Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co robi tata?
Autor Wiadomość
silenca Wysłany: 2009-05-19, 12:55   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 820
Skąd: wyspy polskie
Mój mąż potrafi przy Jagodzie wszystko i od początku, choć usypianie to była moja działka, nie brzydzi się i generalnie kiedyś powiedział, że chętnie poszedłby na macierzyński, tylko karmić piersią nie umie ;)

Na dziś, nawet usypianie jest czasem z tatą, w ogóle Jagoda go wielbi, jak pojawia się na horyzoncie to jest tylko tata, mama "nunu" nie może przewinąć czy teraz wysadzić, ubrać.

Ostatnio ich zostawiłam na weekend i pojechałam w siną dal i świetnie sobie poradzili, mąż nawet mówił, że super odpoczął, jedynie obiady musiałam im na zapas nagotować, bo gotowania to on się nie tyka ... byłoby już zbyt pięknie.
Żeby nie było idealnie, to on ma wady, serio.
Fakt, że dużo pracuje, ale kiedy jest w domu to jest przede wszystkim tatą aż Jagoda pójdzie spać.

Zdarzało się jednak czasem, że nie umiał zareagować na jej wybryki wychowawczo i dochodziło do spięć między nami i wiecie co?
W żłobku zorganizowano warsztaty dla rodziców "Dobry rodzic-Dobry start" i mój mąż się na nie zapisał i chodzi - jedyny tatuś :hyhy: (języka dwulatka powiedział, że nie przeczyta, bo nie ma czasu ;) ) ... bacznie też analizuje zachowania Jagody co mu piszę na plus, że się tym ze mną dzieli i gadamy






A ja szyję sobie czasem ...
 
 
asik
[Usunięty]
Wysłany: 2009-05-19, 13:56   Re: Co robi tata?


Anirrak napisał/a:
Oczywiście, że natchnął mnie partyjny wątek (przepraszam - ale mimo zakazu uczestnictwa czasami podczytuję) i po jego lekturze po prostu mnie ciekawi, jak postrzegacie rolę ojca w wychowaniu dzieci?

Że tata kocha dziecię - to jasne :cool2:
Ale co w związku z tym: czy jest tatą od zabawy, czy także od "mokrej roboty"?
Czy zostaje sam z dzieckiem?
Czy je zna?
Czy rozumie?
Czy umie obsłuzyć (w sensie jedzenie, mycie, ubranie)?
Czy gdybyście zachoworwały i na tydzień trafiły do szpitala, to poradziłby sobie sam z dzieciakiem?


Dziewczyny uwielbiają zabawę z tatą i odwrotnie też - mąż robi to w ramach relaksu po pracy :)
Zostawać nie zdarza mu się często - powiedziałabym że wcale...
Rozumieją się doskonale.
Od jedzenia umywa ręce bo nie ma cierpliwości do tego.
Kąpie je i ubiera - nie ma z tym problemu.
Gdybym musiała go zostawić na tydzień to MUSIAŁBY sobie poradzić - innego wyjścia nie ma, ale wiem że dzieci byłyby czyste najedzone i zająłby się nimi bardzo dobrze. :)
 
 
tirana Wysłany: 2009-05-19, 14:53   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 405
u nas tata nie lubi gotować i ma problem z upilnowanie aby twinsy zjadły co zjeść mają. Resztę potrafi i wykonuje. Nigdy nie narzeka, nigdy się nie wymiguje... Zostaje sam jak wyjeżdżam na studia. Nawet rosół jak trzeba było ugotował i zjadliwy był :hyhy: także jest oki.




"Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś, a więc musisz minąć.
Miniesz, a więc to jest piękne!" W. Szymborska
 
 
 
smoli Wysłany: 2009-05-20, 20:18   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 37
Dołączyła: 09 Paź 2008
Posty: 1144
Skąd: z okolic stolicy
Mój mąż od urodzenia robi wszystko przy Małym. (oczywiście poza karmieniem piersią :-)
Naturalnie dzielimy się obowiązkami, ale nie ma takiej czynności, której by nie zrobił. Generalnie twierdzę, że jest lepszą matką niż ja. Ojciec jakich mało.
 
 
Ajuto Wysłany: 2009-05-21, 10:40   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: dzięki Brydzi :)
Wiek: 39
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 218
Skąd: Z Białej Łąki
Czy jest tatą od zabawy, czy także od "mokrej roboty"?
- od jednego i drugiego

Czy zostaje sam z dzieckiem?
- oczywiście

Czy je zna?
- podobnie jak ja

Czy rozumie?
- stara się zrozumieć Grzesia(ma swoje sposoby na niego-rewelacyjnie potrafi go wyciszyć i uśpić), bo z Maćkiem dogaduje się bez problemu

Czy umie obsłużyć (w sensie jedzenie, mycie, ubranie)?
- kąpiel jest jego domeną i wieczorne karmienie Maćka, bo Grzesia niestety nie może ;) , co do ubierania, to ubiera i przewija wszystkie siuśki i kupki, nawet rzygi posprząta

Czy gdybyście zachorowały i na tydzień trafiły do szpitala, to poradziłby sobie sam z dzieciakiem?
- jestem pewna, że tak - jedynie z praniem miałby lekkie kłopoty.




Nasza wesoła rodzinka


 
 
wioleczka3 Wysłany: 2009-05-22, 13:17   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 24 Paź 2008
Posty: 23
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Mój mąż też od poczatku robi wszystko przy córecze: przewija, kąpie itp.
Dobrze sie trafiło że jesteśmy obydwoje w domu. Bo powiem szczerze ze tak to chyba sama bym rady nie dała.
 
 
Matylda Wysłany: 2009-05-22, 14:11   Re: Co robi tata?

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Czy zostaje sam z dzieckiem?
Bez problemu, aż się zastanawiam, czy to nie on powinien był zostać z dziećmi w domu.
Czy je zna?
Bardzo dobrze, głównie dlatego, że pracuje dużo w domu i jednocześnie się nimi zajmuje.
Czy rozumie?
Tak samo jak ja.
Czy umie obsłuzyć (w sensie jedzenie, mycie, ubranie)?
To mąż głównie kąpie, jak tylko jest w domu to przy posiłku on karmi jedno dziecko, ja pilnuję drugiego. Ubiera, ale to ja muszę przygotowywać ubranka. Od samego początku mniej więcej tak jest, wszystkimi obowiązkami się dzieliliśmy.
Czy gdybyście zachoworwały i na tydzień trafiły do szpitala, to poradziłby sobie sam z dzieciakiem?
Jestem pewna, że tak, czasem wydaje mi się, że on lepiej poradziłby sobie sam niż ja.





FotoStwory
 
 
hanka Wysłany: 2009-05-22, 16:48   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 144
Skąd: Trójmiasto
smoli napisał/a:
Mój mąż od urodzenia robi wszystko przy Małym. (oczywiście poza karmieniem piersią :-)
Naturalnie dzielimy się obowiązkami, ale nie ma takiej czynności, której by nie zrobił. Generalnie twierdzę, że jest lepszą matką niż ja. Ojciec jakich mało.

mogę się nie regulaminowo podpisać :)




[img]
 
 
margo Wysłany: 2009-05-29, 19:11   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2593
Anirrak napisał/a:
czy jest tatą od zabawy, czy także od "mokrej roboty"?


jest tatą od zabawy, uwielbia sie bawic z Klaudia i widze ze sprawia mu to duza przyjemnosc, ale gdy trzeba to doprowadzi ja rowniez do porzadku!

Anirrak napisał/a:
Czy zostaje sam z dzieckiem?


czasem tak, po urodzeniu sie Huberta czesto zabiera Klaudie ze soba

Anirrak napisał/a:
Czy je zna?


tak

Anirrak napisał/a:
Czy rozumie?


bardzo dobrze

Anirrak napisał/a:
Czy umie obsłuzyć (w sensie jedzenie, mycie, ubranie)?


wszystko potrafi

Anirrak napisał/a:
Czy gdybyście zachoworwały i na tydzień trafiły do szpitala, to poradziłby sobie sam z dzieciakiem?


trafilam wlasnie przed porodem na tydzien do szpitala na patologie i maz spisal sie na6
robil doslownie wszystko przy malej i o dziwo mala nawet nie chodzila brudna!
i przywiazana do mnie - zawsze wszystko ze mna, jak mnie nie bylo nawet nie zaplakala








 
 
alguna Wysłany: 2009-06-16, 14:42   

Poważnie uzależniona
Starsza kobieta ;-P


Jak do nas trafilas?: z polecenia :-)
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3079
Anirrak napisał/a:
czy jest tatą od zabawy, czy także od "mokrej roboty"?


od zabawy, ale jak nie ma wyjścia to i z mokrą robotą sobie poradzi

Anirrak napisał/a:
Czy zostaje sam z dzieckiem?


Tak i ze starszym i z młodszą też juz zostawał, ja wtedy byłam w pracy.


Anirrak napisał/a:
Czy je zna?


tak

Anirrak napisał/a:
Czy rozumie?


starszego rozumie dobrze, z córka jeszcze różnie bywa

Anirrak napisał/a:
Czy umie obsłuzyć (w sensie jedzenie, mycie, ubranie)?


Starszego obsługiwał, ugotować nie ugotuje, ale za to doskonale umie cwanie załatwić dziecku jedzenie :cool2: (wkręci się na obiad, pójdzie do baru mlecznegi itp.)

Anirrak napisał/a:
Czy gdybyście zachoworwały i na tydzień trafiły do szpitala, to poradziłby sobie sam z dzieciakiem?


Co do tego nie mam wątpliwości, sprawdzian juz miał, po urodzeniu córki musiał sam zostać z synem w domu :)




M &M's

 
 
kociakocia Wysłany: 2009-06-25, 07:10   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
muszę przyznać, że mam cudownego męża, od początku jego rolą jest kąpanie dziecka i usypianie, w momencie kiedy wraca z pracy dużo obowiązków spada na niego, tak abym mogła się nieco zregenerować, ale wkońcu dziecko juz nakarmione, co tu wielkiego i ciężkiego go czeka, no nie? :-) w ten sposób zudował z małą bardzo bliskie relacje, ona nie widzi poza nim świata :-)

odnośnie gotowania, no to nie polegałabym na jego kulinariach, obawiam się, ze mala dostawałaby mniej więcej to samo każdego dnia gdyby mial gotowac :rotfl:




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
michałka Wysłany: 2009-06-25, 07:22   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: przypadkiem
Dołączyła: 27 Lut 2009
Posty: 8
Skąd: skądś tam
U mnie też mąż kąpie (ja pomagam), podaje butelkę po kąpaniu i usypia- to takie ich chwile w ciągu dnia. Poza tym dużo mi pomaga od samego początku. Od kiedy mały jest na butli często go karmi np w weekendy, ja mogę wtedy wyskoczyć na zakupy np.




 
 
kociakocia Wysłany: 2009-06-25, 07:31   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
no i .... to on małą w nocy karmił tak od ok 8mca, teraz to pić jej tylko podaje, spi od jej strony... :)




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
JOGA Wysłany: 2009-06-25, 07:39   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 836
Skąd: z chaty
tata zdecydowanie od wszystkiego
świetnie sobie radzi z dziećmi jak jestem na uczelni
zna dzieci doskonale
rozumieć rozumie choć nie zawsze, myślę, że to jednak kwestia chęci niż samego "rozumienia", On nie potrafi się postawić w sytuacji dziecka, ma z tym problem
ma jeszcze jedną wadę, nie specjalnie lubi\potrafi bawić się z dziećmi, tzn. jak już zacznie to całkiem dobrze mu to idzie ale to nie jest typ faceta siedzącego przy dziecku na podłodze i układającego klocki
gry, sport, książeczki, zabawa autkami zdalnie sterowanymi- to wychodzi mu najlepiej





 
 
kociakocia Wysłany: 2009-06-25, 07:41   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
mamy fantastycznych facetów :padam:




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group