.
Dziecięca twórczość obejmuje również wykonywanie rysunków, lepienie, rymowanie, układanie wierszyków o treściach seksualnych. Pozwala to dzieciom na bezpieczne, zabawowe wyrażenie i zaspokojenie zainteresowań treściami seksualnymi. Należy pamiętać, że podobnie jak w przypadku zabaw erotycznych, twórczość dziecka może pełnić funkcje diagnostyczne i odzwierciedlać traumatyczne doświadczenia dziecka. Ważnym sygnałem dla dorosłych może być powtarzanie się rysunków, na których widać seks oralny dorosłego mężczyzny z dzieckiem, łzy, chmury, krew. W razie wątpliwości rodzice powinni zgłosić się po pomoc do specjalisty (psychologa, seksuologa).

Czemu chłopcy mają siusiaka?

Wcześniej czy później dzieci zaczynają zadawać rodzicom trudne pytania: „Skąd się wziąłem? Czemu chłopcy mają siusiaka, a dziewczynki nie? Dlaczego oboje rodzice muszą być, aby powstało dziecko?”. Rodzice, słysząc takie pytania, często są skonsternowani. Wpadają w popłoch: jakich słów użyć, jak dziecku odpowiedzieć? Największą potrzebę szczerej rozmowy z rodzicami na tematy z dziedziny seksualnej dziecko odczuwa w wieku 9-10 lat. Ważne, by rodzice umieli rozmawiać z dziećmi na tematy, które je aktualnie interesują, nie unikali rozmów o seksualności. Fakt, że dziecko pyta o seks, nie świadczy o nadmiernym zainteresowaniu tą dziedziną życia, ale o tym, że po prostu jest ciekawe i chce poznać fakty. Kiedy dziecko dopytuje o szczegóły, nie należy unikać rozmowy i udzielać wymijających odpowiedzi. Można na przykład powiedzieć tak:
„Aby powstało dziecko, potrzebny jest mężczyzna i kobieta. Mężczyzna ma narząd (siusiaka, penisa), którym wprowadza do ciała kobiety (poprzez pochwę) nasienie. Jeśli nasienie połączy się w ciele kobiety z malutkim jajeczkiem, powstaje zarodek, z którego rozwinie się dziecko. Będzie ono rosnąć u mamy w specjalnym worku z mięśni zwanym macicą. Czasem ludzie się przytulają i nie mają wcale dzieci. Kobieta co miesiąc ma jedno jajeczko gotowe do zapłodnienia. Jeśli jajeczko nie spotka się z nasieniem, wylatuje z organizmu i wtedy nie dochodzi do zapłodnienia i nie ma dzidziusia”.
Pytania dziecka mogą wynikać z czys­tej ciekawości, ale mogą być również przejawem potrzeb emocjonalnych – szukaniem wsparcia, uspokojenia, wyjaśnienia trudnych i niezrozumiałych kwestii związanych z seksualnością. Pamiętajmy, że rozmowa o seksie, to rozmowa o miłości. Ważne, aby rodzice podkreślali rolę czułości i wzajemnej fascynacji, a nie koncentrowali się tylko na informacjach technicznych. Dzieciom potrzebne jest przekonanie, że rodziców łączy coś silnego, dobrego i trwałego. To daje im poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Nie wahajmy się więc powiedzieć, że kiedy mama z tatą się kochają, to jest im dobrze. Im dziecko jest starsze, tym istotniejsze, aby dopytywać o jego własny pogląd na ten temat: co o tym myśli, co słyszało, czego chciałoby się dowiedzieć.
Akceptacja rozwoju seksualnego dziecka przez rodziców może znacząco ułatwić zdobycie wiedzy o jego zachowaniach erotycznych, dzięki czemu możliwe będzie rozróżnienie, czy są one normą rozwojową, czy wymagają interwencji i pomocy. Rodzice, którzy unikają rozmów na tematy seksualności z dziećmi, bo nie akceptują tej sfery ich rozwoju, bagatelizują ją, zabraniają pewnych zachowań, mogą mieć dużą trudność w poznaniu intencji dziecka, co może budzić obopólny niepokój oraz znacząco wpływać na rozwój seksualny dziecka w przyszłości.

http://www.charaktery.eu/...d-malenkosci/1/




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
Gatka Wysłany: 2009-07-07, 10:51   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
U nas na razie niewiele padło na ten temat. Najpierw różnice anatomiczne, ale to proste ;) Ostatnio Alek zaskoczył mnie pytaniem "a prawda że ja mam tu jajka?" (pewnie z przedszkola) a potem "a ty gdzie masz jajka" więc powiedziałam że w brzuchu. Że panie mają w brzuszku, a panowie pod siusiakiem. Wie o pępowinie i o opuszczaniu brzucha w szpitalu u pana doktora. I tyle. Staram się podążać za pytaniami i mówić tyle ile trzeba na daną chwilę żeby zaspokoić ciekawość. O złym dotyku jeszcze nie mówiłam :kwasny: jakoś zabrać się nie mogę tym bardziej że walczyliśmy ostatnio ze stulejką.




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group