Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Atakują mnie ślimaki
Autor Wiadomość
ilea   Wysłany: 2009-06-03, 11:40   Atakują mnie ślimaki

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
Macie jakiś sprawdzony sposób na pozbycie się tych stworów? Zeżrą wszystko, co napotkają na swojej drodze :masakra:
w ogrodzie plenią mi się pomrowiki plamiste i chyba winniczki, tylko jakieś takie niewydarzone i małe. Przy obecnej pogodzie wyłazi tego mnóstwo, zbieranie to rozwiązanie na krótką metę.
Czy macie jakieś sprawdzone preparaty?
A może nie miewacie takich niechcianych gości?
U mnie nawet jeże nie przerabiają takich ilości :masakra:




P.
 
 
madzik Wysłany: 2009-06-03, 12:31   

Starsza Kobieta


Wiek: 38
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 4014
ilea napisał/a:
w ogrodzie plenią mi się pomrowiki plamiste

U mnie w zeszłym roku była tego plaga. Mnożyły się w zastraszającym tempie. Nie zeżarły wszystkiego na działce tylko dzięki mojemu teściowi, który codziennie, kilka razy dziennie, zwykle wczesnym rankiem i wieczorem, brutalnie je mordował.
Je teoretycznie wystarczy posypać solą - jako że składają się niemal w całości z wody - to wtedy nikną. Ale to syzyfowa praca.

W tym roku już powoli teść z nimi zaczyna walczyć.

Pożyczę Ci mojego teścia, jak chcesz ;) (ale nie na długo, bo u mnie zapanują :hyhy: )

Szczerze powiedziawszy ciekawa jestem, czy jest na nie jakiś skuteczny sposób?...




Tomek Alek
 
 
Anna Wysłany: 2009-06-03, 12:37   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 07 Wrz 2008
Posty: 268
Skąd: znad morza
Sposób mojej babci - wkopać w ziemię duży pojemnik i wlać do niego piwo, które ślimaki uwielbiają. Tylko piwa musi być na tyle dużo, żeby ślimaki się w nim potopiły, a nie napiły ;)




Pozdrawiam
Ania

"Kot musi się wyspać, żeby jutro mieć siłę iść spać..."
 
 
ilea Wysłany: 2009-06-03, 12:37   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
madzik napisał/a:
Je teoretycznie wystarczy posypać solą - jako że składają się niemal w całości z wody - to wtedy nikną. Ale to syzyfowa praca.

robię to samo, z tym, że te z domkami topię w osolonej wodzie - wiem, jestem niehumanitarna, ale jak mam do wyboru ślimaki albo ogórki, to wybiorę ogórki
madzik napisał/a:
Pożyczę Ci mojego teścia, jak chcesz ;) (ale nie na długo, bo u mnie zapanują :hyhy: )

dogada się z moją mamą i założą firmę tępiącą ślimaki :rotfl:
koleżanką na sąsiedniej ulicy porozstawiała w ub. roku po działce talerze z piwem - w teorii ślimaki miały się w tym topić, efekt był taki, że zaczęły się schodzić hurtowo :masakra:
wniosek - wleźć na posesję nielubianego sąsiada i porozlewać piwo :rotfl:
Zależy mi na tym żeby stosowane środki nie były szkodliwe dla upraw...

EDIT:
Anna napisał/a:
Sposób mojej babci - wkopać w ziemię duży pojemnik i wlać do niego piwo, które ślimaki uwielbiają. Tylko piwa musi być na tyle dużo, żeby ślimaki się w nim potopiły, a nie napiły ;)

o to, to... właśnie... tyle, że to działa w drugą stronę też




P.
 
 
ilea Wysłany: 2009-06-03, 12:54   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
sinusoida napisał/a:
Dziewczyny, nie lepiej spróbować któregoś ze środków w granulkach?

tyle, że nie wszystkie są skuteczne, czy ktoś przetestował skuteczność takowych?




P.
 
 
Magae Wysłany: 2009-06-03, 12:59   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
Miss Ilsa


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 497
ilea napisał/a:
sinusoida napisał/a:
Dziewczyny, nie lepiej spróbować któregoś ze środków w granulkach?

tyle, że nie wszystkie są skuteczne, czy ktoś przetestował skuteczność takowych?

Testował - "Ślimakol". Po paru godzinach od wysypania przy największych ślimakowych miejscach spotkań liczba żywych mięczaków uległa poważnemu zmniejszeniu :hyhy:




 
 
erelef Wysłany: 2009-06-15, 19:25   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 6
hej :-) jestem tu zupelnie nowa, ale ogrod to moja pasja :-) walcze ze slimakami i wiem juz trioszeczke, co je odstrasza: granulki ze sklepow, tak! to je zabija, ale oprocz tego sprawdza sie popiol, np. z grilla, albo z kominka ( to ich nie zabija!), a takze wiorki z drewna!
 
 
ihasia Wysłany: 2009-06-19, 05:48   

Temat po temacie, a bałagan w chacie
Stara malenka


Jak do nas trafilas?: po omacku
Wiek: 39
Dołączyła: 12 Cze 2008
Posty: 232
Skąd: furtka w waldzie.
Uwazajcie na granulki typu slimakol- jesli macie w domu psa lub kota. Ten preparat jest dla zwierzat bardzo niebezpieczny.

Cytat:
Trutki na ślimaki zawierają często pochodne kumaryny - jest to trutka stosowana do zwalczania szczurów. Powodujaca brak krzepliowsci krwi.
Trutka na ślimaki Slimakol
zawiera Metaldehyd
Metaldehyd: tzw. suchy spirytus, nie rozpuszczalny w wodzie. Stosowany często jako moluskocyd, rodentycyd, też w kostkach do maszynek spirytusowych. DL50 szczur 200-600 mg/kg, psy 40-50 mg/kg. DL100 psy 100 mg/kg, konie 60, bydło 200 mg/kg. wchłania się bardzo szybko z p.pok. W żołądku ulega hydrolizie do aldehydu octowego – lokalne działanie drażniące - wymioty, po wchłonięciu pobudza a potem poraża OUN. Bardzo szybko przekracza barierę krew mózg i ulega kumulacji w OUN. Metabolizm powolny do kwasu octowego. Mechanizm działania nie poznany, prawdopodobnie hamuje transport elektronów, hamuje syntezę GABA i zmniejsza koncentrację serotoniny i noradrenaliny w OUN. Sekcyjnie stwierdza się przekrwienie wątroby, nerek i płuc, wybroczyny w p.pok. zmiany degeneracyjne w OUN (zwojach nerwowych mózgu) i w wątrobie. Objawy występują po kilku minutach do 3 godzin (zależnie od szybkości hydrolizy): wymioty, wodniste biegunki, ślinotok, pocenie, przyspieszenie oddechów i duszność, tachykardia, wzrost pobudliwości, potem depresja, brak koordynacji ruchów, ciągłe drżenie mięśni i gwałtowne skurcze kloniczne – napadowe, które u psów nie są wywoływane przez bodźce zewnętrzne a u kotów tak. Występują charakterystyczne ruchy pływackie (brak sztywności mięśni), może dochodzić do bezdechu. Charakterystyczny dla kotów jest oczopląs. Bardzo gwałtowny wzrost temperatury (42,5‘C). W ciągu kilku minut może być śmierć (tzw. śmierć wczesna) na skutek zatrzymania oddychania i porażenia ośrodka naczynioruchowego, utrata przytomności. Śmierć późna - po 2-3 dniach – w wyniku niewydolności wątroby.
Terapia: objawowa: leki przeciwskurczowe (barbiturany, BDA, metokarbamol – i.v. 150 mg/kg, max 2-3 ml/min), kontrola temperatury ciała, L-cysteina, witamina C, B1, B12.


Forum Border Collie.




Oj mopsik malusi, skoro szczeka na slonia- jak silny byc musi!
 
 
Dzej Wysłany: 2009-06-19, 15:24   

Starsza Kobieta


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 4769
Nie mam nic mądrego do napisania, chciałam tylko powiedzieć, że z niezidentyfikowanych powodów tytuł doprowadził mnie do ataku śmiechu :rotfl:




"Każdy cytat w Internecie wygląda na prawdziwy" Józef Piłsudski

 
 
ilea Wysłany: 2009-06-19, 15:26   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
Dżej, śmiech to zdrowie - co powiedziawszy idę polować, bo niestety, póki co to jedyny skuteczny sposób :sick:
Dodaję, że polowanie polega na zbieraniu ich - fuj!




P.
 
 
erelef Wysłany: 2009-06-19, 21:47   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 6
ale te granulki naprawde dzialaja! moze nie sa zbyt "humanitarne" ale: albo warzywa albo slimaki ;-) skadinad przepyszne,jesli winniczki :-))))
 
 
erelef Wysłany: 2009-06-19, 21:48   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 6
a koty i psy unikaja ich jak ognia ;)
 
 
Netula Wysłany: 2009-07-12, 18:15   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2185
Skąd: Slask
ja uzywam z Brosa Sanacol i slimiaki szybko po nim padaja. Polecam. U nas za200g placilam 11,50
 
 
ilea Wysłany: 2009-07-12, 18:38   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
Netula, a ma to jakiś wpływ na rośliny? Chodzi mi o to, czy nie są potem szkodliwe?
ja póki co dalej tępię je ręcznie - bo jakoś wolę zbierać je żywe a nie jako padlinę. Powoli mi się to nudzi, więc coś kupię i chyba padlinę będę zbierać. Wolałabym je jakoś odstraszyć :(




P.
 
 
Ardabil Wysłany: 2009-07-12, 22:58   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 631
Skąd: nie pamietam
U moich rodziców dzieciaki zbierają ślimaki. Dziś był konkurs kto zbierze więcej. Potem ślimaki wylądowały na łące za piaskową drogą, więc może nie wrócą. Przy dzieciach jakoś trudniej je tępić brutalniej.
Ale rzeczywiście w tym roku wysyp niesamowity.




:police:

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group