Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Pierniczki - równiez świąteczne
Autor Wiadomość
kronikarz Wysłany: 2007-12-22, 12:35   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
kronikarz


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1564
Skąd: Płock
WOW, Beata! Zdolniacha z ciebie :)
 
 
 
campari
[Usunięty]
Wysłany: 2007-12-22, 12:51   


:D

biorac pod uwage, ze piekarnik mi wysiadl to napewno... chatke pieklam w piwnicy :cool2:
 
 
aniobelek Wysłany: 2007-12-22, 13:49   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje
Laurkowa i Karinkowa mamusia


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1891
super, troche smartisow i gumisiow trzeba bylo przykleic na lukier,bardziej kolorowo by bylo.
 
 
 
Noa Wysłany: 2007-12-22, 13:50   

Forumowy wyjadacz
sweet kitty


Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 2302
Skąd: Ziemia
super chatka :) :)





Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
G.B. Shaw
 
 
campari
[Usunięty]
Wysłany: 2007-12-22, 14:16   


aniobelek napisał/a:
troche smartisow i gumisiow trzeba bylo przykleic na lukier,bardziej kolorowo by bylo.
a ja wlasnie nie chcialam... chcialam wlasnie tak, inne pierniczki sa kolorowe, a ta chatke chyba zapakuje w folie i dam w prezencie ulubionemu tesciowi ;)



 
 
monique7 Wysłany: 2007-12-22, 17:07   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1393
Skąd: dziki zachód
Beata, cudna chatka :)




Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie zabrać.
 
 
campari
[Usunięty]
Wysłany: 2007-12-22, 17:10   


dzięki :)
 
 
annkula Wysłany: 2007-12-22, 18:06   
Rodzina głoduje, bo ja netuje
taka-ja


Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1570
jestem pod wrażeniem :)




czasami potrzeba odrobiny szaleństwa, by postawić kolejny krok
 
 
aniobelek Wysłany: 2007-12-22, 21:28   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje
Laurkowa i Karinkowa mamusia


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1891
jak dla mnie wyzsza szkola
 
 
 
campari
[Usunięty]
Wysłany: 2007-12-22, 22:25   


aniobelek, mam wrazenie, ze humoru nie masz...
jesli masz taka wole to ta chatka moze byc szkola, kosciolem, albo burdelem... wolna wola, nie o to chodzilo... zrob sama i pokaz mi jak TY to widzisz ok? :]
mi sie podoba taka jaka jest tym bardziej ze byla robiona w iscie spartanskich warunkach, wkurzona musialam dokonczyc go, i nawet nie chcialo mi sie go ozdabiac, ale co ja sie tu tlumacze. Mi sie podoba i jestem dumna... reszta nie musi :P
 
 
kropka75 Wysłany: 2007-12-22, 22:52   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 42
Dołączyła: 06 Lis 2007
Posty: 355
Skąd: Bytom
oj ładna chatka :) się napracowałaś... !!




Nigdy nie mów Nigdy !
 
 
campari
[Usunięty]
Wysłany: 2007-12-22, 23:39   


dzieki :)
 
 
aniobelek Wysłany: 2007-12-23, 13:29   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje
Laurkowa i Karinkowa mamusia


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1891
campari napisał/a:
aniobelek, mam wrazenie, ze humoru nie masz
wrecz przeciwnie.to co napisalam bylo pochwala bez zadnego podtekstu, wiec nie masz sie czego doszukiwac.dla mnie takie wypieki sa poprostu wyzsza szkola bo sama bym w zyciu czegos takiego nie dala rady zrobic.juz sie uspokuj i nadal badz dumna bo masz z czego.
 
 
 
corgi Wysłany: 2008-10-18, 20:31   Pierniczki świateczne leżakujące

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 1308
Chyba czas zagnieść ciasto na pierniczki wg Kerali. Do grudnia ciasto powinno dojrzeć.

A tu przeklejam cytat postu Kerali z "G":
-----------------------------------------------------------
"Najpierw PIERNIK. Przepis na ten piernik ma b. długa historię wirtualną i jeszcze dłuższą realną. Wstęp jest konieczny. Opracowała ten przepis babcia niejakiej Silije ze starego eDziecka (jeszcze przed czasami Agory). O jego genialności swiadczą następujące fakty:
- podbił całe eDziecko
- podbił resztę sieci
- a w zeszłym roku chamsko ukradła go "Kuchnia" i zamieściła na swoich łamach
Prawdziwe jednak autorstwo należy do babci Silije, co nalezy stanowczo podkreslić. I jako "piernik babci Silije" zostanie on Wam podany.
Piernik ten- oprócz wielkiej rzeszy fanów, a zapewniam, że zjada się go do ostatniego okruszka, a ilość fascynatów rośnie z roku na rok- posiada jeszcze tę tajemniczą właściwośc, że robi się go przynajmniej 3 tygodnie przed spozyciem, a samo ciasto może stać nawet rok. Rekordzistka trzymała ciasto w lodówce 18 miesięcy. Piernik wyszedł przedni. Zresztą ja sama nie dalej jak miesiąc temu odkryłam zapas już upieczonych pierników z zeszłych Świąt- były pyszne i miękkie.
Do rzeczy i do dzieła.
Potrzebujecie:

1/2 LITRA MIODU
3 JAJKA
1/2 SZKLANKI MLEKA
3 PŁASKIE ŁYŻKI SODY OCZYSZCZONEJ
2 SZKLANKI CUKRU
1 KOSTKĘ SMALCU
1 KG MĄKI
SZCZYPTĘ SOLI
1 PACZKĘ PRZYPRAWY DO PIERNIKÓW
ale to nie wystarczy, wiec dodatkowo: CYNAMON, GAŁKA, KARDAMON, GOŹDZIKI ETC. Wszystkich przypraw ma wyjść 1/2 szklanki

Miód, cukier i smalec rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu. Sodę rozpuszczamy w mleku. Do dużej miski wsypujemy mąkę, przyprawy i sól. Kiedy smalec, miód i cukier nieco przestygną wlewamy je do mąki, dodajemy mleko i jajka i wyrabiamy rękami na miękką masę. Następnie miske przykrywamy luźno folią lub ręcznikiem i odkładamy na dwór, na balkon lub do lodówki. Niech sobie ciasto dojrzeje.
Po kilku tygodniach ciasto wyjmujemy, wałkujemy (niezbyt cienko) i wycinamy z niego przeróżne cudeńka (kto ma dzieci niech je zaprzęgnie do pracy- będą zachwycone). Pieczemy ok. 15 minut w temp. 180'C.
Po upieczeniu i udekorowaniu (lukier, pisaki, posypka itd- tu pomoc dzieci tez jest niezbędna) pierniki wkładamy do pudełka i leciusieńko skrapiamy wodą. Po trzech dniach są idealnie miękkie i pyszne. Twarde też są zresztą pyszne

Ja swoją porcję ciasta zrobiłam już dziś, oczywiście z podwójnych proporcji Po pierwsze dlatego, bo surowe ciasto jest prima i zawsze je wyjadam prosto z miski , a po drugie dlatego, bo pierniki cieszą się takim powodzeniem, że jedna porcja ciasta to za mało.
Tak więc do roboty i smacznego życzę. "

"1. Nie należy się absolutnie przejmowac konsystencją ciasta. Ono ma być półpłynne, lejące i w ogóle może występować pełna rożnorodność stanów skupienia. Tak ma byc. Przez te kilka tygodni mąka spęcznieje, a jak uznacie, że mimo to jest za rzadkie to przy wałkowaniu po prostu dodacie trochę mąki i już. Ja tak zrobiłam w zeszłym roku. Im dłużej ciasto stoi tym lepiej się z niego wykrawa różne takie cudeńka typu aniołki i inne.

2. Może być balkon, sień i lodówka. Ważne jest tylko, aby miska była przykryta niezbyt szczelnie.

3. Grubo to znaczy około centymetra. Jesli zrobicie cały piernik (w sensie ciasto) to prawdopodobnie od razu będzie miękki i do jedzenia (bez leżakowania). Grubsze pierniki (takie dwucentymetrowe) tez są miękkie od razu po upieczeniu. A mówilam Wam już, że te pierniki świetnie sie wiesza na choince?
4. Ile wychodzi? Z podwójnej porcji wyszedł mi piernik i dwa pudła pierniczków (pudełka po butach)


Kerala

ps. po konsultacjach z innymi fankami donoszę: każda ma inny patent na grubość. Znam dziewczynę, która piecze siedmiomilimetrowe pierniki :lol: Inna znów upiera się przy 8m m. Ja robię centymetrowe. Wniosek z tego taki, że występuje pełna dowolność. Jednym ciasto sie rozlewa i dodają mąki, a inne mają od razu gęste (podejrzewamy, że zależy to od rodzaju i numeru mąki)."




Mój blog decoupage

Pomóżmy wyzdrowieć Kacperkowi - podaruj mu 1% swojego podatku
Ostatnio zmieniony przez Nabla 2009-01-06, 11:14, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
ewerla Wysłany: 2008-10-18, 20:41   

Forumowy wyjadacz
Bufetowa


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2552
Och tak. Chyba czas. Wlasnie dzis sie rozgladalam za przyprawami i artykulami dekoracjnymi. Jutro poszukam ile litrow miodu mam w domu.

I smalec musze kupic.



Mniam...




Tete

There is only ONE Ronnie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group