Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy wychowawcze?
Autor Wiadomość
cattalina Wysłany: 2009-04-28, 08:03   Problemy wychowawcze?

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Nie znalazłam podobnego wątku, jeśli jest, przepraszam za założenie.

Zaczynam się martwić zachowaniem synka.
Chodzi o to, że nie słucha mnie.
Wszelkie zakazy ma w nosie, prośby o zrobienie czegoś nie skutkują.

Jesteśmy np na spacerze - ja mówię idziemy tam, on nie, idzie w inną i nawet się nie obejrzy. Nie pomaga wołanie, namawianie, tłumaczenie.

Plac zabaw. Nie ma czegoś takiego, że musimy już iść, przyjdziemy po obiadku i takie tam. Nie, on chce zostać, jest histeria i siłowanie, wyrywanie się , itd.

Mówię: proszę, posprzątaj klocki, idziemy spać. To się śmieje i ucieka.
Zachowuje się tak jakby mnie nie słyszał.

Jedynie czasem uda się cos wyegzekwować, jak mówię, że mu pomogę - no i pomagam.

Kuzynka ma młodszego synka o pół roku, opowiada, że działa i nich sadzanie malucha na krzesełku, tłumaczenie że zrobił źle i co, potem on siedzi minutę, przychodzi i daje mamie buziaka.
Spróbowałam, jak gadam do nieg to się kręci. Jak ma siedzieć, to zwiewa.

Najgorsze jest poczucie totalnej olweki tego co ja mówię.
Ratunku, bo mam już kiepskie wizje przyszłości.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-04-28, 08:28   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
cattalina, :tulam: dopadł was "bunt dwulatka" - po prostu.
Da się przeżyć ale wymaga to dużo samozaparcia i zaciskania zębów a przede wszystkim konsekwencji.
Wg mnie to najważniejszy chyba bunt, bo późniejsze opierają się na wypracowanych wcześniej zachowaniach. Nam niestety nie udało sie być bardzo konsekwentnym i mamy tego aktualnie efekty w postaci wzmocnionej wiekiem 5 lat ;)




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Blutka Wysłany: 2009-04-28, 08:50   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Bunt dwulatka w postaci klasycznej. ;)
Ja ignoruję histerie - jak coś wymusza krzykiem, to nie dostanie, jak coś zrobi dobrze albo jak zrobi, o co go poproszę, jest bardzo chwalony. Nic lepszego nie wymyśliłam i mam nadzieję, że minie. ;)
 
 
cattalina Wysłany: 2009-04-28, 09:02   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Ale co robić, gdy on totalnie olewa co mówię?
Np rozrzuca płyty, majstruje przy kompie. Mówię: nie wolno. On dalej swoje. I tak w kółko - ma mnie głęboko.........
mam do skutku gadać? zabierać go siłą np od kompa?

Albo : pozbieraj klocki, a on wsiada na auto i sobie jeżdzi. Mam gadać do uśmiechniętej smierci czy jak?
Serio nie wiem co robić, bo zaczyna mnie ogarniac totalne wkurzenie.........a jestem przeciwna krzykom, a już zwłaszcza klapsom, itd..............

Nie wiedziałam, że to takie trudne. Chcę, żeby był dobrze wychowany i nie był takich akcji, bo może być mi naprawdę trudno.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Gatka Wysłany: 2009-04-28, 09:09   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
Bunt dwulatka :) Ja miło wspominam :)
Doradzę konsekwencja i tylko to.
Na placu zapowiadasz że zaraz idziemy, potem pakujesz do wózka o olewasz histerię. A niech ryczy, ale nauczy się że z mamą nie wygra ;)
W zbieraniu klocków nie pomogę, genaralnie nie pamiętam na ile dziecko 1.5 roczne jest kumate, ale u nas działało "pomóż mi posprzątać, wrzuć TEN klocek, a ja wrzucę ten"
Przy płytach - odebrałabym płyty, albo zmieniłam mu pomieszczenie a tamto zamknęła. Pewnie że będzie ryczał. Ale nie ustępuj. Powodzenia :)

edit. w tym wieku gadanie nie działa. Możesz sobie gadać ale przy okazji działaj - ograniczając pole manewru, czy zabierając rzecz niedozwoloną. Jeśli nie ma histerii da się odwrócić uwagę. Jeśli już jest - przeczekać.




Pomóż TASI
A,E,M,K.

Ostatnio zmieniony przez Gatka 2009-04-28, 09:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Blutka Wysłany: 2009-04-28, 09:10   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Jeśli młody gdzieś nie powinien być a nie chce odejść sam, to zabieram siłą - jak ryczy, to ignoruję, w końcu mu przechodzi.

Jak nie chce pozbierać klocków, to olewam, bo nie bardzo jeszcze mogę się z nim na tyle dogadać, żeby mu tłumaczyć, czemu ma pozbierać klocki i co będzie, jak nie pozbiera - związki przyczynowo-skutkowe (jeśli chodzi o skutek odległy, np. nie obejrzysz przed snem bajki) są chyba dla niego jeszcze zbyt skomplikowane - z nauką niektórych rzeczy czekam po prostu na moment, w którym będę NA PEWNO wiedziała, że on rozumie, czego od niego chcę.

Generalnie ja się chyba tym wszystkim mniej stresuję - egzekwuję tylko to, co wiem, że zakuma i wraz z jego rozwojem wprowadzam nowe "lekcje".
 
 
patt Wysłany: 2009-04-28, 09:12   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 3161
Skąd: z choinki
cattalina napisał/a:
Np rozrzuca płyty, majstruje przy kompie. Mówię: nie wolno. On dalej swoje. I tak w kółko - ma mnie głęboko.........
mam do skutku gadać? zabierać go siłą np od kompa?

Ja bym zabrała od komputera. Nawet na siłę. Ryki albo bym olała, albo próbowała odwrócić uwagę. Robię tak w przypadku gdy Maciek majstruje przy piekarniku.

cattalina napisał/a:
Albo : pozbieraj klocki, a on wsiada na auto i sobie jeżdzi.

Jeżeli Maciek ewidentnie nie chce sprzątać to go nie zmuszam (jeszcze ;) ). Najczęściej jednak to wygląda tak, że sprzątamy razem: raz mama, raz Maciuś i daje to niezłe efekty.

Jeżeli chodzi o plac zabaw bardzo staram się być konsekwentna. Czyli jeżeli mówię Maćkowi, że zjeżdża ostatni raz, to choćby się waliło i paliło zjeżdża ostatni raz. I tak samo albo ryki olewam albo odwracam uwagę.
 
 
cattalina Wysłany: 2009-04-28, 09:15   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
kKurczę, ja mam stres przed takim "zabieraniem" na siłę, bo sobie myślę, jaka zołza ze mnie...........
Ale pewnie macie rację. Konsekwencja. I spokój - tylko to nas uratuje.

A z tymi klockami to jest tak, że było już fajnie i on je chętnie zbierał. Oraz układał zabawki na półkach.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-04-28, 09:18   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
cattalina,
pozabieraj wszystkie rzeczy na których tobie zależy albo przynajmniej przełóż w miejsce niedostępne dla małego. To po pierwsze.
Będzie histeryzował strasznie i z dużym uporem, włącznie nawet z rzucaniem się na podłogę (u nas na szczęście tylko małe epizody zdarzały się). Ignorancja tego co mówisz to norma - z resztą to nawet nie ignorancja a testowanie odporności rodzica. Małego to będzie bawiło a ciebie może nawet doprowadzało do nerwowej histerii, bo dziecko robi to z pięknym uśmiechem na ustach :hyhy:




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
cattalina Wysłany: 2009-04-28, 09:20   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
MarMaja napisał/a:
Małego to będzie bawiło a ciebie może nawet doprowadzało do nerwowej histerii, bo dziecko robi to z pięknym uśmiechem na ustach


Czy Wam też najgorsze przekleństwa przychodziły do głowy?




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Gatka Wysłany: 2009-04-28, 09:26   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
cattalina napisał/a:
MarMaja napisał/a:
Małego to będzie bawiło a ciebie może nawet doprowadzało do nerwowej histerii, bo dziecko robi to z pięknym uśmiechem na ustach
Czy Wam też najgorsze przekleństwa przychodziły do głowy?

Oczywiście :rotfl: I zawsze mówię, że jestem "wredną" matką, ale AL chodzi jak w zegarku. Jasne że małe bunty i testowanie mamy się jeszcze zdarzają. Ale mogę sobie medal albo nawet pomnik postawić za to że dwa lata temu byłam konsekwentna :D

aha - sprzątanie kuleje do dziś. Albo raczej kulało do czasu kiedy kilka tygodni temu zapowiedziałam, że zabawka która przed spaniem nie znajdzie swojego "garażu" ląduje w piwnicy. Teraz jest porządek aż miło ;) ale i tak nie zmuszam go do sprzątania całego pokoju tylko "pomagam" mu. Tylko że do czterolatka gadaniem trafisz, do dwulatka niekoniecznie ;)




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
kometa Wysłany: 2009-04-28, 17:08   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
ja bym chyba chetnie do tego buntu dwulatka wrocila :rotfl:





 
 
margo Wysłany: 2009-04-30, 11:29   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2593
kometa napisał/a:
bym chyba chetnie do tego buntu dwulatka wrocila


a co teraz jest jeszcze gorzej?








 
 
MarMaja Wysłany: 2009-04-30, 11:45   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
margo napisał/a:
kometa napisał/a:
bym chyba chetnie do tego buntu dwulatka wrocila


a co teraz jest jeszcze gorzej?
jakby to powiedzieć...
później działanie jest bardziej wyrafinowane i lepiej zakamuflowane :hyhy:
i te nie kończące się np. u nas "ale mamo!!! ja nie chciałam", przepraszanie i za 3 minuty robione to samo z premedytacją ;)

mama 5-latki :masakra:




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Ulusia Wysłany: 2009-04-30, 12:09   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1267
Skąd: Piaseczno
MarMaja napisał/a:
margo napisał/a:
kometa napisał/a:
bym chyba chetnie do tego buntu dwulatka wrocila


a co teraz jest jeszcze gorzej?
jakby to powiedzieć...
później działanie jest bardziej wyrafinowane i lepiej zakamuflowane :hyhy:
i te nie kończące się np. u nas "ale mamo!!! ja nie chciałam", przepraszanie i za 3 minuty robione to samo z premedytacją ;)

mama 5-latki :masakra:

MarMaja wiedziałam że na pocieszenie można liczyc ;)
Dzisiaj prawie udusiłam na zakupach swojego zbuntowanego dwulatka i przez całą drogę powtarzałam sobie że nie biję dzieci :hyhy: :masakra:






 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group